Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 538
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Iskierka tak sobie, ale Ania ledwo żyje, synuś przyniósł ze szkoły wirusa żołądkowego i Ania złapała... Współczuję :glaszcze:
Miałam wpaść do nich dziś, ale mnie wygoniła, żebym ja tez nie złapała...

Posted

Dziewusie moje!

Nie martwcie się, jest ok.
Dwa dni sikała na kartki papieru i krwi w moczu nie ma. Zachowałam "dowody" z datami i godzinami sików :evil_lol: A Iskra jest już chyba "naszą" dawną Iskrą :loveu:

Gorzej z nami... Noc była prze***na, Łukasz wstawał co chwilę, że boli go brzuszek, Kinga też wstała, bo jest jej niedobrze (była zdrowa:roll:) a ja spałam wszystkiego chyba 3 godziny, w związku z tym spóźniliśmy się do szkoły. To wirusek jak nic!
Dobrze zdrojeczko, że Cię pogoniłam...:shake:

Posted

Dałam dzisiaj "ciała" z Iskrą. Miałam rano jechać na badanie moczu i krwi, ale wieczorem nie schowałam michy i dzisiaj rano Iskra pożarła resztę karmy! Nie skojarzyłam faktów, że nie powinna jeść, bo jedzie na badanie krwi. I jeszcze się cieszyłam, że je, bo chuda jak szczapa.... No i nie pojechałyśmy..:oops::-(

Pojadę, malibku, w piątek a w środę 3 listopada jestem zapisana do okulisty na Sadybie i przy okazji zrobimy cytologię, ok?

Posted

[quote name='malibo57']DIFciu! I to w chorobie?! A co będzie, jak wyzdrowiejesz? Rozniesiesz w pył ....

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Jużem zdrowa! To jakaś podła trzydniówa była...:diabloti:

Posted

Oj Iskruniek, namartwiłam się przez Twoje choróbska... Podrzucę Twoje wyniki naszej pani doktor, może wymyśli jak Ci pomów...


DIF, tego dnia co zaczęło Ci się choróbsko planowaliśmy odwiedzić Iskiera (byliśmy w okolicy) ;)
Z doświaczenia pracownika przedszkola - na takie choróbka świetnie pomaga odgazowana cola i... biszkopty! Żadnych kleików, marchwianek i innych świnstw.

Posted

[quote name='ajlii']Oj Iskruniek, namartwiłam się przez Twoje choróbska... Podrzucę Twoje wyniki naszej pani doktor, może wymyśli jak Ci pomów...


DIF, tego dnia co zaczęło Ci się choróbsko planowaliśmy odwiedzić Iskiera (byliśmy w okolicy)
Z doświaczenia pracownika przedszkola - na takie choróbka świetnie pomaga odgazowana cola i... biszkopty! Żadnych kleików, marchwianek i innych świnstw.

Cola? :crazyeye: Fuj... to paskudztwo nie wstępu do mojego domu niezależnie od sytuacji! No...chyba, żeby udrożnić rury w kiblu! :evil_lol:

Iskra była na kontrolnym badaniu u okulisty. z oczkami jest ok. A ja właśnie sobie uświadomiłam, że nie dostałam wypisu z wizyty... zaraz dzwonię.

Iskra była również na USG jamy brzusznej i nerek. Okazało się, że ma ewidentny posterylkowy niedobór hormonów na co wskazuje posikiwanie i rozpulchniony kikut macicy. Po konsultacjach ma wdrożony na stałe Incurin oraz urino-vet i furagin (bo jest niewielki stan zapalny pęcherz moczowego i cewki.

Posted

malibo57 napisał(a):
Wyjatkowa:)
Czy ta ruda kita po lewej, to nasz biedny, tęskniący, zagłodzony Alf?:shock:



Tak! Zdążył wyleźć z obiektywu, bo przed chwilką bawił się z Pinezką, ale bez Iskry. Jak podeszła Iskra i zaczęła się obgryzać z Pinią to się normalnie obraził i poszedł w szmaty....
Tylko Ruda kita po nim została! :evil_lol:

Ale mogę Ci zrobić, Słonko, przyjemność i jak zajrzysz na wątek Alfa to może coś wstawię za chwilkę! ;):eviltong:

  • 3 weeks later...
Posted

Na wątku hotelowym wkleiłam kilka zdjęć z dzisiejszej zabawy na śniegu. Zajrzyjcie tam, bo jest kilka zdjęć Iskrzaka.

Iskra od dwóch dni ma zmienione "miejsce zamieszkania".
Oczywiście nadal mieszka w naszym salonie, ale w ogromnym transporterze.
I kompletnie nie rozumiem co się stało z "moim" psem.
Iskry po prostu "nie ma"!!! Tak się wyciszyła, że zaczynam się obawiać czy nie popadła w deprechę, że tak nią szargam.
Najpierw mieszkała na górze, potem przenieśliśmy ją na dół, najpierw miała drybeda różowego, potem w ciapki, gdzieś w międzyczasie posłanko z gąbki zdećko podniszczone.
Ale wystarczy, że zawołam "Iskra wychodzimy" zamienia się w dawną Iskrę i wychodzimy razem z drzwiami:diabloti: A na dworze szaleje jak zwykle czyli ... ekhm ... energicznie. Nadal sama sobie otwiera drzwi (niestety nie zamyka ich za sobą) i zachowuje się "normalnie" :evil_lol:

Ale jak tylko wejdziemy do domu znika w tym swoim kontenerku i jej nie ma!




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...