agata-air Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Oj tak Iskier ma specjalne miejsce w serduchu. Tyle za nią cierpienia a jednocześnie tyle w niej radości. Wydaje się wyluzowanym psem a jest tak wrażliwa. Imię Iskra wzięło się od iskierki nadziei bo taką miała w sobie Iskra w schronie gdy za wszelką cenę chciała wyjść... Ja się cieszę, że Ajlli jest zdecydowana na Iskierkę i odprawiam modły by mogły być razem jak najszybciej :) Ajlli a co do opowieści to jest kilka nieopisanych min. jak podróżowałam z Iskrą w różowych dziecięcych majteczkach pociągiem hehehehe Kiedyś Ci opowiem... Quote
malibo57 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Dziecięcych?! Przecież to były te najseksowniejsze na bazarze dworcowym:evil_lol: Quote
Hotel KADIF Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 [quote name='agata-air']Oj tak Iskier ma specjalne miejsce w serduchu. Tyle za nią cierpienia a jednocześnie tyle w niej radości. Wydaje się wyluzowanym psem a jest tak wrażliwa. Imię Iskra wzięło się od iskierki nadziei bo taką miała w sobie Iskra w schronie gdy za wszelką cenę chciała wyjść... Bo Iskra nienawidzi zamknięcia z dala od człowieka. Na początku zamykałam ją w kenelu, jak gdzieś wychodziłam. Jak zorientowałam się, że klatka jest dla niej traumą zamykałam ją po prostu luzem, w pokoju hotelowym. Ale tez nie było dobrze. Podrapała drzwi, pogryzła klamkę, zniszczyła ścianę. Wobec tego zeszła do nas, nad dół. Ma swój wieeelki transporterek w którym czuje się dobrze, bo tuż obok niej toczy się normalne, rodzinne życie. Śpi tam nawet wtedy jak nie musi a ja mam święty spokój, bo jak wychodzę i ją zamykam wiem, że czuje się bezpieczna. Nie wyje, nie piszczy i odkąd go ma bardzo się wyciszyła. Ale jak nikogo nie ma w domu musi być zamykana, niestety. Niedawno pojechałam z Mamą na zmianę opatrunku. Byłyśmy spóźnione, bardzo się śpieszyłyśmy i zapomniałam zamknąć transporterek w którym spała Iskierka. Jak przyszłyśmy.. matko! Obrus z ławy zwalony na podłogę, potłuczony, spadnięty wazonik, w kuchni rozwalone śmieci... Chwała bogu, że nic nikomu się nie stało. Że żaden pies nie wszedł w szkło ani nie doszło do pogryzienia, na co zawsze jestem bardzo uczulona po tym co zaszło między Ronią i Pinią. W 2008 roku Pinezka tak pogryzła Ronię, że ledwo ją dr. Saba odratował. I niby dwie przyjaciółeczki...:diabloti: Quote
alice midnight Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 brrr opowiesci krew mrożące! czyli z Iksry urwiśnik jak i z Kajta...bo w koncu tak strasznie jest samemu byc Quote
Hotel KADIF Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 No dobra.... Skoro nikt się nie wychyla to ja napiszę! Iskrzak w środę pojechał do ajli! Zdobywać nowe doświadczenia, umysłową bazę, zapoznać się ze szczurami.... Nie wiem jak długo zostanie u ajlisi. Mam nadzieję, że na zawsze i tułaczka tego biednego psa wreszcie się skończy! Ale jakby coś poszło nie teges to Iskra zawsze może do nas wrócić... Była w naszym hotelu ponad pół roku i "robiła" za dwa psy... Brakuje jej, przyznam szczerze!:roll: Quote
Inez de Villaro Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Nic nie powiem.....trzymam kciuki. Quote
Hotel KADIF Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Inez de Villaro napisał(a):Nic nie powiem.....trzymam kciuki. Nic nie mów i trzymaj mocno!!!!:p Quote
malibo57 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Iskier przebywa u Ajlii na chwilowym DT, który, być może zamieni sie w dłuższy pobyt na DT - na razie nie ma mowy o pobycie stałym. A oto panienki w zabawie I chwila odpoczynku:) Quote
Hotel KADIF Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Padła po prostu! Julka ją na pewno wykończyła....:evil_lol: Quote
malibo57 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Julka też padła, chwilowo, jasna rzecz. Trwałą "padaczkę" odstawiają tylko zabawki... Quote
Hotel KADIF Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 [quote name='malibo57']Julka też padła, chwilowo, jasna rzecz. Trwałą "padaczkę" odstawiają tylko zabawki...[/QUOTE] Widziałam dzisiaj!:evil_lol: Quote
agata-air Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Oj muszą one z Julka dawać Ajlli do wiwatu heheheh Quote
Hotel KADIF Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 agata-air napisał(a):Oj muszą one z Julka dawać Ajlli do wiwatu heheheh Oj dają!:evil_lol: Ale dzisiaj jak wychodziłam z dzieciakami od ajlii Iskra, pomimo bardzo łzawego i serdecznego przywitania nas, stanęła za ajli i tylko się na nas gapiła, że wychodzimy.... Ani się nie wychyliła, że idzie z nami.. małpa jedna!!! ;):loveu: Quote
malibo57 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 :grins:Trudno się dziwić, skoro Ajlii kupuje specjalna narzutę na kanapę;-) Znaczy, ostatni bastion padł... Quote
Hotel KADIF Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 malibo57 napisał(a):Trudno się dziwić, skoro Ajlii kupuje specjalna narzutę na kanapę Znaczy, ostatni bastion padł... Jacie!! Żartujesz?:crazyeye: A niedawno coś wspominała, że jej się też coś od życia należy i kanapy nigdy psom nie odda!:evil_lol::eviltong: Quote
malibo57 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Nie pierwsza i nie ostatnia - zasady, pewnie. Ale przecież musimy być elastyczni i dostosowywać się do zmiennych środowiskowych - ale się wybełkociłam:megagrin: Quote
ajlii Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Zawsze mogę sobie pójść na antresolę... Mimo usilnych prób, nie udało się psom samodzielnie wejść wyżej niż jeden stopień :D Quote
Hotel KADIF Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 [quote name='ajlii']Zawsze mogę sobie pójść na antresolę... Mimo usilnych prób, nie udało się psom samodzielnie wejść wyżej niż jeden stopień Prośby mało usilne! Staraj się bardziej, kobieto!!! :roflt::roflt::roflt: Quote
alice midnight Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 której kanapy psom nie odda? kanapa nalezy całkowicie do psów przeciez! Quote
agata-air Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Psom? Kanapy? Nie odda? Ajlli to ma wyobraźnie.... Quote
ajlii Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Nadal walczymy. W dzień kanapa jest MOJA!!!! W nocy... hmmm... w nocy udaję że nie widzę tych 4 łap wyciągnietych do góry... Poza tym Iskra zdetronizowała (zdekanaponizowała?) Julkę... Quote
Hotel KADIF Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 ajlii napisał(a): Poza tym Iskra zdetronizowała (zdekanaponizowała?) Julkę... Poproszę o rozwinięcie tematu....:eviltong: Quote
alice midnight Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ajlii napisał(a):[...] Poza tym Iskra zdetronizowała (zdekanaponizowała?) Julkę... biedna Dżuleńka nie daj się!!! Quote
malibo57 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Pozdrowienia!! Co u Iskry? Ano, dobrze:) Bierze Propalin, który jej ewidentnie pomaga. Niemniej, przy napięciu emocjonalnym Iskra "kropelkuje". Mam nadzieję, że to całkiem ustąpi, jak złapie bazę. Boi się mopa:crazyeye: - Ajli musi zmywać podłogę z Iskrą uwieszoną na biodrze, żeby ją odczulić. Apetyt dopisuje - szczególnie, jak jest dodatek mleczka, mniam! Próbujemy zamienić mleczko na jogurt. Wpada w panikę, jak obca osoba wychodzi - pewnie sądzi, że zostanie zabrana. No, resztę napisze Ajlii, która bardzo pięknie o Iskrze opowiada. Quote
ajlii Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Coż mogę dodać... oprócz tego że żyjemy sobie radośnie. Julka jest trochę mniej upierdliwa, bo ma z kim bawić - panny potrafią godzinami ciągać się po podłodze za zabawki ;) Iskra jest bardzo "moim" psem. Gdy jest niepewna, zdenerwowana, to siada koło mnie i nie da się odkleić. Na początku nie mogłam nawet pójść się wykąpać, bo Iskra szalała - biegała po domu, jęczała, szukała mnie. Po kilku dniach już tylko chodziła zaniepokojona przez cały czas mojej nieobecności. Jubu wg Iskry jest fajny - można mu wpaść w objęcia (szczególnie jak woła: "chodźcie moje wszystkie rybki kochane!"), wleźć na kolana, pogrymasić przy podawaniu leków. Wczoraj musiałam wyjść na chwilę do sklepu. Jubu spał na kanapie. Gdy tylko wyszłam, Iskra obudziła go i poinformowała że wyszłam ;) Na tajniaka to ona się nie nadaje... ;) Porcje swoje zjada, choć muszę być przy tym i podziwiać jak pies ładnie je ;) Dodatek do karmy być musi - jogurt grecki został łaskawie zaakceptowany. Niestety, postawienie psu miski z samą karmą kończy powątpiewaniem Iskry w ludzki intelekt - patrzę na mnie jak idiotkę, ze znakiem zapytania na pysku "no chyba nie wyobrażasz sobie że to zjem!". Jogurcik, olej, rosołek, mięso dodane do karmy przywraca Iskrze wiarę w ludzi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.