mshume Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Cudowne wieści. Wreszcie i piękna Dajtusia doczekala się domku. Łezka szczęścia mi się w oku kręci, bo śledziłam od dawna losy tego ma lego dzikuska. Z tego wniosek, że nie jest tak źle.niulka1992 napisał(a):Zrobimy zdjęcia Dajtusi na następnym spacerku :) Do pójścia (na pierszy dziś) spacerek zachęciłam ją przekąską i rozmową. Powoli zaczęłam ją głaskać, zapinając smycz. Poznała dzisiaj pieska mojej mamy i się zaakceptowali :) Na mordce suni było widać radość ze spacerku :) Teraz leży sobie znów pod tapczanem. Nie okazuje objawów agresji. Przedewszystkim daje się głaskać :) Quote
E-S Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Tym bardziej się cieszę, że ... nie wierzyłam, że Dajtusia ze swoim usposobieniem ma szansę na dom ... a tu proszę, najlepszy z możliwych zgarnęła ! :D Quote
anetek100 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 ja to mam wrażenie że to nie ten sam pies.....bałam się, że nie da się dotknąć a robi postępy...normalnie dziękuję jej domkowi;):):)dajtuniu całuski ślę;) Quote
elinka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Niulka, czy ta dziewczyna na pierwszym zdjęciu to TY? Dajtusia to rzeczywiście ładny pies. Widzę, że sunia spaceruje sobie nad jeziorkiem. Nad którym, Dużym czy Małym? Dajtusia uważnie się wszystkiemu przygląda, zapoznaje z otoczeniem. Pewnie przez to jest teraz taka skupiona i wyciszona, nie warczy, nie gryzie i daje się głaskać. Oby tak było dalej, ale niulka, musicie się liczyć też z tym, że Dajtusia pełen wachlarz swych zachowań może pokazać później, jak się już u Was poczuje pewniej. Teraz ona chyba jest jeszcze zdezorientowana. EDIT: na konto wpłynęło dzisiaj deklarowane 100zł od Avii. ;) Quote
niulka1992 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Tak. Zdajemy sobie sprawe, że dopiero zapoznaje się z otoczeniem ale jak teraz daje się dotknąć to mysle, że nie powinno być zle ;) Sunia na zdj. przechadza się nad małym jęziorkiem :) Quote
elinka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 To może być naprawdę różnie, czas i Wasza praca nad sunią pokaże. Quote
niulka1992 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Tak. To prawda. Tymczasem jesteśmy pełni optymizmu i wiary. Quote
enia Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 niulka1992 napisał(a):Tak. To prawda. Tymczasem jesteśmy pełni optymizmu i wiary. My też :) piękna jest Dajtka i oby było jak najmniej problemów..... Quote
niulka1992 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 No to Dajtusia jest u nas trzeci dzień:) Jest coraz lepiej. Je z ręki i jak ją głaszcze zaczyna lizać! Da nawet sobie ucałować główkę :loveu: Dodam jeszcze, że sunia ładnie chodzi na smyczy. Wyszła spod łóżka aby zrobić mały obchód po domku ;) Obecnie sobie odpoczywa po długim spacerku :multi: A oto zdjęcia z tej przechadzki: Nasza słodziutka robi postępy w szybkim czasie! :multi: POZDRAWIAMY Z DAJTKĄ :) Quote
anetek100 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 przepiękne zdjęcia łądnie jej w jesiennych barwach:):):)wspaniale:)chyba widze nawet jeśli nie mylę sie linkę zamiast normalnej smyczy...zgadza się??to fajnie macie kontrole nad nia ale i ona swobodnie sobie pochodzi:)tzn ja tak uwazam:) Quote
niulka1992 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 To jest taka smycz :) Na zdjęciach może wygląda jak linka ale ona jest taka długa i mocna... Kupiliśmy jej narazie dłuższą aby miała swobodę ruchu :) Quote
elinka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Na konto dotarło dzisiaj ostatnie z deklarowanych 50zł od anetek100. Zrobiłam więc przelew do Pati-C. Poprosiłam ją, aby, gdy otrzyma pieniądze potwierdziła to na wątku. Czyli finanse na chwilę obecną przedstawiają się tak: Wpływy: 150zł - niulka 50zł - anetek100 100zł - avii 70zł - KUNDELKOWA SKARBONKA 80zł - SKARPETA DLA KUDŁACZY --------------------------------------------- Razem 450zł Rozchody: 450zł - opłata za transport Pati-C Pozostało: 0zł Dziewczyny, bardzo dziękuję Wam oraz Skarboce i Skarpetce za wsparcie finansowe podróży Dajtusi. Bez Waszej pomocy sunia by do swojego domku nie pojechała. A Pati-c dziękuję za to, że nam zaufała i pojechała z sunią wcześniej, zanim jeszcze otrzymała za przejazd pieniądze. A dla Wszystkich ode mnie i od Dajtusi Quote
enia Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 niulka1992 napisał(a):To jest taka smycz :) Na zdjęciach może wygląda jak linka ale ona jest taka długa i mocna... Kupiliśmy jej narazie dłuższą aby miała swobodę ruchu :) pisz o niej jak najwięcej, bo my z przyjemnością czytamy:loveu: Quote
anetek100 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 tak tak nadmiar wiadomości to dla nas cos bardzod obrego;):):):):)a jeszcze jak zdjęcia są w załączniku do tych informacji to już w ogóle:) Quote
elinka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Zdjęcia będą jeszcze od Pati-c, tylko musi poszukać kompa, który odczyta jej kartę :eviltong: Quote
niulka1992 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Codziennie będę zdawać relacje z pobytu Dajtusi u nas, tak jak obiecałam :D W miare możliwości będę przesyłała jak najwięcej zdj :razz: Jeszcze raz dziękujemy za zaufanie. Quote
niulka1992 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dajtusia merda ogonkiam jak wychodzimy na spacer i jak drabie ją po brzuchu ;) Uwielbia pieszczoty... Zasypiała mi nawet na ręce. Dużo czasu spędza pod tapczanem :eviltong: Już na nas nie pomrukuje :) Właśnie zjadła obiadek z apetytem i odpoczywa :) Quote
sybil Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Wspaniałe wiadomości! Jest nadzieja, że Dajtusia w końcu całkiem zaufa i będzie szczęśliwym pieskiem. Wszystkiego najlepszego dla Dajtusi i Jej Nowej Rodziny!:loveu: Quote
niulka1992 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 sybisia napisał(a):Wspaniałe wiadomości! Jest nadzieja, że Dajtusia w końcu całkiem zaufa i będzie szczęśliwym pieskiem. Wszystkiego najlepszego dla Dajtusi i Jej Nowej Rodziny!:loveu: Dziękujemy ;) trzymajcie kciuki :D Quote
anetek100 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 ja na wszelki wypadek dmuchając na zimne zalożyłabym dajtce mimo szeleczek ejszcze obrożę....bo z szelek może się wydostać a mając dodatkowo obróżkę z numerkiem adresem itp zawsze onna będzie, zawsze można ją po tym znaleźć..także szeleczki swoją drogą ale jednoczęśnie obroża nawet taka zwykła cieńsza zeby tylko po prostu byla np.z adresatka lub napsianym na niej numerem..:):):):)ostrożności nigdy za wiele:)dajtka ma czipa także, ale teraz nie wiem jak jest z tym numerem będziepozdrawiam serdecznie uściski dla małej:) Quote
panbazyl Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 z tymi chipami to jakaś paranoja. nie ma wspólnego rejestru chipów, więc każdy sobie rzepkę skrobie a właściciele płacą pieniądze. ale lepiej mieć więcej zabezpieczeń niż o jedno za mało! Mizianki dla slicznej panny! Quote
anetek100 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 kiedyś było za darmo a teraz ehhhh juz płacic trzeba...no ale zabezpieczenie jest:) Quote
ewatonieja Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 trzeba sprawdzić czy gmina nie ma programu darmowego chipowania, u nas w Łodzi jest przez cąły rok chyba (lub do wyczerpania chipów) Quote
elinka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Ale Dajtusia jest już zaczipowana. Pani Agnieszka ma się tylko z nią udać do weta, aby odczytać numer i zmienić dane w bazach. Natomiast dodatkowa obroża z napisanym pisakiem numerem telefonu oraz adresatką bardzo by się Dajtusi przydała, o czym podczas wizyty przed adopcyjnej z Panią Agnieszką rozmawiałam. Wiadomo, lepiej dmuchać na zimne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.