sybil Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Dajtusiu, to już Twój Domek:calus:. Zaufaj, pokochaj i bądź szczęśliwa:kciuki::iloveyou: Quote
koosiek Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [CENTER][B]Proszę, zajrzyjcie na wątek Maksia - psiaka uratowanego przed morbitalem... Jest w hotelu od miesiąca, a nie ma ani złotówki deklaracji :([/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/189585[/url][/CENTER] Quote
E-S Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Bardzo się cieszę, że szczęśliwie dotarła. :) Mam nadzieję, że będziecie ze sobą szczęśliwi na ile tylko się da. A może, skoro Dajtusia jest od dzisiaj jedynaczką i tym samym oczkiem w głowie jedynym - jej postępy w funkcjonowaniu będą większe ? Quote
elinka Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 [quote name='niulka1992']Sunia ładnie zjadła. Fakt jest zalękniona ale to było nieuniknione ale już 2 razy wyszła spod stołu pod którym siedziała i pochadzała trochę po domku. [B]Dużo do niej mówimy[/B].[/QUOTE] niulka1992, oczywiście nie chcę tu się wymądrzać, bo nigdy nie witałam w domu trudnego psa, psim psychologiem też nie jestem, ale wydaje mi się, że na początek sunię lepiej zostawić w spokoju. Niech ona sobie Was poobserwuje, przyzwyczaja się do Was bez nacisku. No i fajnie by było, gdybyś na wątku teraz często i dużo o Dajtusi pisała. Wiem, że teraz Wasz dom jest pełen wrażeń i emocji, ale my tu biedaki, wszyscy siedzimy jak na szpilkach i bardzo wyczekujemy na nowe wieści. Na Dogo tak to już jest, że ciągle nam mało. :evil_lol: Quote
niulka1992 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 elinko no oczywiście bez przesady z tym mówieniem ale kiedy juz zaczniemy mówić to tak zeby sunia wiedziała, że będzie jej dobrze :) A teraz już w spokoju zostawiliśmy ją i sobie zasypia słodko :) Oczywiście będę dużo pisać o Dajtusi, wysyłać zdjęcia i wgl :) Quote
anetek100 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 o rany ja wczoraj byłam w przytulisku pod Warszawa i niestety nie miałam oakzji tego wczoraj czytać;):):):):)jestem przewielce wdzięczna wszystkim z apomoc dla Dajtki, za jej domek z aopiekę i w ogóle:):):):):) no i sie zaraz poryczę:( Quote
Jagoda1 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Dajtusiu,wszystkiego najlepszego, dla ciebie i nowej Rodziny. Quote
meganka5 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 bo wanda nie ma dostępu do kompa....rozmawiałam z nią....ale pozostawiam niektóre kwestie bez komentarza wanda z pewnością nie omieszka zajrzeć na wątek gdy tylko będzie mogła Quote
niulka1992 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Pierwszy dzień Dajtusi u nas: Noc przebiegła spokojnie. Gdy wstaliśmy rano Dajtusia leżała pod stołem tak jak wieczorem i spała. Gdy się obudziła wyszła trochę na taras. Sunia ma apetyt. Czasami przechadza się po domu. Quote
elinka Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 No to dobrze, że Dajtusia się przechadza bo już się bałam, że będzie ciągle siedzieć pod tym stołem. :smile: A jak dziewczyna zachowuje się w stosunku do Was. Powarkuje, szczerzy ząbki? Czy daje się Wam pogłaskać, zbliżyć do siebie? Jak dajecie sobie radę w wychodzeniem na spacerki? Quote
niulka1992 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Na spacer narazie nie chce wyjść. Czasami ostrzegawczo pomrukuje ale nie tak żeby pokazywać ząbki. Obserwuje nas i jak rano wołałam ją to za mną szła po schodach. :) Quote
enia Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 niulka1992 napisał(a):Na spacer narazie nie chce wyjść. Czasami ostrzegawczo pomrukuje ale nie tak żeby pokazywać ząbki. Obserwuje nas i jak rano wołałam ją to za mną szła po schodach. :) a gdzie sie załatwia? nawet za smaczkami nie wychyli noska na dwór? Quote
niulka1992 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Mam dobrą wiadomość :) Sunia wyszła na spacerek po ogródku. Smycz dała sobie zapiąć bezproblemowo kiedy już wyszła spod stołu. Zdjęcia z przechadzki . :) Quote
ewatonieja Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 nie wszystko na raz ludzie :)) ale ona śmisznie wygląda, Wando mogłabyś coś napisać o swoich wrażeniach z wizyty Quote
elinka Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Dotarły już pieniądze ze Skarpety dla Kudłaczy 80zł i z Kundelkowej Skarbonki 70zł. Po otrzymaniu od Pati-c konta zaraz jej je prześlę. Natomiast niulka1992 swoje 150zł zapłaciła Pati-C już wczoraj. Quote
avii Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Moje natomiast w drodze , jutro powinny dojśc . Niulka -- trzymam mocno kciuki by wszystko się udało i ..dotarło.... , by sunia znalazła w was ludzików na zawsze , by miała kochający ją dom i żeby otwarła to swoje serduszko dla was :loveu::loveu: No i fajnie by było, gdybyś na wątku teraz często i dużo o Dajtusi pisała. Wiem, że teraz Wasz dom jest pełen wrażeń i emocji, ale my tu biedaki, wszyscy siedzimy jak na szpilkach i bardzo wyczekujemy na nowe wieści. Na Dogo tak to już jest, że ciągle nam mało. :lol::lol: Tak strasznie cieszy gdy futrzak znajduje wreszcie przystań dla siebie Quote
anetek100 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 bardzo mnie cieszy i to na bank duuuuży postęp i chęć Dajtusi by rozpocząć nowe życie, że dała się zapiąć na smyczkę i o dziwo jeśli nie mylę sie widac tam rękę która trzyma sunieczkę;):):)fajnie:)pieniążki moje także juz w drodze, wysłane dzisiaj przezd południem:) Quote
wanda szostek Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Domek zapowiada się dobrze. Na pewno bardzo będzie się starał Dajtusi pomóc. Trzymam kciuki i wierzymy wszyscy, że się uda. Czekam na wszelkie informacje jak sunia się zachowuje. Gdyby była potrzebna jakaś pomoc zawsze jestem gotowa w miarę moich możliwości. Wszyscy na wątku mamy jakieś doświadczenia i nimi się podzielimy. Mam nadzieję, że Dajtusia nie zechce uciec, ale gdyby coś się przytrafiło, bo ona spryciara proszę pisać na wątku i do mnie dzwonić też. Wiele z nas przeszło takie sytuacje i będziemy pomagać. Quote
elinka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Pani Wando, przepraszam, że w niedzielę się rozłączyłam, ale to przez tę moją komórkę. Jak Pani dojechała z W-wy do domu? Czy długo siedziała Pani w nocy na dworcu? A skoro mowa o ucieczce to różnie to jeszcze z Dajtusią może być, ale dzisiaj dzwoniła do mnie mama niulki i właśnie mówiła, że była z sunią na godzinnym spacerku. Dajtusia ładnie szła na smyczy, dała się głaskać, nie warczała ani nie szczerzyła ząbków, jedynie widać, że się jeszcze boi. Pani Asia chciała porobić suni zdjęcia, jednak nie umie wklejać zdjęć z komórki. Po południu może jakieś zdjęcia wklei niulka. Pani Wando, trzeba by chyba zmienić tytuł wątku na 'Już w domku'. ;) Quote
niulka1992 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Zrobimy zdjęcia Dajtusi na następnym spacerku :) Do pójścia (na pierszy dziś) spacerek zachęciłam ją przekąską i rozmową. Powoli zaczęłam ją głaskać, zapinając smycz. Poznała dzisiaj pieska mojej mamy i się zaakceptowali :) Na mordce suni było widać radość ze spacerku :) Teraz leży sobie znów pod tapczanem. Nie okazuje objawów agresji. Przedewszystkim daje się głaskać :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.