mari23 Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Kenzo napisał(a):Korenia, Mari, co to za własciciele, którzy oddaja psa lub planuja jego uspienie, bo "chca jego dobra, co by sie nie meczył"...chetnie naplułabym im w ryj!!Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania, nic nie usprawiedliwia tych, co się usprawiedliwiają...wkurza mnie to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Co za ludzie!!!Matko jedyna... Ja wiem, wiem, sa w zyciu rozne sytuacje, ale na litosc Boska!!Zwierze nie jest rzecza, czy kiedykolwiek dotrze to do ludzi? Co to znaczy,ze nie moga jej zabrać?Dla mnie jakas masakra... Absolutnie nie nadaja sie na wlascicieli psów...mowy nie ma...Mari, zabierz ja od nich...prosze...oni jej nie chca, ewidentnie...a miłosc myla nie wiadomo z czym... TO NIE MIŁOSC!!To podłosc, dla nich pies, to rzecz...nie uznaje takiego zachowania... Moge obic im morde? możesz, możesz....ale to Milce nie pomoże... oni mieli je dwie, Bajce dom znalazlam, to dwuletnia onka - też po sterylce ci ludzie nagle stracili dom - bank ich zlicytował - zostali bez niczego i nawet nie wiedzą, gdzie będą mieszkać - a domków obu suniom szukamy już od dawna... nie chcę ich oceniać - w tak trudnej sytuacji są zdesperowani, załamani - wiem, który to dom i nie dziwię sie, że trudno im się pozbierać.... mogli wyjechać zostawiając sunie bez słowa - nie zrobili tego.... wiem, ja nie zostawiłabym ani jednego z mojej gromady (Miłka chyba do niech dołączy)... ale tak naprawdę nie znalazlam się w takiej sytuacji, jak oni, nie mam prawa ich oceniać... chcę tylko pomóc Miłce, oni sobie sami muszą poradzić... p.s. :loveu:Aniu śliczna! Dziekuję za dodanie jej zdjęcia na n-k... może cud jakiś się zdarzy... Quote
Kenzo Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Nie ma za co Kochana:) Ja wiem, że mój potok słów nie pomoże tej biednej psiulce...ale mam takie złości, ze mogłabym zabić człowieka!!! W zyciu, raz lepiej, raz gorzej...jak to w zyciu...ale tak nie wolno postepowac...dziecko tez by oddali? Kurcze, co czuje taki pies? Ona (sunia) wolała by byc pod mostem ale z nimi, niz sie tułac po ludziach! Dobrze,ze nie pracuje w TOZ i nie jezdze na interwencje bo bym juz dawno poszla siedziec! Mari, jak znam Ciebie, to Ty ja zabierzesz...nie pozwolisz jej uspić;)a jak mezowi przeszkodzi kolejny domownik, to niech sie wyprowadzi, ja wprowadze do Ciebie i bedziemy miały schronisko-hihihihihihihihihih;) Twojego meza damy do mojego i bedzie gitarka:D Bedziemy sie odwiedzać:D:D:D Quote
mari23 Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 [quote name='Kenzo']Nie ma za co Kochana:) Ja wiem, że mój potok słów nie pomoże tej biednej psiulce...ale mam takie złości, ze mogłabym zabić człowieka!!! W zyciu, raz lepiej, raz gorzej...jak to w zyciu...ale tak nie wolno postepowac...dziecko tez by oddali? Kurcze, co czuje taki pies? Ona (sunia) wolała by byc pod mostem ale z nimi, niz sie tułac po ludziach! Dobrze,ze nie pracuje w TOZ i nie jezdze na interwencje bo bym juz dawno poszla siedziec! Mari, jak znam Ciebie, to Ty ja zabierzesz...nie pozwolisz jej uspić;)a jak mezowi przeszkodzi kolejny domownik, to niech sie wyprowadzi, ja wprowadze do Ciebie i bedziemy miały schronisko-hihihihihihihihihih;) Twojego meza damy do mojego i bedzie gitarka:D Bedziemy sie odwiedzać:D:D:D[/QUOTE] jakie Ty masz genialne pomysły!!!! :multi:super!!!!!!! tylko chyba Twój mąż na zgryźliwe towarzystwo mojego nie zasłużył sobie....:shake: Quote
mari23 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 jakie cudne fotki !!!!! przesłodziutkie!!! a druga Miłeczka od pół godziny jest.... u mnie.... a żeby było weselej - przed moją furtką spotkała... Bajkę - większą sunię z tego samego domu - na spacerze ze swoją nową panią - przyjechała w odwiedziny do rodziców swojego nowego pana - jaki ten świat malutki - to moi sąsiedzi ;) Miłeczka jest drobniutka,delikatna, na zdjęciu wygląda na większą, a zamiast ogonka ma śmieszny mały kikutek - jak mój Misiek-hałaśnik... kuleje na tylną łapkę i nie widzi na prawe oczko... poza tym - śliczna! już mi się "oberwało" od męża.... no to jakoś to będzie.... ale szukajcie domku dla Miłki - ona nie akceptuje starunia Charliego, chyba się go boi, warczy na niego i już dwa razy próbowała go ugryźć...a ślepotek i tak próbuje "zobaczyć" co to takiego sie tak rzuca i szczeka... Quote
mari23 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='lika1771']Mari Ty kochana duszyczko:calus: Dzięki !!! ;) szkoda, że mój mąż tak nie myśli....:evil_lol: a Miłeczka jest cudowna, do piesków szybciutko przywykła, w domu już zgoda :multi:(wśród zwierzaków oczywiście;)) wczoraj mailowo jej dawni państwo o nią pytali.... wiecie co? żal mi ich... Quote
Kenzo Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Mari, no ale jak zal? Zostawili ja i nic tego nie tłumaczy, a pytajac o nia próbuja zagłuszyc sumienie...albo ja jestem z innej bajki, juz nie wiem:( Fajnie, ze zapanowała harmonia wsród psów:) Mezowi jakos przejdzie, musi;) Ja miałam przeboje, ostatnia noc nie spałam wogóle-Kenzo zjadł jakis smiec i "spałam" na dworze...Zwracał i kupkał na zmiane...juz przeszlo, ale cyrk był straszny... a Miłcia jak to Miłcia, zaprawiona w boju...na spacerach sumiennie zjada jarzębine:P Uwielbia ja!!!Żoładek to ona ma ze stali:) Quote
mari23 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Kenzo napisał(a):Mari, no ale jak zal? Zostawili ja i nic tego nie tłumaczy, a pytajac o nia próbuja zagłuszyc sumienie...albo ja jestem z innej bajki, juz nie wiem:( Fajnie, ze zapanowała harmonia wsród psów:) Mezowi jakos przejdzie, musi;) Ja miałam przeboje, ostatnia noc nie spałam wogóle-Kenzo zjadł jakis smiec i "spałam" na dworze...Zwracał i kupkał na zmiane...juz przeszlo, ale cyrk był straszny... a Miłcia jak to Miłcia, zaprawiona w boju...na spacerach sumiennie zjada jarzębine:P Uwielbia ja!!!Żoładek to ona ma ze stali:) jarzębinę??????:crazyeye: a to dobre - pewnie jakieś witaminki dla urody :) za to "moja" Miłeczka dzisiaj wybiegła po raz pierwszy sama bez smyczy na podwórko - przeraziłam się, a ona zawołana wróciła grzecznie, nie uciekła, w domu za mną wciąż łazi, chyba przyjęła do wiadomości, że ma nowy dom i nową panią ("nowszej" to ona chyba z tym ślepym oczkiem nie znajdzie) a z tymi właścicielami.... masz rację Aniu... to ja jakaś "nie z tej bajki", pewnie, że masz rację! a co do męża.... jakby to powiedział niezapomniany Pawlak (ten od Kargula) - "był czas przywyknąć":evil_lol: Quote
Kenzo Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Nio!!Wpierdziela jarzębine - ale jak odkurzacz!!!!Wymiata wszystko na chodniku jak leci;)) Ja wiem, ze jarzebina ma mnóstwo witaminy C, takze nie bronie jej:) ale smieszne to jest-heheh;) i smiesznie wyglada;) Ostatnio posikiwała w domku, takie małe plamki. Podawałam jej Furaginum przez 5 dni i po problemie:) Mysle, ze ona ma słaby pecherz i malutka i taka "niskopodłogowa"...Szybciej sie przeziebia poprostu, ale i tak jest odporniejsza niz na poczatku przez spacerki z Kenzikiem;) Kurde, ale ona ma długi język:)) Quote
mari23 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 cudna ona!!! a na przeziębienia witamina C przecież - Miłeczka mądra dziewczynka :) u mnie też któreś posikuje.... ale które?????? Quote
Korenia Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Na uodpornienie pęcherza dobra żurawina ;) Quote
Kenzo Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 mari23 napisał(a):cudna ona!!! a na przeziębienia witamina C przecież - Miłeczka mądra dziewczynka :) u mnie też któreś posikuje.... ale które?????? Mari pewnie jakieś niskopodłogowe;) Quote
mari23 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Kenzo napisał(a):Mari pewnie jakieś niskopodłogowe;) Pusia "przecieka", jak śpi - to już wiem i leczymy, ale to nie wszystko...niskopodłogowych biega po domu niemało - Misiek, Pusia, Kilusiek i Miłeczka, średniaki to Charlie - ślepy staruszek i Tiara - przerażona sunia z Obornik zabrana... no i bądź tu mądry, czlowieku... najgorsze jest to, że Miłeczka bardzo boi się z Tiary - one niby obie na DT ale... kto je weźmie... i czy ja oddam? Quote
Kenzo Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 mari23 napisał(a):Pusia "przecieka", jak śpi - to już wiem i leczymy, ale to nie wszystko...niskopodłogowych biega po domu niemało - Misiek, Pusia, Kilusiek i Miłeczka, średniaki to Charlie - ślepy staruszek i Tiara - przerażona sunia z Obornik zabrana... no i bądź tu mądry, czlowieku... najgorsze jest to, że Miłeczka bardzo boi się z Tiary - one niby obie na DT ale... kto je weźmie... i czy ja oddam? Stawiam na niskopodłogowe i na sunie...chłopaki są z natury mocniejsze;) a może by tam wszystkim zafundować kuracje leczniczą?Ja nie wiem czy można Furaginum serwować od tak...ale u mnie zdało egzamin;)Misia nie siurka od kuracji. Mam plana, co by zima zaserwować jej kuracje...ot tak, na wszelki wielki...na nocke podawać pół tabletki. Chyba tak zrobie bo jak znam życie, przeziebi sie;( Miłcia nadal nie lubi aut-szczeka na wszystkie i nie znosi innych psów...ujada jak cholera, jak tylko zobaczy...jakos nad tym panuje, choc czasem wkurza mnie do granic!! Bywa, ze podejdzie do pieska, merda ogonkiem a za chwile chce go udziabać:( Biore poprawke na to, ze ona jest po przejsciach. Najważniejsze dla mnie, ze kocha Kenzusia, nauczyła sie czystosci w domu i zasad w nim panujacych (juz nie musze zrywac sie skoro swit na spacer a Miłką) Śpi tak długo jak Kenzuś:)i wszystko robi-jak on, zgapia od niego świetnie, nauczyła sie tez znaczyć teren, naturalnie od niego-ahahaha;)i noge podnosi-ahahahah;) Jest jedynie bardziej upierdliwa od niego, ciegle żada miziania, całóowania i na kolanka, byle na kolanka...lekceważę ja i to ja decyduje, kiedy na kolanka bo nie chce, jej ulegać, wiem, ze to zgubne w skutkach...choc czasem serce pęka;( Niestety, nie umie nadal zostać sama w domu...Kenus musi być, reszta sie nie liczy...Mnie moze nie byc 12 godzin, byle Kenzus był...strasznie jest za nim:)No coz, jak starszy brat:) Quote
Kenzo Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 mari23 napisał(a):Pusia "przecieka", jak śpi - to już wiem i leczymy, ale to nie wszystko...niskopodłogowych biega po domu niemało - Misiek, Pusia, Kilusiek i Miłeczka, średniaki to Charlie - ślepy staruszek i Tiara - przerażona sunia z Obornik zabrana... no i bądź tu mądry, czlowieku... najgorsze jest to, że Miłeczka bardzo boi się z Tiary - one niby obie na DT ale... kto je weźmie... i czy ja oddam? Stawiam na niskopodłogowe i na sunie...chłopaki są z natury mocniejsze;-) a może by tam wszystkim zafundować kuracje leczniczą?Ja nie wiem czy można Furaginum serwować od tak...ale u mnie zdało egzamin;-)Misia nie siurka od kuracji. Mam plana, co by zima zaserwować jej kuracje...ot tak, na wszelki wielki...na nocke podawać pół tabletki. Chyba tak zrobie bo jak znam życie, przeziebi sie;( Miłcia nadal nie lubi aut-szczeka na wszystkie i nie znosi innych psów...ujada jak cholera, jak tylko zobaczy...jakos nad tym panuje, choc czasem wkurza mnie do granic!! Bywa, ze podejdzie do pieska, merda ogonkiem a za chwile chce go udziabać:-( Biore poprawke na to, ze ona jest po przejsciach. Najważniejsze dla mnie, ze kocha Kenzusia, nauczyła sie czystosci w domu i zasad w nim panujacych (juz nie musze zrywac sie skoro swit na spacer a Miłką) Śpi tak długo jak Kenzuś:smile:i wszystko robi-jak on, zgapia od niego świetnie, nauczyła sie tez znaczyć teren, naturalnie od niego-ahahaha;-)i noge podnosi-ahahahah;-) Jest jedynie bardziej upierdliwa od niego, ciegle żada miziania, całowania i na kolanka, byle na kolanka...lekceważę ja i to ja decyduje, kiedy na kolanka bo nie chce, jej ulegać, wiem, ze to zgubne w skutkach...choc czasem serce pęka;( Niestety, nie umie nadal zostać sama w domu...Kenus musi być, reszta sie nie liczy...Mnie moze nie byc 12 godzin, byle Kenzus był...strasznie jest za nim:smile:No coz, jak starszy brat:smile: Generalnie jest kochana;)Bardzo Kochana;)Takie moje malutkie szczescie;)a jaka pocieszna i smieszna;) Chwała Bogu nie skacze juz po stołach, krzesłach, laptopach itp...bo wie, ze nie wolno! Wszytko, co znajdzie na swojej drodze zabiera do posłanka-wszystko!!!łącznie z klamerkami od bielizny!!Jak czegos szukam, to wiem, ze jest u Miłki;) np kapcie-heheh:) NAPISAŁAM JESZCZE RAZ BO EDYCJA ŁADUJE SIE GODZINAMI-WŚCIEKU MOZNA DOSTAĆ!!!!:angryy::angryy::angryy: Quote
mari23 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Kenzo napisał(a):Stawiam na niskopodłogowe i na sunie...chłopaki są z natury mocniejsze;-) a może by tam wszystkim zafundować kuracje leczniczą?Ja nie wiem czy można Furaginum serwować od tak...ale u mnie zdało egzamin;-)Misia nie siurka od kuracji. Mam plana, co by zima zaserwować jej kuracje...ot tak, na wszelki wielki...na nocke podawać pół tabletki. Chyba tak zrobie bo jak znam życie, przeziebi sie;( Miłcia nadal nie lubi aut-szczeka na wszystkie i nie znosi innych psów...ujada jak cholera, jak tylko zobaczy...jakos nad tym panuje, choc czasem wkurza mnie do granic!! Bywa, ze podejdzie do pieska, merda ogonkiem a za chwile chce go udziabać:-( Biore poprawke na to, ze ona jest po przejsciach. Najważniejsze dla mnie, ze kocha Kenzusia, nauczyła sie czystosci w domu i zasad w nim panujacych (juz nie musze zrywac sie skoro swit na spacer a Miłką) Śpi tak długo jak Kenzuś:smile:i wszystko robi-jak on, zgapia od niego świetnie, nauczyła sie tez znaczyć teren, naturalnie od niego-ahahaha;-)i noge podnosi-ahahahah;-) Jest jedynie bardziej upierdliwa od niego, ciegle żada miziania, całowania i na kolanka, byle na kolanka...lekceważę ja i to ja decyduje, kiedy na kolanka bo nie chce, jej ulegać, wiem, ze to zgubne w skutkach...choc czasem serce pęka;( Niestety, nie umie nadal zostać sama w domu...Kenus musi być, reszta sie nie liczy...Mnie moze nie byc 12 godzin, byle Kenzus był...strasznie jest za nim:smile:No coz, jak starszy brat:smile: Generalnie jest kochana;)Bardzo Kochana;)Takie moje malutkie szczescie;)a jaka pocieszna i smieszna;) Chwała Bogu nie skacze juz po stołach, krzesłach, laptopach itp...bo wie, ze nie wolno! Wszytko, co znajdzie na swojej drodze zabiera do posłanka-wszystko!!!łącznie z klamerkami od bielizny!!Jak czegos szukam, to wiem, ze jest u Miłki;) np kapcie-heheh:) NAPISAŁAM JESZCZE RAZ BO EDYCJA ŁADUJE SIE GODZINAMI-WŚCIEKU MOZNA DOSTAĆ!!!!:angryy::angryy::angryy: już wiem, że starunio Charlie - jak jest zimno, to i w domu sika, Kilusiek (ten z padaczką) chyba znaczy teren, albo ze strachu czy tęsknoty bardziej sika, ale "troszkę" ;)... to przylepa taka.... każde z tych maluszków ma swoje "powody", Miłeczka na przykład pierwszy tydzień tak miała, że sikała w domu....stres pewnie, nagle w obcym domu, wśród tylu psów... mój dom daleki jest od ideału, nie ma tu dywanów i chodników, tylko podłogi łatwe do zmywania (myte co najmniej 2 razy w ciągu dnia) podziwiam Twoją stanowczość w wychowywaniu Milki.... mnie moje :shake:"włażą na głowę" i to czasem dosłownie, bo o 5 rano (kiedyś była to 6.00:-() Misiek wskakuje na łóżko liżąc mnie i skacząc po mnie, reszta za nim, oprócz Charliego, który drepcze w kółeczko... tak ciemno, nie chce mi się wstawać,hałaśnik Misiek za wcześnie sąsiadów obudzi - głaskam więc psiaki, żeby się jeszcze choć trochę położyły...nagle słyszę.... Charlie leje! błyskawicznie wyskakuję, psy też, otwieram drzwi i "banda" wypada radośnie na podwórko.... tak to "akcja zbiorowa" mojego stada przynosi skutki, zanim zadzwoni nastawiony na 5.30 budzik:evil_lol: Quote
Kenzo Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Łoj to masz cyrk;))ale wszystko jest do wypracowania:) Ja rozumiem, swora psów, praca i codzienne obowiazki-mozna dostać czegoś na glowe;) Ja z Miłka walczyłam do upadłego...Próbowałam na milion sposobów i mysle sobie, kurcze-musi sie udać!! Poczatki były straszne i to wstawanie skoro swit na siusiu, kiedy Kenzikowi ani w w głowie sikanie...szłam z nia sama...nie chciałam jego przestawiać pod nią-chciałam na odwrót...potem to sikanie po jedzeniu...potem zamiana, najpierw spacer, potem jedzonko...kombinowanie...udało sie wszystko ładnie poskładać:) Zgapiła wszystko od Kenzika (chwała Bogu!!) Wiem, ze napewno nie potrafi zostac sama w domu...a jak juz zostanie to drapie w drzwi, szczeka i demoluje mi mieszkanie...nie zna tego, nie umie...rozumiem ja, od małego z pieskami, nikt jej tego nie nauczył...i teraz tez nie ma potrzeby, bo Kenzus jest...była sama 3 razy-raz wlazła na szafke kuchenna i wszystko posciagała, drugi raz zobiła kupe na srodku pokoju (chwile po spacerze-nie była to biegunka), nastepnym razem zdemolowała drzwi wejsciowe...i tapete w przedpokoju... Jak zostaje z Kenzusiem-luz;) Ona juz tak ma, ktos musi z nia być...nie mam zamiaru tego zmieniać, to bidulka po przejsciach...niechaj ma towarzystwo-zawsze!!;)Skoro tego potrzebuje...Wiem, popełniam straszny bład...zdaje sobie z tego sprawe...ale moze jakos samo sie to ułoży...bo ona nie tyle za nami, co za innym psem, poprostu! Od dzis dostaje Rutinacea(2 tabletki doba) i Furaginum (1 tabletka doba)bo juz mi kaszlec zaczyna... Quote
mari23 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 no właśnie - u mnie od kilku dni Pusia kaszle na zmianę z Mileczką - dosłownie co drugi dzień - raz jedna, raz druga... wiosną Kilusiek tak kaszlał, że prawie 2 tygodnie brał zastrzyki, te mniej i z przerwami, kupię im też Ritinaceę, Furaginum mam - po Kreciku chyba zostały tabletki najgorzej z Łatusiem - on najmlodszy ze wszystkich i najwięcej z nim problemów - od dwoch lat ma objawy typowe dla alergika - bral sterydy pare razy, teraz ma matową sierść, wylysienia prwie za brzuchu - noi drapie się.... wyniki ma w normie, tylko podwyższona leukocytoza, tarczycowe w dolnej granicy normy, choć badania były robione w ubiegłym tygodniu wlasnie z podejrzeniem niedoczynności tarczycy.... jak sobie o tym poczytalam - spać nie mogę - mam nadzieję, że to jednak "tylko" alergia.... ale na co???? biedny łatuś, on jest taki kochany i taki dobry - ilu on juz bezdomnych kolegów "przygarnął do siebie.... Quote
Kenzo Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Kenzuś tez ma podejrzenie niedoczynnosci, mam za pół roku powtórzyć badnia. Na szczescie atak hiperwentylacji nie powtórzył sie (to było straszne-pies cała dobe stoi i dyszy, latałam po lekarzach jak wsciekła na zmiane z mezem) Zobaczymy co bedzie jak powtórze badanka. Ja tez mam niedoczynnosc;)Nie ma tragedi;) Quote
Kenzo Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Mari, usunełam konto na nk i załozyłam nowe...podaj mi linka do Twojego profilu i tej Pani Małgosi od Aniołów;))bardzo mi na Was zalezy. Quote
Kenzo Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Moje małe, kudłate, zarosniete szczescie;))Oczywiscie na fotelu bo to dama jest:) Planowałam ja ostrzyc ale ponoc mrozy nadchodza i zima idzie, wole poczekać...zwłaszcza z jej odpornoscia... Sliczna, co? Wazy juz całe 5 kilo:)) ale dbamy o linie, spokojnie;) Obie:D Latem wazyła 4,200 ale nie miała tyle futra:) Moja Misia, mój Kenzosław;)kocham te moje potwory;) Quote
Kenzo Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Korenia, mam furminator;) Jak chcesz wybróbować, bardzo prosze!!Fantastyczna sprawa!:) Misia już ostrzyżona od tygodnia;) Nie ma juz zimowego koca;) Quote
wieso Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 [quote name='Kenzo'] Moje małe, kudłate, zarosniete szczescie;))Oczywiscie na fotelu bo to dama jest:) Planowałam ja ostrzyc ale ponoc mrozy nadchodza i zima idzie, wole poczekać...zwłaszcza z jej odpornoscia... Sliczna, co? Wazy juz całe 5 kilo:)) ale dbamy o linie, spokojnie;) Obie:D Latem wazyła 4,200 ale nie miała tyle futra:) Moja Misia, mój Kenzosław;)kocham te moje potwory;) jaki sliczny irokesik, pozdrawiamy.... Quote
Korenia Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Kenzo napisał(a):Korenia, mam furminator;) Jak chcesz wybróbować, bardzo prosze!!Fantastyczna sprawa!:) Misia już ostrzyżona od tygodnia;) Nie ma juz zimowego koca;) Oo z chęcią pożyczę kiedyś :) Poka golasa :P Tak nota bene zawsze, ale to zawsze jak Cię widzę rozmawiasz przez telefon :P Ucho Ci odpadnie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.