pawel1w25 Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 (edited) Jasne - wygłaskam i wszystko jej opowiem - Kawa bowiem wszystko rozumie , co się do niej mówi - przynajmniej tak mi się wydaje . Kawusia przecież Wam też dużo zawdzięcza . . . A prywatnie mówiąc - obserwacja tych wszystkich pozytywnych zmian , tej radości psiej i szczęścia u takiego psiaka , który wiele przeszedł - jest moim zdaniem najlepszą nagrodą , jaką można sobie tylko wyobrazić . . . Pozdrawiam serdecznie Edited January 31, 2013 by pawel1w25 Quote
Havanka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='pawel1w25']U Kawci wszystko dobrze . Jest śliczna i kochana . :lol: To cudowna suczka . Uwielbia wzbudzać zainteresowanie swoją osobą i spanie w łóżku , a sypia często z łebkiem na poduszce . Je z taką delikatnością , nigdy nie śpiesząc się , powiedział bym nawet , z taką finezją - no , prawdziwa księżniczka z tej Kawusi .;) Niebawem postaramy się jakieś fotki Kawciowe podesłać . . .[/QUOTE] Ma w sobie książęcą krew, to i tak się zachowuje ! Ja też czekam na fotki Kawusi ! Quote
pawel1w25 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Mam do przekazania bardzo niedobrą wiadomość . Nasza ukochana Kawusia - nie żyje . Nie wiadomo ,dokładnie , dlaczego . Kawcia nigdy nie chorowała , zawsze wszystko było dobrze . Odeszła w sobotę 9 lutego , ok. 11.00 na moich rękach . Szok . . . Niedowierzanie . I jeszcze raz szok . W piątek 8 lutego , po południu nie chciała jeść , normalnie , tak , jak zwykle . Wcześniej nie było absolutnie jakiś objawów , że coś się dzieje . Była normalna , wesoła i żywa , jak zawsze . W nocy z piątku na sobotę , dwukrotnie miała torsje , zwracała , mimo , że wcześniej nic nie jadła . Oho , pomyślałem sobie , pewnie najadła się starej słoniny zgubionej przez wiewiórki , lub starego pieczywa w śniegu koło karmika dla ptaków ( Kawcia lubiła tam buszować ) . Postanowiłem , że jutro rano pojedziemy do lekarza , żeby Kawcię obejrzał i dał jakieś leki . To była sobota - lecznica była czynna od godz. 10 rano . Przed 11.00 - wyjechaliśmy . Kawcię miałem na rękach - w pewnym momencie - przestała oddychać i opadł jej łepek . Niedowierzanie . Jakiś koszmarny żart , niemożliwe - pierwsze wrażenie . . . Kawcia nie żyje . Nie wiem , co dalej mam napisać . . . :-( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Ogromnie mi przykro.... (*) Quote
Jo37 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Strasznie mi przykro . Nie wiem co napisać. Biedna Kawusia <*> Quote
zwierzleniwiec Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Nie mogę pojąć, zrozumieć.... dlaczego takie nieszczęście spotkało Kawę, dlaczego musiała tak wcześnie odejść..... Zawsze była taka wesoła, pełna energii, kochana przylepa. Nic nie wskazywało, że coś podobnego może się stać. Nie mam słów, nie rozumiem....co to za los?! Quote
dorota1 Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 Dramat. Może Kawusia zjadła jakąś truciznę, przecież pieski nie odchodzą tak nagle bez jakiś wcześniejszych objawów?:-( Quote
zwierzleniwiec Posted February 10, 2013 Posted February 10, 2013 dorota1 napisał(a):Dramat. Może Kawusia zjadła jakąś truciznę, przecież pieski nie odchodzą tak nagle bez jakiś wcześniejszych objawów?:-( Zastanawialiśmy się wspólnie co się mogło stać, dlaczego Kawa umarła. Zatrucie jest brane pod uwagę, sądzę osobiście, że jest to najbardziej prawdopodobne. Ktoś np. mógł wrzucić truciznę przez ogrodzenie itd - tylko po co? Co ta psina komuś zawiniła, komu przeszkadzała. Bez sensu!!!! Choroba raczej też nie jest powodem. Kawa nie zdradzała żadnych objawów jakiejkolwiek choroby. Nie możliwe raczej jest, że choroba rozwijała się bezobjawowo i zabrała jej życie w ciągu kilku, kilkunastu godzin. Możemy się tylko domyślać i snuć przypuszczenia. Straszna tragedia, biedna Kawcia :-( To jest tak niewiarygodne, nie możliwe. Quote
Murka Posted February 10, 2013 Author Posted February 10, 2013 O rany... bardzo, bardzo współczuję... Nie ma chyba nic gorszego niż takie nagłe niespodziewane odejście ukochanego zwierzaka :( Biedna Kawcia :( Może zróbcie sekcję?... Dla Kawci to już wszystko jedno naprawdę, a Wy będziecie wiedzieć co się stało. To zawsze jakiś spokój daje. Może to jakaś inna przyczyna niż zatrucie, na które nie mieliście zupełnie wpływu? Przy zatruciu pojawia się raczej krew (krwista biegunka albo krwiste wymioty). Quote
pawel1w25 Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 (edited) Te wymioty , które Kawcia miała - to takie , powiedział bym - sama ślina raczej - w ogóle wyglądało to, jak typowe zatrucie pokarmowe ,np. czymś nieświeżym , w piątek wieczorem była taka osowiała , nie chciała jeść i w nocy miała torsje . Nie było jakichkolwiek innych niepokojących objawów . W sobotę , wcześnie rano , też była taka smutna i osłabiona - ale to przecież typowe przy zatruciu pokarmowym . Nigdy , nigdy bym nie przewidział i nie przypuszczał , że to się tak skończy . To taka straszna niesprawiedliwość . . . Kawcia nigdy nikomu nic złego nie zrobiła , składała się wyłącznie z samej dobroci . . . Więc , dlaczego , dlaczego ? Nie jestem w stanie tego zrozumieć .:-( Nie potrafię pogodzić się z odejściem Kawy . Nie dociera to do mnie .:-( Edited February 11, 2013 by pawel1w25 Quote
malagos Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 o mój Boże, strasznie mi przykro....... U nas kiedyś sunia odeszła mi na rękach z powodu padaczki i szoku..... ale tu, co się mogło zdarzyć?........ Quote
Reno2001 Posted February 11, 2013 Posted February 11, 2013 Moja pierwsza adoptowana sunia odeszła nagle, bez żadnej zapowiedzi. Po prostu biegła, przewróciła się i ... odeszła. Nie zdradzała wcześniej żadnych objawów, że cokolwiek jest nie tak. Obstawiliśmy serce, bo tak nagłe zatrzymanie chyba nic innego nie mogło spowodowac. To tez był dla nas szok i niedowierzanie. Zresztą do dziś nie pogodziłam się z tym co się stało, a w kwietniu minie 6 lat. Trzymajcie się kochani ciepło. Na odejście przyjaciela chyba nigdy nie można się przygotowac :(. Kawusiu, biegaj szczęśliwa [*] Quote
Murka Posted February 11, 2013 Author Posted February 11, 2013 U nas też ok. miesiąc temu odeszła nagle sunia, wieczorem po spacerku wbiegła jak zawsze do swego boksu, a rano znalazłam ją śpiącą w swojej budce, sztywną i zimną :( Też żadnych objawów... Była co prawda dotkliwie pocięta przez człowieka, ale udało się ją pozszywać, wszystko się wygoiło... Była u nas 2 miesiące, była wesoła, radosna i nagle odeszła :( Quote
zadra Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 pawel1w25 napisał(a):Mam do przekazania bardzo niedobrą wiadomość . Nasza ukochana Kawusia - nie żyje . Nie wiadomo ,dokładnie , dlaczego . Kawcia nigdy nie chorowała , zawsze wszystko było dobrze . Odeszła w sobotę 9 lutego , ok. 11.00 na moich rękach . Szok . . . Niedowierzanie . I jeszcze raz szok . W piątek 8 lutego , po południu nie chciała jeść , normalnie , tak , jak zwykle . Wcześniej nie było absolutnie jakiś objawów , że coś się dzieje . Była normalna , wesoła i żywa , jak zawsze . W nocy z piątku na sobotę , dwukrotnie miała torsje , zwracała , mimo , że wcześniej nic nie jadła . Oho , pomyślałem sobie , pewnie najadła się starej słoniny zgubionej przez wiewiórki , lub starego pieczywa w śniegu koło karmika dla ptaków ( Kawcia lubiła tam buszować ) . Postanowiłem , że jutro rano pojedziemy do lekarza , żeby Kawcię obejrzał i dał jakieś leki . To była sobota - lecznica była czynna od godz. 10 rano . Przed 11.00 - wyjechaliśmy . Kawcię miałem na rękach - w pewnym momencie - przestała oddychać i opadł jej łepek . Niedowierzanie . Jakiś koszmarny żart , niemożliwe - pierwsze wrażenie . . . Kawcia nie żyje . Nie wiem , co dalej mam napisać . . . :-( Bardzo mi przykro.Ogromnie współczuję. Wydaje mi się,że to mogło być zapalenie trzustki,bardzo często przebiegajace nieststy ze skutkiem śmiertelnym.Czasami wystarczy niewielka ilość niewskazanego pokarmu do wywołania choroby. Quote
Tola Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 (edited) :(:(:( Nie było mnie na dogo, jak odeszła Kawa. Śpij spokojnie malutka [*] Byłaś w raju... Wyrazy współczucia dla Rodziny Edited February 19, 2013 by Tola Quote
funia Posted February 19, 2013 Posted February 19, 2013 Strasznie ,strasznie mi żal ...i ogromnie współczuje wspaniałym opiekunom Kawci .... Quote
malagos Posted February 20, 2013 Posted February 20, 2013 Bardzo mi się to imię, Kawa, podobało. zmieńcie tytuł......... Quote
mari23 Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 malagos napisał(a):Bardzo mi się to imię, Kawa, podobało. zmieńcie tytuł......... http://www.dogomania.pl/forum/threads/238050-Nasz******-i-inne-zwierzęta-które-odeszły-w-2013-roku smutne, żal ogromny :( na tym wątku są te ukochane, które odeszły - dodajcie ją tam, niech pamięć o niej pozostanie nie tylko tutaj i w naszych sercach.... Quote
Tola Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 mari23 napisał(a):http://www.dogomania.pl/forum/threads/238050-Nasz******-i-inne-zwierzęta-które-odeszły-w-2013-roku smutne, żal ogromny :( na tym wątku są te ukochane, które odeszły - dodajcie ją tam, niech pamięć o niej pozostanie nie tylko tutaj i w naszych sercach.... Dzięki, juz dodałam Kawcię:( Murka - zmienisz tyuł? Quote
pawel1w25 Posted March 9, 2013 Posted March 9, 2013 Moi Kochani ! Dziękuję bardzo za te wszystkie wyrazy współczucia i za dobre słowa . Kawcia była cudowną suczką . Nigdy , przenigdy , bym nie przypuszczał , że to się tak skończy . Dla mnie osobiście - to straszna niesprawiedliwość i nigdy tego nie zrozumiem , dlaczego Kawcia musiała odejść . Adoptując Kawę , byliśmy przekonani na 100 % , że będzie z nami przez wiele , wiele lat . Niestety - los jest przewrotny i szczęście , zarówno nasze , jak i Kawciowe , nie trwało długo . Kawusia była z nami 2 lata , 2 miesiące i 5 dni . Tylko tyle . . . Pozdrawiam . Paweł W. Quote
Tola Posted March 10, 2013 Posted March 10, 2013 Ja tez nigdy nie zapomnę Kawy. Ten przełom roku nie był łaskawy dla zamojskich psów - odeszła Kawa, Misia http://www.dogomania.pl/forum/threads/124624-Maleńka-młodziutka-sliczna-Misia i maleńki Pirat:) Misia również odeszła nagle - miała ok 5 lat:( Quote
UBOCZE Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 Teraz dopiero się dowiedziałem. Bardzo współczuję, Pawle... Quote
aduska1212 Posted March 18, 2013 Posted March 18, 2013 To takie trudne pogodzić się z faktem, że braliśmy psa z myślą o długoletniej przyjaźni, a on odchodzi tak szybko... 16 lutego przeżyłam to samo :( Ale w Waszym domu znalazła spokój, miłość, szczęście. Odeszła Kochana. To najważniejsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.