kazik132 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='Monika z Katowic'] Franeczek zaczyna nowe życie. :loveu: I o tym pragnę pisać na Jego wątku. :loveu: No właśnie, właśnie. Nowe życie w nowym miejscu i wierzę, że dobre życie:) Franio jest zadowolony, bryka a to dobre wieści. O tym teraz musimy pamiętać i na tym się na pewno skupić. Franiowi jak czytam, brakuje deklaracji, a to jest zmartwienie, bo co zrobimy jak przyjdzie płacić? Potrzebuje też pieniązków na dokładną diagnozę i leczenie.Ale na pewno uda nam się, tu takie wspaniałe osoby się zebrały, że nie ma innej opcji:) Quote
ana666 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='Monika z Katowic']Malibo! Przesyłam Ci w pw maila Goni. Ja o nic nie będę pytać, bo w to nie wierzę. Oczywiście mogę też zwrócić się z zapytaniem do Moderatora (o ile się orientuję moderator może przywrócić pierwotną treść postów). Anno666? Czy może próbujesz zrzucić na kogoś (kto nie może się obronić) swoje winy i swoje zaniedbania w kwestii byłego dt? Dlaczego wcześniej nie było Cię na wątku, nie odzywałaś się, a teraz jesteś taka "nad-aktywna"? Chcesz, żeby wątek FRANECZKA przypominał magiel, sortownię brudów? Żeby ewentualni darczyńcy zniechęcili się? Czyli z rozkoszą zemścisz się na starym, chorym psie? to nie tak że chce zrzucić na kogoś winę. zapytaliście czemu nie było wzmianki o kotłowni wiec piszę jak było... Nie było mnie wczesniej na wątku, pisałam toli i z tego co pamietam też Goni ze mnie nie bedzie i zdjec Frania tez nie bedzie za czesto bo mnie nie było po prostu, od stycznia byłam w szpitalu z przerwami praktycznie do 20 kwietnia a w szpitalach nie ma Internetu i dostępu do dogomani zeby wchodzić i pisać... nie że jestem nadaktywna, pytacie wiec staram sie odpowiedziec na Wasze pytania tylko Quote
malibo57 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Rozmawiałam z byłą opiekunką Frania, potwierdza, że otrzymywała co miesiąc 300zł za opiekę nad Franiem i, że ana666 bardzo jej w tej opiece pomagała - przywoziła np., puszki dla Frania. I, ogólnie, pomagała jej w ciężkiej sytuacji życiowej. Moim zadaniem jest wątpić, więc mam sobie za złe, że nie zapytałam wczoraj;-) Miseczki zostaną wysłane, stojak daje się rozkręcić. Dziś wieczorkiem Frania obejrzy lekarz z referencjami, chcemy, żeby go ogólnie zbadał, obejrzał oczy, bo nie są czyste, uszy i pazurki oraz ogólnie ocenił jego stan. Franio dość mocno dyszy, chcemy sprawdzić, czy to brak kondycji, czy inna przyczyna. Monisiu, chciałam właśnie, żebyś zrobiła to, co zrobiłaś - uważam, że Gonia powinna wiedzieć, co się dzieje i mieć możliwość, za Twoim pośrednictwem, aby wypowiedzieć się w tej sprawie. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Po namyśle jednak się skontaktowałam i telefonicznie oraz mailowo. I uzyskałam potwierdzenie, że takiego pw nie było. Kochana Malibo! Masz rację - trzeba myśleć o wszystkim. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [FONT=Comic Sans MS] :loveu: Ku wieczorowi z innej beczki:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=2]:loveu: Dzisiaj, od szczęśliwie adoptowanego Topika, nasz Franeczek otrzymał prezent w kwocie 100 zł. W kwestii technicznej - ponieważ to ja byłam skarbnikiem Topika i nie mogę sama sobie potwierdzić wpłaty - serdecznie proszę Malibo57, oddaną opiekunkę Frania i sponsorkę, o potwierdzenie otrzymania kwoty wpisem na wątku Topika: [/FONT] Quote
KrystynaS Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Ku wieczorowi odwiedzam Frania. Dobrze, że finanse trochę rosną. To jak na razie na jeden miesiąc hotelu jest. Do lipca mam nadzieję, że przybędzie Franiowi sponsorów i Monika nie będzie się zamartwiać skąd wziąć. Dobrze malibo, że zadzwoniłaś. Quote
KrystynaS Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Czy był już lekarz u Frania??? Takie dyszenie to mogą być problemy z krążeniem. A że problemy krążeniowe ma to wiemy - ten wylew. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Weterynarz miał być dzisiaj wieczorem, by zrobić "generalny przegląd" naszego Franeczka. Jutro zapewne dowiemy się wszystkiego od drogiej Malibo. Mam nadzieję, że to nie serduszko... może upał i duchota tak na Niego działają, że dyszy? Franio jest przecież żywotny, ruchliwy. Quote
KrystynaS Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Moniko mój pies miał zaburzenia krążenia i rozstrzenie serca. Przez kilka lat (dożywotnio) brał codziennie leki nasercowe i świetnie na niego działały. W wieku 17 lat tak ganiał po łące za patykami, że nie do uwierzenia. A jak się wkurzał na mnie gdy już nie miałam siły się z nim ganiać. Ta choroba to nie tragedia jeśli się stosuje odpowiednie leki i co jakiś czas chodzi się na badania kontrolne. Quote
wojtuś Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Moniko Kochana:loveu::loveu: Będzie juz dobrze i sie nie martw:) Myślimy już tylko o Franiu:loveu: I Kochany Topik podarował mu 100 zł:multi: Wspomnę jeszcze post Kazika: kazik132 napisał(a):No właśnie, właśnie. Nowe życie w nowym miejscu i wierzę, że dobre życie:) Franio jest zadowolony, bryka a to dobre wieści. O tym teraz musimy pamiętać i na tym się na pewno skupić. Franiowi jak czytam, brakuje deklaracji, a to jest zmartwienie, bo co zrobimy jak przyjdzie płacić? Potrzebuje też pieniązków na dokładną diagnozę i leczenie.Ale na pewno uda nam się, tu takie wspaniałe osoby się zebrały, że nie ma innej opcji:) Nie tylko ten post, inne również :loveu: Kazik analizuje, ocenia sytuację i pięknie ujmuje w słowach:):) Kazik musisz tu pozostać i być Duszyczką Frania:loveu: Quote
malibo57 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Kochani! Franio został dziś zabrany do lecznicy w Łodzi, gdyż miał świszczący oddech, który bardzo zaniepokoił Ajlii. Jutro wkleję opisy z kart pacjenta, które otrzymam e-mailem. A dziś, na podstawie dwóch relacji - Ajlii i Majqi, która poświeciła dzisiejszy wieczór na towarzyszenie Franiowi i Rudolfowi, za co gorąco dziękuję! - przedstawiam stan zdrowia Frania: 1. Wykonano ekg i rtg serca, płuc i oskrzeli - Franio ma , jak na jego wiek, zdrowe serce - świszczący oddech, który się nasila pod wpływem emocji może mieć 2 przyczyny a - alergiczną b - zakrzywiona tchawica Franio dostał steroid w injekcji, po godzinie świszczący oddech się uspokoił, co wskazuje na alergię. W związku z tym, Franio musi być karmiony bardzo dobra karmą, nie może to być Josera bytowa, ani karma gotowana, ani parówki, ani kaszanka, ani puszki ( chyba, ze z najwyższej półki). Od jutra Ajlii spróbuje przestawiać Frania na suchą karmę Vitake z ew. dodatkiem dobrej puszki lub tylko moczoną. Franio już próbował tej karmy w formie suchej ( sam się poczęstował) i dał radę. 2. Skrzywienie główki Frania oraz sposób chodzenia może być remanentem udaru, ale może tez być objawem zespołu przedsionkowego. Jutro postaram się ściagnać kartę pacjenta sprzed 16 miesięcy - może jest w posiadaniu ms_arwi. 3. Franio ma świerzb w obu uszach - dostał stosowne krople. 4. Franio ma stan zapalny białkówek oczu - otrzymał stosowne krople, do obserwacji skuteczności, potem trzeba je zmienić lub kontynuować. 5. Franio ma łupież i świąd skóry, który może być wynikiem ( miejmy nadzieję) nieodpowiedniego karmienia. 6. Franio ma niesymetryczne jadra, jedno jest powiększone - wskazuje to na proces nowotworowy ( złośliwy lub nie) - wskazanie do natychmiastowej kastracji. 7. Wskazane poszerzone badania krwi - dziś nie mogły być wykonane, gdyż Franio nie był na czczo. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Boże! Boże! :( Franeczek jest bardzo chory. :( Pięknie o Frania dbali: świerzb w obu uszach, stan zapalny białkówek oczu, ma łupież i świąd skóry!:angryy: Najgorsza jest jednak ta wiadomość, że ma niesymetryczne jadra, jedno jest powiększone - wskazuje to na proces nowotworowy ( złośliwy lub nie) - wskazanie do natychmiastowej kastracji. Quote
KrystynaS Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 O Matko!!! No to się u Frania uzbierało różności. Quote
malibo57 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Poproszę za chwilę Majqę, żeby sprawdziła, czy czegoś nie pokręciłam - ma notatki. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Malibo kochana! Masz zupełnie zapchaną skrzynkę i nie można wysłać pw. Franeczku! Jaki Ty jesteś chory! Ależ mnie serce boli! Muszę iść spać, a po tych wieściach nie mogę. :( Quote
wojtuś Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Malibo, Ajlii dzieki za czujność, Jak dobrze Moniko że ... wyczuwałaś sytuację, Quote
majqa Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Wsio się zgadza z relacji. :-) Edit: Ta bida nie świszcze, a rzęzi. Dam Wam porównanie. Ktoś Was goni do upadłego. Stajecie i oddech jest częsty, krótki, rwany, raz za razem, raz za razem, tak, że nie sposób przestać. Quote
Monika z Katowic Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Najwnikliwiej wyczuła sytuację Malibo. Ona też sponsoruje podróż i tymczasowy pobyt Frania w Koluszkach. Ja tylko pomagam z całych sił... Oj!Oj! Franeczku... :(:(:( Quote
malibo57 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [quote name='majqa'] Edit: Ta bida nie świszcze, a rzęzi. Dam Wam porównanie. Ktoś Was goni do upadłego. Stajecie i oddech jest częsty, krótki, rwany, raz za razem, raz za razem, tak, że nie sposób przestać. Rzężenie ustało jeszcze w podróży, oddech się unormował. Skrzynkę odgruzowałam, przepraszam, ale mam jeszcze sytuację awaryjną u Alfa. Majqa, stokrotne dzięki za poświęcenie Franiowi całego wieczoru, za gotowość, za "chcenie", no, co Ci będę mówić:) Quote
majqa Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Dopiszę jeszcze, że sierść katastrofa. Wyłazi (nie mylić jednak z łysieniem), jest taka drutowata, matowa, pupa jeszcze w zimówce. Psiak wymaga wykąpania, doprowadzenia go wodą i porządnym szamponem do ładu, wtedy też odpadnie strup po czymś na szyjce, a jak odpadnie to trzeba się temu przyjrzeć, potraktować wodą utlenioną i dowolną praktycznie maścią z antybiotykiem i... obserwować to miejsce. Quote
majqa Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 malibo57 napisał(a):Rzężenie ustało jeszcze w podróży, oddech się unormował.(...) Nie masz pojęcia jak się cieszę i... jakiego mam doła, że nie mam już wolnego pokoju. Porwałabym tego psiaka i już. Jest cudny, po prostu cudny i strasznie biedny. :-( Nie mogłam się powstrzymać od obcałowywania go, tulenia, on też się cudnie wtulał. On jest taki "do zakochania na śmierć"... Quote
malibo57 Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 I przestawał rzęzić, jak go przytulałaś:loveu: Quote
majqa Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 malibo57 napisał(a):I przestawał rzęzić, jak go przytulałaś:loveu: To prawda. :-) ... bo osobny komponent tego oddychania to jego nerwy, stres, a jak mu "dzieje się lepiej" to oddech się równa, uspokaja. Ło matuś, łapy mnie tak swędziały, ja bym go sobą zadręczyła, to więcej niż pewne. :shake: Nie szło przestać... :roll: Franek to wersja absolutnie natapczanno - podkołderna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.