malagos Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Ja też nie bedę nic pisac. No, moze tyle, ze pani przed chwilą pytała, jakiej długosci jest panna Milusia, zeby odpowiednie posłanko kupić. A ja jutro, jak zawsze na takie okazje, zabieram się za pieczenia ciasta, tak na wszelki wypadek. Kawę juz dobrą mam. :) Quote
Paulina_mickey Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 To i ja nic nie będę pisać, tylko potrzymam kciuki! :kciuki: Quote
malagos Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Śmiesznie tu wyszła, taka poważna, na białym tle: Quote
malagos Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 wyprawka dla Milusi kupiona - posłanko, zabawki, smycz, obrozą (zobaczyła i ja na MMSie).... Quote
malagos Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Jutro wiecej wiadomosci. Jutro też przyjeżdzaja inni państwo po Gajanę. Ruch jak na dworcu :) Ciasto upiekłam wielkie, co śmieszniejsze, to piernik, tylko zapomniałam dodać przyprawę korzenną :).......... Quote
agusiazet Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Fajnie ma Twoja Milusia, własny domek....:) Quote
AMIŚKA Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 [quote name='malagos']Jutro wiecej wiadomosci. Jutro też przyjeżdzaja inni państwo po Gajanę. Ruch jak na dworcu :) Ciasto upiekłam wielkie, co śmieszniejsze, to piernik, tylko zapomniałam dodać przyprawę korzenną :).......... Dwóch na raz sie pozbywasz??:razz: Takich pieknotek?? I smutno bedzie w domku...:multi::multi: Quote
malagos Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 Amiśka, smutno juz jest. Obie pojechały. Państwo przyjechali do nas na wieś rano, bo nie mogli sie doczekać. Milusia bardzo była zestresowana, bo nagle takie zainteresowanie wokół jej maleńkiej osóbki. Pani aż łzy poleciały, jak ją wzięła na ręce. Umowa podpisana, Milusia pojechała do domu w Warszawie. Po południu wiadomosć sms, że jest ok, zwiedza kątki i odpoczywa. Szczęśliwego życia, Milusiu! Quote
malagos Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Dziś sms, ze "musimy uczyć czystosci..." - to stres, Milusi nigdy nie zdażyła się wpadka. Quote
gameta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 malagos napisał(a):Dziś sms, ze "musimy uczyć czystosci..." - to stres, Milusi nigdy nie zdażyła się wpadka. Nooooooo, żeby to nie był miły złego początek ... Mam nadzieję, że cierpliwość tym domu jednak gości... Quote
malagos Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Ja też tak myslę, jestem "ostrożną optymistką", pies jednak to nie pluszak. A milszego przyjaciela niż Milusia ze świecą szukać. Quote
sacred PIRANHA Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 no to ja nadal trzymam kciuki żeby było wszystko oki Quote
agusiazet Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Trzymam kciuki za aklimatyzację Milusi!!! Quote
jkp Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 o ja tez mocno trzymam kciuki za Milusię w nowym domku , powodzenia malutka !! Quote
malagos Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 Nie dziwi Was, ze na razie nie zmieniam tytułu?............. Obym była złym prorokiem, ale........... Quote
gameta Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 malagos napisał(a):Nie dziwi Was, ze na razie nie zmieniam tytułu?............. Obym była złym prorokiem, ale........... Mnie nie dziwi - doskonale rozumiem co czujesz. Dostałaś jakieś nowe "cudowne" wieści z domu ? Quote
malagos Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Wczoraj dostałam maila. Pies nie bawi sie zabawkami w domu. a przeciez pani kupiła jej nowe. Czekam na decyzję, czy zabieramy Milusię. Ręce mi opadaja, bo cycki juz dawno mam na kolanach. Quote
tomcug Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Ale to jest chyba tylko pretekst? Bo cóż to za argument, że pies nie bawi się zabawkami. A musi? Quote
Reno2001 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Matko jedyna. Pewnie suka w zyciu nie bawiła się zabawkami to skąd ma wiedziec jak się nimi bawic? Na prawdę mam ostatnio wrażenie, że żyję w kraju imbecyli. Przepraszam za mocne słowa, ale taka prawda. Wszyscy chcą wszystko szybko, łatwo, bez najmniejszej pracy. Malagos, ja bym na Twoim miejscu zadała pytanie wprost, czy suka ma wrócic do Ciebie. Po co ma sie przyzwyczajac do domu, w którym nie zostanie? Paranoja. Nam po pół roku wrócił pies, bo ... drapał ściany i tapetę, kiedy zostawał sam. Pies z ogromnym temperamentem, co było wiadomo od początku. Zamknęli go w bloku, spacery zapewne kilkuminutowe no to pies znalazł sposób na rozładowanie energii. Powiedzieli, ze psem nie maja ochoty pracowac i już. Zwrot! Szkoda, ze przez te pół roku nie było nawet pół telefonu, że coś jest nie tak. KOSZMAR!!! Quote
gameta Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Malagos, przychylam się do propozycji Reno2001 - zapytaj wprost. Nie ma sensu tego ciągnąć. Niech oddadzą kasę za transport i zabieraj Małą. Quote
Isadora7 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Małgosia zabieraj sunię. Kiepsko to widzę. Miała już kiedyś jamola który robił to co Cypis (poprzednik) nie robił, albo nie robił tego co Cypis robił. Adopcja skończyła sie w ciągu tygodnia. Na szc żęscie jest juz teraz szczęśliwy wnowym domku, który ma go dla niego samego anie jako kopia poprzednika lub ideał wyczytany z książek. Moja Ruda adoptowana w wieku 7 lat patrzyła na Rambiego jak na głupka co on wyprawia z tym stosem zabawek Teraz po roku bawi sie już ale tylko kostką. Ale też już nie przygląda się ze zdziwieniem na Rambiego, a z coraz większym zainteresowaniem Quote
Paulina_mickey Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Bierz małą nie zastanawiaj się nawet. Za chwilę będą kolejne preteksty itd... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.