Jump to content
Dogomania

5-kg Milusia , samo dobro WRESZCIE W DOMU W WARSZAWIE :)


Recommended Posts

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mamy wiesci od Milusi i jej pani:


Wystrzałów strasznie się boi,w domu miejsca nie mogła znaleźć.NAjciemnieszy i najciaszniejszy kont był lepszy niż nasze towarzystwo.
Jeszcze jst nieufna, ale na razie tak musi być-my poczekamy aż w końcu zobaczy że nic jej się złego nie dzieje.
Byliśmy u lekarza , dostała szczepionkę na 10 chorób,uszy i gróczoły wyczyszczone, odrobaczona.
Apetyt dopisuje, już trochę ciała nabrała.
Leżakowanie na kanapie lubi.
Serdeczne pozdrawiamy!
W załączeniu zdjęcia Milki.
Monika.



Posted

Państwo się wystarszyli, bo Milusia po drugiej dawce szcepionki bardzo źle sie czuła. Ale rano sms, ze juz wszystko ok.
Uffff, tak to jest ze szczepienaimi, 10 różnych wirusów i biedny organizm musi sobie z tym poradzić...

  • 2 months later...
  • 11 months later...
Posted

Juz ponad rok milusia we własnym domu.
Adopcja Milusi była bardzo specyficzna. Przyjechali po nią ludzie, którzy nigdy nie mieli psa, w wyobraźni stworzyli idealny wzór - oni, dziecko, piesek jak w filmie amerykańskim,. Wybór padł na Milusię, idealną kandydatkę. Która niestety, po pół godzinie głaskania prze oboje państwo tak się zestresowała, że capnęła pana za palec (oczywiście, bez śladu i krwi). Dramat! Pies agresywny!! Wzieli ją jednak, ale po 3 dniach chca oddać, bo ...sunia nie bawi sie zabawkami, które jej kupuli! ( a na filmie piesek biega z piłeczką w zębach!). Już po nią jechałam do Warszawy, gdy jednak zapadła decyzja, ze Milusia zostanie.
I co? Po miesiącu pies się zgrał z rodziną, rodzina z psem - teraz to najszczęśliwsza sunia na świecie, państwo też, co kilka tygodni dostaję MMS ze zdjęciem Milusi, a to na dywanie, a to na wycieczce, a to nad morzem...
Każda adopcja jest inna i każda ma jakieś zagrożenie, ze nie wypali. I co po sprawdzeniu domu, co z wizytami przed - i poadopcyjnymi, jak się i tak wszystkiego nie przewidzi.

  • 9 months later...
Posted

Pamięta jeszcze ktoś Milusię? to ta trudna adopcja zopją oddania po 3 dniach, bo sunia.nie bawiła sie zabawkami, które pańcia kupiła........
A tak ma dobrze, ze pozazdrościć jej muzę niejedna psia dama:

Posted

malagos napisał(a):
Mam.
Wraca do nas. Tak bedzie lepiej. W niedziele będę i tak w Warszawie, przywiozę Milusię, choć pani miała sama zamiar ją przywieźć.
Nie oceniem, a nawet rozumiem.


Tak bylo, miała do nas wrócić, ale.......
Jest super :)

Posted (edited)

Fantastyczne wieści.
Mam wrażenie że podczas ostatniej wizyty widziałam identycznego psa w tym schronie z którego pochodzi Milusia. Idę pogrzebać w zdjęciach.

A nie mówiłam, patrzcie, jak bliźniak Milusi.

Edited by ewajanka
  • 2 weeks later...
Posted

Podobny, rzeczywiście, ale.... Milusia wg mnie to śmieszne połączenie małego ciałka na krótkich łapkach i dużej głowy, jakby od innego psa :)
Kochana brzyda :)

  • 1 year later...
Posted

Tak sobie przez przypadek wlazłam na ten watek i powspominałam Milusię. Nadal co kilka miesięcy mam informację od pani smsowa i MMS ze zdjęciem - niedawno była cała rodzina nad morzem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...