Jump to content
Dogomania

5-kg Milusia , samo dobro WRESZCIE W DOMU W WARSZAWIE :)


Recommended Posts

Posted

Milusia dobrze sie czuje po sterylizacji. Ma apetyt i podjęła nasze wspóllne spacerki do sadu. Jeszcze nie szaleje, bo to dopiero 4 doba po operacji.
Ale takiego kochanego i idealnego psa ze świecą szukać. Jest niewiarygodna! Taka miła, przytulasta, posłuszna, cichutka....

  • Replies 196
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='malagos']Milusia dobrze sie czuje po sterylizacji. Ma apetyt i podjęła nasze wspóllne spacerki do sadu. Jeszcze nie szaleje, bo to dopiero 4 doba po operacji.
Ale takiego kochanego i idealnego psa ze świecą szukać. Jest niewiarygodna! Taka miła, przytulasta, posłuszna, cichutka....[/QUOTE]

Specjalnie dla Ciebie taką żeśmy wybrały.Ty też jesteś wyjątkowa.

Posted

[quote name='malagos']Dziuekuję, ale my wszystkie jesteśmy - delikatnie mówiac, nieszablonowe :)[/QUOTE]

Czyli "walnięte", mało delikatnie mówiąc. :evil_lol: A co u malutkiej słychać? Poogłaszać?

Posted

proszę, zajrzyjcie
[url]http://www.dogomania.pl/threads/175403-PotrzebujAE-pomcy-ONka-z-okropnAE-ranAE-i-A-aA-cuchem-od-roweru?p=13671927#post13671927[/url]

Posted

Albo nawet we wtorek, popołudnie mamy wolne, a cała rodzina chce jechać :)
Jejku, jak ja sie z nia rozstane?To moj ulubienica.... W nocy wstawałam, wracam do łóżka, zajete, 3 kundle na poduszce i obok. Ledwie się wcisnełam.

Posted

Dziś Milusia pokuje mamatki :)
Po pracy zdejmujemy jej szwy i w drogę. Pan już czeka. Sunia będzie sie nazywać Psotka- jak zapytałam wczoraj pana prze telefon, czy zmieni jej imię i na jakie, niby sie zastanowił, niby namyslał, ale już jak ją widział w lecznicy przed sterylizacją, głaskał ją i mówił cichutko "Psotka, Psotusia..." :)

Posted

malagos napisał(a):
Dziś Milusia pokuje mamatki :)
Po pracy zdejmujemy jej szwy i w drogę. Pan już czeka. Sunia będzie sie nazywać Psotka- jak zapytałam wczoraj pana prze telefon, czy zmieni jej imię i na jakie, niby sie zastanowił, niby namyslał, ale już jak ją widział w lecznicy przed sterylizacją, głaskał ją i mówił cichutko "Psotka, Psotusia..." :)



No, takiej adopcji to jeszcze nie miałam!

Muszę ochłonąć.
Pojechaliśmy we trójkę zawieźć sunię do Ostrołęki. Zatrzymaliśmy sie pod blokiem i nie pamietałam nr mieszkania. Ale stał jakiś pan z pieskiem przed klatką i mówi, ze nam otworzy, a do kogo? Mówię nazwisko naszego starszego znajomego, a facet na to: "Jak pani chce, ale to dziwny człowiek. pani, on przed chwilą taką małą suczkę przybłędę laską pogonił, bo za nim szła. No i ja wcześniej się ulitowałem i od znajomych mu slicznego psiaka przywiozłem, 60 km zrobiłem. A dziadek po godzinie, zebym go zabierał, pani, znów 60 km odwiozłem psa. No, jak pani uważa.. A teraz wyglądam, gdzie ta psina moze być, co ja tak laską gonił...Nawet ludzie zaczęli krzyczeć, ze policję wezwą, tak ją gonił"
No kurcze zdębiałam. Ale nic, idziemy do dziadzusia na 3 pietro, dziadziuś nam otwiera, a tu w przedpokoju mała brązowa suczka. Aż odruchowo zapytałam, to pan ma juz psa? Ano, przyszła za mężem, mówi żona, ale tu nie zastanie.
- Takk, dwóch psów nie chcę, pani tę ruda sobie zabierze.
- To może zabiorę Milusię, a tę pan sobie zostawi?
Nie, ta mu sie nie podoba, podoba mu sie Milusia. A rudą niech pani zabiera, bo nie ma co z nią zrobić. Przyszła taka zmarznięta, biedna, ale jak sie ogrzeje, to ja wypędzi.
Wierzcie mi, zatkało mnie. Zapomniałam języka w gębie.
Mówię panu, ze Milusia to pies pod opieka fundacji i biedą kontrole, jak pan się nią opiekuje.
- To pani przyjedzie na kontrolę?
- Nie, mamy swoich ludzi w Ostrołęce - co zabrzmiało, jak jakaś mafia co najmniej.
No to nich pani zabierze Milusię.
My psa pod pachę i wróciliśmy do domu.
Ten dom sprawdziłam ja, mój mąż i był z polecenia lekarza wetertnarii.
Lepszych rekomendacji nie trzeba.

Posted

Cholera, a myślałam że pódjzie gładko, dom wybrany, pies wybrany...
No to mam nadal dwie tymczasowiczki, nawet trzy, bo Orina siedzi w sadzie i szopce. No cyrk na kółkach, jak Boga kocham.

Posted

malagos napisał(a):
Cholera, a myślałam że pódjzie gładko, dom wybrany, pies wybrany...
No to mam nadal dwie tymczasowiczki, nawet trzy, bo Orina siedzi w sadzie i szopce. No cyrk na kółkach, jak Boga kocham.


Ale jak Ci w wigilię zaczną gadać wszystkie razem, to dopiero będziesz mieć radość ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...