Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

biedactwo... co tam słychać w sprawie wizyty przedadopcyjnej w Inowrocławiu?... Szukamy transportu?... Kto podrzuci mi namiary na Bożka, bo znaleźć nic nie potrafię na tej nowej wypasionej dogomanii...
a co słychać w Łodzi?... Pani Klaudio?...
Jaaga, nie odstępuj od warunków wizyty przedadopcyjnej... ludzie muszą chcieć wspólpracować dla dobra psiaka i jego przyszłości. Szanuje się to, za co się musiało zapłacić albo coś, o co sie musiało powalczyć! wiem, bo tak znalazła się u mnie Inka!!

Posted

elinka napisał(a):


Jeżeli chodzi o transport to zapytaj Bożka. Parę tygodni temu przewoziła do mnie na króciutkie DT szczeniaczka z Dąbrowy Górniczej. Być może niebawem będzie znowu jechać do Inowrocławia?


Elinka Ci podała gotowca, wystarczy kliknąć ;)

Posted

Dzięki za wsparcie. Też tak uważam. Naprawdę te wszystkie telefony, maile i sms-y w sprawie szczeniąt głównie "na prezent" mnie rozwalają. Z Klusią przeczekamy do nowego roku.

Posted

słuchajcie... podsyłajcie mi adresy ogłoszeń szczeniaków szukających domów na gg: 2090504
będę kopiować i przesyłać ludziom zainteresowanym... nie chcę podawać adresów na dogomanię... na dogomanię zapraszam raczej wybrane osoby... kiedyś zapraszałam wszystkich, ale to się na mnie zemściło już ze dwa razy...

Posted

halbina napisał(a):
biedactwo... co tam słychać w sprawie wizyty przedadopcyjnej w Inowrocławiu?... Szukamy transportu?... Kto podrzuci mi namiary na Bożka, bo znaleźć nic nie potrafię na tej nowej wypasionej dogomanii...
a co słychać w Łodzi?... Pani Klaudio?...
Jaaga, nie odstępuj od warunków wizyty przedadopcyjnej... ludzie muszą chcieć wspólpracować dla dobra psiaka i jego przyszłości. Szanuje się to, za co się musiało zapłacić albo coś, o co sie musiało powalczyć! wiem, bo tak znalazła się u mnie Inka!!

Dziś kontaktowałam się telefonicznie z Jaagą w sprawie adopcji Klusi. Niestety okazało się,że Klusia na razie nie może zostać zaadoptowana, gdyż po ukończeniu 12stu tygodni będzie sterylizowana. Przykro mi,bo chciałam już zapewnić temu maleństwu domek na święta. Rozumiem obawy przed ryzykiem potraktowania pieska jako prezentu świątecznego, jednak z mojej strony nigdy nie było to w ten sposób interpretowane. Gotowa byłam wysterylizować sunieczkę zgodnie z procedurą w ciągu roku od adopcji... Mamy jeszcze jedną spanielkę na oku, tamta jest jednak starsza i przebywa w schronisku, obawiam się, że ma mniejsze szanse na adopcję...

Posted

Klaudynko1989, jeśli Wam nie zależy na szczeniaczku, to ratowanie suczki ze schroniska jest najwspanialszym gestem, jaki możecie wykonać nie tylko z okazji Świąt. Pełny szacunek dla takiej decyzji.
Musimy też rozumieć, że Jaaga, jako tymczasowy opiekun suni, podejmuje decyzje najlepsze dla niej. A ma w adopcjach i większy staż i większe doświadczenie. Woli suczkę wysterylizować na własny koszt i mieć gwarancję. Ja zaadoptowałam w taki sposób rodowodową dożycę z hodowli - Inkę. Wtedy też mnie to zabolało, ale dziś rozumiem, akceptuję i nawet się cieszę, że nie musiałam martwić się i organizować sterylki dla suczki doga.
Ze swojej strony nie podejmuję takich decyzji. Działam w fundacji i realizuję jej ustalenia. Ale Jaagę rozumiem i podziwiam.

Posted

Klaudynka1989 napisał(a):
Niestety okazało się,że Klusia na razie nie może zostać zaadoptowana, gdyż po ukończeniu 12stu tygodni będzie sterylizowana

albo ten świat oszalał albo ja czegoś nie rozumiem :shake: 12 tygodni toż to jeszcze dziecko :angryy: dorosła sunia po pierwszej cieczce tak, ale takie maleństwo...:shake:

Posted

jolek68 napisał(a):
albo ten świat oszalał albo ja czegoś nie rozumiem :shake: 12 tygodni toż to jeszcze dziecko :angryy: dorosła sunia po pierwszej cieczce tak, ale takie maleństwo...:shake:

Ja też byłam bardzo zaskoczona taką decyzją,ale po prostu stwierdziłam,że Jaaga ma chyba większą wiedzę na temat sterylizacji zwierząt niż ja,dlatego nie polemizowałam...

Posted

Żeby o Łatkę mix JRT nietrzymającą moczu z powodu wady pęcherza były takie batalie, jak o Klusię, to byłabym bardzo szczęśliwa. Tez jest mała, miła, ale nikt jej nie chce, bo musi chodzić w pampersach. Od roku nie potrafie dla niej nikogo znaleźć.
Może ktoś z osób proponujących dom Klusi chciałby Łatkę?
Szczerze mówiąc, mam już dość tego szumu klusiowego.
Owszem, mam doświadczenie we wczesnych sterylizacjach. Wszystkie kocięta z mojej hodowli opuszczają nas już po zabiegu. Nie każdy lekarz to potrafi robić, ale my takiego mamy.
Mam jeszcze 4 inne szczenięta, tyle że zwykłe kundelki i ich też nikt nie chce.

Posted

Jaaga napisał(a):
Żeby o Łatkę mix JRT nietrzymającą moczu z powodu wady pęcherza były takie batalie, jak o Klusię, to byłabym bardzo szczęśliwa. Tez jest mała, miła, ale nikt jej nie chce, bo musi chodzić w pampersach. Od roku nie potrafie dla niej nikogo znaleźć.
Może ktoś z osób proponujących dom Klusi chciałby Łatkę?
Szczerze mówiąc, mam już dość tego szumu klusiowego.
Owszem, mam doświadczenie we wczesnych sterylizacjach. Wszystkie kocięta z mojej hodowli opuszczają nas już po zabiegu. Nie każdy lekarz to potrafi robić, ale my takiego mamy.
Mam jeszcze 4 inne szczenięta, tyle że zwykłe kundelki i ich też nikt nie chce.

Ja absolutnie tego nie kwestionuje i rozumiem powody,dla których sunia ma być sterylizowana. Dla mnie nie ma żadnego znaczenia czy piesek jest rasowy czy nie,poprzednio miałam kundelka,a sunieczki z tego miotu po prostu bardzo nas chwyciły za serce,ze względu na podobieństwo do mojej poprzedniej suni, która jest już za TM...Żywiłam ogromne nadzieje,że znajdzie się u nas już na święta,stąd mój smutek,nie chciałam żeby wyglądało to jak jakakolwiek pretensja...Boję się po prostu,że procedura adopcyjna będzie tak długo trwać,a piesek jak to piesek przyzwyczai się do obecnego domku...

Posted

może i można sterylizować tak młode zwierzęta ale ja i tak uważam że to przegięcie :shake: popierać popieram ale tak jak wiele osób to robi, czyli na dorosłych zwierzętach :p

Posted

A jak wypadła wizyta przedadopcyjna?... Jak widać czeka też Pani Klaudia i ze dwa domki na Śląsku...
Mamy problem z teransportem, Bożka odpisała, że ma na głowie przeprowadzkę... i na razie nie pojedzie do Inowrocławia... a przyszła zima... śniego i lód...

Posted

Szukam transportu na wątku transportowym np. Ale choć Święta tuż, to nie ma gwarancji, że ludzie będą podróżowali na trasie Zabrze - Inowrocław... Istnieje jeszcze płatny transport... parę osób przewozi np za zwrot kosztów paliwa... Jesteście Państwo gotowi pokryć koszt?... Fundacja raczej nie ma takich środków... w końcu na miejscu mam kilku chętnych na Euro...
No i czekam na Elinkę i jej sprawozdanie z wizyty...

Posted

Szukam transportu na wątku transportowym np. Ale choć Święta tuż, to nie ma gwarancji, że ludzie będą podróżowali na trasie Zabrze - Inowrocław... Istnieje jeszcze płatny transport... parę osób przewozi np za zwrot kosztów paliwa... Jesteście Państwo gotowi pokryć koszt?... Fundacja raczej nie ma takich środków... w końcu na miejscu mam kilku chętnych na Euro...
No i czekam na Elinkę i jej sprawozdanie z wizyty...

Posted

wrzucę jeszcze tu bo pomysłu brak...a czasu też nie ma wiele :(

Zoja to ok 2-3 miesięczny szczeniak, została znaleziona przemarznięta w kartonowym pudełku pod jednym z kieleckich mostów.. osoba, która ją znalazła umieściła ją w tymczasowym miejscu, niestety może tam pozostać tylko do piątku..
ciąży na niej wyrok..kielecki schron. dla tych, którzy nie wiedzą co to za miejsce, nadmienie tylko, że psy nie wychodzą z stamtąd żywe..tymbardziej ta mała ma marne szanse nie dajmy jej trafić w to okrutne miejsce ..










Posted

Dziewczyny przepraszam, że dopiero się odzywam, ale nie było mnie dwa dni w domu.

Na wizytę przedadopcyjną z Panią Anią jesteśmy umówione na jutro, a więc Halbino, na relację musisz jeszcze troszeczkę poczekać.

Co do transportu to zapytaj jeszcze milcia17, ona regularnie jeździ pociągiem na trasie Kraków - Gdańsk. Jeśli pociąg zatrzymuje się w Inowrocławiu ( a raczej tak) to mogłaby zabrać ze sobą psa. Tym bardziej, że dziewczyna na transportowym i innym wątku oferowała swoją pomoc.

Posted

[FONT=Verdana]To tylko pies, tak mówisz...
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
a kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza..
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...