Romka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 A ja wzięłabym jeż z tej kliniki do Was,przecież Wasz ogród to jego dom jakby nie było,a tam pewnie czeka na jeża jakiś towarzysz czy towarzyszka życiowa...jeż po przygodach pewnie będzie teraz uważał...zdecydowanie wzięłabym... Quote
mamanabank Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Piękne! Florentynka nie raczyła pokazać, to ja pokażę :-) Quote
Florentynka Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Bardzo daleko trzeba chodzić, żeby to zobaczyć ( i inne) aż na wątek Łucji! Quote
Romka Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Florentynka napisał(a):Bardzo daleko trzeba chodzić, żeby to zobaczyć ( i inne) aż na wątek Łucji! Byłam widziałam,wszystkie zdjęcia świetne... Quote
Dzika_Figa Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Romka, Ty gnaj na magnetyczny, bo Cię przelicytowali i teraz musisz przelicytować Majuskę Quote
Florentynka Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 http://www.youtube.com/watch?v=uvanoHjWlHw http://www.youtube.com/watch?v=TZSbWFg9_KA http://www.youtube.com/watch?v=0OO7r5AZtWc Quote
mamanabank Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Kto kopie ten ko[pie, a ten komu się nie chce, nie kopie :-D Quote
Romka Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Pooglądam se w domu bo w pracy nie mogę...Dzika_Figo,jak widzisz byłam na bazarku magnetycznym i zrobiłam Majusce zgodnie z Twoim instrukcjami 2 posty wyżej... Quote
Florentynka Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Dość mam barfowania w domu, zwłaszcza po wczorajszej makreli przywiezionej przez Dorotę. Wszędzie wtarta surowa ryba...Wieczorem siedziałam w kinie i miałam wrażenie, że śmierdzę rybą. Okropność. W związku z tym dziś był piknik: [url]https://picasaweb.google.com/florentynka.psy/20110501#[/url] Quote
Becia66 Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 wy piknikujecie, a u nas leje jak z cebra. Czy te świńskie ogony dajesz wszystkim psom ? nie wymiotują ? Tak podpytuję bo chyba dojrzewam do tego żeby przejśc na barfa bo moim z pysków jedzie coraz bardziej i kamień coraz większy. Coś nie tak z moim żywieniem, gotuję dla nich bo zołzy chrupek sie nie chycą, tzn. chycą ale jako przekąska. Problem mam w tym, że moja Figa nawet największe chrupki połyka, nie gryzie małpa i nie czyści zębów. A te wszystkie dentaraski zakopuje w ogrodzie. :roll: Quote
Dzika_Figa Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Beciu, a czemu niby mają wymiotować? Jedyna opcja, to jak któryś za łapczywie połknie wielki kawał, ale jak kawał jest odpowiednio duy to się nie da. Moje koty w tej chcwili dostają np całe pisklęta przepiórcze (tak, z piórami, z głową itd), kawałki królika, kurczaka, przepiórki z kością i super sobie radzą. Tylko słychać trzask łamanych kości. BARF to najbardziej naturalne poywienie dla mięsożercy, a po tym co preczytałam tu, już nigdy nie dam moim kotom suchej karmy! Psom, jak je wreszcie będę mogła mieć też. Nawet zwierza wymagające specjalnej diety da się karmić drowo barfowo. Cieszę się, że Cię przekabaciłyśmy i trzymam kciuki żeby Twoje dobrze wychowane suczki nie stwierdziły, że surowe mięso jest nieeleganckie ;) Quote
Florentynka Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Jak na razie z mojego punktu widzenia BARF ma same zalety - no, jeśli nie liczyć wcierania w legowiska i meble. Wszyscy jedzą wszystko i nikomu nic się złego nie dzieje. Łucja zaczęła jeść spokojniej i wolniej. Obgryzanie i żucie wyraźnie sprawia psom przyjemność. Zęby - u wszystkich rewelacyjne - zero kamienia. Nie śmierdzi z pysków. Brzuszki działają jak trzeba - żadnych biegunek, wzdęć itp. Kupy nieduże, zwarte i suche. Wieprzowinę daję rzadko - ogony, nogi, czasem golonkę. Wołowina i cielęcina - w postaci kości obrośniętych mięsem lub mięsa mielonego ( takie dla psa się kupuje za grosze) oraz podrobów. Flak wołowy moje psy kochają - dużo żucia. Ogon wołowy też jest super. Konina - kości, czyste mięso ( gulasz), mielone mięso ( w wersji dla psa, a więc z chrząstką i innymi odpadami), ozory, serca Drób - kurczak i indyk oraz kaczka - skrzydełka, szyje indycze, porcje rosołowe kurze, indycze i kacze. Do mielonego mięsa dodaję surowe zmielone ( jak utarte na grubej tarce, czyli takie wióry) warzywa i owoce: jabłko, banan, ogórek, pomidor, cukinia, brokuły ( tak, brokuły!!!), buraki , pietruszka. Marchew teraz ograniczam, bo słońce jest i mi się psy będą wybarwiać na rudo przy nadmiarze karotenu, ale w zimie marchwi dużo dawałam. Wypełniaczy w zasadzie żadnych nie używam. Czasem ( jakieś dwa razy w tygodniu) na śniadanie twaróg z warzywami i owocami ( albo jogurt naturalny). Przy mieszankach z warzywami dodaję olej, wymiennie lniany i oliwę z oliwek, czasem sypnę garść siemienia lnianego, parę łyżek otrębów. Quote
Florentynka Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='Romka']Straszne,to co tam widzę...:shake:[/QUOTE] Które straszne? Quote
mamanabank Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 że rzeź? :-) Balbina miewa się super jak widać! Quote
Florentynka Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 A owszem, miewa się super. Jak widać uwielbia siedzieć na stole - w ogrodzie też. I nie wiem, na ile to widać na zdjęciach, ale ma teraz piękną sierść. Wylazł z niej już cały zbędny podszerstek i zrobiła się aksamitnie lśniąca. Quote
Romka Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='Florentynka']Które straszne?[/QUOTE] Straszne jak weszłam na "tu" Dzikiej Figi... Quote
Becia66 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 [quote name='Dzika_Figa']Beciu, a czemu niby mają wymiotować? ;)[/QUOTE] nie trawią tych drobnych kosteczek i moja Figa wyrzuca je potem w wymiocinach. Chętnie przeszlabym na barfa tylko nie wiem od czego zacząć. Psy budzą się rano i co mają dostać do żarcia ? A gdzie taką wołowine czy koninę specjalną dla psow kupić ? bo ja sie z tym nie spotkałam. Czy taki np. ogon wołowy ma służyć za posilek ? A podroby jakie najlepsze ? Quote
Florentynka Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Beciu - na dogo w dziale żywienie jest dużo wątków o BARFie. Zasada generalna - różne mięsa, żeby pies miał urozmaicenie i wszystko co mu trzeba. Trzeba penetrować sklepy mięsne - niektóre mają w sprzedaży takie mielone dla psów. Jeśli o koninę chodzi - w Krakowie jest jeden sklep, w Rzeszowie nie wiem - trzeba szukać. Jeżdżę czasem też do Makro - bywają flaki, ogony no i korpusy z kaczki. A, ryba też dobra - czasem udaje mi się dostać w hurtowni ryb tuszki z makreli albo surowe mrożone śledzie. Ryba zresztą każda może być, najlepiej cała. Pies powinien dziennie zjadać jakieś 2% swojej masy ( czyli 10 kilowy pies - 20 dkg). Około 60 % tego powinny stanowić tzw. mięsne kości, czyli gnat obrośnięty mięsem ( korpus drobiowy lub kaczy, ogon i tym podobne zaliczają się do tej właśnie kategorii). Pozostałe 40% powinno stanowić mięso bez kości lub podroby, ewentualnie nabiał z wypełniaczem warzywnym. Ja się tego nie trzymam niewolniczo - wychodzę z założenia, że to się wyrównuje w przeciągu paru dni. Moje psidła z reguły rano dostają przekąskę - twaróg, jogurt lub mielone mięso z dodatkiem warzyw. Czasem do tego wbijam jajko. Posiłek zasadniczy to kość z mięsem ( kadłubek, żeberka, ogon) albo ryba. Podroby: najczęściej daję serca, czasem jakieś drobiowe żołądki, wątrobę sporadycznie i raczej końską. No i flak wołowy - z tym, że najlepszy ponoć taki nieczyszczony, a to jest nie do dostania :(. I płucka cielęce. Nerki wołowe ostatnio kupiłam - psom smakowały, ale cuchną jak piekło. Jak zaczniesz karmić swoje piesy barfem to zobaczysz, co lubią i co im wchodzi, a czego za cholerę nie chcą. Quote
Romka Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Próbowałam kiedyś dać moim psiakom surową wątróbkę a także kurczaka(zobaczyłam jak wcinają surowego kurczaka psiaki Mamanabank)ale nie chciały tego wcale jeść...lubią za to to co jem ja nawet chleb z masłem,jarzyny gotowane,np... Quote
Florentynka Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Deszcz, więc psy się nudzą. Ludzie widocznie też, bo wpadli na pomysł oskubania Pawiana. Tytułem wyjaśnienia - Pawian, jako kotka perska ma tendencję do filcowania przy najmniejszym kontakcie z wilgocią i najmniejszym zaniedbaniu czesania. Już dawno przestaliśmy ją regularnie czesać, bo tego nie znosi, i zachowuje się wtedy tak, jakby umierała ( mdleje, sztywnieje, wywraca oczami). Jest już baaardzo wiekowa, więc boimy się, żeby naprawdę nie zeszła na zawał. Robimy od czasu do czasu akcję - strzyżemy na krótko i na chwile mamy spokój. Dziś jednak została podjęta próba wyczesania - tak trochę. Kot, trzymany przez Panią Matkę ( zbrojną w grube, robocze rękawice) siedział na kuchennym stole, a Adam próbował czesać. A kot wrzeszczał jak opętany. A z kotem wrzeszczała Balbina. Nie wiem, która głośniej. Quote
Romka Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Florentynka napisał(a):Deszcz, więc psy się nudzą. Ludzie widocznie też, bo wpadli na pomysł oskubania Pawiana. Tytułem wyjaśnienia - Pawian, jako kotka perska ma tendencję do filcowania przy najmniejszym kontakcie z wilgocią i najmniejszym zaniedbaniu czesania. Już dawno przestaliśmy ją regularnie czesać, bo tego nie znosi, i zachowuje się wtedy tak, jakby umierała ( mdleje, sztywnieje, wywraca oczami). Jest już baaardzo wiekowa, więc boimy się, żeby naprawdę nie zeszła na zawał. Robimy od czasu do czasu akcję - strzyżemy na krótko i na chwile mamy spokój. Dziś jednak została podjęta próba wyczesania - tak trochę. Kot, trzymany przez Panią Matkę ( zbrojną w grube, robocze rękawice) siedział na kuchennym stole, a Adam próbował czesać. A kot wrzeszczał jak opętany. A z kotem wrzeszczała Balbina. Nie wiem, która głośniej. A co Balbina miała na myśli?Była duchem z Pawianem? Quote
mamanabank Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Romka napisał(a):A co Balbina miała na myśli?Była duchem z Pawianem? Jak znam Balbinę to była raczej duchem z Panią Matką i Adamem :-D Uczestniczyła aktywnie w doprowadzaniu kota do porządku :-) Quote
Florentynka Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 I kot chyba też był tego zdania. Wypuszczony zeskoczył na podłogę i obił Balbinę po gębie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.