majuska Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 No teraz to znam, ale że trujące i niebezpieczne to nie wiedziałam:shake: Trzymam mocno za Hyźka coby chłopina się do jutra pozbierała, gdzież to tak chorować:shake: Quote
Florentynka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Balbina zaprasza do koleżanki: http://www.dogomania.pl/threads/208938-Nie-ma-pr%C4%85du-jest-PARWO-b%C5%82agam-o-DT-ratuj%C4%85ce-%C5%BCycie-dla-2miesi%C4%99cznego-dziecka!-Srz żadnych dramatów, sytuacja opanowana - po prostu będzie nam miło, jak zajrzycie ;) Quote
Becia66 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 majuska napisał(a):Co to jest ten sumak, rany boskie??? majuska wiozłaś ode mnie do Orzechowców 3 skrzynki wykopanych sumaków, pamiętasz ? Dobrze że nie spróbowałaś po drodze :diabloti:. Quote
majuska Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 A u Balbinki cisza jak makiem zasiał:shake:, a ja se ją miziałam przez ostatni tydzień i się napatrzyłam na jej śliczne koślawe nóżki w stylu retro:eviltong:....a i tyle wam powiem, że nasza orzechowska paróweczka jest dużo grzeczniejsza:eviltong::eviltong::evil_lol: Quote
Dzika_Figa Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Widzę, że się wreszcie dorwałaś do komputera i nadrabiasz zaległości. Jak tam kurs? Podskubujesz Aśce stado w ramach ćwiczeń? Gjalpo chyba kuszący jest, co? Quote
majuska Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 Wracam w takim stanie, że nie mam siły już nic Aśce podskubywać...ale spokojnie jakoś to nadrobimy :) Quote
Dzika_Figa Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 majuska napisał(a):Wracam w takim stanie, że nie mam siły już nic Aśce podskubywać...ale spokojnie jakoś to nadrobimy :) no to będzie chryja :diabloti: Quote
Florentynka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 U Balbiny cisza? Tak naprawdę to ani trochę - Balbina szczeka, a teraz się przegaduje z Banshee - jak się obie włączą to mam dość i zaczynam marzyć o psie na pilota ;) Quote
majuska Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Na pilota i na baterie :) Jak się wyczerpią to nie wkładać nowych:eviltong: Quote
Florentynka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Hmmm, one nie są na baterie, one mają ładowarkę. Chodzą na kości i takie tam- doładowują się i mogą działać dalej. Przestać karmić? Quote
Florentynka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Balbina to chyba przed Łucją trzyma fason szacownej matrony. Bo jak Łucja poszła na wygnanie, to się okazuje, że Balbinie wzrosła tolerancja na szczeniaka, i nawet się tak podbawiać zaczyna. ( Na wątku Banshee zaraz wrzucę zdjęcia - w tym kilka z Balbiną). Ma jednak taką zasadę, że szczenior nie ma prawa ruszać Balbiny na kanapie ani fotelu - tylko Balbinę na podłodze. Smarkacz jest od niej wyższy ( a kto nie jest, zresztą) i łapie ją zębami za skórę na głowie. Ale ogólnie chyba obecnośc szczeniaka jest odbierana przez Balbinę pozytywnie - ilość karmień psów wzrosła z 1 do 3 dziennie. Quote
mamanabank Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 https://lh6.googleusercontent.com/-jxpF908SwQI/Tf4trzXgPHI/AAAAAAAAEQQ/uTl9E_W286c/s640/DSC_0458.JPG nie mogę się napatrzeć na to królewskie futro Balbiny. Quote
Florentynka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Gronostaje...a z wierzchu czarny aksamit. Quote
Becia66 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Florentynka napisał(a):ogólnie chyba obecnośc szczeniaka jest odbierana przez Balbinę pozytywnie - ilość karmień psów wzrosła z 1 do 3 dziennie. w związku z tym Balbina przybojkotuje jej adopcje :diabloti:. Quote
Florentynka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Becia66 napisał(a):w związku z tym Balbina przybojkotuje jej adopcje :diabloti:. Auuu, nie pomyślałam o tym!!!! Upiorna perspektywa! Quote
Anette Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 No i Florentynka ma kolejnego psa.Przeciez nie oddasz piranii :) Quote
Florentynka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Oddam, oddam, ja bez serca jestem. Bez mrugnięcia okiem oddaję. Parówy mówią, że nie chcą piranii na stałe. Quote
Anette Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Masz serducho i to wielkie, nie oszukuj :) PIrania z Księciuniem jest przesłodka i jak na razie kontaktów nie powyrywała Quote
Florentynka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Balbina objawiła dziś nowy ( lub raczej nieznany nam do tej pory) aspekt osobowości. Bo ogólnie Balbina jest duszą niezależną, jakas tam komitywa z drugą parówą jest, a resztę stada potrafi opierniczyć, z jedzenia okraść i ustawiać aż miło. Ale dziś okazało się, że to co w stadzie to jedno, a na zewnątrz stado tworzy zwarty front i już. Balbina okazała się być niesłychanie lojalna wobec stada. Dorota przywiozła dziś ze sobą Inkę. Inka jest taka trochę histeryczka i za innymi psami nie przepada, więc się od nich opędzała. Psy stwierdziły, że nie to nie - ale Banshee lubi wyzwania. Inka na nią warczy - Banshee szczeka i podskakuje. Inka znów warczy i na to pojawia się ciocia Balbina. Włazi na stół ogrodowy i stamtąd upycha Ince ile wlezie " na naszego szczeniora będziesz warczeć, przybłędo jedna?". Chodziła potem krok w krok za szczeniaczkiem - najczulsza opiekunka po prostu - i tylko spode łba łypała na Inkę " no odważ się coś powiedzieć dziecku, to ze mną będziesz miła do czynienia..." Wzruszająca była. Co oczywiście nie przeszkodziło jej w spuszczeniu manta szczeniakowi, jak tylko Inka pojechała. To kolejna cecha Balbiny, która przypomina mi Matyldę. Och, one są tak naprawdę całkiem inne, ale od czasu do czasu w Balbinie pojawia się przebłysk czegoś Matyldowatego - ta lojalność w stosunku do stada, darcie mordy w oczekiwaniu na posiłek, parówia komitywa...wzrusza mnie to, chociaż oczywiście tak naprawdę jest bez znaczenia - kochamy ją, bo jest Balbiną, a nie dlatego, że czasem przypomina kogoś innego. Quote
Romka Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Florentynka napisał(a):Balbina objawiła dziś nowy ( lub raczej nieznany nam do tej pory) aspekt osobowości. Bo ogólnie Balbina jest duszą niezależną, jakas tam komitywa z drugą parówą jest, a resztę stada potrafi opierniczyć, z jedzenia okraść i ustawiać aż miło. Ale dziś okazało się, że to co w stadzie to jedno, a na zewnątrz stado tworzy zwarty front i już. Balbina okazała się być niesłychanie lojalna wobec stada. Dorota przywiozła dziś ze sobą Inkę. Inka jest taka trochę histeryczka i za innymi psami nie przepada, więc się od nich opędzała. Psy stwierdziły, że nie to nie - ale Banshee lubi wyzwania. Inka na nią warczy - Banshee szczeka i podskakuje. Inka znów warczy i na to pojawia się ciocia Balbina. Włazi na stół ogrodowy i stamtąd upycha Ince ile wlezie " na naszego szczeniora będziesz warczeć, przybłędo jedna?". Chodziła potem krok w krok za szczeniaczkiem - najczulsza opiekunka po prostu - i tylko spode łba łypała na Inkę " no odważ się coś powiedzieć dziecku, to ze mną będziesz miła do czynienia..." Wzruszająca była. Co oczywiście nie przeszkodziło jej w spuszczeniu manta szczeniakowi, jak tylko Inka pojechała. To kolejna cecha Balbiny, która przypomina mi Matyldę. Och, one są tak naprawdę całkiem inne, ale od czasu do czasu w Balbinie pojawia się przebłysk czegoś Matyldowatego - ta lojalność w stosunku do stada, darcie mordy w oczekiwaniu na posiłek, parówia komitywa...wzrusza mnie to, chociaż oczywiście tak naprawdę jest bez znaczenia - kochamy ją, bo jest Balbiną, a nie dlatego, że czasem przypomina kogoś innego. Pięknie napisane... Quote
Florentynka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Balbina szczęśliwa, że wreszcie przestali ją gryźć po uszach, poszła spać. Wiecie , jak sypia Adam? Na wznak, obejmując każdym ramieniem po jednej parówie... One leżą sobie symetrycznie, noski mają wtulone w szyję Adama i śpią i są takie rozkoszne...Nie wiem czemu wyrzucono mnie z sypialni z aparatem... Quote
Florentynka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Dzika_Figa napisał(a):A Ty gdzie? w nogach? A ja przy komputerze, nie widać? Quote
Dzika_Figa Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 No w tej chwili to widać, ale napisałaś że on tak sypia... To znaczy co, w ogóle Cię do łóżka nie wpuszcza jak ma parówy? :diabloti: To dlatego Ty do 3-4 nad ranem siedzisz na dogo, bidulka... Quote
Florentynka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Mieszczę się jakoś. Parówy dobre są, robią mi kapkę miejsca. Gorzej, jak się Gjalpo przyjdzie przytulić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.