Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No teraz to znam, ale że trujące i niebezpieczne to nie wiedziałam:shake:
Trzymam mocno za Hyźka coby chłopina się do jutra pozbierała, gdzież to tak chorować:shake:

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

majuska napisał(a):
Co to jest ten sumak, rany boskie???


majuska wiozłaś ode mnie do Orzechowców 3 skrzynki wykopanych sumaków, pamiętasz ? Dobrze że nie spróbowałaś po drodze :diabloti:.

Posted

A u Balbinki cisza jak makiem zasiał:shake:, a ja se ją miziałam przez ostatni tydzień i się napatrzyłam na jej śliczne koślawe nóżki w stylu retro:eviltong:....a i tyle wam powiem, że nasza orzechowska paróweczka jest dużo grzeczniejsza:eviltong::eviltong::evil_lol:

Posted

Balbina to chyba przed Łucją trzyma fason szacownej matrony. Bo jak Łucja poszła na wygnanie, to się okazuje, że Balbinie wzrosła tolerancja na szczeniaka, i nawet się tak podbawiać zaczyna. ( Na wątku Banshee zaraz wrzucę zdjęcia - w tym kilka z Balbiną).
Ma jednak taką zasadę, że szczenior nie ma prawa ruszać Balbiny na kanapie ani fotelu - tylko Balbinę na podłodze. Smarkacz jest od niej wyższy ( a kto nie jest, zresztą) i łapie ją zębami za skórę na głowie. Ale ogólnie chyba obecnośc szczeniaka jest odbierana przez Balbinę pozytywnie - ilość karmień psów wzrosła z 1 do 3 dziennie.

Posted

Florentynka napisał(a):
ogólnie chyba obecnośc szczeniaka jest odbierana przez Balbinę pozytywnie - ilość karmień psów wzrosła z 1 do 3 dziennie.


w związku z tym Balbina przybojkotuje jej adopcje :diabloti:.

Posted

Balbina objawiła dziś nowy ( lub raczej nieznany nam do tej pory) aspekt osobowości. Bo ogólnie Balbina jest duszą niezależną, jakas tam komitywa z drugą parówą jest, a resztę stada potrafi opierniczyć, z jedzenia okraść i ustawiać aż miło. Ale dziś okazało się, że to co w stadzie to jedno, a na zewnątrz stado tworzy zwarty front i już. Balbina okazała się być niesłychanie lojalna wobec stada.
Dorota przywiozła dziś ze sobą Inkę. Inka jest taka trochę histeryczka i za innymi psami nie przepada, więc się od nich opędzała. Psy stwierdziły, że nie to nie - ale Banshee lubi wyzwania. Inka na nią warczy - Banshee szczeka i podskakuje. Inka znów warczy i na to pojawia się ciocia Balbina. Włazi na stół ogrodowy i stamtąd upycha Ince ile wlezie " na naszego szczeniora będziesz warczeć, przybłędo jedna?". Chodziła potem krok w krok za szczeniaczkiem - najczulsza opiekunka po prostu - i tylko spode łba łypała na Inkę " no odważ się coś powiedzieć dziecku, to ze mną będziesz miła do czynienia..." Wzruszająca była. Co oczywiście nie przeszkodziło jej w spuszczeniu manta szczeniakowi, jak tylko Inka pojechała.

To kolejna cecha Balbiny, która przypomina mi Matyldę. Och, one są tak naprawdę całkiem inne, ale od czasu do czasu w Balbinie pojawia się przebłysk czegoś Matyldowatego - ta lojalność w stosunku do stada, darcie mordy w oczekiwaniu na posiłek, parówia komitywa...wzrusza mnie to, chociaż oczywiście tak naprawdę jest bez znaczenia - kochamy ją, bo jest Balbiną, a nie dlatego, że czasem przypomina kogoś innego.

Posted

Florentynka napisał(a):
Balbina objawiła dziś nowy ( lub raczej nieznany nam do tej pory) aspekt osobowości. Bo ogólnie Balbina jest duszą niezależną, jakas tam komitywa z drugą parówą jest, a resztę stada potrafi opierniczyć, z jedzenia okraść i ustawiać aż miło. Ale dziś okazało się, że to co w stadzie to jedno, a na zewnątrz stado tworzy zwarty front i już. Balbina okazała się być niesłychanie lojalna wobec stada.
Dorota przywiozła dziś ze sobą Inkę. Inka jest taka trochę histeryczka i za innymi psami nie przepada, więc się od nich opędzała. Psy stwierdziły, że nie to nie - ale Banshee lubi wyzwania. Inka na nią warczy - Banshee szczeka i podskakuje. Inka znów warczy i na to pojawia się ciocia Balbina. Włazi na stół ogrodowy i stamtąd upycha Ince ile wlezie " na naszego szczeniora będziesz warczeć, przybłędo jedna?". Chodziła potem krok w krok za szczeniaczkiem - najczulsza opiekunka po prostu - i tylko spode łba łypała na Inkę " no odważ się coś powiedzieć dziecku, to ze mną będziesz miła do czynienia..." Wzruszająca była. Co oczywiście nie przeszkodziło jej w spuszczeniu manta szczeniakowi, jak tylko Inka pojechała.

To kolejna cecha Balbiny, która przypomina mi Matyldę. Och, one są tak naprawdę całkiem inne, ale od czasu do czasu w Balbinie pojawia się przebłysk czegoś Matyldowatego - ta lojalność w stosunku do stada, darcie mordy w oczekiwaniu na posiłek, parówia komitywa...wzrusza mnie to, chociaż oczywiście tak naprawdę jest bez znaczenia - kochamy ją, bo jest Balbiną, a nie dlatego, że czasem przypomina kogoś innego.

Pięknie napisane...

Posted

Balbina szczęśliwa, że wreszcie przestali ją gryźć po uszach, poszła spać. Wiecie , jak sypia Adam? Na wznak, obejmując każdym ramieniem po jednej parówie...
One leżą sobie symetrycznie, noski mają wtulone w szyję Adama i śpią i są takie rozkoszne...Nie wiem czemu wyrzucono mnie z sypialni z aparatem...

Posted

No w tej chwili to widać, ale napisałaś że on tak sypia...
To znaczy co, w ogóle Cię do łóżka nie wpuszcza jak ma parówy? :diabloti:
To dlatego Ty do 3-4 nad ranem siedzisz na dogo, bidulka...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...