AMIGA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 A czy wiadomo co słychać u rodzeństwa Lineczki? Bo ja mam obiecane zdjęcia i relacje nadal. Nie miałam telefonu o szczęśliwym dotarciu Lineczki do jej nowego domku ale skoro z trasy miałam wieści, że wszystko jest ok to mam nadzieję, że i finał podróży też był szczęśliwy. Korci mnie, żeby zadzwonić, ale dam się wszystkim porządnie wyspać Quote
AMIGA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Miałam wieści o Lineczce. W samochodzie do końca podróży leżała na kolanach dziewczynki, oparła głowę na jej ramieniu i tak dojechała do domu. Tam wparowała do swojego legowiska = budki i tam założyła obóz warowny. Trzeba ją było stamtąd na siłę wyciągać. Była kilka razy na siusianku, ale z nerwów nie było żadnego efektu. Na jedzonko tez się nia dała namówić, dopóki nie została poczęstowana mięskiem wołowym z rosołu. A przecież na wszelki wypadek nie jadła nic przed podróżą. Dzisiaj zjadła trochę suchej karmy (z ręki oczywiście) Ale już widać było, że wyraźnie się rozglądała jak jej nowa pani gdzieś znikła z pola widzenia. Będzie dobrze, napewno będzie dobrze :-) Quote
AMIGA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Ostatnie zdjęcia Libneczki z dnia wyjazdu. Czułe pożegnanie Miziaj mnie miziaj Jakos smutno do mnie mowisz Też cię kocham Papa wszystkim Quote
andzia69 Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 Amiga...normalnie mi się takoś oczy spociły...:( a przecież powinnyśmy sie cieszyć!:) mogę zmienić tytuł????????? Quote
AMIGA Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='andzia69']Amiga...normalnie mi się takoś oczy spociły...:( a przecież powinnyśmy sie cieszyć!:) mogę zmienić tytuł?????????[/QUOTE] Nie martw się mnie się cały czas pocą i pocą. I choć się cieszę, to i tak mi się pocą. Widzę cały czas ostatni obrazek - wystraszona minka i przerażone oczka Linki w za oknem samochodu. Ale będzie dobrze, będzie dobrze :-) Myślę, że można zmienic tytuł. Ale ponieważ mam obiecane stałe relacje i zdjęcia to zapraszam co jakis czas na wątek :-) Quote
Rudzia-Bianca Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Też mi się oczy spociły ... to zdjęcie z machającą łapeczką i jeszcze mój brykający obok tymczasik i jak sobie pomyślałam że mam go komuś oddać - ciężko będzie ale będę dzielna w końcu wybiorę mu najlepszy dom na świecie :) i Lineczka też taki ma więc cieszmy się :) Quote
AMIGA Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Rudzia-Bianka - obys nie zdążyła się aż tak rozkochać w maluszku, oby jak najszybciej znalazł swój domek. Bo takie rozstania są naprawdę ponad moje siły (pewnie za stara już jestem na to) Quote
weszka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Wzruszające ostatnie zdjęcia. Amiga wiem że trudno się rozstać ale Linka wiele Tobie zawdzięcza, a że jest młodziakiem to szybko przyzwyczai się do nowego domku bo będzie jej tam dobrze. Powodzenia słodziaku! I czekamy na wieści z nowego domku. Quote
AMIGA Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='weszka']Wzruszające ostatnie zdjęcia. Amiga wiem że trudno się rozstać ale Linka wiele Tobie zawdzięcza, a że jest młodziakiem to szybko przyzwyczai się do nowego domku bo będzie jej tam dobrze. Powodzenia słodziaku! I czekamy na wieści z nowego domku.[/QUOTE] I zapomni całkiem o mnie :-( Dla niej to dobrze i to jest najwazniejsze, ale mnie jest smutno :-( Quote
Rudzia-Bianca Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='AMIGA']Rudzia-Bianka - obys nie zdążyła się aż tak rozkochać w maluszku, oby jak najszybciej znalazł swój domek. Bo takie rozstania są naprawdę ponad moje siły (pewnie za stara już jestem na to)[/QUOTE] Za późno, mały jest rozkoszny, jest spełnieniem moich marzeń o szczeniaku w domu i mimo że wiem że będzie bardzo trudno, oddam go dopiero jak znajdę mu naprawdę super dom . Quote
GoskaGoska Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 kurde dt bardziej przezywają te pożegnania, niż psiaki :( ale to chyba dobrze Quote
Rudzia-Bianca Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='GoskaGoska']kurde dt bardziej przezywają te pożegnania, niż psiaki :( ale to chyba dobrze[/QUOTE] pewnie że dobrze, wolę ja pobuczeć do poduszki niż taki szczylek miałby tęsknić, niech szybko zapomni i zakocha się w nowych właścicielach ... Quote
Julie Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 ale teraz możesz pomóc innym psiakom a one są szczęśliwe w nowych domkach.A tęskni się zawsze :) Quote
AMIGA Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Zadzwoniłam dzisiaj do Pana od Linki, bo mnie aż skręcało. No i mam same świetne wiadomości :multi: Wprawdzie na początku nie było tak za wesoło, bo Lineczka wcisnęła się w swoje legowisko - budeczkę, Pierwsze kroki z tej budki kierowała do kuchni. I oczywiście za sucha karmą specjalnie nie przepada, ale nic dziwnego, skoro dostaje gotowane jedzonko. Na początku wychodziła na spacer, załatwiała co trzeba i gnała w te pędy do swojej budki. Ale teraz podobno juz jest wyluzowana i buszuje po domu. Bawi się i zaakceptowała juz swoją nową Rodzinę :multi::loveu: Quote
andzia69 Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 oj - to naprawdę wspaniałe wieści:):):) Quote
erka Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 No to super wiadomości:loveu:. Bardzo się cieszę.:lol: Quote
Od-Nowa Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 na takie wieści czekałam właśnie, trzymając cicho kciuki :-) Brawo Lineczko - odważna kochana dziewczynko :-) AMIGA bardzo serdecznie dziękuję za przyjęcie małej pod swój dach (i na dach sąsiadki z dołu :-) ). Nie dostałaby takiej szansy na dobry dom gdyby nie Ty. mam nadzieję,że zapomnisz jej ta choinkę i kilka innych rzeczy które postanowiła zębem zaczepić :-) bardzo dziękuję :-) Quote
AMIGA Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 choinka?? Jaka choinka? Ale o co chodzi z tą choinką?? :-) Quote
AMIGA Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Kochana dziewczynka:-) Dwie kochane dziewczynki :-) Quote
AMIGA Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Ona chyba uszkami faluje i jest pewnie przez to lzejsza :evil_lol: Quote
AMIGA Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Wygląda na to, że Lineczka jest wciąż psem "naręcznym" Czekałam grzecznie, choć mnie skręcało, ale się doczekałam. Mialam dziś telefon od Pana Lineczki. Cwaniura - sama sobie potrafiła już 2 razy otworzyć drzwi od klateczki. Bo niestety musi zostawać w klatce w czasie nieoobecności domowników, bo robi demolki - jak to miała w zwyczaju. Sąsiedzi - na szczęście też psiarze donoszą, że w czasie nieobecności domowników mała płacze. Z kotem trochę na początku było nie za ciekawie. Kot rezydent - dotąd najważniejsza istotka w domu została przez Lnkę nieco zdegradowana. Wic prychał na Linkę i nie był za szczęśliwy. Linka natomiast zapraszała go do zabawy, co mu się wcale nie podobało.Teraz przechodza obok siebie obojętnie, wiec jest to już drugi stopień zażyłości. Ludzi nadal się boi, jak ktoś obcy przychodzi do domu, to jest szczek a potem szybki czmych pod stół, albo gdzieś w kącik. I nie wyjdzie żeby nie wiem co. Na zewnątrz spuszczona ze smyczy zrobi owszem kółko, ale natychmiast potem pędzi do domu. No i take to były wieści z nowego domku Linki :-) Quote
Od-Nowa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 wariaciuch mały kochany :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: dzięki za te wieści... czekałam niecierpliwie :lol: ciekawa jestem bardzo wieści z domu Tumcia :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.