Alicja Posted April 25, 2014 Author Posted April 25, 2014 Nie jest dobrze ...to , ze gdzieś tam zażartuję , coś napiszę , to ten co mnie zna wie , ze to próba zabicia smutku . Tęsknię , cholernie tęsknię , jest gorzej jak było na początku , mija 3ci tydzień .... dociera do świadomości fakt , że to już koniec , że żadne z nich nie wróci , ze nie przytuli , nie dotknie , nie usłyszę głosu ... Wczoraj wykasowałam numery telefonów Rodziców , domowy zlikwidowałam już zaraz po pogrzebie Mamy w piątek 7 kwietnia , dziś chciałam zerwać umowy na komórki ale nie dałam rady siedzieć w salonie Orange gdzie przy jednym stanowisku przez 40 minut Rodzina wybierała smartfona dla dziecka ,a przy drugim pan spisywał umowę a klient opowiadał mu o SMSach z Radia Zet ...wyszłam , bo zabrakło mi cierpliwości . Póki co uciekam do lasu i w wirtualny świat gierek na FB , czasem rozmowy przez telefon dają ulgę , ale nie potrafię spotkać się z ludźmi , unikam sklepów , sąsiadów . Najchętniej wykrzyczałabym swój ból i żal . Ktoś pomyśli ...stara baba , 50 lat skończyła i się mazgai ... to byli Moi Rodzice , najwspanialsi Ludzie na Ziemi jakich dane mi było w życiu spotkać . Kto ich poznał wie o czym piszę , to nie byli tylko zwykli Rodzice to byli LUDZIE z wielkiej litery pisani . Quote
agutka Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 ach Aluś nawet nie wiem co ci napisać :( nie wyobrażam sobie nawet w połowie co ci przyszło przechodzic ... Quote
maciaszek Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 Uciekaj i unikaj, jeśli tego potrzebujesz. Uciekaj, jeśli Ci to pomaga. I nie przejmuj się co inni pomyślą. Krzycz. Mazgaj się. Nie miej cierpliwości. A my przytulamy wirtualnie. Quote
Pani Profesor Posted April 26, 2014 Posted April 26, 2014 cześć, przyszłam się przywitać w galerii...a tu takie smutne wieści :-( współczuję Ci straszliwie, ja przechodziłam śmierć babci 2 lata temu i było to samo - katatonia, świat mi się zawalił, a do mieszkania babci do tej pory nie mogę wejść, bo mi lecą łzy ciurkiem. niby chorowała, niby się człowiek na to przygotowuje...ale po fakcie - nie ma mocnych. ja się wyluzowałam dość szybko, bo po prostu się z tym pogodziłam, ale unikam rzeczy babci, mieszkania i wszystkiego, co mi przywołuje wspomnienia, więc nawet nie myślę, przez co przechodzisz przy przeglądaniu rzeczy rodziców... najważniejsze jest chyba to, żeby każdy minimalny moment wyjścia z dołka - nawet chwilowy - celebrować i podtrzymywać. ja ryczałam ze śmiechu tydzień po pogrzebie i choć wydawało mi się to niestosowne, to takie momenty postawiły mnie na nogi (i wiem, że babcia byłaby zadowolona, bo to była szelma i wariatka z krwi i kości, najlepsza na świecie). szukaj sobie drobiazgów, jak te nieszczęsne bakalie ;) i myślę, że wrócisz do sił. najważniejsze to mieć z kim pogadać - tak myślę. Quote
Alicja Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 życie toczy się dalej , wcale nie jest lżej , tak jak halbinka i justyna na fb mi napisały , czas nie leczy ran , czas pozwala żyć z tymi bliznami , nie ma dnia by nie zakręciła sie w oku łza i nie jest ważne ile ma się lat kiedy odchodzą bliscy , każdy wiek ma inne potrzeby na ich posiadanie chciałabym mieć załatwione wszystkie formalne sprawy , chciałabym zdecydować co dalej , bo nadal nie wiem co robić z mieszkaniem , czy zostać tutaj czy iść tam ... po 26 latach mieszkania w jednym miejscu ciężko wybrać ... mam jakieś foty Ozzulka ale znów zastój w ruszaniu aparatu Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 30, 2014 Posted April 30, 2014 [quote name='Alicja']... czas nie leczy ran , czas pozwala żyć z tymi bliznami ...[/QUOTE] Smutne i bardzo prawdziwe. Cieplutko pozdrawiam :calus: Quote
Alicja Posted April 30, 2014 Author Posted April 30, 2014 zbieram siły , zbieram .... nie mam wyjścia ...i kasę zbieram , bo musze siostrze spłacić mieszkanie .... na szczęście tylko 1/4 wartości , bo mam w nim swój udział Quote
zuzolandia Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 Buziaczki Kochana majowee przesyłam...;-) Co do mieszkania ...musisz zdecydowac które z nich daje Ci poczucie wiekszego komfortu psychicznego no i rozwazyc taką rzecz jak wyjscia z Ozzim na przysłowiowy siq ;-)....tak mi sie wydaje przynajmniej choc wiadomo ze kazdy jest inny i kazdy na co innego zwraca uwage nie tylko przy mieszkaniowej decyzji ;-) trzymaj siem ciepluśko ;-) Quote
Alicja Posted May 6, 2014 Author Posted May 6, 2014 Dziękuję Wam za to że JESTEŚCIE , ze pomimo moich smutków i rozpamiętywań . Dzisiaj minął miesiąc ...dokładnie o tej porze co piszę zadzwoniła pani dr z tą smutną dla Nas wiadomością :( . Byłam na cmentarzu , zaświeciłam światełka , ktoś też wcześniej był , bo były pozapalane , jednak też ktoś pamięta , posiadziałam troszkę ...pogadałam sobie do NICH ... Są momenty kiedy łzy same lecą z oczu , są chwile kiedy na wspomnienie o Rodzicach uśmiech rozpromienia twarz . Mam cudowne wspomnienia , takie wspomnienia o nich ma także mój syn ...mamy zdjęcia by nie zapomnieć rysów twarzy . Długo jeszcze łzy będą mieszać się z uśmiechem , długo jeszcze nie będę potrafiła sie pogodzic tym co sie stało , ale czas płynie dalej .... Dziś byłam w pracy ...oj ciężko będzie wrócić do hałasu , gwaru , obowiązków , stosów papierzysk ... Jakby ktoś chciał zajrzeć na bazarki to dostałam zaproszenia : http://www.dogomania.pl/forum/threads/252361-Mega-butik-i-wyprzeda%C5%BC-wszystko-za-1-z%C5%82-OTWARTE-do-07-05-2014-20-00 http://www.dogomania.pl/forum/threads/252745-ZAPRASZAM!!!-ksi%C4%85%C5%BCki-historyczne-przygodowe-i-inne-do-12-05-2014 http://www.dogomania.pl/forum/threads/252743-ZAPRASZAM!!!-Fanty-tozowe-figurki-psie-i-inne-na-Toz-Police-do-12-05-2014 http://www.dogomania.pl/forum/threads/252733-Wyprzeda%C5%BC-ciuch%C3%B3w-damskich-m%C4%99skich-i-dzieci%C4%99cych-wszystko-od-Z%C5%81OT%C3%93WKI-do-12-05-2014 Quote
agutka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 praca? już? tyle się działo że zapomniałam o nodze :shake: paluszek ruchomy i już nie bolący? Quote
Alicja Posted May 6, 2014 Author Posted May 6, 2014 [quote name='agutka']praca? już? tyle się działo że zapomniałam o nodze :shake: paluszek ruchomy i już nie bolący?[/QUOTE] urlop zdrowotny do 25 maja , potem jeszcze L4 , a paluszek , nawet 2 bo w lewej też od dawna boli , ledwo ruchomy i bolący , wiec mam skierowanie na definitywne unieruchomienie , ale to się decyzję podejmie 19 maja na wizycie ...więc jak bedzie zabieg to jeszcze nie wrócę do zimy do pracy . Operacja w sumie była na pograniczu , właściwie to na 75% było że się nie uda , bo staw bardzo zniszczony , ale kto nie próbuje ten nie wie jak by było Quote
agutka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 no tak .. kto nie próbuje ;) trochę lipa jak unieruchomiony ale jeżeli to ma pomóc w uśmierzeniu bólu to z dwojga złego .... z drugiej strony powrót do pracy byłby rozwianiem - zapomnieć na chwilkę, rozerwać się troszkę od codzienności? Quote
Iv_ Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Aluś, trzymaj się :calus: A wg mnie powrót do pracy, to dobre wyjście. W natłoku obowiązków bardziej się spinamy, organizujemy, a nie zaglądamy w głąb siebie. Jak jest dużo wolnego to mamy czas na "celebrowanie" swojego smutku, rozpaczy, pustki itd. Ja nie mówię, że mamy nie rozpaczać. Oczywiście, że mamy, bo tracimy coś cennego. Tylko musimy znaleźć też miejsce na inne rzeczy, bo takie jest życie, które składa się z wielu elementów. Wiem, że to trudne, ale też wiem, że to właśnie praca, powrót do ludzi, wzięcie się codziennie w karby, bo mus, wyciągnęło mnie z depresji pooperacyjnej. A gdybym nadal siedziała na zwolnieniu, to pewnie przestałabym już w ogóle wstawać z łóżka, bo po co :roll: Aluś, wiem że nic nie zastąpi tej pustki jaką nosisz w sobie, ale musisz żyć dalej, bo masz dla kogo :calus: Quote
monia&nero Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Alu myślę że Iv_ ma dużo racji. Trzymaj się ! Przesyłam Ci mnóstwo ciepłych myśli Quote
Alicja Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 [quote name='agutka']no tak .. kto nie próbuje ;) trochę lipa jak unieruchomiony ale jeżeli to ma pomóc w uśmierzeniu bólu to z dwojga złego .... z drugiej strony powrót do pracy byłby rozwianiem - zapomnieć na chwilkę, rozerwać się troszkę od codzienności?[/QUOTE] [quote name='Iv_']Aluś, trzymaj się :calus: A wg mnie powrót do pracy, to dobre wyjście. W natłoku obowiązków bardziej się spinamy, organizujemy, a nie zaglądamy w głąb siebie. Jak jest dużo wolnego to mamy czas na "celebrowanie" swojego smutku, rozpaczy, pustki itd. Ja nie mówię, że mamy nie rozpaczać. Oczywiście, że mamy, bo tracimy coś cennego. Tylko musimy znaleźć też miejsce na inne rzeczy, bo takie jest życie, które składa się z wielu elementów. Wiem, że to trudne, ale też wiem, że to właśnie praca, powrót do ludzi, wzięcie się codziennie w karby, bo mus, wyciągnęło mnie z depresji pooperacyjnej. A gdybym nadal siedziała na zwolnieniu, to pewnie przestałabym już w ogóle wstawać z łóżka, bo po co :roll: Aluś, wiem że nic nie zastąpi tej pustki jaką nosisz w sobie, ale musisz żyć dalej, bo masz dla kogo :calus:[/QUOTE] [quote name='monia&nero']Alu myślę że Iv_ ma dużo racji. Trzymaj się ! Przesyłam Ci mnóstwo ciepłych myśli[/QUOTE] z powrotem do pracy to wcale nie tak łatwo , bo nie mogę sobie wrócić na 2 miesiące a potem znów iść do szpitala , bo wtedy kompletnie zawalam plan , w takim układzie albo decyduję sie teraz na szpital , albo wracam na rok ... co też jest na razie niewykonalne , bo póki co moja pani dr mnie nie puści ....właśnie z powodu depresji tak to czasem jest , ze ktoś kto zawsze był w gotowości i pomagał innym sam nie jest w stanie sobie pomóc , ale to minie i będzie oki ;) [quote name='agaciaaa']Trzymaj się Alu, ściskam mocno :calus:[/QUOTE] dzięki :calus: Quote
agutka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 nie będzie jak było ale będzie też dobrze Aluś, czas i ty zadecydujecie kiedy przyjdzie pora ;) buźka :buzi: Quote
mar....ka Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Alusia Kochana będzie dobrze, musi być. Weszłam do Ciebie z myślą, że wszytko jakoś się poukładało od mojego wpisu.....Teraz sama (z powodu Kanusi) też jestem kłębkiem nerwów....Ale mam nadzieję, musi być dobrze - trzeba wierzyć :) Quote
maciaszek Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Alu - minie i będzie ok, właśnie tak. Trzeba tylko czasu i nic na siłę. Może, po za lekami, jakiś dobry terapeuta by się przydał? To pomaga. Trzymaj się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.