Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agutka napisał(a):
a co ma ZUS do twoich wyjazdów???
masz jakieś kontrole?


no już byłam na kontroli L4 ostatnio w ZUSie

no i właśnie godzinę temu dowiedziałam sie , ze chyba jednak znów inna data zabiegu :lol: tym razem koniec sierpnia lub początek września , bo nie dostarczą mojej części zamiennej do 16 lipca no i fachman jeden na urlopie i mus czekać aż obydwaj będą w szpitalu ... jutro muszę znów lecieć do lekarza 1szego kontaktu umówić sie na dalsze L4

Posted

ale masz latania.. jak się zdrowie sypie, to naprawdę nic gorszego nie ma :shake: jeszcze jakby człowiek miał każdego lekarza na zawołanie do domu, to by było ok :diabloti: a umawianie się, jeżdżenie, czekanie, terminy, zaświadczenia... horror, trzymam kciuki za sprawne przebrnięcie ;)

Posted

Pani Profesor napisał(a):
ale masz latania.. jak się zdrowie sypie, to naprawdę nic gorszego nie ma :shake: jeszcze jakby człowiek miał każdego lekarza na zawołanie do domu, to by było ok :diabloti: a umawianie się, jeżdżenie, czekanie, terminy, zaświadczenia... horror, trzymam kciuki za sprawne przebrnięcie ;)


wiesz , wszystko by było dobrze , gdyby nie to , ze teraz tak na dobrą sprawę nie wiem kiedy będzie operacja , dowiem się chyba w piątek , jest sezon urlopowy więc musze tak u lekarza się wstrzelić by w czasie kiedy będzie miał urlop nie będę miała wyznaczonych wizyt ...pomijam to , ze tyłka ruszyć nie mogę :P ...muszę wyrobić się czasowo , z powrotem do pracy

Posted

ach ten sezon urlopowy:shake: ja mam przewlekłe zapalenie zatok nie dość że czekałam ponad miesiąc na wizytę to teraz kontrola pod koniec sierpnia:roll: ponad dwa miesiące odstępu bo pani lekarz ma urlop miesięczny..

  • 2 weeks later...
Posted

Boże :mdleje: Trzeba mieć naprawdę zdrowie żeby chodzić po lekarzach, zusach srusach, tu rtg, tam krew, siam jeszcze coś...
Ala, jestem z Tobą bo to się ostatnio u Ciebie dzieje...:(((( Przytulam!

Posted

Ja w 9tym miesiącu ciąży, dzień po terminie czekałam ponad 3 godziny do lekarza (nie ginekologa ;)), i nikt mnie nie przepuścił ani nawet nie wyraził zainteresowania moim stanem. W nocy pojechałam do szpitala i następnego dnia urodziłam. Dobrze że nie w tej poczekalni, a już wtedy powoli się zaczynało :evil_lol:

Posted

:shake:
Koszmar jednym słowiem.


Monia, taki czarny żarcik teraz powiem. Szkoda że nie urodziłaś w tej poczekalni bo może teraz Twoje dziecko by miało darmowe leczenie albo, uwaga, uwaga...pierwszeństwo u lekarzy w tej przychodni, oooo! To tak jak dzieci rodzone w komunikacji czy w jakichś dziwnych miejscach, potem mają takie dzieci darmowe przejazdy do np. 18 roku życia :diabloti:
Kiedyś, może ze 2 lata temu babka w Warszawie urodziła dziecko na parkingu pod Urzędem Dzielnicy Bemowo i co było? Dziecko miało pierwszeństwo (czy już nawet zaklepane te miejsce w dniu urodzenia) w przedszkolu na Bemowie, a jak wiadomo są bitwy o przyjęcia do przedszkoli, fajnie co? :diabloti:

Posted

[quote name='junoo']ojej, dużo zdrowia życzę i siły, żeby to wszystko znieść :)[/QUOTE]

podobno co nas nie zabije to nas wzmocni , chociaż czasem wątpię w te słowa ;)

[quote name='majoka']prawdziwy misz masz, jak będziesz coś już wiedziała daj znać....[/QUOTE]
:)

[quote name='agutka']ach ten sezon urlopowy:shake: ja mam przewlekłe zapalenie zatok nie dość że czekałam ponad miesiąc na wizytę to teraz kontrola pod koniec sierpnia:roll: ponad dwa miesiące odstępu bo pani lekarz ma urlop miesięczny..[/QUOTE]

u mnie i o sezon biega ale też i o część zamienną
...a z kontrolami tak jak twoja to istna paranoja , z terminami
[quote name='Tengusia']na temat naszej sluzby zdrowia to sie nawet nie wypowiadam :eviltong:[/QUOTE]

dlaczemu :)

[quote name='Izabela124.']Witanko Aluś :)[/QUOTE]

witaj Iza :)

[quote name='*Monia*']Jak tam stópki?[/QUOTE]

jeszcze są ;)

[quote name='agutka']noo cisza coś tu[/QUOTE]

a bo świat zapierdziula jak nakręcony :modla:

[quote name='anetta']Boże :mdleje: Trzeba mieć naprawdę zdrowie żeby chodzić po lekarzach, zusach srusach, tu rtg, tam krew, siam jeszcze coś...
Ala, jestem z Tobą bo to się ostatnio u Ciebie dzieje...:(((( Przytulam![/QUOTE]

u mnie armagedon ...i odpuścić tak do końca nie chce

[quote name='Tengusia']ja ostatnio spędziłam 3 godziny u lekarza, a chciałam tylko żeby mi wypisał stabilizator na kostkę ... masakra :mdleje:[/QUOTE]

liczyli , ze zrezygnujesz ;)

[quote name='*Monia*']Ja w 9tym miesiącu ciąży, dzień po terminie czekałam ponad 3 godziny do lekarza (nie ginekologa ;)), i nikt mnie nie przepuścił ani nawet nie wyraził zainteresowania moim stanem. W nocy pojechałam do szpitala i następnego dnia urodziłam. Dobrze że nie w tej poczekalni, a już wtedy powoli się zaczynało :evil_lol:[/QUOTE]

a było się postarać ;)

[quote name='anetta']:shake:
Koszmar jednym słowiem.


Monia, taki czarny żarcik teraz powiem. Szkoda że nie urodziłaś w tej poczekalni bo może teraz Twoje dziecko by miało darmowe leczenie albo, uwaga, uwaga...pierwszeństwo u lekarzy w tej przychodni, oooo! To tak jak dzieci rodzone w komunikacji czy w jakichś dziwnych miejscach, potem mają takie dzieci darmowe przejazdy do np. 18 roku życia :diabloti:
Kiedyś, może ze 2 lata temu babka w Warszawie urodziła dziecko na parkingu pod Urzędem Dzielnicy Bemowo i co było? Dziecko miało pierwszeństwo (czy już nawet zaklepane te miejsce w dniu urodzenia) w przedszkolu na Bemowie, a jak wiadomo są bitwy o przyjęcia do przedszkoli, fajnie co? :diabloti:[/QUOTE]

o tym samym pomyślałam ,o tym bez kolekowym przyjmowaniu do lekarzy :D

Posted

Co u mnie ? :
stara bieda ;) ...szpital 4 września - 5 zabieg ...coś mi tam będą wstawiać w stopę , więc musiałam poczekać na część , no a potem tak jak pisałam , moich 2 fachmanów ma urlopy .
Ja póki co na L4 , ale chyba w połowie sierpnia przerwę na kilka dni by móc wyjechać chociaż na chwilkę , bo tak praktycznie z duszą na ramieniu wychodzę , bo jakby ZUS wpadł na pomysł wizyty w domu , to ciężko by sie było wytłumaczyc .
Mieszkanie po Rodzicach w fazie sprzątania , czekamy na papiery z sądu i mozna finalizować sprawy . Początkowo chciałam się tam przeprowadzic ( chyba pisałam , nie wiem ) ale dojazdy do pracy , hałas centrum miasta i opłaty zmieniły nasze plany ...poza tym chyba trzeba uciec od wspomnień .
Ozzy cierpi prze upały , nie chce wychodzić , jedynie jak mamy okazję pojechać do lasu to odżywa . Muszę zrobić mu badania kontrolne ( miał mieć na wiosne ) krwi i moczu , a czas nam przemyka między palcami i zawsze zorientuję sie że sobota i nie ma po co jechać . 19 sierpnia Ozzulek kończy 10 lat .....czas ucieka .

Fot mam sporo , mam nadzieję , ze coś sie nada do wrzucenia tutaj :)

Posted

[quote name='anetta']:shake:
Koszmar jednym słowiem.


Monia, taki czarny żarcik teraz powiem. Szkoda że nie urodziłaś w tej poczekalni bo może teraz Twoje dziecko by miało darmowe leczenie albo, uwaga, uwaga...pierwszeństwo u lekarzy w tej przychodni, oooo! To tak jak dzieci rodzone w komunikacji czy w jakichś dziwnych miejscach, potem mają takie dzieci darmowe przejazdy do np. 18 roku życia :diabloti:
Kiedyś, może ze 2 lata temu babka w Warszawie urodziła dziecko na parkingu pod Urzędem Dzielnicy Bemowo i co było? Dziecko miało pierwszeństwo (czy już nawet zaklepane te miejsce w dniu urodzenia) w przedszkolu na Bemowie, a jak wiadomo są bitwy o przyjęcia do przedszkoli, fajnie co? :diabloti:[/QUOTE]
Mogłam się w sumie postarać, oszczędziła bym rodzicom nocnej jazdy do szpitala a tak to się nie wyspali przeze mnie :evil_lol:. Chociaż z tym pierwszeństwem do lekarzy to ta przychodnia malutka i niewielu lekarzy więc mało opłacalne, ale pod przedszkolem czemu nie. Że też nie pomyślałam wcześniej :p

[quote name='Alicja']Co u mnie ? :
stara bieda ;) ...szpital 4 września - 5 zabieg ...coś mi tam będą wstawiać w stopę , więc musiałam poczekać na część , no a potem tak jak pisałam , moich 2 fachmanów ma urlopy .
Ja póki co na L4 , ale chyba w połowie sierpnia przerwę na kilka dni by móc wyjechać chociaż na chwilkę , bo tak praktycznie z duszą na ramieniu wychodzę , bo jakby ZUS wpadł na pomysł wizyty w domu , to ciężko by sie było wytłumaczyc .
Mieszkanie po Rodzicach w fazie sprzątania , czekamy na papiery z sądu i mozna finalizować sprawy . Początkowo chciałam się tam przeprowadzic ( chyba pisałam , nie wiem ) ale dojazdy do pracy , hałas centrum miasta i opłaty zmieniły nasze plany ...poza tym chyba trzeba uciec od wspomnień .
Ozzy cierpi prze upały , nie chce wychodzić , jedynie jak mamy okazję pojechać do lasu to odżywa . Muszę zrobić mu badania kontrolne ( miał mieć na wiosne ) krwi i moczu , a czas nam przemyka między palcami i zawsze zorientuję sie że sobota i nie ma po co jechać . 19 sierpnia Ozzulek kończy 10 lat .....czas ucieka .

Fot mam sporo , mam nadzieję , ze coś sie nada do wrzucenia tutaj :)[/QUOTE]
To jeszcze chwila i część zamienna zostanie zainstalowana ;)
Na pewno wyjazd dobrze by Ci zrobił. czasem trzeba się oderwać od codzienności a odległość jest przy tym pomocna :).
Trzymaj się, no i pokaż Ozzulka :cool3:

Posted

[quote name='*Monia*']Mogłam się w sumie postarać, oszczędziła bym rodzicom nocnej jazdy do szpitala a tak to się nie wyspali przeze mnie :evil_lol:. Chociaż z tym pierwszeństwem do lekarzy to ta przychodnia malutka i niewielu lekarzy więc mało opłacalne, ale pod przedszkolem czemu nie. Że też nie pomyślałam wcześniej :p
no takie przedszkole za urodzenie było by korzystniejsze ;)




[quote name='*Monia*']To jeszcze chwila i część zamienna zostanie zainstalowana ;)
Na pewno wyjazd dobrze by Ci zrobił. czasem trzeba się oderwać od codzienności a odległość jest przy tym pomocna :).
Trzymaj się, no i pokaż Ozzulka :cool3:
no , na nową część jeszcze chwilkę poczekam ale już bliżej jak dalej ;)
Jutro będę dzwonić czy w terminie jaki nas interesuje cośwolnego się znajdzie ...póki co plany są nad morze jednak

Wstanę raniutko , to powrzucam jutro fotki :)

[quote name='agutka']Witanko Aluś :)

Witaj :)

[quote name='Agga']Alu trzymaj się :loveu:
Hey , Agga ... trzymam się ..ale coraz częściej zdarza mi się ostatnio sypać ...

Jednak likwidacja mieszkania Rodziców to jest okropny stres :( ... za dużo wspomnień , a teraz im bliżej końca tym gorzej ... Myślałam , ze ogarnęłam już temat i będzie dobrze , ale od kilku dni sypię się ... wstyd się przyznać , ale najzwyczajniej w świecie nie dają rady , jest mi ciężko , smutno ....zwyczajnie tęsknię

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...