maciaszek Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 [quote name='Alicja']Trzymajcie jeszcze troszkę kciuki za to bym dała radę .[/QUOTE] Kciuki zaciśnięte. Mocno. Bardzo mocno. Przytulam wirtualnie, też bardzo mocno. Quote
Alicja Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 [quote name='agutka']jestem z tobą cały czas myślami :( przechodziłam naglą śmierć mojego ojca- umarł dość młodo ... na wszystko trzeba czasu nic szybko i pochopnie a reszta z czasem jakoś się ułoży... tak więc przytulam i całuję .[/QUOTE] współczuję, bo i wspomnienia bolą :( czasu za wiele nie mam ... muszę ogarnąć sprawy formalne , a nie mam na to siły :( [quote name='Izabela124.']Trzymaj się, jestem z Tobą myślami...[/QUOTE] dziękuję Izuniu [quote name='maciaszek']Kciuki zaciśnięte. Mocno. Bardzo mocno. Przytulam wirtualnie, też bardzo mocno.[/QUOTE] dziękuję , bardzo dziękuję Ja wróce , wrócą fotki , ale nie zaraz , nie teraz .... wchodze czytam i czasem nie wiem co napisać :( Dzis o 21.00 minął tydzień odkąd odeszła Mama ... jest źle , czas ran nie uleczy , to tylko człowiek przyzwyczaja się do bólu jaki te odejścia powodują :( Quote
agaciaaa Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Trzymam kciuki Alu, trzymaj się, dasz radę :calus: Quote
Iv_ Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 Alusia, tak bardzo mi przykro :calus: nigdy nie będziemy przygotowani na odejścia najbliższych. Współczuję Ci z całego serca i trzymam kciuki żebyś miała siłę przejść to wszystko i mogła dalej żyć :calus: Quote
Tengusia Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 Alus widzialam ze dzwonilas ale nie slyszalam :( zadzwon jutro popoludniu, bede czekac ;) Quote
Alicja Posted April 18, 2014 Author Posted April 18, 2014 [quote name='agaciaaa']Trzymam kciuki Alu, trzymaj się, dasz radę :calus:[/QUOTE] [quote name='Angi']przykro mi :( trzymaj się mocno :calus:[/QUOTE] [quote name='Iv_']Alusia, tak bardzo mi przykro :calus: nigdy nie będziemy przygotowani na odejścia najbliższych. Współczuję Ci z całego serca i trzymam kciuki żebyś miała siłę przejść to wszystko i mogła dalej żyć :calus:[/QUOTE] [quote name='Tengusia']Alus widzialam ze dzwonilas ale nie slyszalam :( zadzwon jutro popoludniu, bede czekac ;)[/QUOTE] [quote name='FredziaFredzia']Trzymasz się?[/QUOTE] [quote name='Kaaasia']Trzymajcie się :calus:[/QUOTE] Dziękuję Wam wszystkim . Trzymam się ...jakoś, ale się trzymam . Jest strasznie ciężko , bo to , ze czekają nas takie pożegnania , wiemy wszyscy , mamy to wpisane w życie ....ale stracić dwoje najbliższych i najwspanialszych ludzi w tak krótkim czasie , to jest jak grom z jasnego nieba , ktoś zadrwił z nas okrutnie ... Są chwile , że daję radę z wszystkim a za moment okazuje się , ze totalna załamka . Wstyd przyznać , ale dom trochę zapuszczony , ze sprzątaniem na bakier , świąt u nas w tym roku praktycznie nie ma ...po prostu mamy wolne dni kiedy wszyscy będziemy razem w domu , Kuba , Cezary , Ozzy i ja ...może przyjedzie siostra z mężem i Agą . Będzie czas na wspólny spacer i rozmowy . Powinnam wrócić 26 maja do pracy , po urlopie zdrowotnym , nie jestem w stanie . Nie chcę się już użalać , chociaż przynosi ulgę , jak zrzuci się z siebie trochę smutku i żalu . W lesie dziś było cudownie ... to , ze ludzie szaleją w przedświąteczny czas w marketach i kuchni , dla nas był wybawieniem , pustka , i tylko ptaki śpiewają . Chyba byliśmy dobre 3 godzinki . Quote
zuzolandia Posted April 18, 2014 Posted April 18, 2014 ooo tak....czasem to ze są świeta i ten szał daje innym wiecej wolności i swobody....wiecej powietrza.... u nas w lesie tez było dzisiaj fajnieeee cichutkooo...i pustooooo....Fruziolek miał całe lesne bogactwo dla siebie ;-) bo Zuzia niestety uziemiona pooperacyjnie.... Alusiu...przytulam Cie mocnoo...bo na chwile obecną nic tak naprawde nie ejst w stanie ukoić Waszego bólu i żalu.... Buziaczki przesyłam!!! Quote
Tengusia Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 Ala pamietaj myslami jestem z Toba :glaszcze: Quote
maciaszek Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 Alu, siły dużo Ci życzę! Trzymaj się! I chrzań dom zapuszczony, przyjdzie czas na porządki... Quote
Alicja Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 [quote name='zuzolandia']ooo tak....czasem to ze są świeta i ten szał daje innym wiecej wolności i swobody....wiecej powietrza.... u nas w lesie tez było dzisiaj fajnieeee cichutkooo...i pustooooo....Fruziolek miał całe lesne bogactwo dla siebie ;-) bo Zuzia niestety uziemiona pooperacyjnie.... Alusiu...przytulam Cie mocnoo...bo na chwile obecną nic tak naprawde nie ejst w stanie ukoić Waszego bólu i żalu.... Buziaczki przesyłam!!! Dzięki Inuś ... Trzymamy kciuki z całych sił za zdróweczko Zuzolki [quote name='Tengusia']Ala pamietaj myslami jestem z Toba :glaszcze: wiem , dziękuję Ci [quote name='maciaszek']Alu, siły dużo Ci życzę! Trzymaj się! I chrzań dom zapuszczony, przyjdzie czas na porządki... Dzięki ... siły się przydadzą . Dom z pomocą chłopaków ogarnięty , tak z grubsza , sernik upiekłam , reszta z lodówki . Musze podjąć decyzję czy zostaję na moim zadupiu , czy przeprowadzam się do Centrum miasta , czy sprzedaję drugie mieszkanie czy zostaje na nim Kuba ( pomijam kwestię spłaty cześci , bo to już kompletnie prywatna sprawa ) , czy poddaję się kolejnej operacji czy czekam ... mętlik w głowie totalny Póki co .... życzę Wam Spokoju i zdrowia w ten świąteczny czas Quote
agutka Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 Alicjo ja mogę życzyć tylko siły , zdrowia i uśmiechu którego teraz pewnie bardzo mało... trzymaj się kochana :calus: Quote
Alicja Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 [quote name='agutka']Alicjo ja mogę życzyć tylko siły , zdrowia i uśmiechu którego teraz pewnie bardzo mało... trzymaj się kochana :calus:[/QUOTE] trzymam się ...jakoś , ale się trzymam , czasem nawet się pośmieję ... tylko jeszcze riposty mi nie wychodzą żal mi Ozzuego , bo chyba pomału dociera do psa , ze babci nie ma ...zawsze jak wracaliśmy z lasu , zajeżdżaliśmy do mamy i ona już czekała na niego z michą wody , teraz wpada do domu , sprawdza gdzie micha i biegnie upomnieć się do babci na fotel ...szuka jej , biegnie do sypialni ... i wraca , kładzie się smutny pod drzwi wyjściowe nie tylko nam ale i psu zawalił się poukładany świat , bo on też był z moimi rodzicami bardzo związany ...no i tera boję się też już o niego , chłopaś ma 10 latek Quote
agutka Posted April 19, 2014 Posted April 19, 2014 niestety pieski też cierpią jak ktoś bliski odchodzi... :( Ozulec fakt ma swoje lata ale daje mu jeszcze drugie tyle ;) Alciu najważniejsze wrócić do życia i ludzi , z czasem posegreguje ci się radość i smutek w oddzielne kategorie ... wiem,wiem to tylko łatwo gadać ale życie nas nie rozpieszcza i trzeba mieć twarde doopsko Quote
Alicja Posted April 19, 2014 Author Posted April 19, 2014 [quote name='agutka']niestety pieski też cierpią jak ktoś bliski odchodzi... :( Ozulec fakt ma swoje lata ale daje mu jeszcze drugie tyle ;) Alciu najważniejsze wrócić do życia i ludzi , z czasem posegreguje ci się radość i smutek w oddzielne kategorie ... wiem,wiem to tylko łatwo gadać ale życie nas nie rozpieszcza i trzeba mieć twarde doopsko[/QUOTE] doopsko to ja mam przez życie już obite , tam już na nim chyba miejsca nie ma ...aczkolwiek przytyłam , więc pewnie temu kolejne okłady z desek życie mi zafundowało .... u mnie czasem za cholere nie potrafi się radość ze smutkiem segregować , więc szukam momentów humorystycznych w każdej chwili ....np dziś salwę śmiechu wywołał u mnie przepis na sernik , w którym dodatkiem było ......pół łyżeczki bakalii :) ....uśmiałam się setnie , mała rzecz , a ile radości Quote
agutka Posted April 20, 2014 Posted April 20, 2014 i bardzo dobrze że mała łyżeczka bakalii cię rozweseliła:lol: małymi kroczkami a życie będzie łatwiejsze ;) pozdrawiam i przytulam :) Quote
Alicja Posted April 20, 2014 Author Posted April 20, 2014 [quote name='agutka']i bardzo dobrze że mała łyżeczka bakalii cię rozweseliła:lol: małymi kroczkami a życie będzie łatwiejsze ;) pozdrawiam i przytulam :)[/QUOTE] dzisiaj się i uśmiałam i upłakałam .... upłakałam , bo minęły 2 tygodnie od śmierci Mamy , zamiast świątecznego dnia u niej była wizyta przy grobie ...a śmiech , śmiech zdrowy , z Ozzulca jak wygania Paputka z balkonu , jak zbierał z fotela balkonowego soje zabawki , ogólnie Ziutek to ciamajda , za to w lesie szaleje w dołach po sadzonkach . Dziś też w lesie spotkaliśmy sarny , a ja jak na złość nie wzięłam aparatu ...grrrrrr Quote
agutka Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 a nie wiesz jak to jest ... żawsze najfajniejsze momenty są gdy zabraknie aparatu ;) mam nadzieję że spotkanie z rodziną przeszło "wesoło" , a spotkania przy grobie przy tak świeżej sprawie są ciężkie niestety :/ Quote
Izabela124. Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 Pozytywne myśli przesyłam Tobie Aluś :) Quote
Obama Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 Zaglądam,żeby przypomnieć,że trzymam kciuki za oswojenie się z nową rzeczywistością. Quote
justysiek Posted April 22, 2014 Posted April 22, 2014 Alunia trzymaj się! mi też życie daje po dupsku okrutnie ostatnio, łączę się z Toba w bólu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.