Jump to content
Dogomania

Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)


Recommended Posts

Posted

Tia jasne, jak sie już mamy Teresa licytować, to kto tu kogo nie zostawił nigdy z niczym..........O Dziadka zaczynając:-)
Ale z kruchą kobitką to się nie zgodzę, bo Ty jesteś kawał twardej baby. W końcu trzeba mieć power żeby z tymi wszystkimi ludzmi się dogadywać i ich psy dokramiać

Gusia - jassne jasne, ja finansowo nie zostawiłam. Achaś i to pewnie psie anioły bazarki robią.


Słuchajcie a ja mam taki rewolucyjny pomysł....żeby przestać Gnojka ogłaszać jako "żywiołowego i dla specyficznych ludzi", tylko skontaktować sie z dziewczycnami od agility - no tymi wszystkimi co ćwiczą te różne takie biegane i skakane. I powiedzieć, ze mamy idealnego kandydata.....Moze mają kogoś kto szuka dla siebie psa. W końcu czemu talent ma się marnować.
Ja w życiu nie zapomnę wrażenia jakie na mnie zrobiło wskoczenie na stół na tarasie bez żadnego rozbiegu - moje koty to przy nim 3 niemoty. Kurna rymuje....

Pamiętam, ze kiedyś Mistrzostwo Polski w agility zdobyła taka mała zapyziała, kudłata, którą Ktoś ze schronu wyciągnął.

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Neigh']W końcu trzeba mieć power żeby z tymi wszystkimi ludzmi się dogadywać i ich psy dokramiać

.[/QUOTE]
Power mówisz? No ładnie, a ja już myślałam, że to ten mój urok osobisty ;). Ostatecznie ma sie te 25 lat, buźkę anioła i wio do meneli :evil_lol:.

No właśnie Aga, pamiętasz tą panią "abstynentkę", której chciałyśmy wykraść zagłodzonego szczeniaka, a którego ostatecznie wykupiłaś? Znowu pojechała w cholerę i zostawiła tą swoją niby 28 letnią sunię. Udało mi się dzisiaj dogadać z jej sąsiadem (też smakoszem), żeby jej nie przeganiał. Szkoda, że nie widziałaś jego cudnej, fioletowo-czerwonej twarzy. Chyba jakiś podział majątku robił w święta :evil_lol:.

Jestem pod wrażeniem swoich umiejętności negocjacyjnych :eviltong:. Zostawiłam facetowi jedzonko dla suni i jego trzódki i nie dość, że będzie ją karmił, to jeszcze zbije jej za 50 PLN małą budkę. Muszę tylko dokupić styropian. Ach ten urok osobisty. Trwaj chwilo ...:multi: .

Gwoli wyjaśnienia .... pieniądze na budę zebrała moja koleżanka w pracy.

Swoją drogą to nie wiem czy nie lepiej byłoby gdyby ta sunia jej zginęła :razz:. Tylko niby gdzie miałaby się zawieruszyć?


Co do Karmelka ..... pomysł rewelacyjny. Tylko ja Wam w tym nie pomogę. Po prostu nie znam nikogo takiego.

Posted

[quote name='Luczater']Tylko ja Wam w tym nie pomogę. Po prostu nie znam nikogo takiego.[/QUOTE]

Hej Luka. Napisałam, że nie znam nikogo. A teraz tak siedzę sobie i myślę (a rzadko mi się to zdarza) :oops:, wpadłam na genialny pomysł.
Może tak Gallegro by coś wymyślił.
Przecież od niedawna został Psim Aniołem ;). Zresztą sama pisałaś, że w jego żyłach płynie anielska krew. Może byś go nieśmiało zapytała ........


Ja tam nie chcę przeginać. Po tym, jak w pogoni za Inką spędził (bez podkoszulki, bo ją podarł, żeby zostawić swój zapach) :shake: :shake: dwa dni świąt Bożego Narodzenia na Polach Mokotowskich, wolę mu zejść z drogi :evil_lol:.

A może Karmelek poszedłby do tych Państwa, na miejsce INKI?

Proooooszę zapytaj :placz:.:placz:.

Posted

[quote name='luka1'] radzi sobie z tym doskonale więc może...? ;)[/QUOTE]
Daj mu parę godzin odpoczynku i do dzieła. Szkoda, żeby się taki talent marnował.
Zresztą, wydawało mi się, że aniołowie nie odpoczywają :razz:.

Posted

Ja też żadnych takich dziewczyn nie znam.......ale muszę poznać po prostu i tyle. Po Sylwestrze biorę się ostro za szukanie.

Ja od samego początku uważam, ze ta mała to powinna sie zgubić ( ta od tej abstynentki). Jedno co mnie powstrzymuje, to to, ze jak mówiłaś - nowa sobie znajdzie.....

Pomyślę. I zrobie remanent tymczasów:-)

Posted

[quote name='Neigh']
Ja od samego początku uważam, ze ta mała to powinna sie zgubić ( ta od tej abstynentki). Jedno co mnie powstrzymuje, to to, ze jak mówiłaś - nowa sobie znajdzie.....
[/QUOTE]

Zmieniły się trochę okoliczności. Ostatnio, nakryła mnie w nocy, jak po ciemoku robiłam suni posłanko. Trochę się wystraszyłam. Jakby nie było, wtargnęłam na jej posesję. Pani była akurat po wypiciu "rozmownej" więc "obyło się bez ofiar". Nawet była miła. Powiedziała, że od stycznia będzie bawiła wnuczka, gdzieś pod Warszawą.
Na pytanie co z sunią, odparła, że nie widzi problemu. Przecież będzie przyjeżdżać na sobotę i niedzielę .
Scyzoryk sam się w kieszeni otwiera. :mad:

Posted

Luczater napisał(a):
Zmieniły się trochę okoliczności. Ostatnio, nakryła mnie w nocy, jak po ciemoku robiłam suni posłanko. Trochę się wystraszyłam. Jakby nie było, wtargnęłam na jej posesję. Pani była akurat po wypiciu "rozmownej" więc "obyło się bez ofiar". Nawet była miła. Powiedziała, że od stycznia będzie bawiła wnuczka, gdzieś pod Warszawą.
Na pytanie co z sunią, odparła, że nie widzi problemu. Przecież będzie przyjeżdżać na sobotę i niedzielę .
Scyzoryk sam się w kieszeni otwiera. :mad:


Pamiętam to babsko, zwłaszcza, jak bredziła, że jej sunia ma 28 lat.... Dobrze, że młodą sunieczkę udało nam się wtedy zabrać i już dawno ma swój domek. A tamtą "28-letnią" też warto byłoby wykraść. Szkoda jej, kochana z niej suczynka i co ona zawiniła, że jej się taki element trafił?

Fajnie, że Karmelek jest mądry i szybko łapie o co chodzi. Trzeba muz naleźć ludzi, którzy poświęcą mu trochę czasu. Czekamy na jakieś zdjęcia:-)
Podrzucę niebawem Gusi torbę ciuchów na bazarek dla Bruna i Karmelka (zgodzila się:-) )

Posted

Luczater napisał(a):

Muszę tylko dokupić styropian.


Przepraszam, wiem, że nie na temat Karmelka ale śpieszę z wyjaśnieniem.
Nawet styropianu nie musiałam dokupić. Niestety sklep był już zamknięty więc Luka z Fundacji Nero wsparła sunię, przkazując kilka sztuk niezbędnych do ocieplenia budy.
Dzięki :loveu:.

Posted

Luczater napisał(a):
(...)Może tak Gallegro by coś wymyślił.(...)


Nie za bardzo wiem jakbym mógł pomóc, ale jedno co mi przychodzi do głowy, to ogłoszenia.
Czy psiak ma już Allegro?
Sugerowana propozycja zaprezentowania go w zamian za Inkę odpada... w rachubę wchodzi jedynie sunia. To samo dotyczy drugiego potencjalnego domu w Błoniu (info na wątku Inki).
Jeśli dobrze rozumiem, obecnie Baton jest w DT?

Posted

Neigh napisał(a):
Zaczynam powoli ogarniać sytuację. Karmelek pojechał do Patrycji - na płatny tymczas.


gusia0106 napisał(a):
Błaaaaaaaaaagam
Tylko nie Baton :lol:


Oj, Gallegro :shake:. Widzę, że nie odrobiłeś "pracy domowej" albo zrobiłeś to "po łebkach" ;).

Posted

Zupełnie nie rozumiem skąd raptem taka niechęć do batona(ów) ;).
Fakt faktem jednak, że Karmelek brzmi bardzo ładnie.
To jak z tym Allegro? Psiak jest młody, ładny, nieduży, więc ma predyspozycje do szybkiej adopcji.

Posted

gallegro napisał(a):
Nie za bardzo wiem jakbym mógł pomóc, ale jedno co mi przychodzi do głowy, to ogłoszenia. Czy psiak ma już Allegro?
.
KARMELEK ;) , ma już Allegro.
Może znasz, jak to napisała Aga (Neigh), tych od skakania lub biegania?

Posted

luka1 napisał(a):
Karmelek nie jest łatwym pieskiem, jest tak energiczny że dla kilku rodzin go wystarczyłoby. :diabloti: To szalony psina i cięzko go będzie okiełznać - mnie się nie udało.:evil_lol:


Neigh napisał(a):
Patrycja zachwycona pomysłem układnia gnoja nie jest.....no ale jakie inne wyjście? To jest paranoik. Nawet lekarka, ktora go kastrowała powiedziała, ze ADHD i to nieźle rozwinięte...


Adopcja bez problemu? :shake:
Nawet kiedy zabrałam Karmelka do domu po zabiegu kastracji, ten zamiast płakać nad utratą klejnotów, skakał jak szalony po fotelach i ładował się mojemu mężowi do łóżka :crazyeye:.

Posted

Nie pamiętam ile czasu upłynęło od kastracji, ale po kilku miesiącach od zabiegu poziom hormonów powinien znacznie opaść. Mój Bonus wyraźnie się wyciszył już po 2-3 miesiącach.
Może rzeczywiście niezbyt dokładnie zaznajomiłem się z tematem, ale to pewnie ze względu na moje kiepskie samopoczucie (przeziębienie?). Zaczyna chodzić za mną łóżko...

Posted

gallegro napisał(a):
Może rzeczywiście niezbyt dokładnie zaznajomiłem się z tematem, ale to pewnie ze względu na moje kiepskie samopoczucie (przeziębienie?). Zaczyna chodzić za mną łóżko...


No to nie odrabiaj już tej pracy domowej i wskakuj do tego łóżka :razz:.
Karmelek zrobił się lżejszy dwa miesiące temu.

Posted

Luczater napisał(a):
(...)Karmelek zrobił się lżejszy dwa miesiące temu.

W takim razie już niedługo można spodziewać się pierwszych symptomów spadku poziomu hormonów. Niestety, nie wszystkie psiaki reagują wyciszeniem, ale pozostaje mieć nadzieję, że na Karmelka (nie Batona :eviltong:) wpłynie to pozytywnie..

Posted

gallegro napisał(a):
pozostaje mieć nadzieję, że na Karmelka (nie Batona :eviltong:) wpłynie to pozytywnie..

Oooo, widzę, że "łóżko przestało za Tobą chodzić" :razz:. Karmelek nie jest już Batonem .... będzie dobrze :multi:.

Niestety, ze względu na dzisiejsze warunki, obiecana sesja zdjęciowa KARMELKA :evil_lol: została przeze mnie odwołana. Dopiero kilka dni temu odebrałam samochód z naprawy po ostatniej mojej stłuczce. Nie będę więc znowu wystawiała uczuć mojego męża na próbę. Fajny z niego gościu ale tego chyba by już nie przeżył ............ no małe sprostowanie, to raczej ja bym nie przeżyła :-(.

Posted

Luczater napisał(a):
Oooo, widzę, że "łóżko przestało za Tobą chodzić" :razz:(...)


Niestety, rozłożyło mnie na dobre. Wpadłem tylko sprawdzić pocztę i PW, a przy okazji zajrzałem w subskrypcje. Mam nadzieję, że za 2-3 dni wydobrzeję...

Posted

Kochani, podrzucam wątek z nadzieją, że ktoś zajrzy i wspomoże Karmelka. Minął właśnie termin zapłacenia kolejnej płatności za jego pobyt u Patrycji, a my nie mamy ani grosika, bo wszystko poszło na kastrację i szczepienie. Dodatkowo Teresa sama zapłacila 150 zło za jego początkowy pobyt i teraz trudno oczekiwać że znowu wyciągnie taka kasę i zapłaci. Kochani, bardzo proszę, pozrzucajmy się po 5 złotych choćby. Chłopak jest już w zasadzie adopcyjny i trzeba ruszać z ogłoszeniami, co juz za chwilę zrobi Neigh. ja na dobry początek deklaruję wpłatę 20 zł (nie dam rady więcej, wydałam na inne psiaki). Czy ktoś jeszcze pomoże Karmelkowi?

Posted

Ewa Marta napisał(a):
Minął właśnie termin zapłacenia kolejnej płatności za jego pobyt u Patrycji, a my nie mamy ani grosika, bo wszystko poszło na kastrację i szczepienie. Dodatkowo Teresa sama zapłacila 150 zło za jego początkowy pobyt i teraz trudno oczekiwać że znowu wyciągnie taka kasę i zapłaci.

Ewa, dzięki. Rzeczywiście trudno byłoby mi zapłacić następną ratę. Tym bardziej, że oddając Karmelka zobowiązałam się wspierać Patrycję karmą. Dodatkowo mam na utrzymaniu tą niby dwudziestoośmioletnią sunię od tej "smakoszki". Pięc tygodni temu wyjechała i zostawiła ją samą na mrozie.
O psiakach sąsiada (też smakosza) nie wspomnę :shake:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...