Jump to content
Dogomania

Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)


Recommended Posts

Posted

No wiec tak : ja jestem sroga jedza i każdego traktuję jak potencjalnego mordercę:-). Nic nie poradzę ...tak mam. Psa znam, nawet osobiście jakby nie było......z ludzmi mogę pogadać rzecz jasna.

Patrycja jest natomiast fachowiec:-) Zna psa od strony jego zachowań. Ma wiecej zaufania do ludzi niż ja:-).

Gallegro - Teresa poda Ci oba nasze numery tel - decyduj.
Achaś..........ale i tak najwiecej powie nam wizyta przedadopcyjna, o ile do niej dojdzie. Jedno co jest cholernie istotne, zeby posesja ( o ile taka jest ) nie była ogrodzona siatką.......bo Karmelek lubi desant......

Gallegro, ile masz wzrostu?:-)

  • Replies 268
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Neigh']Jedno co jest cholernie istotne, zeby posesja ( o ile taka jest ) nie była ogrodzona siatką.......bo Karmelek lubi desant......

Gallegro, ile masz wzrostu?:-)[/QUOTE]

...żeby nie była, czy żeby była ogrodzona siatką? Nie załapałam... Czy to znaczy, że po siatce potrafi się pięknie wspiąć i dać nogę?

Jak dla mnie Gallegro ze swoją Tz-ką mają po cztery metry co najmniej;-)

Posted

[quote name='Neigh']No wiec tak : ja jestem sroga jedza i każdego traktuję jak potencjalnego mordercę:-).(...)[/QUOTE]

Dokładnie takiej osoby potrzeba.
Spodziewaj się PW, gdzie znajdziesz listę moich wątpliwości, nad którymi trzeba "popracować".
Być może już na podstawie tych informacji odrzucimy ofertę.
Z Patrycją rozmawiałem i o psiaku wiem w zasadzie wszystko. Jak mniemam, Ty również jesteś/możesz być z nią w kontakcie.
Jeszcze jedno... Potraktujmy to co najwyżej jako "niewykluczone", to będzie nam łatwiej przełknąć ew. niepowodzenie...

Posted

Ja też myślałam że jest podobny do dobermana jak oglądałam go na zdjęciach. Teraz kiedy jest u mnie, bardziej wydaje mi się podobny do jakiegoś miniaturowego wyżła, płochacza, spaniela, albo najbardziej do retrivera z Nowej Szkocji. W kłębie ma 42-44 cm. Jest posiadaczem średniej długości, miękkiej, falistej, sierści. Jego charakter podobny jest do charakteru labradora. Jeśli umiejetnie pokieruje się jego inteligentną duszą, będzie wspaniałym kompanem, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Błyskawicznie się uczy, metodami pozytywnymi, bardzo wrażliwy na kary. Jest sprytny i zwinny. Problemem może być zbyt niskie ogrodzenie,- potrafi, przeskoczyć. Największym problemem jest przychodzenie na zawołanie. Widać po jego zachowaniu, że ktoś u kogo był wcześniej, nieświadomie przez nieumiejętne podejście nauczył go żeby nie podchodzić do człowieka, na spacerze. Spacer więc wygląda tak że Karmelek idzie ze mną na spacer na luzie, do lasu (nie biegnie w inną stronę tylko tam gdzie ja i moje psy), biega jak szalony, podbiega nawet do mnie, ale kiedy go wołam, natychmiast ucieka i trzyma się z dala. Kiedy jednak wracam do domu Karmel też wraca, bez większych problemów. Potrzebny więc właściciel, który będzie w stanie sobie z tym problemem poradzić. Moja propozycja na rozwiązanie tego problemu jest taka, że jeśli Karmel po każdym spacerze już w domu dostawałby jedzonko, ( a jest wielkim łakomczuchem) to przekona się że koniec spaceru , to nie koniec przyjemności. Niewskazane jest łapanie go, bo jest szybki jak wiatr, a potraktuje to jako świetną zabawę co utrwali problem. W domu Karmelek jest bardzo przytulnym piesiaczkiem, zawsze chce leżeć koło człowieka, jest jeszcze młody i lubi się bawić i podgryzać ale robi to bardzo delikatnie. W nocy śpi na kanapie w przedpokoju, chociaż wolałby z nami w łóżku. Nie jest wielkim niszczycielem, ale jest jeszcze młodym psem i potrzebuje zabawek, wtedy nie podbiera ludzkich rzeczy.

Posted

Gallegro, bardzo Cię proszę o pilny kontakt z Neigh (masz jej numer, a ona nie ma Twojego) w sprawie Karmelka . Odbyła rozmowę i powiedziała, żeby prosić Cie o wizytę przedadopcyjną... Jest kilka uwag, ale generalnie bardzo wiele plusów tego domku. Jeśli chcesz znać szczegóły, zadzwoń do Agi. Ona nie ma w tej chwili dostępu do komputera, będzie miała dopiero jutro wieczorem.
Bardzo, ale to bardzo dziękuję Ci za pomoc w sprawie Karmelka. Oby ta adopcja doszla do skutku!!!!!

Posted

Wszystko uzgodnione. Wizyta umówiona na sobotę. Potencjalna opiekunka Karmelka zyskuje w bezpośredniej rozmowie. Bardzo ciepło wyraża się o psiaku, który mocno zapadł im w serca.
Trzymajcie kciuki.

Posted

Wizyta potwierdziła przypuszczenia, że domek powinien być O.K.
Pani jest wyjątkowo zwierzolubna, a pan stara się dotrzymywać kroku ;-).
O swoich (rodziców) psiakach wypowiadała się z wyjątkową empatią.
Pekińczyk, którego rodzice przygarnęli przed ośmiu laty, miał stałą opiekę weterynaryjną. Między innymi miał operowane oko, które niestety ostatecznie zostało usunięte. Jakiś czas temu pani zabrała go do siebie, ale ponieważ przeokropnie tęsknił (jego pan również), po tygodniu odwiozła go rodzicom.
Po głębszym zastanowieniu zdecydowali się przygarnąć innego psiaka.
Co ciekawe, pani jest po zootechnice, więc jako takie przygotowanie posiada. Podczas długiej rozmowy okazało się też, że jest organizatorką obozów szkoleniowych dla psiaków, pupili swoich podopiecznych - dzieci, których uczy w szkole. Przez dwa tygodnie dzieci ze swoimi psiakami uczą się postępowania z nimi pod okiem behawiorysty. Do tej pory rola pani sprowadzała się tylko do organizacji przedsięwzięcia i transportu dzieci, ale teraz nie jest wykluczone, że na kolejny obóz pani zabierze że sobą Karmelka.
Nauczony doświadczeniem ostrożny jestem w ostatecznej ocenie domku (taka możliwa jest po dłuższym okresie pobytu psiaka), ale wygląda to bardzo obiecująco.
Karmelek prawdopodobnie we wtorek odbędzie swoją podróż w nowe życie...

Posted

[quote name='gallegro']Karmelek prawdopodobnie we wtorek odbędzie swoją podróż w nowe życie...[/QUOTE]

Gallegro, dzięki TOBIE, Karmelek od wtorku ........................... rozpocznie nowe życie.
Nawet nie wiem jak mam Ci dziękować.
Mówiłam Ci, że jesteś wielki? :oops:

Posted

Przepraszam chwilowego Sajgonu cześć dalszą miałam.....

Tak czy siak kciuki trzymam, nic a nic się nei cieszę. I ogólnie mina pokerowa, co by nie zapeszyć.

Posted

Karmelek zamieszkał w Siedlcach.
Tereska z Patrycją aktualnie w drodze, ale mam nadzieję, ze po powrocie podzielą się z nami swoimi wrażeniami. Osobiście mam dobre przeczucia, ale czas pokaże...
Karmelek złapał dobry kontakt z nową panią, która co i rusz częstowała go psimi przysmakami.
Patrycja udzieliła pani wielu cennych rad odnośnie postępowania z psiakami, ze szczególnym uwzględnieniem Karmelka. Odniosłem wrażenie, że ich ilość nieco ją "przytłoczyła" ;-), ale ufam, że z czasem wprowadzi je w życie.
Karmelek był wyluzowany, a zajęty żebraniem nie zauważył nawet, kiedy ulotniliśmy się po "angielsku" ;-).
Później wkleję kilka fotek, które po powrocie prześle mi Luczater.

Posted

Cudowne wiadomości!!! Karmelek mial tyle szczęścia! Najpierw spotkał Neigh, potem Luczater rozpostarła nad nim swoje opiekuńcze skrzydla i znalazła mu miejsce w zaprzyjaźnionym przytulisku, gdzie mógł dojść do siebie po kastracji i poczekać aż go przejmie pod swoją profesjonalną opiekę Patrycja:-) Aż wreszcie pojawił się Gallegro i pstryk wyczarował mu domek:-) Kochani!!! Dla Was wszystkich uśmiecham się z wdzięcznością i dziękuję, że jesteście:-)

A gdybyście się bardzo nudzili, zajrzyjcie proszę do psiaka, który mi sen z powiek spędza ostatnio. Fajny jest, ale brakuje mu trochę szczęścia, które miał Karmelek:-)

http://www.dogomania.pl/threads/178035-Rufus-zbieramy-na-hotel-DT-Potrzebny-hotelik-od-08-01-PILNE

Posted

:multi:[quote name='Ewa Marta']A czy możemy podliczyć wpływy, wydatki i ile jest do oddania Teresce?[/QUOTE]
[quote name='ronja']ja wpłacę jeszcze swoją deklarację za luty:)[/QUOTE]

Ronja, ani się waż wysyłać pieniążki za luty.
Dzięki Gallegro Karmelek ma od wczoraj swój dom. Tylko nie szalej, znając Neigh i moje szczęście na pewno znajdzie się jakaś bida ;). Przydadzą się na później.

Co do pieniążków .............. jako główna księgowa Karmelka i osoba publicznego zaufania, zrobię bilans dzisiaj wieczorem. Przelę szczegółowe rozliczenie. Wczoraj byłam zbyt padnięta całodzienną podróżą (jakby Gallegro nie mógł mieszkać bliżej :eviltong:).
A teraz lecę trochę popracować.

Posted

No wiec tak - osoba która wpłaciła o nazwisku zaczynającym sie na D i kojarzącym z drzewem to Marlena??? 60 zł wpłynęło.

Musimy uporządkować finanse - odliczyć 200 zł założonę przez Tereskę + transport.

Wszystko co zostanie proponuję przelać na Rufusa pod opieką EwyMarty - koleś jest jak na razie spłukany totalnie.........

Cieszyć się bedę tradycyjnie za jakiś czas:-)......ale temat to moze troszkę zmienię, co nie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...