obraczus87 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Witam!!! Szukam PILNIE osoby, która mogłaby przeprowadzić wizytę przedadopcyjna w miejscowości BŁONIE za Warszawą. Pan juz czeka ponad 2 tygodnie na wizyte, lada chwila się rozmyśli! Bardzo proszę o pomoc. Osoby, które moga mi pomóc, bardzo prosze o info na PW! Dziekuję!!! Quote
malibo57 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Obraczus pisz do Ziutki! Ona jest z Błonia! Quote
luka1 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 gusia0106 napisał(a): A ja wygląda ogólnie jego sytuacja finansowa? Na Karmelka wydano: szczepienie przeciw wściekliżnie - 15,- kastracja 150,- szczepienie wirus. 40,- odrobaczenie 6tab x 4,-(aniprazol) 18,- ----------------------------- Razem 223,- to chyba wszystko WPŁATY 08.12.2009 gusia0106 .........................................192,50 23.12.2009 Agnieszka O. ......................................40,- ........................................................................................ Razem 232,50 Quote
gusia0106 Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 Dzięki Luka Wysłałam 192,50 zł. Zrobię jeszcze na niego jakiś bazarek to dług powinien się wyzerować. Quote
ronja Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 na dług Karmelka - zapraszam http://www.dogomania.pl/threads/175171-Chevrolet-Corvette-1957-1-24-metalowy-dla-Karmelka-i-Marleja-do-14-12?p=13649339#post13649339 Quote
luka1 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Gosiu - kasa dotarła na konto - wielkie dzięki. Karmelek bardzo chce mieć już swój dom. Może ktoś go pokocha. On wcale nie jest tak straszny. Zwykły, energiczny psina. Uwielbia przytulanie ibardzo sie tego domaga, ale jak juz się poprzytula i jak już dostanie swoja porcje głasków, to sie uspakaja. Cudowny, młody psiak. Quote
goldor Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/237/d9ebe3bc7a1dbcc5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/124/a496304335ef737amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/237/ca23abd5392a1294med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/232/b016a799f4253c0emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/237/3cf2cd3f927b7c92med.jpg[/IMG][/URL] Quote
goldor Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/232/5385c9cf66c9779fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/236/8c3243c892e0cb64med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/232/cdac58179820e01cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/149/c51b17b3f09aed8emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/233/9bd5801939b215d5med.jpg[/IMG][/URL] Quote
goldor Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/232/3f6fb70074932769med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/236/aa3a05751d56bc5fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/233/f2abfa668d07650dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/232/adf89719f9d34d75med.jpg[/IMG][/URL] Quote
ronja Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 śliczny jest, tylko taki strasznie poważny Quote
luka1 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='ronja']śliczny jest, tylko taki strasznie poważny[/QUOTE] Jeszcze nie tak dawno Karmelek stracił rodzinę bo nie był poważny :eviltong:. No i jak on ma wszystkim dogodzić? :lol: Ale niech was te zdjęcia nie zmylą, on tak tylko wygląda spokojnie. Swoje musi odfikać. Fakt, że bardzo wydoroślał, a boks go chyba trochę złamał. Dlatego trzeba mu ciepełka domowego i kogoś kochanego, a nie spacerów na sznurku. Kochajcie Karmelka! :-( Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 [FONT=Tahoma]Przeraża mnie każdy telefon. Ludzie dzwonią, że gdzieś jest pies, zwierzak w takiej to a takiej sytuacji, Uważają , że telefon załatwił wszystko. Potem opowiadają znajomym jak zainteresowali sie zwierzakiem i mu pomogli. Każdego z takich tel-ratowników pytam - jak jego zdaniem mam pomóc zwierzakowi? Telefon to początek góry lodowej. Trzeba zwierzaka złapać ( zabrać) , trzeba go zbadać, trzeba zaszczepić, odrobaczyć, często leczyć, trzeba gdzieś go umieścić. [/FONT] [FONT=Tahoma]Fundacja NERO ma pod swoimi skrzydełkami ponad 60 psów. Psów, które w większości przypadków wymagają specjalistycznego leczenia, muszą brać leki, często takie które muszą jeść karmę specjalistyczną, muszą być operowane. Opiekujemy się zwierzakami, które nie przyszły do nas z super warunków, tylko niejednokrotnie stanęły na progu życia i śmierci. Nie mamy schroniska, miejsca gdzie moglibyśmy je umieścić i nie płacić za to. Wszystkie nasze zwierzaki mieszkają w hotelach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nikt się nie zastanawia jakie koszty ponosimy w związku z przejęciem każdego psa czy kota? Nikogo nie interesuje z jakich źródeł są środki na utrzymanie zwierząt? [/FONT] [FONT=Tahoma]Dobra, zakładam watek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny. Radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni. A my zaczynamy główkować skąd zebrać kasę na spełnienie tych rad ( słusznych i koniecznych).[/FONT] [FONT=Tahoma]Do czego zmierzam. Drogie ciotki, cieszę się jak zaglądacie na watki i interesujecie się naszymi wspólnymi zwierzakami i proszę Was o dalsze zainteresowanie. Prawda jednak jest taka, Fundacja robi bokami, nie możemy przyjąć już ani jednego psiaka, nie mamy za co go przyjąć. Nie mamy pieniędzy na opłacanie hotelu za te psiaki, które już mamy, a dołożenie kolejnych ok 20,- dziennie to pętla na szyję.[/FONT] [FONT=Tahoma]Na każdym wątku wołam o pomoc finansową. Fundacja utrzymuje się tylko z datków od sponsorów, a sponsorzy też maja swoje finansowe granice - mogą dać tyle ile mogą. [/FONT] [FONT=Tahoma]Ciotki i wujkowie proszę w imieniu zwierzaków - pomóżcie nam je ratować, bez Waszej pomocy nasza praca będzie musiała się skończyć.[/FONT] [FONT=Calibri]Proszę, nie zostawiajcie nas z tym problemem samych. Proszę nie w swoim imieniu lecz Falka, Lulu, Burego, Darka i wszystkich tych par oczu, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im spokojnie zasnąć. PROSZĘ[/FONT] Quote
ronja Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Gusiu przesłałam Ci wczoraj 50zł z mojego bazarku - podziel między Karmelka i Marleja wg uznania Quote
gusia0106 Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 ronja napisał(a):Gusiu przesłałam Ci wczoraj 50zł z mojego bazarku - podziel między Karmelka i Marleja wg uznania Dzięki Kochana :loveu: Quote
gusia0106 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Wysłałam 40 zł dla Karmelka z bazarku Ronji. Teraz chyba już nie ma długu? Quote
luka1 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Gusiu oczywiście że wszystko ok. Karmelek jest teraz u Patrycji. Nie mam żadnych wiadomosci, ale jak mi telefon odblokują zadzwonię i sie dowiem jak sobie daje radę. Quote
gusia0106 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 luka1 napisał(a):Gusiu oczywiście że wszystko ok. Karmelek jest teraz u Patrycji. Nie mam żadnych wiadomosci, ale jak mi telefon odblokują zadzwonię i sie dowiem jak sobie daje radę. Fajnie, dzięki :) I może jakieś namiary kontowe na Patrycję? Bo chyba trzeba nazbierać na jego utrzymanie? Quote
luka1 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 teraz ciężko kogo kolwiek "przyłapać", ale na pewno trzeba będzie Patrycję zasilić - przekażę kontakty jak się dowiem. Quote
Neigh Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Jestem. Przebrnęłam przez zaległości. Dziewczyny.....wielkie dzięki za uregulowanie długu. Naprawdę dziękuję, chociaż o tym, ze jest jakiś dług dowiedziałam sie po jego regulacji, ale to szczegól. Tak czy siak DZIĘKI Zaczynam powoli ogarniać sytuację. Karmelek pojechał do Patrycji - na płatny tymczas. Za jego pobyt naturalnie trzeba będzie zapłacić. Dokładną kwotę podam po rozmowie z Patrycją. Dowiem się jak ocenia małego i jego szanse na dom. Zresztą ponoć rodzina, u której był nadal jest zainteresowana jego przygarnięciem, o ile chłopak się nieco ustatkuje. Zobaczymy..... 150 zł - na pierwsze potrzeby + pobyt u Patrycji wpłaciła Teresa ze swoich prywatnych pieniędzy. Rzecz jasna trzeba kase zebrać i oddać. Bo nie widzę powodu, czemu akurat ona miałaby płacić. Na bazarki jakieś rzeczy mam. Pogadam po Świętach z Patrycją i dam znać na czym stoimy. Quote
luka1 Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Neigh napisał(a): 150 zł - na pierwsze potrzeby + pobyt u Patrycji wpłaciła Teresa ze swoich prywatnych pieniędzy. Rzecz jasna trzeba kase zebrać i oddać. Bo nie widzę powodu, czemu akurat ona miałaby płacić. Na bazarki jakieś rzeczy mam. Pogadam po Świętach z Patrycją i dam znać na czym stoimy. Myślę że trzeba pomóc Teresce, ma na utrzymaniu kilka psiaków u ludzi którzy delikatnie mówiąc nie bardzo intresują się swoimi zwierzętami. Karmi całe stado psiakow wałęsających się po polach i w ogóle... To kobitka z tak wielkim sercem, że nie wiem jak ono jej się mieści w tak kruchym ciałku. ;) Quote
Luczater Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 luka1 napisał(a):To kobitka z tak wielkim sercem, że nie wiem jak ono jej się mieści w tak kruchym ciałku. ;) Kilka dni temu otrzymałam link do tego wątku, zresztą od niedawna jestem na dogomanii, więc ......... Z tym sercem i kruchym ciałkiem, to trochę Luka przesadziłaś. Fakt, po ostatnich wybrykach Inki schudłam chyba z pięć kilo (żartuję, chciałabym). Swoją drogą, szelma wiedziała jak postawić na swoim.:multi: Jeśli chodzi o pieniądze to spokojnie. Jeszcze nigdy, przenigdy :) Agnieszka (Neigh) mnie nie zawiodła i nie zostawiła z problemem. Aga, do Ciebie kieruję te słowa. Wieeelki ukłon w Twoją stronę. Póki co na bal sylwestrowy się nie wybieram, nowej kiecki nie potrzebuję. Zresztą niedługo wypłata, a i po świętach coś tam w lodówce zostało :). Damy radę. A teraz Karmelek ..... Trochę płakał gdy go zostawiałam u Patrycji. Obecnie młodzian wyleguje się na kanapie. Nie jest konfliktowy, jeśli chodzi o pozostały zwierzyniec Patrycji. Brangusa mija z daleka, kotów nie goni. Na spacery chodzi bez smyczy. Nie ucieka. Porosiłam Patrycję o napisanie kilku słów na temat Karmelka. Jak tylko otrzymam emaila, wkleję go (o ile mi się to uda). Na razie jestem zielona w tym temacie. Chyba będę potrzebowała korepetycji (darmowych oczywiście). Quote
gusia0106 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Luczater napisał(a):Kilka dni temu otrzymałam link do tego wątku, zresztą od niedawna jestem na dogomanii, więc ......... Z tym sercem i kruchym ciałkiem, to trochę Luka przesadziłaś. Fakt, po ostatnich wybrykach Inki schudłam chyba z pięć kilo (żartuję, chciałabym). Swoją drogą to szelma wiedziała jak postawić na swoim.:multi: Jeśli chodzi o pieniądze to spokojnie. Jeszcze nigdy Agnieszka (Neigh) mnie nie zawiodła i nie zostawiła z problemem. Aga, wielki ukłon w Twoją stronę. Póki co na bal sylwestrowy się nie wybieram, nowej kiecki nie potrzebuję. Zresztą niedługo wypłata, a i po świętach coś tam w lodówce zostało:). Damy radę. A teraz Karmelek ..... Trochę płakał gdy go zostawiałam u Patrycji. Obecnie młodzian wyleguje się na kanapie. Nie jest konfliktowy, jeśli chodzi o pozostały zwierzyniec Patrycji. Brangusa mija z daleka, kotów nie goni. Na spacery chodzi bez smyczy. Nie ucieka. Porosiłam Patrycję o napisanie kilku słów na temat Karmelka. Jak tylko otrzymam emaila, wkleję go (o ile mi się to uda). Na razie jestem zielona w tym temacie. Chyba będę potrzebowała korepetycji (darmowych oczywiście). Pani Teresko!! Witamy!! Ale miło!! :) To ja zabierałam amstafkę białą z czarnym okiem z Sochaczewa w nocy ;) Jako, że zna Pani Agę, to jak łatwo się domyślić, nie pozwoli żeby Pani sama płaciła za Karmelka. Proszę tylko odpowiedzieć na jedno pytanie - na Pani konto wpłacać czy na Patrycji?;) Quote
Luczater Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 gusia0106 napisał(a):Pani Teresko!! Witamy!! Ale miło!! :) To ja zabierałam amstafkę białą z czarnym okiem z Sochaczewa w nocy ;) Witam serdecznie, to Ci niespodzianka. Cała przyjemność po mojej stronie. W dalszym ciągu jestem pod wrażeniem umiejętności przekonywania psa. Już myślałam, że zamarzniemy spędzając noc przed tym samochodem :). A co u suni? Mam nadzieję, że w dalszym ciągu jest taka szczęśliwa jak na zdjęciach, które otrzymałam. DZIĘKUJĘ. Jeśli chodzi o pieniądze, to nie do mnie. Proszę kontaktować się w tej sprawie z Agą. A teraz email od Patrycji (właśnie go otrzymałam): [FONT=Times New Roman]Karmelek to zwyczajny psiak w okresie dorastania .Określiłabym go - przeciętny. Jedyne co nie jest przeciętne to jego zwinność, ale to nie tragedia, bo wiele psów zwłaszcza specyficznych ras jest taka, i żyją w domach prowadząc życie nie zgodne z predyspozycjami danej rasy ,a jednak się przystosowują. Karmel jest bardzo karny i pojętny, jeśli rozumie o co nam chodzi. Drugiego dnia nauczył się że aby coś dostać to nie trzeba szaleńczo skakać, tylko usiąść, żeby być wypuszczonym z klatki - też trzeba usiąść. Jest bardzo wrażliwym psem, szybko się uczy, ale skarcenia przyjmuje bardzo głęboko do siebie więc trzeba uważać, żeby nie karcić go ostro, wszak jest szczeniakiem i ma prawo popełniać błędy,trzeba tylko umiejętnie wskazywać mu kierunek postępowania. Jest to pies który potrzebuje zajęcia, czyli musi mieć porządny spacer, najlepiej połączony z ćwiczeniami, albo zabawą z jakimś psem,albo właścicielem. Wraz z dojrzałością przyjdzie też powaga, a narazie -grzeczny pies-to zmęczony pies. Ostatnio jechał ze mną samochodem w szelkach, przypięty do siedzenia, ale był całkiem spokojny. Nie wiem czy był czegoś uczony, oprócz tego co naśladuje po człowieku , na pewno ma problem z przychodzeniem na zawołanie. Na spacerze nie ucieka, pilnuje się i wraca sam pierwszy wchodząc za furtkę, ale nie chce zbliżyć się do człowieka. Wygląda to na klasyczny błąd w wychowywaniu inteligentnego psa. Pies nie daje się złapać, bo to kojarzy mu się z karą ( bo nie wrócił od razu do pana to dostał klapa), albo z końcem spaceru (jak pan woła to znaczy że mnie złapie i będzie koniec przyjemności i pójdziemy do domu, a jak mnie nie złapie, to mogę jeszcze pobiegać, a jak będzie mnie łapał to świetna zabawa w berka). Dzisiaj Karmel był na 20 minutowym spacerze rano i 15 minutowym spacerze po południu, i trochę biegał po podwórku, oczywiście bawiąc się z psami, a w międzyczasie siedział w domu. Jak przyjechaliśmy wieczorem to poganiał na podwórku, trochę poszalał w domu z moją suczką, ale bez przesady, i teraz śpi. Moim zdaniem to całkiem fajny piesek, tylko dla ludzi , którzy lubią wyjść na spacer z psem, a może chcieliby z Karmelkiem uprawiać jakieś psie sporty, a wieczorem wziąć go do łóżka, albo przynajmniej pozwolić mu spać na kanapie. Dobrze dogaduje się z dziećmi, kotami i psami. To na razie tyle.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam- Patrycja[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.