Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

byli dla siebie jedynymi bliskimi istotami :-(

proszę tam kozom do słuchu nagadać!! Eruane zawsze mówi,że kozy mądre i wszystko rozumieją :p

Fuksik - malutki szczęściarz :cool3:

  • Replies 566
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to nasze kozy są wyjątkiem, bo są tylko cwane, za to bardzo :evil_lol:. Przemówić do rozsądku im sie nie da. Fuksik jest ich wielkości, a one konkurencji nie lubią. Poza tym on panicznie sie ich boi, więc to dla nich woda na młyn. Benie, owszem mogą być :razz:. Przypilnują, zaopiekują się, powygłupiać też sie z nimi da.

Fuksik tęskni i smutno zawodzi. Chciałam wziąć go do domu, ale boi się wejść.
Trzeba by mu jak najszybciej jego przyjaciółkę dostarczyć. Tylko, jak to zrobić? Tyle pieniędzy poszło na paliwo, że chyba drugi raz się nie uzbiera. Do tego znowu sterylka :roll:. Jedzenie jest, bo zrobiłam zapas na wielkopsa.
Ona zginie sama w lesie. Nie poradzi sobie zimą, bo jest mała.

Może zmienić jakoś tytuł, ze pies bezpieczny, ale suni trzeba pomóc?
Erko, czy masz jakis pomysł na dziewczynę?

To co Cioteczki, robimy kolejną telenowelę :cool3:? Mamy nawet wątek miłosny :loveu:.

Posted

ladySwallow napisał(a):
Nie mam jak czytać całego wątku - ile poszło na paliwo, ile poszłoby na transport suczki oraz jakie ogólnie finanse miałyby pójść na tę dwójkę?



LadySwallow, za transport Fuksia dio Katowic zapłaciłysmy 180 zł. PObyt w hotelu w Kielcach 40 zł. Pewnie tyle samo kosztowałby transport suni.
Jaaga ma pieniądze, które wpłaciła jkp, starczą one na szczepienie Fuksa , jedzenie i może kastrację.

Sunię trzeba by było koniecznie wysterylizować.
Ale na razie trzeba ja złapać, Dzisiaj leżała pod bramą pani Kazi, bo szuka caly czas Fuksa, ale już na podwórko nie chciała wejść.
Ale pani Kazia zrobi wszysto,żeby ją złapć, nie może przecież na zimę zostać w lesie..

Posted

Dobrze, w takim razie zrobię dziś bazarek ogłoszeniowy - była do niego kolejka, ale póki co za sterylkę jednej suni zapłaci fundacja, a w przypadku drugiego psa nie wiadomo, czy nie przejdą na niego pieniądze z poprzedniego bazarku. Niewiele z niego będzie, bo 70 zł - ale pewnie się przyda. Cioteczki, po 5, po 10 zł - to naprawdę jest ratujące życie, a dla nas to naprawdę niewiele!

Posted

Jakie zainteresowanie naszą parą :multi:.

Wczoraj nie miałam, jak wejść, żeby zdać relację. Fuksik jest prawdopodobnie miastowym psiakiem, wyrzuconym w lesie. Pięknie chodzi na smyczy po lewej stronie, najpewniej poczuł się na chodniku przy drodze. Ludzie, auta, ogólnie odgłosy miasta nie robią na nim żadnego wrażenia. Za to boi się chodzić po łakach, miedzy krzaczkami czy trawami.
Załatwia się tylko na zewnątrz, nie brudzi w kojcu.
Polubili się ze Stellą, tylko Fuksik ciągle usiłuje jej robic dzieci :oops:. Jednak Stella nie da się. Są tej samej wielkości, więc sobie poradzą. W tej sytuacji kastracja jest priorytetem.
Po porannym spacerze Stella poszła sama z nim do kojca :-o i siedzą tam razem. Pięknie bawią się i ganiają, niestety przez kozy nie moga być puszczone luzem.
Mam zdjęcia, tylko moje psy zjadły mi nocą kabelek :mad: i muszę czekać na naprawę. Jak bedzie działać, to wstawię fotki.

Trzymam kciuki za złapanie suni. Fuksik ma się dobrze, a ona bidulka szuka go.

Tak, jak Erka pisała, są pieniądze na jedzenie, odrobaczenie i kastrację Fuksika. Na suni transport i sterylkę trzeba nazbierać :roll:.

Posted

No i kobieta okazała się wierniejsza ;).

Fuksik ma już wyróznione allegro. Zrobiłam mu jako mixowi szpica. Nie mam pojęcia, jako co go ogłaszać, a psy wystawione w typie rasy, mają wieksze zainteresowanie. Umaszczenie benkowe, a wygląd trochę szpica, trochę collie. Włosy ma dł 8-10 cm, tylko przetłuszczone i skołtunione. Próbowałam mu je wczoraj częściowo wyczesać, ale samemu trudno.

Zdjęcia wyszły prawie wszystkie rozmazane, bo tak szaleli ze Stellą.
Te są wyraźniejsze:





Posted

Nic nie wiem, musi napisać Erka, ale nie miała wczoraj czasu przez rodzinne sprawy i pewnie dziś dopiero nas oświeci, co do sytuacji suni.

Fuksik jednak jest wierny. Jak sie nie dało nic ze Stellą zdziałać, to już nie zwraca na nią uwagi. Dziś znowu szukał wyjścia z ogrodu, a nad ranem płakał. Nawet na imie reaguje :lol:. Jeszcze boi sie wyciągnietej ręki, ale to pewnie tylko kwestia czasu.

Posted

Ewelinka_m, czy mogłabyś porobić ogłoszenia Fuksikowi:p, może na katowickim Gumtree, bo z niego dosyć duży odzew.

Towarzyszki Fuksia na razie nie udało się złapać, przychodzi na jedzenie, ale nie da się zbliżyć i nie chce wejść na podwórko.
Pani Kazia ma teraz gorący okres, bo żeby dorobić do renty sprzedaje lampki na groby, więc pewnie już po 1 listopada będzie miała czas na jakieś łapanki suni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...