jagoda1403 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Pytanie o SUNIE nr 1 (małą biszkoptową latlerkowatą): Czy jest ona jeszcze do wzięcia, w jakim jest wieku i gdzie przebywa?? Quote
Helga&Ares Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 jagoda1403 napisał(a):Pytanie o SUNIE nr 1 (małą biszkoptową latlerkowatą): Czy jest ona jeszcze do wzięcia, w jakim jest wieku i gdzie przebywa?? zaadoptowana Quote
Isadora7 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Ta sunia ma na imię Nana, jest szczepiona dzisiaj p. wściekliźnie i zaczipowana, grzybicy nie ma, pobrano zeskrobiny do badania na nużeńca: Quote
GoniaP Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Ona jest taka śliczna i delikatna :loveu: Quote
Isadora7 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Postaram sie psiaki obfocić. Nana wygląda już inaczej niż na zdjęciu które wkleiłam. Jest bardzo ciekawska. Oczy ma na około głowy. Quote
Helga&Ares Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 [quote name='Isadora7']Postaram sie psiaki obfocić. Nana wygląda już inaczej niż na zdjęciu które wkleiłam. Jest bardzo ciekawska. Oczy ma na około głowy. W międzyczasie wklejałam chyba jej nowe zdjęcia?(te zaprezentowane przez Ciebie to były zupełne początki:)) tu jest skarbek: Picasa Web Albums - Dominika - Lecznica 25.1... Oczywiscie Isadorko, rób im dużo zdjęc:) Quote
Isadora7 Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Samiec nr 3 - Jakby, zamknięty w swoim świecie. Nie próbuje nawiązać kontaktu z człowiekiem, ciągle ziaja i dysze ze strachu. Na dodatek drży, sika pod siebie w stresujących chwilach. Obecnie u mnie na tymczasie. Nie ziaje, nie dyszy. Nie drży. Nie sika pod siebie ze strachu. Ale... unika spojrzenia w bliskiej odległości. Coraz bardziej jednak zainteresowany kontaktem. Natomiast wyraźnie dopomina się abym była blisko, w zasięgu jego wzroku. Coraz trudniej wraca do klatki. bardzo boi się ręki, niemniej jednak coraz bardziej zainteresowana i z wielką ostrożnością szukajacy sposobu aby być jak najbliżej człowieka. Quote
zulugula Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Melduję, że Nanka jest u mnie od wczoraj. Jakoś tak do niej pasują te delikatne imionka, że samowolnie nazywałam ją Lala/Nala. Dopiero dzisiaj doczytałam, że to Nana ;) Tak czy siak, wiedziała, że o nią chodzi. Sunia jest bardzo przylepiasta i wszędobylska. Momentami nie mogłam za nią wzrokiem nadążyć na spacerach. Zwłaszcza, gdy plątała mi się na 2 smyczkach między nogami. Dzisiaj chodziłyśmy na flexi i jest lepiej. Pomimo pięknego polarowego kubraczka, w który ubrała ją Isadorka, cały czas trzęsie się na dworze i ciągnie do klatki (obojetnie której). Boji się innych psów. Wczoraj położyła się na plecach ze strachu przed wielką suką CC (polarek do prania). Do ludzi ma większe przekonanie. Podchodzi i obwąchuje. Jest badzo ciekawska. Zauważyłam, że pilnuje się na spacerkach. Co chwilkę wtapia nosek w moje spodnie. Idziemy generalnie w tym samym kierunku. Jestem przekonana, że bardzo szybko załapie domowe zwyczaje. W domu cały czas za mną chodzi i chce się przytulać. Jest wciąż wystraszona, ale gdy przykucnę nabiera odwagi. Kuli się przez chwilkę, gdy ją głaszczę po grzbiecie. Drapana przy ogonku pręży się i uśmiecha. Domaga się pieszczot, kładzie pyszczek na mojej dłoni. Jest słodka. Apetyt jej dopisuje. To dobrze, bo suka waży zaledwie 3,5 kg (skóra i wystające na grzbiecie kości). Posłanko ma w klatce kennelowej + miski. Tam czuje się bezpiecznie. Odgania od miski moją sukę. Rzuca się też na nią, gdy chce się do mnie przytulić :mad: Jednak moja Blanka, nic sobie już z tego nie robi. Pokazała jej swoje zęby w rozmiarze M i mała XS'ka uciekła do swojej klatki :evil_lol: Od wczoraj nie zrobiła w domu ani jednej kupy (poza tą, którą ze strachu narobiła będąc na rekach u mojego teścia ;)). Załatwia swoje potrzeby zaraz po wyjściu z klatki, a potem chce szybko wracać do domku. Kupy są takie jak trzeba (przecież, nie powiem, że 'ładne' ;)). Siku niestety dla odmiany tylko w domu. Sika na posłaniu. Ma podkłady higieniczne. Co można z tym zrobić? I na koniec dodam, że chyba będę miała przyjemność widywać ją dożywotnio, bo jest szansa, że zostanie w rodzinie. Spotkanie zapoznawcze w ten lub przyszły weekend. Mam wołać na nią Sonia :p Quote
Helga&Ares Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 [quote name='zulugula'][...]Sika na posłaniu. Ma podkłady higieniczne. Co można z tym zrobić? [...] Na wstępie usunęłabym podkłady higieniczne. Miała je w klateczce jeszcze gdy przebywała w klinice, nauczyła się, że to na nie załatwi a się swoje potrzeby. Jeśli masz możliwość, wyprowadzaj ją po piciu, jedzeniu, obudzeniu - jak szczeniaka i nagradzaj na dworze. Możesz też przesunąć nieco posłanie lub włożyć do niego np. koc, cokolwiek, co będzie miało "inny zapach". I pamiętaj -daj jej czas;) Quote
Isadora7 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 A dzisiaj ćwiczenia Bemolka z zakresu przytulania, brzuszkowania... itp. Quote
Ewa i flatki Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Elegancka kratka na nózkach :lol: To masz co robić, kochana :cool3: A śpi to towarzystwo długo i spokojnie? Quote
Gosiapk Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Maluchy i ich opiekunowie proszą o wsparcie finansowe. Quote
gagata Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Nacieszcie oczy: Picasa Web Albums - Iwona - Wiolin i Bemol Quote
Helga&Ares Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 [quote name='Cez']Poprosze o numer konta Dziękuję Cez:loveu::Rose::loveu: Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział Poznań Nip: 529-16-64-172 Konto Fundacji: Bank Śląski O/Grodzisk Maz. 80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 Quote
GoniaP Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Lalunia z dzieciątkiem w środę przenoszą się do dt w Poznaniu. Prawdopodobnie na obie panie czekają domy w Lublinie :) Quote
GoniaP Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Chłopak nr 1. był na dt, ale zostaje :) Wczoraj dostałam smsa tej treści: "Gutek był z nami dziś w lesie i latał jak szalony z naszymi psami. Miał szczęśliwą mordkę i wracał do mnie na zawołanie! Bardzo Ci dziękujemy za tego psiaczka M." Quote
zulugula Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Ja też mam coś dla oka. Zrobiłam następnego dnia, gdy Sonia do mnie przyjechała. Do tej pory miałam jednak problem z zalogowaniem na dogo :\ Sonia, to pies idealny. Bardzo szybko się uczy i jest posłuszna. Zachowuje 100% czystość w mieszkaniu, nie boi się obcych ludzi (no może troszkę się kuli przy pierwszym kontakcie, ale nie ucieka - wręcz sama podchodzi). Jest niebywale ciekawska i słodka. Pieszczoty, przytulanki i jedzonko - to dla niej priorytet! Na spacerkach chodzi bez smyczy. Pięknie przybiega na zawołanie. Nie bardzo jednak lubi wychodzić na zewnątrz. Jest jej wciąż zimno (pomimo polarowego wdzianka pożyczonego od Isadorki). Szybkie siku, kupa i chce wracać do domu :) Z moją suką się dogadała. Rywalizacja była przy misce i pieszczotach. Teraz ładnie się bawią i żyją w zgodzie. Co rano Sonia daje mojej suce buziaki na przywitanie :) Generalnie wydaje mi się, że jej wcześniejsze (agresywne) zachowanie mogło być wynikiem lęku przed innym (większym) psem. Na spacerach muszę ja brać na ręce, bo ze strachu ucieka sama do klatki. Sonia jest zaszczepiona, wykąpana i zaadoptowana. Na razie tylko teoretycznie. Ale za tydzień jedzie do mojej cioci. Czeka na nią już cała wyprawka i spokojne życie. Sonia bedzie musiała zgłosić się jeszcze raz do weterynarza, ponieważ "saneczkuje". Jakby ktoś nie wiedział co to znaczy, to powiem, że szoruje tyłkiem po dywanie ;)) Miała już wyciskane gruczoły okołoodbytowe, ale nie pomogło. Trzeba znaleźć przyczynę. Mogą to być objawy świerzbowca (chyba). Quote
zulugula Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Nie da się edytować, więc piszę kolejny post: Sonia ładnie się zaokrągliła. Nie widać już tych kostek, jak na 2 i 4 zdjęciu. Przyjemniej się ją głaszcze, bez ryzyka uszkodzenia ;) Muszę ją zważyć. Quote
andzia69 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 czy macie podobnego szczeniaka do Goliata? dzwonili o niego fajni ludzie z Głogowa - Goliat jest w Szczecinie...niestety nie znalazlam nikogo do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej...może wy macie tam kogoś, kto mogłby ten domek sprawdzić i podobny psiaczek - piesek, nie sunia - mógłby do nich trafić - w razie co proszę o pw to podam namiary Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.