malawaszka Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 jeeee super, że Pres polubił klateczkę :klacz: Quote
Koma Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Prestonek śliczny :angel: :angel: :angel: jaki on wielki :o Quote
asiunia Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Hej!! Kamilko z czasem pewnie Prestus nabierze masy-ale i bez masy jest przesliczny :wink: Quote
Justa Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 uh :o On ma 2 razy większą głowę od Ciebie moja droga :o :lol: kawał psiura :lol: Ciesze sie, że w nowum domku wszystko w porządku :angel: i wszystko się ułozyło :angel: Quote
Ka-ka Posted October 22, 2005 Author Posted October 22, 2005 eeee...... a mnie się zawsze wydaje, że on jest taki malutki..... :lol: poza tym jego głowa jest myląca..... on ma wielką głowę, ale reszta nie jest znowu taka duża.....prawda, asher??? (przynajmneij tak mi się wydaje :hmmmm: :wink: ) Quote
Justa Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 nie, alez skąd, przeciez reszta to niczym ciało ratlerka :lol: Quote
Ka-ka Posted October 22, 2005 Author Posted October 22, 2005 DOKŁADNIE !!!!! :lol: tylko, że ratlerka z ogonem :wink: a poniżej, w ramach dzisiejszego wydania programu "Gotuj z Ka-ką", przepis na....szczęśliwego rottweilera 8) POTRZENE SKŁADNIKI: 1) pyyyyyyyyychaaaaaa miiiiiichhaaaaaaa :wink: (od razu rozwiewam wszelkie wątpliwości...ja go nie karmię pod kaloryferem....micha wędruje po całym pokoju, co zostało udokumentowane, ale to materiał na inny fotoreportaż :lol: ) 2) duuuuużo czasu na porządne biegańsko....... 3) ktoś cierpliwy do bezustannego smerania pokładającego się już Mordercy :evilbat: za uszkami połącz w dowolnych proporcjach (zależnych o dnia, humoru i specyfiki przyrządzanego rottweilera :wink:), zamieszaj......GOTOWE !!!!!!!! przyjaciel na całe życie (psie) gotowy :D Quote
Justa Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Hm ka-ka bardzo podobny jest przepis na szczesliwego sznaucera 8) przynajmnije na sznaucera z ogonem :roll: :lol: 8) Quote
Ka-ka Posted October 22, 2005 Author Posted October 22, 2005 wiedziałam....to wszystko przez ten ogon....:lol: 8) wiesz, tylko ludziom łatwiej sobie wyobrazić produkt finalny w postaci wesołego sznaucera, niż....wesołego rottweilera :-? no to wygłaskaj ode mnie swojego ogoniastego :D Quote
Alicja Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 coś w tym jest z tymi ogonami 8) :lol: Ka-ka a co dobrego było w misce że tak szalała po pokoju 8) :lol: Quote
asher Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Czy na zdjęciu jest TEN współlokator? 8) Kamila, czym w końcu karmisz Prestona? Ja Bugajskiego przestawiam na gotowane. Mimo, że Acana mu służy, sierśc ma coraz piekniejszą, wręcz blask od niego bije :o Ale jak w czwartek gotowałam korpusy z ryżem dla bezdomnych psiaków, to Bugajski po spacerze już w połowie drogi do domu zaczął mnie do gara z żarciem prowadzić (wiesz, jak :wink: te smieszne dżwięki z siebie wydawał :wink: ) :puppydog: On Acanę jadł, bo wiedział, że nic innego nie będzie, a gotowane po prostu pochłania! No i koopy sie na gotowanym poprawiły - dwa, a nie cztery razy dziennie, mniejsze i w ładniejszym kolorku, taki jesienny brązik 8) :lol: Quote
Maga100 Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 Kaka, piekny ten twój morderca 8) :lol: z ogonkiem :angel: a przepis działa również śiwtnie na Leona 8) Quote
asher Posted October 22, 2005 Posted October 22, 2005 [quote name='Ka-ka']poza tym jego głowa jest myląca..... on ma wielką głowę, ale reszta nie jest znowu taka duża.....prawda, asher??? AS skąd ja mam to wiedzieć? :o Dla mnie Preston jest duuuży :D I wszystko mi się w nim podoba! Oprócz ogona :evilbat: :lol: Quote
Ka-ka Posted October 22, 2005 Author Posted October 22, 2005 Alu....nie uwierzysz...z tego, co pamietam, to była micha pełna makaronu + łyżeczka masła + kawałeczek (mikro.... :-? :oops: ) jakiejś wkładki, bo mi się wtedy wszystko pokończyło :roll: Asher-jeśli chodzi o smakowitość i odchody-gotowane jest najlepsze dla Prestona. ale ja po prostu nie mam kompletnie warunków na gotowanie-zresztą wiesz, bo Ci tłumaczyłam kiedyś. hihi....ja sobie wyobrażam, jakie Bugajski odgłosy wydawał....to musiało być boskie :lol: 8) a wiesz, co z tym cholernym żarciem najprawdopodpbniej u niego jest? na acanie L&R też zaczął dostawać rozwolnienia...to ja się wkurzyłam i zaczęłam rozmaczać-jak tylko zje śniadanie...namaczam już na kolację.....pokolacji od razu nastawiam na śniadanie......i biegunki się skończyły....ponadto reaguje rozswolnieniem na duże dawnki ruchu, więc nie biega teraz na aż tak dłuuuugie spacery każdego dnia...... obecnie jest na ROYAL CANIN MAXI - bardzo mu smakuje, nie ma problemów z trawieniem....a na ile mu się przysłuży, to zobaczymy.... gotować nie zamierzam, bo chyba zwariuję :-? tak, to TEN współlokator.....właśnie się do fotek dokopałam, więc zaraz kilka wrzucę....oczywiście-wiem, są gusta i guściki, ale..... :oops: niestety, niedawno się wyprowdaził i coś to wszystko czarno widzę :placz: :placz: :placz: [quote name='Maga']Kaka, piekny ten twój morderca dziękujemy :oops: :D [quote name='asher']Ka-ka napisał: poza tym jego głowa jest myląca..... on ma wielką głowę, ale reszta nie jest znowu taka duża.....prawda, asher??? AS skąd ja mam to wiedzieć? Dla mnie Preston jest duuuży I wszystko mi się w nim podoba! Oprócz ogona oj, myślałam, że Tobie też nie wydaje się taki duży :wink: a ogon...przyzwyczaisz się 8) Sabinka niech zdrowieje, bo Preston nie ma z kim na spcery chodzić i mu smutno strasznie...obiecuję, że następnym razem spróbuję go bardziej wybiegać przed spotkaniem z Wami, co by moje dziecko trochę delikatniejsze było :lol: :roll: Quote
Ka-ka Posted October 22, 2005 Author Posted October 22, 2005 a poniżej przedstawiam zachowania typowego "rottweilera - mordercy" wobec obcych osób przyznam, że czasem mam już dość tego jego wybitnie przyjacielskiego zachowania - bo jak sobie ubzdura, że pan, który jest 50 m do nas napewno nadaje się do zabawy z nim [podkreślam: nie NIM, tylko Z NIM :wink: ), to ciężko mu to z głowy wybić....więc tkwi sobie tak wtedy w pozycji waruj-zostań, zamiata zamaszyście ogonem cały chodnik i śmieje się jak głupi do sera, a jak pozwolę wstać, to aż piszczy, żeby koniecznie się przywitać :o :lol: a zatem przedstawiam ulubionego-niestety już EKS (tak dla Prestona, jak i dla mnie, niestety....) lokatora z naszego mieszkania....do tej pory Press leci pod drzwi jego pokoju i niucha, czy nie wrócił :( ) jak widać na załączonym obrazku (-ach :wink: ), rottweiler nie potrzebuje dużej ilości czasu do nawiązania przyjacielskich i baaaaardzo bliskich stosunków z obcymi ludźmi 8) [mam nadzieję, że Adam mnie nie zastrzeli, jeśli tu kiedyś dotrze, ale fotki są przecież niczego sobie :wink: ] dwaj bruneci wieczorową porą.....8) taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaką mam wielką gębę :lol: (moje ukochane zdjęcie-mam je na tapecie :wink: ) i na koniec w cztery oczy......8) Quote
asher Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 [quote name='Ka-ka']Asher-jeśli chodzi o smakowitość i odchodyKa-kaaaaa!!!! A fuuuuuj!!!!!! :x :lol: [quote name='Ka-ka']tak, to TEN współlokator.....właśnie się do fotek dokopałam, więc zaraz kilka wrzucę....oczywiście-wiem, są gusta i guściki, ale..... :oops: niestety, niedawno się wyprowdaził i coś to wszystko czarno widzę :placz: :placz: :placz:O :o Jak to??? :o [quote name='Ka-ka'][quote name='asher']I wszystko mi się w nim podoba! Oprócz ogona ogon...przyzwyczaisz się 8) Do Prestonowej kitki to ja sie już dawno przyzwyczaiłam. Ale do odgórnego zakazu cięcia to się chyba nigdy nie przyzwyczaję :-? Quote
Ka-ka Posted October 23, 2005 Author Posted October 23, 2005 [quote name='asher'][quote name='Ka-ka']Asher-jeśli chodzi o smakowitość i odchodyKa-kaaaaa!!!! A fuuuuuj!!!!!! :x :lol: ojjj....no to taki skrót myślowy....to napiszę inaczej: JEŚLI CHODZI O PREFERENCJE SMAKOWE MOJEGO PSA I RADOŚĆ, Z JAKĄ SPOŻYWA SWE POSIŁKI - JESTEM PEWNA, ŻE MIMO WSZYSTKO WYGRYWA PACHNĄCE NATURALNIE, DOMOWE JEDZONKO. RÓWNIEŻ ZBĘDNE PRODUKTY PRZEMIANY MATERII USUWANE SĄ Z JEGO ORGANIZMU W POSTACI, KTÓRA JEST BARDZIEJ SATYSFAKCJONUJĄCA ZARÓWNO DLA MNIE, JAK TEŻ DLA NIEGO...... LEPIEJ??????? 8) :lol: [quote name='asher'] [quote name='Ka-ka']tak, to TEN współlokator.....właśnie się do fotek dokopałam, więc zaraz kilka wrzucę....oczywiście-wiem, są gusta i guściki, ale..... :oops: niestety, niedawno się wyprowdaził i coś to wszystko czarno widzę :placz: :placz: :placz:O :o Jak to??? :o no tak to....ponoć dorwał od znajomego jakąś tanią kawalerkę, bo mu tu za daleko z Kabat było gonić po nocach..... :placz: [quote name='asher'] [quote name='Ka-ka'][quote name='asher']I wszystko mi się w nim podoba! Oprócz ogona ogon...przyzwyczaisz się 8) Do Prestonowej kitki to ja sie już dawno przyzwyczaiłam. Ale do odgórnego zakazu cięcia to się chyba nigdy nie przyzwyczaję :-? :lol: ech, do odgórnego nakazu nie każę Ci się przyzwyczajać....wystarczy, że Ci się PRECELEK podoba :D:D:D Quote
asher Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 [quote name='Ka-ka'][quote name='asher'][quote name='Ka-ka']Asher-jeśli chodzi o smakowitość i odchodyKa-kaaaaa!!!! A fuuuuuj!!!!!! :x :lol: ojjj....no to taki skrót myślowy....to napiszę inaczej: JEŚLI CHODZI O PREFERENCJE SMAKOWE MOJEGO PSA I RADOŚĆ, Z JAKĄ SPOŻYWA SWE POSIŁKI - JESTEM PEWNA, ŻE MIMO WSZYSTKO WYGRYWA PACHNĄCE NATURALNIE, DOMOWE JEDZONKO. RÓWNIEŻ ZBĘDNE PRODUKTY PRZEMIANY MATERII USUWANE SĄ Z JEGO ORGANIZMU W POSTACI, KTÓRA JEST BARDZIEJ SATYSFAKCJONUJĄCA ZARÓWNO DLA MNIE, JAK TEŻ DLA NIEGO...... LEPIEJ??????? 8) :lol: Zdecydowanie :lol: :wink: [quote name='Ka-ka'][quote name='asher'] [quote name='Ka-ka']tak, to TEN współlokator.....właśnie się do fotek dokopałam, więc zaraz kilka wrzucę....oczywiście-wiem, są gusta i guściki, ale..... :oops: niestety, niedawno się wyprowdaził i coś to wszystko czarno widzę :placz: :placz: :placz:O :o Jak to??? :o no tak to....ponoć dorwał od znajomego jakąś tanią kawalerkę, bo mu tu za daleko z Kabat było gonić po nocach..... :placz:Bezczelny :evil: [quote name='Ka-ka'][quote name='asher']Do Prestonowej kitki to ja sie już dawno przyzwyczaiłam. Ale do odgórnego zakazu cięcia to się chyba nigdy nie przyzwyczaję :-? :lol: ech, do odgórnego nakazu nie każę Ci się przyzwyczajać....wystarczy, że Ci się PRECELEK podoba :D:D:DA gdzie ja napisałam, że mi się podoba? :evilbat: Ja napisałam, że się przyzwyczaiłam :evilbat: :wink: Kurde, czemu ja nie idę spać? :roll: Quote
dbsst Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 [quote name='Ka-ka']a poniżej przedstawiam zachowania typowego "rottweilera - mordercy" wobec obcych osób przyznam, że czasem mam już dość tego jego wybitnie przyjacielskiego zachowania - bo jak sobie ubzdura, że pan, który jest 50 m do nas napewno nadaje się do zabawy z nim [podkreślam: nie NIM, tylko Z NIM :wink: ), to ciężko mu to z głowy wybić....więc tkwi sobie tak wtedy w pozycji waruj-zostań, zamiata zamaszyście ogonem cały chodnik i śmieje się jak głupi do sera, a jak pozwolę wstać, to aż piszczy, żeby koniecznie się przywitać :o :lol: a zatem przedstawiam ulubionego-niestety już EKS (tak dla Prestona, jak i dla mnie, niestety....) lokatora z naszego mieszkania....do tej pory Press leci pod drzwi jego pokoju i niucha, czy nie wrócił :( ) jak widać na załączonym obrazku (-ach :wink: ), rottweiler nie potrzebuje dużej ilości czasu do nawiązania przyjacielskich i baaaaardzo bliskich stosunków z obcymi ludźmi 8) [mam nadzieję, że Adam mnie nie zastrzeli, jeśli tu kiedyś dotrze, ale fotki są przecież niczego sobie :wink: ] dwaj bruneci wieczorową porą.....8) taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaką mam wielką gębę :lol: (moje ukochane zdjęcie-mam je na tapecie :wink: ) i na koniec w cztery oczy......8) no noooooooooooooooooo Preston tez niczego sobie ;) :oops: Ka-ka REWELA avantarek (chyba nowy no nie czy cos mi sie kielbasi) Quote
Maga100 Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 [quote name='Ka-ka'] Kaka, jaka super wielka roześmiana głowa :o (Prestona 8) ) a jak on reaguje na psy? Bawi się? Bo wygląda jak lagodny misio, przynajmniej takie miny robi 8) Quote
agabass Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 suopr focie i jacy bruneci słodcy a Ka-ka no to masz rację, dobrze, ze znalazłaś ludzi którzy przyjeli Prestona. A jak on znosi rozłąke jak cię nie ma szczeka, wyje czy moze siedi cichutko - pytam z czystej ciekawości Quote
malawaszka Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 o ja cie kręcę Ka-Ka a nie ma tam obok kawalerki tego przystojniaczka jakiejś wolnej suterenki???? :evilbat: :lol: :lol: :lol: ależ on ma oczy - Pres oczywiście :evil_lol: Quote
Ka-ka Posted October 23, 2005 Author Posted October 23, 2005 aaaaaaaale mam odpowiadania....to pójdę pokolei...... ASHER: [quote name='asher'] Ka-ka napisał: asher napisał: Ka-ka napisał: Asher-jeśli chodzi o smakowitość i odchody Ka-kaaaaa!!!! A fuuuuuj!!!!!! ojjj....no to taki skrót myślowy....to napiszę inaczej: JEŚLI CHODZI O PREFERENCJE SMAKOWE MOJEGO PSA I RADOŚĆ, Z JAKĄ SPOŻYWA SWE POSIŁKI - JESTEM PEWNA, ŻE MIMO WSZYSTKO WYGRYWA PACHNĄCE NATURALNIE, DOMOWE JEDZONKO. RÓWNIEŻ ZBĘDNE PRODUKTY PRZEMIANY MATERII USUWANE SĄ Z JEGO ORGANIZMU W POSTACI, KTÓRA JEST BARDZIEJ SATYSFAKCJONUJĄCA ZARÓWNO DLA MNIE, JAK TEŻ DLA NIEGO...... LEPIEJ??????? Zdecydowanie też mi się pododba :lol: [quote name='asher'] Ka-ka napisał: asher napisał: Ka-ka napisał: tak, to TEN współlokator.....właśnie się do fotek dokopałam, więc zaraz kilka wrzucę....oczywiście-wiem, są gusta i guściki, ale..... niestety, niedawno się wyprowdaził i coś to wszystko czarno widzę #placz #placz #placz O Jak to??? no tak to....ponoć dorwał od znajomego jakąś tanią kawalerkę, bo mu tu za daleko z Kabat było gonić po nocach..... #placz Bezczelny też tak sądzę.......:placz: nie wiedziałam, że się można do kogoś w tak krótkim czasie tak przyzwyczaić :( :( :( :placz: [quote name='asher'] Ka-ka napisał: asher napisał: Do Prestonowej kitki to ja sie już dawno przyzwyczaiłam. Ale do odgórnego zakazu cięcia to się chyba nigdy nie przyzwyczaję ech, do odgórnego nakazu nie każę Ci się przyzwyczajać....wystarczy, że Ci się PRECELEK podoba A gdzie ja napisałam, że mi się podoba? #Evil Bat Ja napisałam, że się przyzwyczaiłam #Evil Bat oj, nie przesadzaj.....słodka ta kitka :wink: [quote name='asher']Kurde, czemu ja nie idę spać? no własnie nie wiem....a jak sie kładłam, to myślałam, że już wszyscy spać poszli :evilbat: DBSST: [quote name='dbsst']no noooooooooooooooooo Preston tez niczego sobie no wiesz, bo pomyślę, że bardziej zwróciłaś uwagę na tego tam z tyłu, niż na mojego dzieciaczka koffanego :lol: :wink: [quote name='dbsst'] Ka-ka REWELA avantarek (chyba nowy no nie czy cos mi sie kielbasi) dzięki, nie , nie kiełbasi Ci się-to jest z najnowszch fotek zrobionych-też mi sie te oczka podobają....wstawię za jakiś czas studium na temat oczu, bo ostatnio miałam taką fazę i cykałam ich mnóstwo..... MAGA100 [quote name='Maga100']Kaka, jaka super wielka roześmiana głowa (Prestona ) a jak on reaguje na psy? Bawi się? Bo wygląda jak lagodny misio, przynajmniej takie miny robi bo to jest łagodny misio...prawie...:lol: tzn. powiem tak......Press jest fantastyczny do ludzi. po prostu ich uwielbia. czasem mam wrażenie, że aż za bardzo :hmmmm: ma niestety trochę nawyków po mieszkaniu u moich rodziców, w stylu skakanie z radości a ludzi i naprostowanie go zajmie parę miesięcy jeśłi chodzi o psy.....los chciał, że wydarzyło się parę rzeczy, któe sprawiły, że Preston zaczął nienawidzieć psy....dostawał istnej furii na widok wszystkiego, co miało 4 łapy..... poza psami, które znał z dzieciństwa. im pozwalał niemal na wszystko tak więc mam sporo roboty z nim, ale robi ogromne postępy :D:D:D tzn rzadko umie się powstrzymać, jeśłi spotka się z postawą ofensywną drugigo psa, nawet, jeśli atakujący jest mały....to narazie dla niego za dużo. chociaż jest dużo lepiej. nawet, jeśli atakuje, to robi to coraz mniej zaciekle jeśłi chodzi o pozostałe psy-TO ZALEŻY 8) zdecydowanie woli suczki od psów. dużo zalezy od zachowania drugiego psa....no i na więcej pozwala małym pieskom :D:D:D niezależnie od ich płci sam Preston ostatnio uczy się trzymać nerwy na wodzy, co bardzo mnie cieszy :D:D:D niedawno np. podleciał do niego jakiś samiec, coś, jak flat coated.....od razu kółka do góry i te sprawy...... Prestonowi bawić się nie chciało, więc po rytuale powitania zrobił zwrot....ponieważ tamten był strasznie nachalny, Preston w końcu warknął, ale tylko tyle. warknął i już :D więc to bardzo zdrowy objaw :D a ogólnie, to jest ostatnio bardzo smutny, bo nie ma się z kim bawić, a wyraźnie coraz częściej przejawia chęc zabawy, zwłaszcza wobec psów w stylu labki, goldeny, beagle itp :wink: z nim jest tak.....trzeba dać mu czas.....i się zobaczy. tak zrobiłyśy z Sabinką asher.....był wybiegany, wymęczony, po czym zapięłam linkę 10 metrową do haltera. jakoś poszły pierwsze koty za płoty, potem, jak juz szliśmy kupą, to był to dla Prestona sygnał, że to już na dobre nasze stado :lol: Bugajskiego też przeżył, ale na odległość-tzn. musiało je dzielić kilka metrów. ale to i tak ogromny postęp-kiedyś nie zniósł by samca Onka tak blisko siebie Sabinkę Preston bardzo lubi, ale ona go chyba nie bardzo :lol: tzn. Preston jest niedelikatny....ma typowy sposób zabawy dla takich psów, a to dla starszych kości Sabiny jest raczej mało sympatyczne......a on baaaardzo chciłby się z nią pobawić :( zresztą takie spacery w psim gronie świetnie robią mu na psychikę 8) takie zabawy, jak lubi, najlepiej mu się uskutecznia z ukochaną Pumą-bokserką i Eriką-rottką....ale ich w warszawie nia ma :placz: ogólnie jeszcze czasem mu się zdarza, że trochę go sytuacja przerasta-tzn skacze to zabawy, ale tamten pies reaguje agresywnie i Preston głupieje....nie wie, co zrobć i koniec końców zaczyna się odszczekiwać.ale to już coraz rzadziej :D:D:D tak więc jesteśmy na etapie szukania psiego kompana :D szkoda, że padł coś temat wspólnych spotkań DGM na niby-szkoleniach. bo Prestonowi bardzo by to pomogło :D (tzn na początku z daleka....:wink: ) AGABASS [quote name='agabass']suopr focie i jacy bruneci słodcy a Ka-ka no to masz rację, dobrze, ze znalazłaś ludzi którzy przyjeli Prestona. A jak on znosi rozłąke jak cię nie ma szczeka, wyje czy moze siedi cichutko - pytam z czystej ciekawości a powiem Ci, że róznie....tzn nie urządza ekscesów. ale ma czasem taki dzień, że spiewa. nie szczeka, nie wyje klasycznie, tylko piszcze, plumka i wydaje z siebie całą gamę dziwnych dzwięków. ale ogólnie zachowuje się dość cicho, co mnie cieszy, bo bałam się, że będzie gorzej :oops: MALAWASZKA: [quote name='malawaszka']o ja cie kręcę Ka-Ka a nie ma tam obok kawalerki tego przystojniaczka jakiejś wolnej suterenki???? #Evil Bat ależ on ma oczy - Pres oczywiście #evil_lol no oczywiście :lol: :wink: a taka mała...oj, przydałaby się :lol: Quote
Maga100 Posted October 23, 2005 Posted October 23, 2005 Ka-ka napisał(a): jeśłi chodzi o psy.....los chciał, że wydarzyło się parę rzeczy, któe sprawiły, że Preston zaczął nienawidzieć psy.... tak więc mam sporo roboty z nim, ale robi ogromne postępy :D:D:D ojoj, ale się rozpisałaś 8) pytałam się pod kątem Leona, ale obawiam się, że mogłyby się nie zaprzyjaźnić :( Leon ma bardzo dużo z labradora, ale przechodzi teraz młodzieńcze bunty i ręczyć za niego nie mogę. Generalnie nie rzuca się na psy, a już na pewno nie gryzie i zawsze mogę go odwołać, ale.... musze mieć pewność, że ten drugi też nie ma bojowych zamiarów :wink: Leon czasami kładzie sie przed psem i czeka aż tamteg go obwącha. Czasem bez ostrzeżenia, w celach zabawy, szarżuje na psa i skacze dookoła niego jak wariat. Czasami podchodzi na sztywnych nogach nastroszony jak jeżozwierz. Czasami rozpoczyna kłotnie o patyk. Dlatego nie pozwalam mu się bawić z nieznanymi psami lub z psami, o których wiem, że też mogą mieć krótki nerw :lol: Kiedyś Leon by się połozył albo uciekał, a teraz cholera go wie :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.