Jump to content
Dogomania

PRESTON...ogoniasty rottek z ADHD ;) najwierniejszy z wiernych :)


Recommended Posts

Posted

skądś to znam :D:D:D jak dostanę w swoje łapki aparat, to mogę pstrykać, pstrykać, pstrykać.......

a tamtego wieczoru złapałam doła, postanowiłam więc się czymś zająć...nie było pod ręką żadnej "modelki" :lol: a psu nie wytłumaczysz, żeby łbem nie majtał co chwilę....zresztą co pies, to pies, a co człowiek, to człowiek....nacykałam chyba ze 200 autoportretów. ale nia dla samozachwytu 8) potem z wielką uwagą przeglądałam na kompie i porównywałam -jak zmienia się efekt w zalezności od ustawienia lampy, czasu naświetlania itd...jak wędruje cień po twarzy, kiedy łatwo coś zdeformować itd :hmmmm: bardzo ciekawa i wciągająca sprawa, muszę przyznać

no i przynamniej nie myślałam tak bardzo o tym, o czym nie warto..... :(

a jak wpadnę w plener z aparatem...ooooo....tu już jest masakra :evilbat: i Preston pewnie się cieszy, że aparat był jedynie pożyczony i nie musi go znosić na co dzień :lol: 8)


P>S> dbsst, jak Ty tak lubisz focić, to może nam tu niedługo druga Wind wyrośnie :wink: 8)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

No nareszcie zobaczyłam zdjęcia Warszawskiego Prestona :D

[quote name='Maga100'] . Dlatego nie pozwalam mu się bawić z nieznanymi psami lub z psami, o których wiem, że też mogą mieć krótki nerw :lol:
:hmmmm: a z Sabą mu pozwalasz się bawić :lol:


[quote name='Maga100'] a co do zabaw....właśnie nie wiem, jak to jest. Sabinka od asher wyglądała wyraźnie na obrażoną z powodu tak brutalnych zabaw...... :-? ale znam psy (co ciekawe, często są to labki, no i zdecydowanie boksery lubują się w takich kotłowaninach :oops: ), które takie zabawy uwielbiają :o :o :o
Bo Sabina to delikutaśny owczarek a reszta to albo gruboskórne, albo pól-molosy, z charakteru :wink:


[quote name='asher']
A po drugie takie zachowanie, choć niegroźne, nie jest do końca zabawą :wink: :
Asher, ale tak się bawią, czy jak to nazwiesz, molosy. Tak samo bawi się nasza znajoma Tosa-, tak samo znajome rotki, caniaczka, azjata, CTR –y
To co wyprawiają dwa molosy razem to faktycznie „groźnie” wygląda dla osoby niewtajemniczonej.
Najlepiej wygląda jak dwa takie kolosy lecą na siebie z churgotem, oboje tuż przed sobą robią wyskok i walą się klatami i to w powietrzu , nic się nie dzieje.. ale ten głuchy chuk :iloveyou:

I wierz, mi każdy pies, rozpozna czy to jest „zabawa”, czy delikwent tratuje go „na poważnie” :wink:
Co nie znaczy, że każdy pies będzie chciał się tak bawić

Posted

Rany a słyszałyście jak fajnie gulgocze jak się bawią 2 boksery , pełno śliny , bulgot-gulgot o skoki klata o klatę i odbicia łapami , same wariactwa a psy pełnia szczęścia 8) :lol:

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
Rany a słyszałyście jak fajnie gulgocze jak się bawią 2 boksery , pełno śliny , bulgot-gulgot o skoki klata o klatę i odbicia łapami :lol:

Oooo, o tym mówię, a wyobraź sobie jak takie coś odstawiaja psy powyżej 30 - 40 kg :lol:

Posted

PIKA napisał(a):
Alicjarydzewska napisał(a):
Rany a słyszałyście jak fajnie gulgocze jak się bawią 2 boksery , pełno śliny , bulgot-gulgot o skoki klata o klatę i odbicia łapami :lol:

Oooo, o tym mówię, a wyobraź sobie jak takie coś odstawiaja psy powyżej 30 - 40 kg :lol:
no mój boksio miał sporo powyżej 30 kg , ale wiem w czym rzecz , aż miło popatrzeć :wink:

Posted

[quote name='PIKA']No nareszcie zobaczyłam zdjęcia Warszawskiego Prestona :D

[quote name='Maga100'] . Dlatego nie pozwalam mu się bawić z nieznanymi psami lub z psami, o których wiem, że też mogą mieć krótki nerw :lol:
:hmmmm: a z Sabą mu pozwalasz się bawić :lol:

ale ja mówię o psach psach, nie o sukach 8) Bo on do psów potrafi się jeżyć i szczerzyć albo sztywnieć, a do suki never :lol: Dzisiaj byłam na polach mokotowskich i chyba z 15 minut tańczył na sztywno z drugim psem :-? w koncu sie rozeszli zesztywniali :lol:


[quote name='Pika'][quote name='Maga100'] a co do zabaw....właśnie nie wiem, jak to jest. Sabinka od asher wyglądała wyraźnie na obrażoną z powodu tak brutalnych zabaw...... :-? ale znam psy (co ciekawe, często są to labki, no i zdecydowanie boksery lubują się w takich kotłowaninach :oops: ), które takie zabawy uwielbiają :o :o :o
Bo Sabina to delikutaśny owczarek a reszta to albo gruboskórne, albo pól-molosy, z charakteru :wink:

teraz tobie nie wyszło cytowanie, to nie Maga napisała :evilbat:

Posted

[quote name='PIKA'][quote name='asher']
A po drugie takie zachowanie, choć niegroźne, nie jest do końca zabawą :wink: :
Asher, ale tak się bawią, czy jak to nazwiesz, molosy. Tak samo bawi się nasza znajoma Tosa-, tak samo znajome rotki, caniaczka, azjata, CTR –y
To co wyprawiają dwa molosy razem to faktycznie „groźnie” wygląda dla osoby niewtajemniczonej.
Najlepiej wygląda jak dwa takie kolosy lecą na siebie z churgotem, oboje tuż przed sobą robią wyskok i walą się klatami i to w powietrzu , nic się nie dzieje.. ale ten głuchy chuk :iloveyou:

I wierz, mi każdy pies, rozpozna czy to jest „zabawa”, czy delikwent tratuje go „na poważnie” :wink:
Co nie znaczy, że każdy pies będzie chciał się tak bawićPIKA, to co napisałaś w żaden sposób nie przeczy temu, co napisałam ja :wink:

ŻADNA psia zabawa nie jest czystą rozrywką, bez względu na to, czy wygląda groźnie, czy całkiem niewinnie.
Zabawa to na przykład próba sił - sprawdzenie, które z bawiących się jest szybsze, sprawniejsze, ale i... mocniejsze psychicznie, albo markowane polowanie, albo "trenowanie" tych umiejętności, które sa potrzebne do zgodnej współpracy, i tak dalej, i tak dalej :wink:
Natomiast po sposobie zabawy można poznać pewne predyspozycje psa. Na przykład psy z silnym instynktem pasterskim będą bawiły się inaczej - raczej we wspólną współpracę, niż psy bojowe, u których zabawa będzie raczej próbą sił :wink:
To oczywiście uogólnienie, bo rodzaj zabawy, oprócz ogólnych predyspozycji psa zalezy też od idnywidualnych cech psychicznych danego osobnika, oraz od jego "doświadczeń życiowych".
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, co miałam na myśli :wink:

Posted

A masz cos jeszcze z tego wieczoru :D
przyznam sie ze i ja robie duzo zdjec w roznych ustawieniach i patrze co i jak koniec niestety jest dramatyczny bo nie pamietam co do czego i dlaczego ;) hahahha

ps hahaha Ka-ka zeby byc Wind trzeba miec talent a ja mam tylko zajawke ;)

Posted

PIIIIKAAAAAA....Ty żyjesz :D:D:D

a tak poza tym- w 100% się z Tobą i Alą zgadzam-zabawa dwóch molosów jest cudna....choć asher i Sabina mają pewnie inne zdanie na ten temat 8)

Prestona bardzo bawiło, jak Sabina odganiała go z zębami....o rety, jaką miał rozrywkę :lol: ubaw po psie pachy :roll: 8)

ale ja to lubię - te zębiska na wierzchu, łubudubu, kilkadziesiąt kg w rozkosznej zabawie :lol:

ale zauważyłam, że rottki lubią gryźć nogi przeciwnika, a boksery z reguły celują wyżej - fafle, uszy itd... dlatego Press po zabawie ze swoją ukochaną boksereczką wygląda, jak prostu po prysznicu :wink:


dbsst napisał(a):
A masz cos jeszcze z tego wieczoru


no ba.......ze 100 będzie-bo to tak od strony technicznej patrzyłam, ale jednocześnie się w pewnym sensie wyżywałam.....dlatego tak dużo. ale to chyba wstyd tutaj wstawiać :oops: to nie to, co portrety Wind :oops: :roll:

a'propos......dbsst.....tak naprawdę wszystko, co daje porywający efekt opiera się na ciężkiej pracy...... robisz naprawdę fajne fotki. ostatnio się przyglądałam i masz coraz więcej ciekawych ujęć....a technicznie nie można mieć talentu-technicznie musisz sie nauczyć, a talent może Ci w tym pomóc, ale napewno Cię nie wyręczy 8)

to tak, jak z jazdą konną, do której nareszcie wróciłam po kilku latach....z boku ludzie myślą, że to tak: pach, wsiadasz i jedziesz....

a tu guzik...jak schodzę z konia, to mi się po czole leje, jak z Niagary, a mięsnie, to wołają juz tlyko gorącej kąpieli....nie wspominając, jak dziś pięknie spadłam w galopie i się potłukłam :evilbat:

ale przydała się siła wyrobiona na Prestonie-jak się już pozbierałam z ziemi, wyhamowałam konia biegnącego na wprost i dopadłam, to złapałam z taka siłą, żeby się zatrzymał, że aż się wyraźnie zdziwił :o :lol:


anetta, to niestety....wiesz, Warszawa taka stresująca.....życie go przytłoczyło i juz tlyko głowę widać...reszta się skurczyła :lol: nie no, czekaj cierpliwie, pojawią się pełniejsze fotki :wink:

Posted

Ka-ka napisał(a):
ale przydała się siła wyrobiona na Prestonie-jak się już pozbierałam z ziemi, wyhamowałam konia biegnącego na wprost i dopadłam, to złapałam z taka siłą, żeby się zatrzymał, że aż się wyraźnie zdziwił :o :lol:



:o :o :o WOW!!!

zazdraszczam końskiej jazdy :oops: :(

Posted

a jeździłaś kiedyś??
jeśli nie, to zawsze można zacząć, w każdym wieku....a jak tak, to można wrócić...ja wróciłam nareszcie...po 7 latach przerwy :oops:

Posted

ta! może ze 5 razy w życiu jeździłam o ile można to tak nazwać :lol: :roll: :-? a potem nabawiłam się jakiegoś goopiero lęku wysokości połączonego z zaburzeniami błędnika i bojam się :oops: :cry:

Posted

ja jeździłam :oops: zaczynałam wiele lat temu, w podstawówce, byłam raczej samoukiem (choć podstawowy kurs zaliczyłam), bo denerowało mnie, ze każą mi jeździć na ląży czy po paddocku, że czepiają się szczegółów, a wogóle nie patrza jak naprawdę radzę sobie z koniem i na koniu :-? Starałam się znajdować takie stadniniy, gdzie nie byli za bardzo zasadniczy, lub jeździłam na wakacjach, pożyczając konia z leśniczówki, gdzie wierzyli mi na słowo, że umiem 8) Zawsze miałam praę lat przerwy. teraz też dawno nie siedziałam na koniu, a szkoda :( Ale w międzyczasie miałam operację kolana, więc już tak nie zabardzo na konia :( Ale... jeszcze bym wsiadła :wink:
a ile razy spadałam :roll: i to tak, że sama żegnałam się z życiem :lol: (raz mi się noga w wodze zaplatała, a koń galopował dalej :o ) Ale potem człowiek się otrzepywał i wskakiwał znów 8) Ech, powspominałam sobie :D

Posted

[quote name='Ka-ka']a tak poza tym- w 100% się z Tobą i Alą zgadzam-zabawa dwóch molosów jest cudna....choć asher i Sabina mają pewnie inne zdanie na ten temat 8)Nieee, dlaczego? Obie uważamy, że zabawa dwóch molosów, to fajna sprawa 8) :lol:

Posted

malawaszka.....to dawaj....spróbuj......niech Ci dadzą jakiegoś kurdupla mulastego...zawsze w dobrym stajniach takie mają-dla dzieci, na hipoterapię....na lonżę i fruuuu....równowagi na koniu trzeba się nauczyć.... mój błędnik też czasem pozostawia wiele do życzenia :lol: a tego nie da się opisać..... bioderka miękko płyną wraz z koniem....cipłe ciałko, zapach końskiej sierści...mniammmmm :D

Maga.....powiem Ci, że kiedyś też się czasem irytowałam...a teraz patrzę zupełnie inaczej. żaluję, że nie miałam naprawdę dobrego, wymagającego intruktora...bo zmarnowalam wiele lat. powinnam wiedzieć teraz więcej, powinnam jeździć dużo lepiej....

gdybym miała teraz kasę (a chwilo niestety nie mam, bo się z pracą zakotłowało :( ), to bym wykupiła.....kilka godzin....NA LONŻY (!!!!!)

żeby poprawić dosiad i nauczyć się poprawnego oddziaływania łydkami, bo popełniam typowy błąd dla wielu niedopracowanych technicznie jeźdźców, czyli działam często piętami, a nie łydkami :-? no i mięśnie muszą się wyrobić, bo np. anglezowanie bez strzemion narazie mi kompletnie nie wychodzi..... :( jest już dużo lepiej z kłusem wysiadywanym bez strzemion, ale anglezowanie??? jak ja nie mogę znaleźć mięśni, które za to odpowiadają :hmmmm: :lol: :fadein:


a z tym kolanem.....oejjjjjj...nikt Ci nie każe wsiadać na jakieś rąbnięte kobyły albo jeździć wyczynowo 8) ludzie z gorszymi problemami jeżdżą :wink:

a co do spadania....to tak jest...wiesz, trafiłąm teraz na bardzo wymagającą instruktorkę...ale to dobrze....i ona ma konkretne podejście do spadania.....spadłeś? żyjesz? jesteś cały? to jak najszybciej dosiądź konia z powrotem i jedź dalej!!!!! taki sport....jak ktoś nie chce nigdy spaść, to niech nie jeździ...zresztą upadek nie oznacza, że trzeba od razu sobie nie wiem, co zrobić

w wodze się zaplątałaś?? to zdolna jesteś 8)

ja się kiedyś w terenie ścigałam z góry :oops: no i fiknęłam centralnie do przodu, pod pędzącego konia....ale to była moja koffana kurduplowata lagunka...kiedyś muszę zeskanowac jej fotki :oops: to była cudna kobyła :D przeskoczyła nade mną, nawet mnie kopytem nie musnęła....po czym gwałtownie wyhamowała, zapominając, że przed chwilą czerpała radość z wyścigu...i wróciła po mnie :oops:

Posted

Ka-ka napisał(a):
jak ktoś nie chce nigdy spaść, to niech nie jeździ...
Hahaha, jakbym o sobie czytała :lol: Mnie na koniu tez jakiś dziwny lęk wyskości dopada :oops: :lol:

Posted

:o :o :o :o jezu!!! mam ochotę straszną, ale jak napisałaś - jak nie chcesz spaść to nie jedź - a ja bym wolała nie spadać :-? :oops: :lol:

no i chciałabym z kimś znajomym a nikt ode mnie nie chce :x

Posted

malawaszka napisał(a):
no i chciałabym z kimś znajomym a nikt ode mnie nie chce :x
Ja mam identycznie, jak chcę kogoś na łyżwy zimą wyciągnąć :evil:

Posted

[quote name='Ka-ka']

Maga.....powiem Ci, że kiedyś też się czasem irytowałam...a teraz patrzę zupełnie inaczej. żaluję, że nie miałam naprawdę dobrego, wymagającego intruktora...bo zmarnowalam wiele lat. powinnam wiedzieć teraz więcej, powinnam jeździć dużo lepiej....

wiem, wiem :roll: :lol: ale mimo wszystko nie jeździłam i wiedziałam, ze jeździć często nie będę, ani wyczynowo, ani sportowo, tylko czasem, dla zwykłej przyjemności. Pewnie, ze mnóstwo rzeczy robiłam nie tak jak trzeba lub nie robiłam w ogole, ale radziłam sobie, koniowi krzywdy nie robiłam i miałam u niego posłuch.
a tak, ze szkółki jeździeckiej, po nocach śniły mi się koszmary w postaci kłusu ćwiczebnego na oklep :evilbat:

zgadzam sie co do mięśni, sama musiałam się na głos upomianć "pięty w doł i łydka, Magda, łydka, a nie pięta" :lol:



a z tym kolanem.....oejjjjjj...nikt Ci nie każe wsiadać na jakieś rąbnięte kobyły albo jeździć wyczynowo 8) ludzie z gorszymi problemami jeżdżą :wink:
niby tak, ale jednak czasami kolano się odezwie przy jakimś wysiłku i wtedy wracałabym do stajni stępa jak worek kartofli :lol:

w wodze się zaplątałaś?? to zdolna jesteś 8)
nio, fajnie było :-? na szczęscie zanim zostałam stratowana udało mi sie ściągnąć but (dzięki Bogu byłam w adidasach) i konik pomknął z moim bucikiem, zamiast z moimi zwłokami :lol: :lol:

przeskoczyła nade mną, nawet mnie kopytem nie musnęła....po czym gwałtownie wyhamowała, zapominając, że przed chwilą czerpała radość z wyścigu...i wróciła po mnie :oops:


bo generalnie konie raczje po człowieku nie przebiegna, chyba że nie mają wyboru :wink:

powklejaj jakies zdjęcia, bo cię zamkną 8)

Posted

asher-a wiesz, że jak to pisałam, to od razu mnie tknęło, że tu taka "mała" nieścisłość i skrót myślowy...ale zostawiłam...byłam ciekawa, czy wychwycisz 8)

dbsst-no to zacznij tę wiedze zdobywać....musisz się w sobie zebrać...i do dzieła...ja narazie nie mam kasy na aparat, nie mówiąc już o mądrych książkach i kursach...ale i na to przyjdzie pora 8)

narazie się zawzięłam na konie...i cieszę się, bo widzę, że robię postępy i gdzieś w mojej głowie i sercu powraca to, co mnie tak zawsze ciągnęło... wiesz, tydzień temu pozwoliłam Kartaginie wejść mi na głowę...brakował mi zdecydowania i potem zaczęła mnie olewać....wkurzyłam się, bo to nie jest trudny koń, a ja jej mimo tego pozwoliłam wodzić mnie za nos i straciła szacunek do mnie, jako jeźdżca....
więc dziś się zawzięłam 8) jak mnie Błysk chciał go postraszyć w boksie, to mu pokazałam, że ja sobie w kaszę nie dam dmuchać...jak próbował coś po swojemu, to tak długo obstawałm przy swoim, aż się udało...jak zaczął się ścigać i zaczęłam tracić kontrolę, a w końcu spadłam, to znowu się zawzięłam. sprawdziłam, że żyję i poza stłuczeniami mi nic nie jest...i powiedziałam sobie "udowodnię Ci, że stac mnie na to, żeby Cię opanować". zatrzymałam galopującego po hali małego durnia, wsiadłam i po chwili znowu galopowaliśmy, tym razem na moich warunkach. i choć kolano mnie boli jak siedem nieszczęść i jutro chyba zdechnę w pracy, to jestem dzi bardzo z siebi dumna i zadowolona :D:D:D a po jeździe położył mi łeb na ramieniu i tak sobie staliśmy, a ja go smerałam po szyi :oops:

P>S> oczu w sensu stricto, to już nie mam....cała reszta to twarz, ewentualnie twarz+kawałek góry :oops:




a tak poza tym-dziewczyny....KAŻDY SIE BOI SPADAĆ....ale kwestia, co z tym lękiem zrobicie :wink: mozna się nauczyć spadać...to nawet bardzo pożyteczne. ja dziś spadłam w sposób dość ontrolowany, tzn w momencie, w którym chciałam i spróbowałam się trochę odepchnąć od konia i zrobic przewrót upadając-dzięki temu nic wilkiego mi si nie stało :wink: poza stłuczeniem kolana i lekkim bólem głowy 8)
i oczywiście, że to nie jest przyjemne...ale ja już parę razy spadłam...i jakoś żyję.....każdy się boi spaść !!!!!!!! ale kwestia, czy w tym momencie wpadniesz w panikę, czy tez powiesz sobie "trudno, stało się....jeźdżcy mają to do siebi, że spadają 8)" a potem zrobisz wszystko, żeby na tego konia wrócić i udowodnić sobie i jemu, że nic się tak naprawde nie stało.....

Posted

dawaj dawaj te foty :D

ja uwielbiam konie qrcze sa cudowne :D tak dawno nie siedzialam w siodle :/

a co do wiedzy narazie starcza mi czasu na zaglebianie sie w moim zawodzie ;) a focenie to taka odskocznia czasem cos przeczytam a tak to na pale robie ale napewno sie wezme i za nauke fotografii ;) tylko kasa kasa kasa na kursy :D
chyba ze Wind zrobi kusr i po znajomosc zrobi jakas promocje ;)

Posted

ależ zdjęcia własnie się robią w międzyczasie....bo mi Photoshop sie ślimaczy...to będzie specjalnie na dzisiejszy tematyzny wieczór ...ale ciiiii....8)

oj, no domyślam się z tym kolanem...ale od czasu do czasu można tak troszeczkę :wink:

asher-no to dawaj!!! ja się nigdy wybrać nie mogę, ale zasadniczo ktoś ode mnie zawsze się wcześniej czy póxniej wybiera....a na łyżwach...ooooo...........z 6...może 8 lat będzie.....przerwy, of course...ale będziesz miała ze mnie ubaw :lol:


dbsst
....z Wind, to dobry pomysł :D my, to takie amatorki...może się zgodzi na parę rad 8)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...