Jump to content
Dogomania

PRESTON...ogoniasty rottek z ADHD ;) najwierniejszy z wiernych :)


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Trzymajcie, trzymajcie...
Ja też trzymam :kciuki:

Ja od wczoraj nausznie się przekonuję, że znalezienie pokoju dla dziewczyny z rottkiem graniczy wręcz z niemożliwością :( Nawet znajomosci nie pomagają :(

A Ka-ka właśnie pichci sos pomidorowy do gołąbków, które mnie udało się perfekcyjnie rozgotować :lol:

Posted

[quote name='PIKA'][quote name='daga10011']:bigok: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: duzo,duzo kciokow
a jak się trzyma "kcioki" ? :roll:

:lol:
najlepiej jak spytasz sie mojej kici,bo mi pomaga usilnie w pisaniu i robi takie literowki,ze czasem korekte przeocze :oops: :lol: upodobala sobie lapanie moich palcow na klawiszach :roll:

Posted

Daga a to ja przepraszam, moze Kicie do szkoly od jutra wyslac :lol:

asher powiedz jej, zeby do Macka zadzwonila jeszcze raz, albo skontaktujcie sie ze mna :roll:

Posted

tu Ka-ka

PIKA, to a'propos znajomości nie było do konkretnego przypadku :wink:

kontaktowałam się z Maćkiem. narazie czeka na decyję kolegi, więc mógłby sie określić po weekendzie. dzięki za namiary, także te poprzednie. dzielna z Ciebie kobita 8) :fadein:

Posted

[quote name='asher']tu Ka-ka

PIKA, to a'propos znajomości nie było do konkretnego przypadku :wink:
Ka-Ko - asher :lol: nie wiem o co chodzi z tymi znajomościami i nie biorę tego do siebie :wink:
A z Maćkiem to ewentualnie Ci podpowiem, ze możesz się potargowac :wink:

Posted

malawaszka napisał(a):
aaa Ka-ka jesteś u Asher??? jak się psiurki dogadują???

Moje?Świetnie :lol:
A Prestonka Ka-ka nie przywiozła :(

A tak w ogóle to Ka-ka jest większa gaduła niż debeściara :evilbat: :lol:

(hehe, patrzy mi przez ramię i się chyba obraziła, pozła spać :( )

Posted

asher napisał(a):
A tak w ogóle to Ka-ka jest większa gaduła niż debeściara :evilbat: :lol:

(hehe, patrzy mi przez ramię i się chyba obraziła, pozła spać :( )

Może ją to gadanie zmęczyło :lol: , albo Twoje milczenie znudziło :-?

Posted

asher napisał(a):
malawaszka napisał(a):
ehhhh szkoda, że na zlot nie pojechała :(

A że ja nie pojechałam, to nie szkoda? :evil: :placz:


hihih szkoda - pewnie, że szkoda, ale Ka-ka pisała że pojedzie jeszcze na w czwartek i miałam Ją zabrać w piątek z dworca - i to dlatego tak szkoda :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
[ Ka-ka pisała że pojedzie jeszcze na w czwartek i miałam Ją zabrać w piątek z dworca - i to dlatego tak szkoda :lol:

I co, czekałas cały weekend na tym dworcu ? :o

Posted

PIKA napisał(a):
malawaszka napisał(a):
[ Ka-ka pisała że pojedzie jeszcze na w czwartek i miałam Ją zabrać w piątek z dworca - i to dlatego tak szkoda :lol:

I co, czekałas cały weekend na tym dworcu ? :o


a niby z której cześci zdania to wynika :grab:

Posted

malawaszka napisał(a):
PIKA napisał(a):
malawaszka napisał(a):
[ Ka-ka pisała że pojedzie jeszcze na w czwartek i miałam Ją zabrać w piątek z dworca - i to dlatego tak szkoda :lol:

I co, czekałas cały weekend na tym dworcu ? :o


a niby z której cześci zdania to wynika :grab:

no tak mi się skojarzyło, :roll:

Posted

niestety zlot nie był dobrym pomysłem w tym roku. nie chciałam niepokoić z wielu względów Mamy :( ale bardzo, naprawdę bardzo żałuję, że nie mogłam jechać


i dementuję-wcale się nie obraziłam :-? , tylko:

1.miałam spać tylko 1 noc (tak się zapowiedziałam), a tu kicha do sześcianu i nie wiem, co robić, zwłaszcza, że z Kielc, to ja sobie moge wynająć miejsce na wieczny spoczynek, a nie pokój dla siebie i rottweilera :evil: . więc mi głupio, że się przeciąga :oops:

2.wiem, że jestem gaduła, a asher ma dużo roboty, więc dopóki przy niej jestem, to się za nią przecież nie weźmie :oops: 8)

3.miałam ponadprzeciętne zaległości w spaniu :evilbat:

Posted

tak, jak napisałam w tytule galerii....dziś tragikomedii ciąg dalszy......

pominę kolejnych X telefonów w sprawie standardowych pokojów w bloku....dzwonię do Pani z domkiem (jakiś kurdupelkowaty w Piasecznie)-nie zgodziła się, bo.....no bo nie. czyli typowe. i pare jeszcze tego typu....

ostatnio Pan od kawalerki powiedział, że pies może być, ale jak usłyszał, że rott, to padło jedno głośne "NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" nie wiem, czym się różni rott od innych, jeśli chodzi o metodykę rzekomego demolowania domu :roll:


ale najbardziej rozbroiła mnie wypowiedź pewnej Pani, która mieszka w 120-metrowym mieszkaniu, i postanowiła wynająć dwa pokoje 12-metrowe....
jej wypowiedź mnie rozbroiła, bowiem boleśnie mi uświadomiła, dlaczego takie wielkie problemy mam w znalezieniu mieszkania....

otóż Pani mi powiedziała : "wie Pani, ja miałam psa, to całe mieszkanie zdemolował" to ja jej tłumaczę, że mój nie gryzie, śpi w klatce i nie będzie chodził po całym domu

Pani: ale pies chodzi po całym domu, kupka [to cytat] i gryzie.....(...)....

na nic zdało sie tłumaczenie, że to przecież pies dorosłym wychowany itd...(nawet nie wiedziała, jaka rasa :wink: )

kolejny raz dotarło do mnie, że wiele osób albo psa nigdy nie miało, albo zna tylko rozpuszczonego psa swoich znajomych czy sąsiadów, albo mieli uroczą puszystą kuleczkę, której się pozbyli, bo sobie z nią nie radzili

przecież normalny człowiek, który z psem ma do czynienia, zapytałby czy to szczeniak, czy dorosły, bo mało który dorosły sieje takie spustoszenie w domu :o wolę nie wiedzieć, co się stalo z pieskiem tej pani.....


a popołudniu kolejna fajna rzecz...dzwoni Pan z ogłoszenia, które zostawiłam w hipermarkecie. pokazał pokój (ok.12m2), Kabaty, fajne mieszkanko, ale powiedział, że z racji tego, że z psem (bo przecież pies, to [tu cytat] "tak, jak dodatkowa osoba") zażądał ode mnie... 1.000 złotych za ten pokój !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jutro albo w poniedziałek mam zobaczyć pokój w bliźniaku na Nowoursynowskiej. wprawdzie nieumeblowany, ale lokatorowi rottek nie przeszkadza, a właścicielowi pewnie też nie, bo pietro pod spodem mieszkają młodzi, którzy tez wynajmują....z rottkiem, tylko suką :fadein:

miałabym super lokalizację dla psa (rzut kamieniem od rozległych łąk i lasów), ludzie, którzy się nie czepiają, blisko do uczelni i z tego wszystkiego może jeszczę dam radę pogodzic całość z dodatkową pracą, żeby rodziców odciążyć :D :D :D

tak więc trzymanie kciuków wysoce wskazane, co by się ów człek nie rozmyslił z pomysłu trzymania rottka. a Prestonowi pomysł mieszkania w studenckim mieszkaniu napewno się spodoba 8) tyle ludzi do głaskania tej jego roześmianej czarnej morderczej mordy :evilbat:

Posted

Ka-ka to pędź szybciorkiem i załatwiaj tą chatynkę , bo już ściskam paluchy i ściskam i mi odpadną :kciuki: :wink:
Ale tak serio to straszne jak ludzie są ograniczeni i jeszcze cwani do tego , byle się wymigać ... :-?

Posted

koleżanka by z tej suki raczej nie była.....chłopak stwierdził, że, cytuję, "jest strasznie agresywna, kompletnie sie nie słucha i non-stop ujada, więc jej praktycznie z domu nie wypuszczają"

cóż.....na Paluch w tym wszystkim czasu chyba nie zostanie, ale może tej suńce pomogę przynajmniej :wink: coś mi się zdaje, że po prostu komus na głowę weszła :roll: ech, to juz jest chyba skrzywienie, żeby sie tak przejmowac kazdym rottem, który się na tym świecie odnaleźć nie może. już nawet mam pomysł, jak to zrobić, żeby im sie nie narzucać, tylko, żeby właściciele suni sami wpadli na to, co by rady może zasięgnąć :wink:

a ludzie.....ech.....najbardziej mnie rozbroiła cena 1.000zł za 12-metrowy pokoik :evilbat: co najlepsze, on tego nie powiedział, zeby się mnie pozbyć. jemu najwyraźniej pomysł przyjęcia mnie pod swój dach całkiem się spodobał....ale widzialam po różnych tekstach, że nie nigdy chyba nie wynajmował, bo kompletnie nie wiedział, co z czym się je :-?

a jutro mam zadzwonić do tego chłopaka od mieszkania w domku, bo dopiero jutro wraca on do Warszawy...ale w razie czego byłam PIERWSZA :D (zadzwoniłam 2 godziny po zamieszczeniu ogłoszenia... :D ) emocji by było, jak na rybach, bo pokój jest....nieumeblowany :lol: 8) chyba na plecach sobie te meble przyniosę (bo kupić z ogłoszeń nie problem :roll: )

albo Prestona zaprzęgnę do jakiegos wózka i będziemy ciągnąć przez pół Warszawy.....a co :evilbat: niech chłopak wie, ile mnie nerwów i pieniędzy to wszystko kosztuje....to on też by się mógł coś postarać :fadein: :lol: :wink:

Posted

HankaRupczewska napisał(a):
Ka-ka, śledzę Twoje zmagania ... To jest regularna droga przez mękę :roll: Ale przy tylu kciukach napewno się uda :kciuki:
nie no teraz to musi się już udać :wink: Ka-ka i jutro zaraz pisz :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...