Ka-ka Posted September 22, 2005 Author Posted September 22, 2005 PIKA napisał(a):Ka-ka napisał(a): ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30, eee ja tak codziennie wstaje :roll: spadaj :wink: ja jestem typem sowy...dlatego wstawanie o takiej porze jest dla mnie torturą...a Preston też się na mnie patrzy, jak na wariatkę...bo o tej porze, to ja normalnie śpię...zresztą z tego zalatania połowy rzeczy jeszcze nie wypakowałam, więc nie pytaj, jaki mam bajzel w pokoju :roll: Alicja Rydzewska napisał(a):Ka-ka napisał(a): obstawiałam psa. a w jakiej konkurencji? :o ostawiam, a nie wystawiam :P zresztą mówię, że sie nie wysypiam, więc to takie skróty myślowe :wink: chociaz dzisiaj nie musiałam tak wcześnie wstawać, więc spałam ...... :D do 11.00 8) Alicjo, owszem, pies sie robi stoliczny :wink:, ale przede wszystkim pełni ważna rolę edukacyjną w społeczeństwie :wink: ludzie wzroku oderwać nie mogą...a jeszcze jak się co jakis czas znajdzie odważny, lubiący psy, który zacznie go głaskać, to sensacja dnia jest i wszyscy robia wieeeeeelkie oczy :o że to pies morderca, a się tuli do głaskania. tak więc kiedy wczoraj Preston przy jednej sympatycznej, młodej kobitce położył się w metrze kołami do góry, a w autobusie postanowił Pana przekupić sposobem i dał mu łapkę :wink:, to po prostu furorę z miejsca zrobił 8) jestem tylko ciekawa, co panowie policjanci pomyśleli..... :oops: chciałam wysiąc na M.Świętokrzyska, a tu policaj z ONem. mało, że metro, to rzecz nowa i stresująca, to jeszcze mi pies do tego potrzebny. to ja w tył zwrot i do następnych drzwi........a tam kolejny umundorzony pan z kolejnym ONem :o więc sie poddałam i przesiadłam na Ratuszu :wink: ciekawe, czy wpadli na to, że ja tak ze wzgledu na psa, czy tez pomyśleli, ze ja przed policją uciekam :wink: BTW, widzę, że w Warszawie też nie brak ciężko myslących ludzi :evil: podszedł no nas wczoraj SAMIEC DDB a ja do pana, zeby go zawołał, bo mój psów nie lubi. słyszę "ale mój lubi"....to ja do pana grzecznie ALE MÓJ NIE LUBI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no to kretyn stał i stał....i wołał...a jego pies miał go głęboko w d... :evil: :evil: :evil: Preston jest coraz spokojniejszy do psów, ale samiec DDB patrzący mu w oczy z odległości METRA (!!!!!!!) to było za duzo....nie bardzo wiedział, jak zareagować, skoczył w końcu do zabawy, a ja głupia zapięłam go na kolczatkę, zamiast na halter....zabolało, więc się wkurzył i pogonił psa..... :evil: gdyby ten kretyn mnie posłuchał i zabrał za wczasu swego psa, udałoby mi się zakodować w Prestona głowie miły obraz spotkania w cztery oczy, które zakończyło się spokojnym rozejściem się...a tak???? wrrrrr.........głupi ludzie :evil: bo tak poza tym Preston jest coraz spokojniejszy do psów 8) wczoraj nawet dwa go obszczekiwały - zestresował się nieco, ale w gruncie rzeczy zachowywał się tak, jakby spotkał dwie małe ujadające zabawki, które miło by było dla żartu poganiać :evilbat: asher-a ja ostatnio na sapcery obok ciebie chodzę (albo wracam tamtędy). wymyśliłam najlepszy sposób na oszczedzenie cennego czasu po pracy-wsadzam Pressa w autobus i na łąki jedziemy. bo wracać mogę po ulicy wieczorem, ale ganiac po ciemku na łąkach, to juz średnia przyjemność :-? więc jak znajdziesz chwilę choć na wyjście przed klatkę, to daj znać 8) Quote
asher Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Kamila, no to weźże zadzwoń do mnie, jak będziesz jechać! Sabine mogłabym wziąć? Quote
PIKA Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Ka-ka napisał(a):PIKA napisał(a):Ka-ka napisał(a): ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30, eee ja tak codziennie wstaje :roll: spadaj :wink: ja jestem typem sowy...dlatego wstawanie o takiej porze jest dla mnie torturą... Ja tez jestem sowa :evil: Ale tak rano wstaje :evil: choć nie chcem, ale muszem :evil: Ka-ka napisał(a): Alicja Rydzewska napisał(a): Ka-ka napisał(a): obstawiałam psa. a w jakiej konkurencji? :o Tego nie pisała Ala 8) Ka-ka napisał(a):jestem tylko ciekawa, co panowie policjanci pomyśleli..... :oops: chciałam wysiąc na M.Świętokrzyska, a tu policaj z ONem. mało, że metro, to rzecz nowa i stresująca, to jeszcze mi pies do tego potrzebny. to ja w tył zwrot i do następnych drzwi........a tam kolejny umundorzony pan z kolejnym ONem :o więc sie poddałam i przesiadłam na Ratuszu :wink: Czytałam w gazecie o tych psach w metrze :lol: One tez za bardzo nie lubia jak im się jakiś inny czworownóg po peronach peta :lol: Quote
asher Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 PIKA, a o co chodzi z tymi psami w metrze? Bo się zastanawiałam, na każdej stacji jest policjant z psem... :hmmmm: Quote
PIKA Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 O nic nie chodzi :lol: S ato po prostu psy wraz ze swoim przewodnikiem, szkolone w policyjnych ośrodkach dla Służby Ochrony Metra. :lol: Normalny policyjny burek pracujący na terenie metra :lol: Wiesz, bandyci, złodzieje, terrorysci, bomby :wink: Quote
asher Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 Nie no, za kogo ty mnie masz??? :lol: Tego, to ja sie domyśliłam. Nie wiem tylko,m czemu one się właśnie terqz pojawiły? Jakiś szczególny powód? I czy to już na stałe? BTW śliczne są, oko cieszą :fadein: Quote
PIKA Posted September 22, 2005 Posted September 22, 2005 asher napisał(a):Nie wiem tylko,m czemu one się właśnie terqz pojawiły? Jakiś szczególny powód? I czy to już na stałe? BTW śliczne są, oko cieszą :fadein: A tego to nie wiem :lol: Jakies ponad pól roku temu czytałam w GW w dodatku stolecznym o dwóch psach, ale cos mi swita, ze mówili, że doszkola więcej :wink: Może mają pełna obsadę i dlatego je widać :D Quote
Ka-ka Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 oj , PIKA, poplątałm tylko troszke autorów wypowiedzi :wink: ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burków 8) bo ja chce w spokoju jeździc czasem metrem :wink: asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8) Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Ka-ka napisał(a):ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burkówBurków :evil: ONków, a nie żadnych burków :evil: Ka-ka napisał(a):asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8)Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D Quote
Ka-ka Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 asher napisał(a):Ka-ka napisał(a):ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burkówBurków :evil: ONków, a nie żadnych burków :evil: o rrrrraaannnyyyyy.........nie mów, że Ty też masz jakieś zakompleksienie. PIKA tez napisała burków, a Jej sie nie czepiasz :wink: poza tym ja na swojego mówię "burek". "kundel" i co mi tam ślina na język przyniesie i nie zauważyłam, żeby wpłynęło to negatywnie na moje lub jego poczucie wartości :wink: BTW, Preston się zaprzyjaźnił z tymi dwoma końmi pociagowymi. rany, że ja nie miałam dzis aparatu. no 40-50 cm, jak nic...nie więcej. od jego pyska, do końskiego. myslałam, że padnę. jeszcze kilka spacerów, a bedzie buziaki im rozdawał :wink: mućka go tak nie kręci, ale onie strasznie intruguja. ech, ale by się na oklep jeździło fajnie (zakładając, ze najpierw bym się do szpagatu rozciąnęła :wink: ) a poza tym spotkałam faceta z pyskatym weimaranerem samcem. normalnie psiak oko w oko z Prestonem i coraz bliżej....bliżej.....próbował atakowac i nie wracał do faceta na zawołanie...a gośc do mnie "ech, no niech pani swojego odepenie ze smyczy. jak spuści mojemu manto, to się wreszcie głuptas nauczy wracać na zawołanie" :o i tłumacz gościowi, że ja własnie na głowie staje, żeby takich zachowań oduczysz Prestona :evil: Ka-ka napisał(a):asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8)Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D :P mnie mój wystarczy. ale ja też popołudniami 8) Quote
PIKA Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Ka-ka napisał(a):asher napisał(a): Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D :P mnie mój wystarczy. ale ja też popołudniami 8) Też masz jakiegoś dozia? :o Quote
asher Posted September 23, 2005 Posted September 23, 2005 Ka-ka, no co ty, przeciez ja żartowałam!!! :lol: Ja też miałam kiedyś podobne zdarzenie do tego w weimarem :roll: Tyle, że u nas była to pointerka no i niestety Sabina jej manto spuściła (a raczej usiłowała, bo pointerka zwiała, co gorsza Saba pognała za nią :x ). Jak już swoją psicę dopadłam, to myslałam, że ją ze skóry obedrę, a wasciciel pointerki obedrze ze skóry mnie, a on... mi podziekował :o Bo niby dzieki temu, że ją Saba pogoniła, pointerka miałaby się nauczyć, że sie do obcych psów nie podchodzi :roll: Quote
Ka-ka Posted September 23, 2005 Author Posted September 23, 2005 tak, PIKA, bo mój to taki dog, mastiff i wszystko w jednym...do tego słoń z gracją hipopotama 8) asher-ale mnie krew juz zalewa.ostatnio ten DDB, teraz weimar.....i za każdym razem na spacerze pies jest z jakimś facetem.....to już myślałam, ze faceci są bardziej logiczni, a to guzik!!! denerwuje mnie to, bo widzę, kiedy pies mi może wybuchnąć i ludzie mi psują robotę :evil: Quote
malawaszka Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 :o konie pociągowe?? mućka??? :o mówiłaś, że do wawki sie wyprowadzasz :o Quote
asher Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 Haha, bo my z Ka-ką w takim fajnym miejscu mieszkamy :fadein: Ale ja mam do koni i mućki bliżej 8) :lol: Quote
Ka-ka Posted September 24, 2005 Author Posted September 24, 2005 malawaszka.....bo w stolYcy to różne dziwy są 8) wsiadasz w autobusik i za pare minutek jesteś na łące, a tam jest pastwisko i są konie robocze i taka fajna klasyczna biało-czarna mucka :wink: a konie takie, że by jednym kopnięciem Prestona załatwiły....a jemu sie podoba, a one do niego lezą :o Quote
PIKA Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 asher napisał(a):Haha, bo my z Ka-ką w takim fajnym miejscu mieszkamy :fadein: Ale ja mam do koni i mućki bliżej 8) :lol: No mówiłam zadoopie :lol: Quote
asher Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 PIKA, zadupie, ale jakie fajne :fadein: No i metrem 20 minut do centrum 8) Ka-ka napisał(a):malawaszka.....bo w stolYcy to różne dziwy są 8) wsiadasz w autobusik i za pare minutek jesteś na łąceWsiadasz, albo i nie wsiadasz, ja tam chodzę per pedes 8) A ja jutro wreszcie poznam Prestonka :multi: Punkt zbiorczy mamy koło mućki :lol: Quote
PIKA Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 asher napisał(a): Punkt zbiorczy mamy koło mućki :lol: A co bedzie jak Mućka zostanie w oborze? :lol: Quote
asher Posted September 24, 2005 Posted September 24, 2005 :hmmmm: No chyba pójdę za nią, nie? Przy mućce, to przy mućce 8) Quote
Ka-ka Posted September 27, 2005 Author Posted September 27, 2005 całe szczęście-mućka była na pastwisku.....ale asher coś cicho siedzi....może się przestraszyła :wink: a Prestonek taki był grzeczny :lol: nawet Sabinki nie zeżarł. bawić się chciał, ale ona sie honorem uniosła i go olała 8) :lol: a tak w ogóle, to mi się dzieciak pochorował....takiej mega biegunki z mega wymiotowaniem, to dawno nie miał :( niby juz po, ale jakis takis dziwny jest....... strasznie się szybko meczy i w ogóle :roll: poczekamy, zobaczymy....może "odjeść" zaległości musi :lol: a tak poza tym, to stwierdziłam, że los sobie ze mnie zadrwił :-? wchodzę na stronkę Palucha a tam....dwa caisie :o blenheim i tricolor....a ja tak marzę o cavisiu :oops: aha, PIKA-ja bardzo proszę mi sie tu z naszego zadoopia nie wysmiewać. przynajmniej jest gdzie z tym moim wariatem wyjść na spacer 8) a asher się chwali, że na piechote chodzi, ale my od niej pół godzinki drogi mieszkamy :fadein: Quote
Alicja Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Ka-ka napisał(a):całe szczęście-mućka była na pastwisku.....ale asher coś cicho siedzi....może się przestraszyła :wink: a Prestonek taki był grzeczny :lol: nawet Sabinki nie zeżarł. bawić się chciał, ale ona sie honorem uniosła i go olała 8) :lol: a tak w ogóle, to mi się dzieciak pochorował....takiej mega biegunki z mega wymiotowaniem, to dawno nie miał :( niby juz po, ale jakis takis dziwny jest....... strasznie się szybko meczy i w ogóle :roll: poczekamy, zobaczymy....może "odjeść" zaległości musi :lol: a tak poza tym, to stwierdziłam, że los sobie ze mnie zadrwił :-? wchodzę na stronkę Palucha a tam....dwa caisie :o blenheim i tricolor....a ja tak marzę o cavisiu :oops: aha, PIKA-ja bardzo proszę mi sie tu z naszego zadoopia nie wysmiewać. przynajmniej jest gdzie z tym moim wariatem wyjść na spacer 8) a asher się chwali, że na piechote chodzi, ale my od niej pół godzinki drogi mieszkamy :fadein:a fotek nie maja :( :-? 8) Quote
daga10011 Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 no wlasnie????? :cry: ..gdzie foty????????? :cry: :cry: :cry: Quote
asher Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 A foty będa, jak nam aparat przysponsorujecie :evilbat: Ka-ka, asher się nie chwalila, bo na początku czasu nie miała, a potem zapomniała :oops: Preston jest świetny :D A czy grzeczny? Hmmmm... 8) :lol: :wink: Fakt, pochorował się biedak, sraczuchnę miał straszną :( A to, że jest osłabiony, to raczej normalne po mega biegunce. Odczekaj jeszcze ze dwa dni i jak nie będzie poprawy, to leć do weta... (BTW, czy wy widzicie o jakiej porze ja piszę??? :shock: ) Quote
Alicja Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 asher napisał(a):A foty będa, jak nam aparat przysponsorujecie :evilbat: Ka-ka, asher się nie chwalila, bo na początku czasu nie miała, a potem zapomniała :oops: Preston jest świetny :D A czy grzeczny? Hmmmm... 8) :lol: :wink: Fakt, pochorował się biedak, sraczuchnę miał straszną :( A to, że jest osłabiony, to raczej normalne po mega biegunce. Odczekaj jeszcze ze dwa dni i jak nie będzie poprawy, to leć do weta... (BTW, czy wy widzicie o jakiej porze ja piszę??? :shock: ) służba nie drużba / jak mawiają starozytni rosjanie :wink: /no i cóż to jeden mały dozek nie robi z kobiety :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.