Jump to content
Dogomania

PRESTON...ogoniasty rottek z ADHD ;) najwierniejszy z wiernych :)


Recommended Posts

Posted

PIKA napisał(a):
Ka-ka napisał(a):

ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30,


eee ja tak codziennie wstaje :roll:



spadaj :wink: ja jestem typem sowy...dlatego wstawanie o takiej porze jest dla mnie torturą...a Preston też się na mnie patrzy, jak na wariatkę...bo o tej porze, to ja normalnie śpię...zresztą z tego zalatania połowy rzeczy jeszcze nie wypakowałam, więc nie pytaj, jaki mam bajzel w pokoju :roll:


Alicja Rydzewska napisał(a):
Ka-ka napisał(a):
obstawiałam psa.

a w jakiej konkurencji? :o



ostawiam, a nie wystawiam :P zresztą mówię, że sie nie wysypiam, więc to takie skróty myślowe :wink: chociaz dzisiaj nie musiałam tak wcześnie wstawać, więc spałam ...... :D do 11.00 8)



Alicjo, owszem, pies sie robi stoliczny :wink:, ale przede wszystkim pełni ważna rolę edukacyjną w społeczeństwie :wink: ludzie wzroku oderwać nie mogą...a jeszcze jak się co jakis czas znajdzie odważny, lubiący psy, który zacznie go głaskać, to sensacja dnia jest i wszyscy robia wieeeeeelkie oczy :o że to pies morderca, a się tuli do głaskania.

tak więc kiedy wczoraj Preston przy jednej sympatycznej, młodej kobitce położył się w metrze kołami do góry, a w autobusie postanowił Pana przekupić sposobem i dał mu łapkę :wink:, to po prostu furorę z miejsca zrobił 8)

jestem tylko ciekawa, co panowie policjanci pomyśleli..... :oops: chciałam wysiąc na M.Świętokrzyska, a tu policaj z ONem. mało, że metro, to rzecz nowa i stresująca, to jeszcze mi pies do tego potrzebny. to ja w tył zwrot i do następnych drzwi........a tam kolejny umundorzony pan z kolejnym ONem :o więc sie poddałam i przesiadłam na Ratuszu :wink: ciekawe, czy wpadli na to, że ja tak ze wzgledu na psa, czy tez pomyśleli, ze ja przed policją uciekam :wink:


BTW, widzę, że w Warszawie też nie brak ciężko myslących ludzi :evil: podszedł no nas wczoraj SAMIEC DDB a ja do pana, zeby go zawołał, bo mój psów nie lubi. słyszę "ale mój lubi"....to ja do pana grzecznie ALE MÓJ NIE LUBI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no to kretyn stał i stał....i wołał...a jego pies miał go głęboko w d... :evil: :evil: :evil: Preston jest coraz spokojniejszy do psów, ale samiec DDB patrzący mu w oczy z odległości METRA (!!!!!!!) to było za duzo....nie bardzo wiedział, jak zareagować, skoczył w końcu do zabawy, a ja głupia zapięłam go na kolczatkę, zamiast na halter....zabolało, więc się wkurzył i pogonił psa..... :evil: gdyby ten kretyn mnie posłuchał i zabrał za wczasu swego psa, udałoby mi się zakodować w Prestona głowie miły obraz spotkania w cztery oczy, które zakończyło się spokojnym rozejściem się...a tak???? wrrrrr.........głupi ludzie :evil:

bo tak poza tym Preston jest coraz spokojniejszy do psów 8) wczoraj nawet dwa go obszczekiwały - zestresował się nieco, ale w gruncie rzeczy zachowywał się tak, jakby spotkał dwie małe ujadające zabawki, które miło by było dla żartu poganiać :evilbat:

asher-a ja ostatnio na sapcery obok ciebie chodzę (albo wracam tamtędy). wymyśliłam najlepszy sposób na oszczedzenie cennego czasu po pracy-wsadzam Pressa w autobus i na łąki jedziemy. bo wracać mogę po ulicy wieczorem, ale ganiac po ciemku na łąkach, to juz średnia przyjemność :-?

więc jak znajdziesz chwilę choć na wyjście przed klatkę, to daj znać 8)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Ka-ka napisał(a):
PIKA napisał(a):
Ka-ka napisał(a):

ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30,


eee ja tak codziennie wstaje :roll:



spadaj :wink: ja jestem typem sowy...dlatego wstawanie o takiej porze jest dla mnie torturą...


Ja tez jestem sowa :evil: Ale tak rano wstaje :evil: choć nie chcem, ale muszem :evil:

Ka-ka napisał(a):
Alicja Rydzewska napisał(a):
Ka-ka napisał(a):
obstawiałam psa.

a w jakiej konkurencji? :o

Tego nie pisała Ala 8)


Ka-ka napisał(a):
jestem tylko ciekawa, co panowie policjanci pomyśleli..... :oops: chciałam wysiąc na M.Świętokrzyska, a tu policaj z ONem. mało, że metro, to rzecz nowa i stresująca, to jeszcze mi pies do tego potrzebny. to ja w tył zwrot i do następnych drzwi........a tam kolejny umundorzony pan z kolejnym ONem :o więc sie poddałam i przesiadłam na Ratuszu :wink:


Czytałam w gazecie o tych psach w metrze :lol: One tez za bardzo nie lubia jak im się jakiś inny czworownóg po peronach peta :lol:

Posted

O nic nie chodzi :lol:
S ato po prostu psy wraz ze swoim przewodnikiem, szkolone w policyjnych ośrodkach dla Służby Ochrony Metra. :lol: Normalny policyjny burek pracujący na terenie metra :lol:
Wiesz, bandyci, złodzieje, terrorysci, bomby :wink:

Posted

Nie no, za kogo ty mnie masz??? :lol: Tego, to ja sie domyśliłam. Nie wiem tylko,m czemu one się właśnie terqz pojawiły? Jakiś szczególny powód? I czy to już na stałe? BTW śliczne są, oko cieszą :fadein:

Posted

asher napisał(a):
Nie wiem tylko,m czemu one się właśnie terqz pojawiły? Jakiś szczególny powód? I czy to już na stałe? BTW śliczne są, oko cieszą :fadein:

A tego to nie wiem :lol: Jakies ponad pól roku temu czytałam w GW w dodatku stolecznym o dwóch psach, ale cos mi swita, ze mówili, że doszkola więcej :wink: Może mają pełna obsadę i dlatego je widać :D

Posted

oj , PIKA, poplątałm tylko troszke autorów wypowiedzi :wink:

ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burków 8) bo ja chce w spokoju jeździc czasem metrem :wink:

asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8)

Posted

Ka-ka napisał(a):
ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burków
Burków :evil: ONków, a nie żadnych burków :evil:

Ka-ka napisał(a):
asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8)
Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D

Posted

asher napisał(a):
Ka-ka napisał(a):
ale ja mam nadzieję, że nagle nie zwala mi sie na głowy dzikie hordy metrowych burków
Burków :evil: ONków, a nie żadnych burków :evil:



o rrrrraaannnyyyyy.........nie mów, że Ty też masz jakieś zakompleksienie. PIKA tez napisała burków, a Jej sie nie czepiasz :wink: poza tym ja na swojego mówię "burek". "kundel" i co mi tam ślina na język przyniesie i nie zauważyłam, żeby wpłynęło to negatywnie na moje lub jego poczucie wartości :wink:

BTW, Preston się zaprzyjaźnił z tymi dwoma końmi pociagowymi. rany, że ja nie miałam dzis aparatu. no 40-50 cm, jak nic...nie więcej. od jego pyska, do końskiego. myslałam, że padnę. jeszcze kilka spacerów, a bedzie buziaki im rozdawał :wink:

mućka go tak nie kręci, ale onie strasznie intruguja. ech, ale by się na oklep jeździło fajnie (zakładając, ze najpierw bym się do szpagatu rozciąnęła :wink: )

a poza tym spotkałam faceta z pyskatym weimaranerem samcem. normalnie psiak oko w oko z Prestonem i coraz bliżej....bliżej.....próbował atakowac i nie wracał do faceta na zawołanie...a gośc do mnie "ech, no niech pani swojego odepenie ze smyczy. jak spuści mojemu manto, to się wreszcie głuptas nauczy wracać na zawołanie" :o i tłumacz gościowi, że ja własnie na głowie staje, żeby takich zachowań oduczysz Prestona :evil:


Ka-ka napisał(a):
asher, a w jakich godzinkach można sie spowdziewać, że będziesz? kiedy dzwonić? bo ja, to tak różnie...ale grunt, że codziennie 8)
Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D

:P mnie mój wystarczy. ale ja też popołudniami 8)

Posted

Ka-ka napisał(a):
asher napisał(a):

Raczej po południu. Bo do południa miziam dozia :D


:P mnie mój wystarczy. ale ja też popołudniami 8)

Też masz jakiegoś dozia? :o

Posted

Ka-ka, no co ty, przeciez ja żartowałam!!! :lol:

Ja też miałam kiedyś podobne zdarzenie do tego w weimarem :roll: Tyle, że u nas była to pointerka no i niestety Sabina jej manto spuściła (a raczej usiłowała, bo pointerka zwiała, co gorsza Saba pognała za nią :x ). Jak już swoją psicę dopadłam, to myslałam, że ją ze skóry obedrę, a wasciciel pointerki obedrze ze skóry mnie, a on... mi podziekował :o Bo niby dzieki temu, że ją Saba pogoniła, pointerka miałaby się nauczyć, że sie do obcych psów nie podchodzi :roll:

Posted

tak, PIKA, bo mój to taki dog, mastiff i wszystko w jednym...do tego słoń z gracją hipopotama 8)

asher-ale mnie krew juz zalewa.ostatnio ten DDB, teraz weimar.....i za każdym razem na spacerze pies jest z jakimś facetem.....to już myślałam, ze faceci są bardziej logiczni, a to guzik!!!

denerwuje mnie to, bo widzę, kiedy pies mi może wybuchnąć i ludzie mi psują robotę :evil:

Posted

malawaszka.....bo w stolYcy to różne dziwy są 8)

wsiadasz w autobusik i za pare minutek jesteś na łące, a tam jest pastwisko i są konie robocze i taka fajna klasyczna biało-czarna mucka :wink: a konie takie, że by jednym kopnięciem Prestona załatwiły....a jemu sie podoba, a one do niego lezą :o

Posted

asher napisał(a):
Haha, bo my z Ka-ką w takim fajnym miejscu mieszkamy :fadein: Ale ja mam do koni i mućki bliżej 8) :lol:

No mówiłam zadoopie :lol:

Posted

PIKA, zadupie, ale jakie fajne :fadein: No i metrem 20 minut do centrum 8)

Ka-ka napisał(a):
malawaszka.....bo w stolYcy to różne dziwy są 8)

wsiadasz w autobusik i za pare minutek jesteś na łące
Wsiadasz, albo i nie wsiadasz, ja tam chodzę per pedes 8)
A ja jutro wreszcie poznam Prestonka :multi: Punkt zbiorczy mamy koło mućki :lol:

Posted

całe szczęście-mućka była na pastwisku.....ale asher coś cicho siedzi....może się przestraszyła :wink:

a Prestonek taki był grzeczny :lol: nawet Sabinki nie zeżarł. bawić się chciał, ale ona sie honorem uniosła i go olała 8) :lol:

a tak w ogóle, to mi się dzieciak pochorował....takiej mega biegunki z mega wymiotowaniem, to dawno nie miał :( niby juz po, ale jakis takis dziwny jest....... strasznie się szybko meczy i w ogóle :roll: poczekamy, zobaczymy....może "odjeść" zaległości musi :lol:

a tak poza tym, to stwierdziłam, że los sobie ze mnie zadrwił :-? wchodzę na stronkę Palucha a tam....dwa caisie :o blenheim i tricolor....a ja tak marzę o cavisiu :oops:

aha, PIKA-ja bardzo proszę mi sie tu z naszego zadoopia nie wysmiewać. przynajmniej jest gdzie z tym moim wariatem wyjść na spacer 8) a asher się chwali, że na piechote chodzi, ale my od niej pół godzinki drogi mieszkamy :fadein:

Posted

Ka-ka napisał(a):
całe szczęście-mućka była na pastwisku.....ale asher coś cicho siedzi....może się przestraszyła :wink:

a Prestonek taki był grzeczny :lol: nawet Sabinki nie zeżarł. bawić się chciał, ale ona sie honorem uniosła i go olała 8) :lol:

a tak w ogóle, to mi się dzieciak pochorował....takiej mega biegunki z mega wymiotowaniem, to dawno nie miał :( niby juz po, ale jakis takis dziwny jest....... strasznie się szybko meczy i w ogóle :roll: poczekamy, zobaczymy....może "odjeść" zaległości musi :lol:

a tak poza tym, to stwierdziłam, że los sobie ze mnie zadrwił :-? wchodzę na stronkę Palucha a tam....dwa caisie :o blenheim i tricolor....a ja tak marzę o cavisiu :oops:

aha, PIKA-ja bardzo proszę mi sie tu z naszego zadoopia nie wysmiewać. przynajmniej jest gdzie z tym moim wariatem wyjść na spacer 8) a asher się chwali, że na piechote chodzi, ale my od niej pół godzinki drogi mieszkamy :fadein:
a fotek nie maja :( :-? 8)

Posted

A foty będa, jak nam aparat przysponsorujecie :evilbat:

Ka-ka, asher się nie chwalila, bo na początku czasu nie miała, a potem zapomniała :oops:
Preston jest świetny :D A czy grzeczny? Hmmmm... 8) :lol: :wink:
Fakt, pochorował się biedak, sraczuchnę miał straszną :(
A to, że jest osłabiony, to raczej normalne po mega biegunce. Odczekaj jeszcze ze dwa dni i jak nie będzie poprawy, to leć do weta...

(BTW, czy wy widzicie o jakiej porze ja piszę??? :shock: )

Posted

asher napisał(a):
A foty będa, jak nam aparat przysponsorujecie :evilbat:

Ka-ka, asher się nie chwalila, bo na początku czasu nie miała, a potem zapomniała :oops:
Preston jest świetny :D A czy grzeczny? Hmmmm... 8) :lol: :wink:
Fakt, pochorował się biedak, sraczuchnę miał straszną :(
A to, że jest osłabiony, to raczej normalne po mega biegunce. Odczekaj jeszcze ze dwa dni i jak nie będzie poprawy, to leć do weta...

(BTW, czy wy widzicie o jakiej porze ja piszę??? :shock: )

służba nie drużba / jak mawiają starozytni rosjanie :wink: /no i cóż to jeden mały dozek nie robi z kobiety :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...