asiunia Posted September 8, 2005 Posted September 8, 2005 Hej!! Co by wilk byl syty i owca cala :lol: :wink: Mam nadzieje ze Prestonek i Ka-ka sie nie obraza :roll: Co prawda to nie Prestonek,i ogonka tez nie ma ale ogolny sens galerii zachowany :wink: To dla tych ktorzy was nie chcieli" Ode mnie: :eviltong: I Metki A dla was: Asia- :grins: :calus: Mecia- Baaardzo sie cieszymy ze wam sie powiodlo Kamilko!!!! Quote
Ka-ka Posted September 8, 2005 Author Posted September 8, 2005 dziękuję Wam wszystkim....a Metka-jak zwykle urocza :wink: nie, to nie pokój w domku z rottką. to pokój w mieszkaniu.właścicielka nie ma ASTów-ma kundelki, ale mieszka gdzie indziej. jednak bardzo lubi ASTy, które przecież też są teraz napiętnowane, więc przeciw rottkom nie ma uprzedzeń :wink: Mama wywinęła się (tfu tfu.....) od operacji....nareszcie można sprowadzić do domu rehabilitanta :D dostała jakieś astronomiczne zastrzyki......bałam się o Mamy organizm, ale dobrze, że na nie poszła :D aha-i jeszcze jedno !!!!!!! najwyraźniej mój spowolniony rytm życia, jaki mu narzuciłam (asher wie, o co chodzi :wink: ) i powrót do sygnałów uspokojenia zaczyna odnosić skutki !!!!!!!!!!!!!!! wczoraj Press próbował się bawić z małym kundelkiem (samcem), a dziś takie kurdupelka wąchał z bliska :D trochę jest gwałtowny jeszcze, ale nie okazał agresji !!!!!!!!!!! merdał ogonem, że mało go sobie nie urwał. wygląda, jakby odkrył, że da się nie rzucać z agresją na wszystko, co ma 4 łapy......wiem, że to początek drogi....wiem, że jeszcze wiele pracy i niepowowdzeń.....ale coś się w nim ruszyło :D zaczyna stosować sygnały uspokojenia coraz szerzej !!!!!!!! i wygląda, jakby próbował nareszcie zapanowac nad swoim wielkim ciałem 8) dziś, gdy się zbliżaliśmy do pewnego samca, którego on nie lubi, sam usiadł, gdy przekroczyliśmy jego obecną granicę....był bardzo napięty, ale spojrzał na mnie i się powstrzymywał....w przypadku tego samca to było jakieś 60 metrów, ale OK, rozumiem.najważniejsze, że wytrzymał i sam się uspokaja....potem nieco podeszliśmy i zachował spokój. jestem taka SZCZĘŚLIWA :D:D:D otwieram swoją galerię na gościnne zdjęcia, bo z racji przywiezienia Pressa do w-wki musze oszczędzać i nie kupiłam cyfrówki, więc dopiero w Warszawie pożyczę od kogoś aparat pozdrowionka dla wszystkich !!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D Quote
asher Posted September 8, 2005 Posted September 8, 2005 Ka-ka, super, że ci się Preston wycisza!!! :multi: A moja Sabina wręcz przeciwnie :o nareszcie widzę i czuję, że mam ON :o Praktycznie cały czas jest na speedzie :o Coś ty jej zrobiła??? :evil: Quote
Ka-ka Posted September 8, 2005 Author Posted September 8, 2005 jaaaaaaa??????????? :o :o :o niiiiiiiiiiiiiiiiiic :lol: a poza tym-co to za " :evil: " chciałąś ONa, masz ONa :evilbat: :evilbat: :evilbat: jak Ci źle, to się przerzuć na leniwce :roll: :wink: Prestonek już się nie może doczekać, aż Cię pozna aha-a poza tym dziś przyszła klatka.obiecuję sobie zrobić w niej zdjęcia 8) tak-sobie bo jest tak wielka, że dziś siedziałam w niej (i to swobodnie....a trochę przestrzeni, to ja potrzebuję 8) ) i Preston obok mnie....i wcale nam ciasno nie było :lol: a poza tym mam zbyt inteligentego psa.......jak się skapnął, że mi zalezy, żeby siedział w akltce, to na moją komendę "wyjdź z pokoju" (a chciał koniecznie zostać i pomóć mi w porządkach!!!!) spojrzał się na mnie....po czym FIK!!!!! i do klatki-po czym-przysięgam-spojrzał się z miną, która mói "i co?????/PATRZ, PATRZ, JESTEM W KLATCE!!!!!!!!!, tak jak chciałaś :lol: i co????wygonisz mnie teraz?????? 8) :lol: " chyba mam zbyt inteligetne dziecko :wink: Quote
asher Posted September 8, 2005 Posted September 8, 2005 Ka-ka napisał(a):a poza tym-co to za " :evil: " chciałąś ONa, masz ONa :evilbat: :evilbat: :evilbat: Fcale tej wariatki nie chciałam!!!! Sama ojcu do auta wskoczyła!!!! :evil: Ale serio, po prostu ją rozpiera :o Dasz wiarę, że na spacerach prawie cały czas porusza się... galopem? :o Jeśli zas chodzi o klatkę - jak był Beżyk, to na wyścigi kłądły się w niej wszytskie burki... oprócz Bezyka :evilbat: :lol: Sabina i Boogie baaaardzo demonstracyjnie się tam kładły, jak tylko zakapowały, że to beżykowe siedlisko :lol: Wcale im się tam nie podobało, no ale obowiązek to obowiązek :lol: Quote
malawaszka Posted September 8, 2005 Posted September 8, 2005 Ka-ka napisał(a):a poza tym mam zbyt inteligentego psa.......jak się skapnął, że mi zalezy, żeby siedział w akltce, to na moją komendę "wyjdź z pokoju" (a chciał koniecznie zostać i pomóć mi w porządkach!!!!) spojrzał się na mnie....po czym FIK!!!!! i do klatki-po czym-przysięgam-spojrzał się z miną, która mói "i co?????/PATRZ, PATRZ, JESTEM W KLATCE!!!!!!!!!, tak jak chciałaś :lol: i co????wygonisz mnie teraz?????? 8) :lol: " chyba mam zbyt inteligetne dziecko :wink: :roflt: cffaniak 8) Quote
anetta Posted September 9, 2005 Posted September 9, 2005 Kaka, bardzo, bardzo sie ciesze ze udalo Ci sie znalesc mieszkanko :D :angel: I Prestonek zaczal zachowywac sie jak czlowiek :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :angel: Quote
Alicja Posted September 9, 2005 Posted September 9, 2005 malawaszka napisał(a):Ka-ka napisał(a):a poza tym mam zbyt inteligentego psa.......jak się skapnął, że mi zalezy, żeby siedział w akltce, to na moją komendę "wyjdź z pokoju" (a chciał koniecznie zostać i pomóć mi w porządkach!!!!) spojrzał się na mnie....po czym FIK!!!!! i do klatki-po czym-przysięgam-spojrzał się z miną, która mói "i co?????/PATRZ, PATRZ, JESTEM W KLATCE!!!!!!!!!, tak jak chciałaś :lol: i co????wygonisz mnie teraz?????? 8) :lol: " chyba mam zbyt inteligetne dziecko :wink: :roflt: cffaniak 8)hi hi cffaniak warszawski :wink: :lol: :lol: Quote
dbsst Posted September 9, 2005 Posted September 9, 2005 superancko Ka-ka ze sie wsystko ulozylo po NASZEJ DGMniackiej ;) mysli :angel: trzeba bedzie to :drinking: ktoregos dnia :D i extra ze Mama uniknela operacji :D wielkie :buzi: Quote
Ka-ka Posted September 11, 2005 Author Posted September 11, 2005 ASHER – moje Ty biedactwo...... sama się władowała ojcu do auta, a Ty nic zrobić nie mogłaś.....jeejjjjjjjj......to musiało być dla Ciebie traumatyczne doznanie :wink: A tak poza tym, to Ty jakieś bajki opowiadasz !!!! Sabinka GALOPEM cały spacer?????Eeeeeeeeeee.........kity jakieś wciskasz. Nie uwierzę, dopóki nie zobaczę. A może po prostu się szykuje na spotkanie z moim aniołkiem??? :wink: A u Ciebie z tą klatką, jak u mnie z michą ..... Jerry był strasznie wybredny, ale z michy Somy największe ochłapy by wyjadł, byle tylko z JEJ michy :wink: DBSST-oczywiście, że opijemy :wink: jak się tylko trochę urządzę na nowych śmieciach :wink: przyjeżdżam do w-wki za tydzień i zobaczymy, jak sobie Preston będzie radził :wink: a Mama cały czas się zbiera...no i popłakała się, że zostanie sama, bo Preston zawsze z nią był :placz: A tak poza tym, to moje biedactwo ma problemy z rozmiarami swojego ciała....udało mi się dzięki pomocy haltera tak go naprowadzić, spowalniając jego ruchy i obniżając ciało, że pewien sympatyczny psiak położył się przed nim na pleckach, zamiatając trawnik ogonem z radości :wink: Preston po chwili postanowił się z nim pobawić :D :D :D niestety, trochę mu nie wyszło...... :cry: bo na pierwsze „pac!” łapą Oskar pogonił Prestona zębami.....moje biedactwo..... :( za duże chyba mamusi urosło :wink: :lol: Quote
Alicja Posted September 11, 2005 Posted September 11, 2005 Ka-ka Prestonek będzie cierpiał na kompleks.....wyższości :wink: Quote
asher Posted September 17, 2005 Posted September 17, 2005 Hej, hej, co u Prestonka? Macha już ogonkiem w Warszawie??? :D Quote
Ka-ka Posted September 18, 2005 Author Posted September 18, 2005 oj, macha, macha....aż zdąrzył przewrócić szafkę :wink: z wrażenia (plus rozstrojenie hormonalne rzeczonej suni) nie zżarł suczki włascicielki, tylko bardzo sie chciał z nia bawic :lol: :o to miło z jego strony, bo nie wygląda zbyt sympatycznie, kiedy postanawia usunąć ze swego otoczenia jakies 4 łapy 8) oczywiście dał sie juz poznac ze swojej zywiołowej strony, ale mimo wszystko dom jeszcze zyje.... :lol: zwłaszcza jeden z lokatorów jest nim zachwycony i nieco utrudnia mi moje uparte działania wychowawcze :wink: co chwila smerając go za uszkiem :wink: jutro muszę wyjść na trochę dłużej-zobaczymy, co na to Preston :roll: oby nie dał koncertu i nie zafundował bezpłatnej prezentacji swoich umiejętności wokalnych :fadein: a tak poza tym, to juz w najblizszych dniach powinnam mieć podłączony necik, więc będę mogła wpadac regularnie (juz się boję, bo DGM, to ciężki nałóg) :lol: jeszcze tylko pozycze od kogoś jakiś aparacik i cyknę cos świezego do galerii :D asher-a tak poza tym, to zapraszam na jakiś spacerek po sąsiedzku :wink: Quote
asher Posted September 18, 2005 Posted September 18, 2005 O, jesteś :D Smsa dostała, ale nie odpisywałam, bo wstałam dzis koło 16 i dopiero teraz jestem w miarę przytomna :wink: Na spacerek musowo się wpraszam, ale nie wiem kiedy... Zdzwonimy się :wink: Quote
Ka-ka Posted September 18, 2005 Author Posted September 18, 2005 ok, trzymam za słowo :wink: tylko, żebyś zdąrzyła przed nowym rokiem :wink: Quote
Ka-ka Posted September 20, 2005 Author Posted September 20, 2005 dopiero, co wróciłam do domku i siadłam nareszcie na tyłku :roll: melduję posłusznie, ze Evelina juz za parę dni nie będzie się musiała na mnie złościć, bo (chociaż nie wiem, na jak długo), galeria Prestonka nieco odżyje :D jeden z naszych lokatorów, który zresztą kompletnie zakochał się w Prestonie (ze wzajemnością :fadein: ) ma w weekend przywieźć cyfrówkę, więc cykniemy parę świeżusich foasek 8) a tak poza tym-Preston jeździł dzisiaj pierwszy raz w życiu autobusem i metrem.autobus jest mniej stresujący, ale metro tez przeżył. powiem więcej, w autobusie nawet spotkaliśmy panią w wizytowym ubraniu, która...wygłaskała Prestona i wutulała go za wszystkie czasy :o ku wielkiemu zdumieniu pozostałych pasażerów (okazało się, że jest miłośniczką rottków :wink: ) nie wiem, co bardziej ludzi zaszokowało - fakt, ze się baba nie bała tak wobec obcego psa zachowac czy to, że jej ów pies nie zeżarł żywcem :wink: zuch z niego, że ho ho 8) asher, proszę mi się tu nie wymigiwac i zgłosić się w wolnej chwili na spacerek, bo się obrazimy :evilbat: zatem czekajcie na świeże foteczki :D:D:D Quote
Agnes Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 Mamy sasiadke Mamy sasiadke :B-fly: :multi: :B-fly: Quote
dbsst Posted September 20, 2005 Posted September 20, 2005 qrcze Ka-ka tak sie ciesze :D szkoda tylko ze to nie moje okolice ;) Quote
asher Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Ka-ka napisał(a):asher, proszę mi się tu nie wymigiwac i zgłosić się w wolnej chwili na spacerek, bo się obrazimy :evilbat: Kiedy nie mam kiedy :( Naprawdę ostatnio jestem okrutnie zalatana :roll: 0X Quote
PIKA Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 asher napisał(a):Ka-ka napisał(a):asher, proszę mi się tu nie wymigiwac i zgłosić się w wolnej chwili na spacerek, bo się obrazimy :evilbat: Kiedy nie mam kiedy :( Naprawdę ostatnio jestem okrutnie zalatana :roll: 0X I co? :o psy z tego powodu na spacer nie wychodzą? :o Quote
asher Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Nauczyłam je do kuwety robić :evilbat: Quote
Ka-ka Posted September 21, 2005 Author Posted September 21, 2005 dbsst-i tak nie wywiniesz sie od poznania Prestonka :evilbat: on juz bardzo ładnie jeździ zresztą autobusem a i metro powoli jest mniej straszne :wink: asher....... ale mój pies nadal robi standardowo w krzaki, więc jeśli jednak znajdziesz chwilę, daj znac ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30, obstawiałam psa. leciałam do roboty, z roboty wracałam o18 i potem pies na dłuuugi spacer....a potem juz nie wiem, jak się nazywam :evilbat: Quote
Alicja Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Ka-ka napisał(a):dbsst-i tak nie wywiniesz sie od poznania Prestonka :evilbat: on juz bardzo ładnie jeździ zresztą autobusem a i metro powoli jest mniej straszne :wink: asher....... ale mój pies nadal robi standardowo w krzaki, więc jeśli jednak znajdziesz chwilę, daj znac ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30, obstawiałam psa. leciałam do roboty, z roboty wracałam o18 i potem pies na dłuuugi spacer....a potem juz nie wiem, jak się nazywam :evilbat: ło rany Ka-ka zwolnij tempo , bo się wykończysz dziewczyno :-? Cieszę sie że Prestonek sie aklimatyzuje i robi się z niego ,,stoliczny pies'' :wink: asher - duże te kuwety :roll: Quote
PIKA Posted September 21, 2005 Posted September 21, 2005 Ka-ka napisał(a): ja przez ostatnie dwa dni wstawałam o 5.30, eee ja tak codziennie wstaje :roll: Ka-ka napisał(a): obstawiałam psa. a w jakiej konkurencji? :o Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.