Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marinka napisał(a):
Ależ Irenko :loveu: ...źle mnie odczytałaś... to była tylko sugestia, wiem, że często przybieram surowy ton...ale już tak mam :oops::evil_lol:



Ja jestem despotka nr 1:oops:, Ty numer 2:evil_lol:.
Chyba, że chcesz się zamienić numerkami?:evil_lol:.

  • Replies 816
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Ja jestem despotka nr 1:oops:, Ty numer 2:evil_lol:.
Chyba, że chcesz się zamienić numerkami?:evil_lol:.


Oj, mogę być numer 2 i tak nie zmieni to faktu, że jestem despotką :cool3::evil_lol:

Posted

przepraszam, że się wtrącę - ale piszecie tak enigmatycznie, że nawet nie wiem na co w końcu czekamy...na wieści - ale odnośnie czego?:roll:

Posted

[quote name='bico']przepraszam, że się wtrącę - ale piszecie tak enigmatycznie, że nawet nie wiem na co w końcu czekamy...na wieści - ale odnośnie czego?:roll:

Bico :loveu:, przecież tekst jest przejrzysty i jasny czekamy na diagnozę weta, piękny tekst do ogłoszeń i na wymarzony dom dla Karo :loveu:

Posted

[quote name='Marinka']Bico :loveu:, przecież tekst jest przejrzysty i jasny czekamy na diagnozę weta, piękny tekst do ogłoszeń i na wymarzony dom dla Karo :loveu:

widocznie jestem mało kumata:oops:

Posted

[quote name='majqa']E tam... to my po prostu dałyśmy się ponieść żartom i przekomarzaniom. ;)

A teraz będzie poważnie.
Bardzo poważnie jak na mnie:evil_lol:.
Rozmawiałam w tej chwili z Moniczką, którą serdecznie na wątku pozdrawiam i która jest opiekunką Karo.
Oczywiście przekazałam wszystkie info jakie mam na temat DS u Ati i decyzja jest taka, że szukamy innego domku.
Mam "polecenie" ;) podziękować pięknie za propozycję co oczywiście przekazuję z [FONT=Verdana]największą[/FONT] przyjemnością.
Marinka:loveu: zna Karo i jej opinie będą decydujące przy dalszych rozmowach w sprawie DS.
Szukamy dziewczyny dalej domu marzeń dla Karo.

Posted

Wróciłam z Kliniki ... Karo podbija coraz więcej serc, dziś oczarował kolejnego lekarza :cool3:... dał sobie zajrzeć bez żadnych sprzeciwów w ząbki... kły są białe i nie zniszczone, natomiast siekacze nieco starte... więc trudno jednoznacznie ocenić jego wiek, bo należy wziąć pod uwagę wiele czynników, takich jak:
1. sposób odżywiania (a wiadomo jak z tym było)
2. warunki w jakich przebywał itp.
Natomiast wykazuje zachowanie młodego psa...uwielbia głaskanie, na wybiegu chętnie biega (nawet za patykiem, czego nauczył go Pan Krzysztof), jest wesoły, pogodny.... i uwaga uwielbia smakołyki :cool3:.
Biorąc pod uwagę wiele czynników lekarz nie jest w stanie stwierdzić dokładnego wieku Karo, ale możemy podawać przedział między 4 a 6 lat

Ogólny stan zdrowia Karo - ok.
Będę co jakiś czas kupowała mu karmę wysokoenergetyczną

Posted

Nie mam nic przeciwko ale... zerknij proszę na str. 22, gdzie jest tekst, z jakim go ogłaszałam. Jego część można zachować, pewne stwierdzenia z czasu teraźniejszego zmienić na przeszły, dodać info o tym, gdzie i pod czyimi skrzydłami jest teraz Karo. O co z kolei proszę Ciebie Marinko? Wypunktuj inne braki w teście - czyli, co w Twoim odczuciu powinno być dodane na temat samego Karo, a ja się dostosuję.

Posted

Ma ok. 4-6 lat. Jego życie upływało przez bardzo długi czas pod znakiem "króciutkiego łańcucha". Karmiony pożywieniem dla kur (osypka) i spleśniałym chlebem, zalanym wodą, pijący z miski sporadycznie napełnianej... deszczem lub ręką pana i władcy w jednej osobie. Oto on, Karo, pies zbliżony wyglądem do wyżła. Za sprawą osoby, której zapadł głęboko w serce , która starała się uczynić jego parszywą rzeczywistość znośniejszą Karo poznał, co to prezent w postaci psiego jedzenia (na jego widok tańczył (i nadal to robi) obłąkańczo, łykając je bez gryzienia, krztusząc się z pośpiechu) i po raz pierwszy prawdopodobnie doświadczył dobrodziejstwa spaceru. Nie ma sensu rozwodzić się nad tym, czy pana Karo cechuje choć elementarne poczucie przyzwoitości wobec żywego, myślącego i czującego stworzenia, czy znane są mu: wrażliwość, empatia, odpowiedzialność. W tej historii najważniejszy jest sam Karo i jego droga przez mękę! Jakimś cudownym zrządzeniem losu wspomniany anioł stróż tej skrzywdzonej istoty dowiedział się, że jest szansa, aby mogła ona opuścić obecne piekło.
Szansa została wykorzystana. Karo został uratowany i umieszczony w hotelu Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, gdzie na nowo poznaje uroki swego psiego życia, gdzie uczy się, że nie kazdy człowiek jest zły. Zwracamy się do Państwa z błaganiem, pomóżcie nam ocalić przyszłość Karo! Zła passa psiaka nie może wrócić!
Karo jest delikatnym, łagodnym, niehałaśliwym, nie wykazującym
cienia agresji wobec innych zwierząt czterołapkiem. Ciekawy świata, a jednak z dużą dozą ostrożności, ufny wobec obcych, a równocześnie okazujący bojaźliwość przy gwałtowniejszym geście ręki, jakby się bał, że zostanie uderzony - przypadek(?). Każdy przejaw ludzkiej delikatności, troski, uwagi traktuje jak największy dar. Czemu się dziwić, dla swego pana był przecież rzeczą. Pragniemy wierzyć (bo i cóż nam innego pozostaje), że czyjeś serce drgnie współczuciem, że komuś wpadnie w oko śliczny i, bądźmy szczerzy, zdany na cudzą łaskę Karo. Upokorzony, pozbawiony wszelkiej podmiotowości pies czeka. Nie pozwólcie, by na czekaniu spełzła reszta jego egzystencji!

Dane do kontaktu:
telefon: 694-585-001
e-mail: [email protected]


Nie umiem sobie poradzić z końcówką :placz: pomóż :cool3:

Posted

No to do dzieła... ;) A może tak???

W zaklętym kręgu cierpienia - prześliczny Karo!


Ma ok. 4-6 lat. Jego życie upływało przez bardzo długi czas pod znakiem "króciutkiego łańcucha". Karmiony pożywieniem dla kur (osypka) i spleśniałym chlebem, zalanym wodą, pijący z miski sporadycznie napełnianej... deszczem lub ręką pana i władcy w jednej osobie. Oto on, Karo, pies zbliżony wyglądem do wyżła. Za sprawą osoby, której zapadł głęboko w serce , która starała się uczynić jego parszywą rzeczywistość znośniejszą Karo poznał, co to prezent w postaci psiego jedzenia (na jego widok tańczył, i nadal to robi, obłąkańczo, łykając je bez gryzienia, krztusząc się z pośpiechu) i po raz pierwszy prawdopodobnie doświadczył dobrodziejstwa spaceru. Nie ma sensu rozwodzić się nad tym, czy pana Karo cechowało choć elementarne poczucie przyzwoitości wobec żywego, myślącego i czującego stworzenia, czy znane mu były: wrażliwość, empatia, odpowiedzialność. W tej historii najważniejszy jest sam Karo i jego droga przez mękę! Jakimś cudownym zrządzeniem losu wspomniany anioł stróż tej skrzywdzonej istoty dowiedział się, że jest szansa, aby mogła ona opuścić obecne piekło. Tak też się stało! Karo został uratowany i umieszczony w hotelu Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, gdzie na nowo poznaje uroki swego psiego życia, gdzie po raz pierwszy styka się z ludzkim dobrem. Zwracamy się do Państwa z błaganiem, pomóżcie nam ocalić przyszłość Karo! Zła passa psiaka została przerwana. Jego historia jednak wciąż nie znalazła swego happy endu!!! Karo jest delikatnym, łagodnym, niehałaśliwym, nie wykazującym cienia agresji wobec innych zwierząt czterołapkiem. Ciekawy świata, a jednak z dużą dozą ostrożności, ufny wobec obcych, a równocześnie okazujący bojaźliwość przy gwałtowniejszym geście ręki, jakby się bał, że zostanie uderzony - przypadek(?). Każdy przejaw ludzkiej delikatności, troski, uwagi traktuje jak największy dar. Czemu się dziwić, dla swego pana był przecież rzeczą. Pragniemy wierzyć (bo i cóż nam innego pozostaje), że czyjeś serce drgnie współczuciem, że komuś wpadnie w oko śliczny i, bądźmy szczerzy, zdany na cudzą łaskę Karo. Upokorzony, pozbawiony wszelkiej podmiotowości pies czeka. Nie pozwólcie, by na czekaniu spełzła reszta jego egzystencji!

Osoby zainteresowane adopcją Karo proszone są o kontakt z Panią Mariolą, dzwoniąc na numer 0-694585001 lub pisząc na
adres mailowy [email protected]


Ja bym już na samym końcu niczego nie dodawała tylko uzupełniła dane kontaktowe. Zerknij proszę Marinko na nieco zmodyfikowaną całość.

Posted

Super :loveu:, dzięki wielkie :loveu:... mam gorączkę i ledwo na oczy patrzę :crazyeye:,
ale co tam zabieram się do ogłoszeń :lol:


W zaklętym kręgu cierpienia - prześliczny Karo!


Ma ok. 4-6 lat. Jego życie upływało przez bardzo długi czas pod znakiem "króciutkiego łańcucha". Karmiony pożywieniem dla kur (osypka) i spleśniałym chlebem, zalanym wodą, pijący z miski sporadycznie napełnianej... deszczem lub ręką pana i władcy w jednej osobie. Oto on, Karo, pies zbliżony wyglądem do wyżła. Za sprawą osoby, której zapadł głęboko w serce , która starała się uczynić jego parszywą rzeczywistość znośniejszą Karo poznał, co to prezent w postaci psiego jedzenia (na jego widok tańczył, i nadal to robi, obłąkańczo, łykając je bez gryzienia, krztusząc się z pośpiechu) i po raz pierwszy prawdopodobnie doświadczył dobrodziejstwa spaceru. Nie ma sensu rozwodzić się nad tym, czy pana Karo cechowało choć elementarne poczucie przyzwoitości wobec żywego, myślącego i czującego stworzenia, czy znane mu były: wrażliwość, empatia, odpowiedzialność. W tej historii najważniejszy jest sam Karo i jego droga przez mękę! Jakimś cudownym zrządzeniem losu wspomniany anioł stróż tej skrzywdzonej istoty dowiedział się, że jest szansa, aby mogła ona opuścić obecne piekło. Tak też się stało! Karo został uratowany i umieszczony w hotelu Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt, gdzie na nowo poznaje uroki swego psiego życia, gdzie po raz pierwszy styka się z ludzkim dobrem. Zwracamy się do Państwa z błaganiem, pomóżcie nam ocalić przyszłość Karo! Zła passa psiaka została przerwana. Jego historia jednak wciąż nie znalazła swego happy endu!!! Karo jest delikatnym, łagodnym, niehałaśliwym, nie wykazującym cienia agresji wobec innych zwierząt czterołapkiem. Ciekawy świata, a jednak z dużą dozą ostrożności, ufny wobec obcych, a równocześnie okazujący bojaźliwość przy gwałtowniejszym geście ręki, jakby się bał, że zostanie uderzony - przypadek(?). Każdy przejaw ludzkiej delikatności, troski, uwagi traktuje jak największy dar. Czemu się dziwić, dla swego pana był przecież rzeczą. Pragniemy wierzyć (bo i cóż nam innego pozostaje), że czyjeś serce drgnie współczuciem, że komuś wpadnie w oko śliczny i, bądźmy szczerzy, zdany na cudzą łaskę Karo. Upokorzony, pozbawiony wszelkiej podmiotowości pies czeka. Nie pozwólcie, by na czekaniu spełzła reszta jego egzystencji!

Osoby zainteresowane adopcją Karo proszone są o kontakt z Panią Mariolą, dzwoniąc na numer : 694-585-001 lub pisząc na
adres mailowy [email protected]

Posted

Marinka napisał(a):
Ale tekst na pewno nie jest już aktualny

Raptem o zdania wnoszące tyle, że zmienił lokalizację, czyli opuścił właściciela i o dane kontaktowe, które są na Dorę, a to nie problem. Dora, jako założycielka wątku, a i zapewne nadal żywo zainteresowana losem psa, śledzi swój wątek i zna nowe dane podawane w treści ogłoszeniowej. Moje ogłoszenia szły ze starymi fotkami i pierwotnym tytułem (na alegratce - dodałam nowe zdjęcia i poprawiłam dane kontaktowe).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...