Isadora7 Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Do twarzy Stupusiowi z Nowym Panem (mam nadzieję) Quote
maciaszek Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Ależ on wyładniał :loveu::loveu::loveu:. Trzymam kciuki za dalsze spacery, bo opis nowego domku brzmi jeszcze lepiej niż poprzednio! Quote
__Lara Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Dokładnie! Ja też mocno trzymam kciuki! Widzę, że to naprawdę super domek :loveu::lol: Quote
diana79 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 domek wydaje się być fajny więc trzymam kciuki :thumbs: Quote
maciaszek Posted October 15, 2009 Author Posted October 15, 2009 Jakie wieści ze Stupkowego frontu? Quote
taks Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Pogoda mam spłatała figla i pokrzyżowała plany zapoznawczo/spacerkowe ale wg wstępnych ustaleń Stupek przeprowadzi się do nowego domku na początku przyszłego tygodnia. Quote
maciaszek Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 To fakt, pogoda nie bardzo sprzyja spacerowaniu... Trzymam kciuki za spokojną i udaną przeprowadzkę! Czekamy na wieści. Quote
__Lara Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 taks napisał(a):Pogoda mam spłatała figla i pokrzyżowała plany zapoznawczo/spacerkowe ale wg wstępnych ustaleń Stupek przeprowadzi się do nowego domku na początku przyszłego tygodnia. Co za wiadomość :loveu: Stupku, trzymaj się dzielnie! Quote
taks Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Niestety Stup absolutnie nie toleruje dzieci - panicznie się boi i reaguje warczeniem ( na razie) - ale gryzienie jest zupełnie realne. Próbowałam i z tym potencjalnym domem o którym pisałam tu na wątku, próbowałam i z bardzo grzeczną i spokojną 10 latką, która nawet nie dotykała Stupka, po prostu siadła jakis metr od niego...Stup "alergicznie" reaguje na sama obecność dziecka - być może to kwestia wysokiego głosu, może szybszych ruchów , nie wiem ale wolę nie eksperymentować , przynajmniej na tym etapie. Odbyłam bardzo poważną rozmowę z moimi przyjaciółmi i w jej efekcie proponuję aby zostawić Stupka u mnie. Psiak czuje się u mnie dobrze, ładnie się otworzył ,wyraźnie akceptuje mój dom, zdrowotnie też jest w zasadzie OK. Niestety okazało się, że to alergik więc muszę mu gotować osobno i bardzo uważać aby czegoś nie podkradł sukom. Po np. wołowinie,parówkach, makaronie, chlebie wyskakują krosty miedzy palcami i do tego brzydka kupa. Korekta diety i potraktowane łap hydrokotyzonem błyskawicznie pomaga- to by potwierdzało alergiczne podłoże tych zmian. Jak się trochę odkuję finansowo to zrobię mu testy aby to dokładnie wyjaśnić- na razie je kurczaka, ryz , jarzyny, ostrożnie próbujemy nabiał. Toleruje też Orijena z rybą ( jako łakocie do szkolenia) Na resztę ma szlaban. Dobrze znane mu osoby ładnie akceptuje i nawet się z własnej inicjatywy przytula ale na obcych reaguje ogromnym lękiem. Przywiera do ziemi i faktycznie wpada w stupor. Poza tym boi się głośnych rozmów i generalnie wszelkiego hałasu i zamieszania ( więcej niż 3 osoby w domu i pies ucieka w najdalszy kąt). Ten psiak musiał mieć bardzo traumatyczne przejścia w dzieciństwie - do tej pory sztywnieje ze strachu na wszelkie próby "siłowych" działań - nie można go podnosić , obracać, brać na kolana itp. Boi się też wszelkich zabaw w rzucanie, przeciąganie. Być może był "dziecięca zabawką" i dlatego tak reaguje. Kocha delikatne głaski, wtula sie wtedy w człowieka i może tak godzinami... zastyga wtedy z zachwytu i mruczy jak kot a jak sie na moment przestanie głaskać to podbija łebkiem rękę prosząc o jeszcze. Wie juz co to zabawki ale bawi się dość specyficznie- delikatnie nosi w pyszczy , chowa pod kocyk i za chwile "znajduje" - wymyśla całe scenariusze zabaw ale sam-gdy chcę się włączyć natychmiast oddaje zabawkę i ma minę jakby mówił "przepraszam że wziąłem TWOJĄ zabawkę". Na początku myślałam, że to tylko chwilowa reakcja lękowa na zmianę miejsca ale teraz widzę, że to głębokie urazy i raczej nie ma co liczyć, że szybko miną - to raczej psiak "specjalnej troski" i trzeba dużo pracy aby go jakoś wzmocnić i ośmielić wobec ludzi. Jedyne co jest bez zarzutu to relacje z innymi psami- jest bardzo przyjazny i śmiały. Dlatego myślę, że nie ma co szukac kolejnego domu - wymagania musiałyby być na prawdę duże i tolerancja nowych właścicieli ogromna. Teoretycznie powinni to być starsi i mało towarzyscy ludzie i spokojny dom ale z kolei on jest młody więc starsi opiekunowie to i mniej spacerów no i groźba sieroctwa... No i na pewno potencjalni opiekunowie nie mogą być "zieloni" - do resocjalizacji Stupka potrzeba na pewno trochę doświadczenia. Powiem nieskromnie że wydaje mi się iż sprostam zadaniu. Na co dzień jakoś sobie poradzę z całym stadem, tym bardziej, że po miesiącu mam już jako takie rozeznanie na co się porywam. A w razie mojej niedyspozycji mam obietnicę moich przyjaciół ,że pomogą . To "zaplecze" czyni moj pomysł bardziej rozsądnym ( przynajmniej tak myślę;-)) Czyli podsumowując proszę o przekazanie mi Stupka na stałe. Quote
fizia Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 :crazyeye: o rany, no to dopiero wspaniała wiadomośc dla Stupka!:loveu: Quote
maciaszek Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 [quote name='taks']Czyli podsumowując proszę o przekazanie mi Stupka na stałe.Tak, jak już Ci pisałam - jestem jak najbardziej ZA! Jeśli tylko przemyślałaś sprawę, wiesz na co się porywasz i dasz sobie radę,to uważam, że Stup trafił idealnie :loveu:. Jako, dotychczasowy, dt miałaś podpisać umowę adopcyjną z nowym domem - w takim razie zupełnie spokojnie możesz ją podpisać sama ze sobą :loveu: :evil_lol:. Lecę zmienić tytuł! Quote
danka1234 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Strupku,taks,wszystkiego dobrego na wspolnej drodze zycia.;) Quote
leni356 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Taks :loveu::loveu: Stupiś nie mógł sobie wymarzyć lepszego domku :grins: Quote
__Lara Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Ojej, jakie wieści! :loveu::loveu::loveu: Bardzo się cieszę, Stupek rzeczywiście zżył się już z taks! Taks kochana, dziękujemy! :loveu: u Ciebie napewno będzie miał dobrze :loveu::multi::multi::multi: Quote
Isadora7 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Stupek cwaniaku lepiej nie mogłeś trafić :):):): Quote
taks Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Dziękuje Wam Cioteczki bardzo:loveu: Jak tylko wrócę z pracy to powiem Stupasowi jak jest Wasza decyzja i że może już na dobre rozpakowywać walizki;) Podejrzewam, że od dawna na to liczył ale teraz ma to oficjalnie potwierdzone:evil_lol: On jest w gruncie rzeczy najmniej kłopotliwy z całej czwórki więc będzie dobrze. Byle, kurka, przestało tak lać na okrągło bo spacery mało przyjemne - wiecie jak jamniki lubią moczyć łapy. A dwa nadąsane jamniory na deszczowym spacerze to załamka i pertraktacje o każdy kolejny metr. No i 16 łap( + 2 upackane brzuchy niskopodłogowców) do wycierania po powrocie:diabloti:- przydałaby mi się jakaś automatyczna myjnia w przedpokoju Quote
diana79 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Taks ale wspaniała wiadomość :multi::multi::multi: jesteś cudowna :loveu::loveu::loveu: Stupek to wielki szczęściarz :multi: lepiej nie mógł trafić :Cool!: Quote
Isadora7 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Oj tak te jamnicze fochy na pogodę znamy, znamy. Moja Ruda to zagryzłaby wyszystkich. No ona by generlanie i tak zagryzła wszystkich zbliżających sie do mnie i do Rambiego. A nieżyjący już Edi potrafił przetrwać po 15 godzin i nie zrobić nić bo pogoda mu nie pasowała. Kiedys moja mama wyszla z nim bo bała się, że coś sobie zrobi przetrzymując. Parasoleczka nad nim, na rączkach pod drzewo w okolicy rozłożyste na tyle, ze pod nim sucho. Edunio postawiony, osłonięty i moja mama mówiąca "Eduńku zrób siusiu". Patrzył, patrzył... słuchał... w końcu... zrobił kuc (siusiał w kucki) i udawał że siusia. Udawała, nie było śladu. Quote
leni356 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 taks napisał(a):Dziękuje Wam Cioteczki bardzo:loveu: Jak tylko wrócę z pracy to powiem Stupasowi jak jest Wasza decyzja i że może już na dobre rozpakowywać walizki;) Podejrzewam, że od dawna na to liczył ale teraz ma to oficjalnie potwierdzone:evil_lol: On jest w gruncie rzeczy najmniej kłopotliwy z całej czwórki więc będzie dobrze. Byle, kurka, przestało tak lać na okrągło bo spacery mało przyjemne - wiecie jak jamniki lubią moczyć łapy. A dwa nadąsane jamniory na deszczowym spacerze to załamka i pertraktacje o każdy kolejny metr. No i 16 łap( + 2 upackane brzuchy niskopodłogowców) do wycierania po powrocie:diabloti:- przydałaby mi się jakaś automatyczna myjnia w przedpokoju A może dog walker? :lol: Ja się piszę :p Też mieszkam na Krowodrzy, tylko muszę wrócić do Kraku, co na razie się nie zapowiada :diabloti: Ale bardzo chętnie odciążyłabym Cię spacerkami ze Stupisiem :loveu: Quote
__Lara Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Isadora7 napisał(a):Oj tak te jamnicze fochy na pogodę znamy, znamy. Moja Ruda to zagryzłaby wyszystkich. No ona by generlanie i tak zagryzła wszystkich zbliżających sie do mnie i do Rambiego. A nieżyjący już Edi potrafił przetrwać po 15 godzin i nie zrobić nić bo pogoda mu nie pasowała. Kiedys moja mama wyszla z nim bo bała się, że coś sobie zrobi przetrzymując. Parasoleczka nad nim, na rączkach pod drzewo w okolicy rozłożyste na tyle, ze pod nim sucho. Edunio postawiony, osłonięty i moja mama mówiąca "Eduńku zrób siusiu". Patrzył, patrzył... słuchał... w końcu... zrobił kuc (siusiał w kucki) i udawał że siusia. Udawała, nie było śladu. Skąd ja to znam :p jak mój Bursztyn był na działce i lało kilka dni to nie wychodził raz na dwór 2 dni :crazyeye: na siłę nie dało się normalnie. Siedział w kocu i spał. W końcu nie wytrzymał i nagle patrzymy, a on zszedł i sika na podłogę... :mad: ogólnie to w każdą deszczową pogodę była tragedia, najlepiej siku jedno i od razu strzałka do domu. Każdą kałużę trzeba ominąć, na trawę wchodził tak delikatnie choćby ta rosa miała mu krzywdę zrobić :p zresztą w pogodne dni gdy rano była rosa to też miał problemy i ochy żeby wejść na trawę :p Ale i tak kochamy jamniki :loveu: Quote
halbina Posted October 22, 2009 Posted October 22, 2009 no to się, szczęściarzowi, trafiło! :loveu::cool3: Quote
maciaszek Posted October 28, 2009 Author Posted October 28, 2009 Taks, co u was słychać? Jak się miewa Stupek? Dotarło już do niego, że zostaje NA ZAWSZE? :) Quote
Isadora7 Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 [quote name='maciaszek']Taks, co u was słychać? Jak się miewa Stupek? Dotarło już do niego, że zostaje NA ZAWSZE? :) Trzeba wizytę poadopcyjną zorganizować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.