Jump to content
Dogomania

Młody jamnik z lasu. ZOSTAJE NA STAŁE U KOCHANEJ TAKS !!!! :)))))


Recommended Posts

Posted

Isadora, zrób proszę allegro, bo robisz je piękne :). Zrób takie wypasione. Zapłacimy ze Stupkowej skarpety, na której co prawda jest minus, ale jakoś go załatamy!
Ja zrobię allegratkę i gumtree.

  • Replies 528
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawiałam parę dni temu z Maciaszek m in. w sprawie ogłoszeń więc nie wiem, może poczekajmy na Nią , niech się wypowie na wątku.
No i mam taką sugestię aby zacząć od szukania np. z zastrzeżeniem, że w Krakowie ( tu bym mogła sprawdzić dom " na wylot":diabloti:) i poadopcyjnie popilotować. Może się uda. :oops:
Wiem, że allegro itp. to w tej sytuacji jedyne wyjscie ale to jednak loteria i ciarki mnie przechodzą jak pomyśle, że ten pechowiec znowu źle trafi i nie będzie miał nikogo blisko żeby go wyciągnąć.
Pewnie grubo przesadzam ale tak mi go cholernie żal i tak przykro, że nie mogę dać mu domu takiego jak potrzebuje.
I to nawet nie jest kwestia małego mieszkania bo jakoś bysmy sie pomieścili .Problem w tym, że miałby zbyt mało spacerów a to młody i pełen energii psiak i zwyczajnie go szkoda tak ograniczać.
Zwariowałam? pewnie tak ale jak to piszę Stupek patrzy na mnie z taką ufnoscią ... ech:placz:

Posted

[quote name='maciaszek']Taks, wypowiedziałam się nad Tobą ;).
tak widzę
logowałam sie i logowałam...
dogo nie dość, że teraz graficznie przypomina papier toaletowy to jeszcze mnie wywala co chwilę :diabloti:

Posted

[quote name='maciaszek']Isadora, zrobiłaś allegro? Pytam nie bez powodu. Chciałam Ci tekst podkraść ;), bo Ty zawsze fajne piszesz :).


Jeszcze troche na nogach dzisiaj sie ledwo trzymam. Rano "zerwijmy łańcuchy" po drodze pomoc w odstawieniu do domku tymczasowego dwóch starych schorowanych jamników (+ przewiezienie legowiska) Amisia i Jamniczki znalezionej na śmietniku. I jeszcze II Gala Przyjaciel Zwierzat (wręczanie statuetek). Po prostu padam na ryjek.

I szukam psiaka w miejsce tego allegro:
Berek odlicza dni do morbitalu, bo pan wyjechał (757951139) - Aukcje internetowe Allegro

już w domku a all zrobiłam wyróżnione na wszystkie sposoby, warto i 5 dni jak macie podobne cacko to proszę dać znać.

Posted

[quote name='maciaszek']To ja poczekam chwilkę, a jak zejdzie Ci nieco dłużej to wyskrobię coś sama :). Też już dziś nie mam siły...

Jeżeli chwilka dla Ciebie to jutro po południu (po pracy) to jasne poczekaj, dziś juz nie mam siły :):) łąncuch mnie dobił :):):):)

Posted

__Lara napisał(a):
U Was też akcja z łańcuchami :lol:


Tak, ale powiem szczerze że wg mnie do d... odwalona po prostu. Zrobiona dla lansu garstki celebrytów. Źle rozpropagowana.

Posted

Taks, rozumiem, że namiary w ogłoszeniach na Ciebie, tak? Jakieś godziny, w których można dzwonić czy wszystko jedno? Tylko telefon czy mail też (jeśli tak, to podaj, proszę).
Jak się miewa Stupisław?

Posted

Mam problemy z logowaniem ale mam nadzieję ze to wina "pracowego' serwera.
U Stupka wszystko jak najlepszym porządku. Od soboty gdy do mnie wrócił zachowuje się jak stary domownik. Przebiera w zabawkach, prowokuje suki do brojenia, na spacerkach zasuwa z ogonkiem do góry i przewodzi całemu mojemu stadku. To wesoły i pełen energii psiak.
Na "wczasach" w Olkuszu nabrał trochę ciałka i juz nie jest taki szkielecior - na moje oko teraz waga jest idealna. Futerko tez dużo ładniejsze choc ciagle jeszcze troche linieje zimowo.
Jutro wybieramy sie szczepić dziewuchy to przy okazji zabiorę Stupka żeby wetka sprawdziła uszy, czy już na pewno wszystko OK.
Winna Wam jestem aktualne zdjęcia;)
Postaram sie jakoś przy dziennym swietle i w plenerze tylko muszę skombinować pomocnika do przytrzymania smyczy bo Stup na spacerach ma motorek w pupie:diabloti:

Posted

Sie dzieje:crazyeye:
Jest dom w Krakowie, chcą Stupka.
Na razie mam tylko inf. telefoniczne ale to znajoma znajomych więc jakby trochę pewniejsze niz ktos całkiem obcy z ogłoszenia.
Pani mieszka sama z 7 letnim synkiem, w odwodzie dojezdżająca babcia .
Państwo mieli jamnika , odszedł 2 lata temu w wieku 16lat.
Widzieli zdjecia Stupka i wszyscy są bardzo na tak a chłopak wręcz szaleje ze szczęscia.
Pani jest nauczycielem akademickim wiec czas pracy ma taki że stosunkowo duzo jest w domu. Gdy wiecej zajęć, zjeżdża do pomocy babcia. Z solidną opieką nad psem nie powinno być problemu.
Wizyty przed i po adopcyjne, umowa itd bez problemu

Sa tylko dwa "ale" które muszę sprawdzić:
przewidziane są częste (średnio 2x w miesiacu+ ferie, świeta itd) wyjazdy do domu ( z ogrodem, ogrodzonego:lol:) babci w Cieszynie. To dobrze ponad 100 km. Ostatnio jak Stup do mnie wracał tylko z Olkusza to bardzo go "naciągało" w aucie. Mam nadzieję, że to tylko nerwy a nie choroba lokomocyjna-bo jak tak to takie jazdy z rzygającym psem byłyby dla obu stron koszmarem.
I druga sprawa - nie wiem jak Stup bedzie sie odnosił do małego w końcu dziecka. Niestety lubi warknąć - pomrukuje na moje sunie jak mu sie za blisko pchają gdy chce miec spokój. Warknął tez ponoć na teściową ( gosc w domu) na poprzednim dt
Plan mam taki, że pojeżdżę ze Stupim trochę autem na fajne spacery żeby miał dobre skojarzenia motoryzacyjne:eviltong: i zobaczę jak się będzie zachowywał
A z ew. nowym domem umówię się najpierw na spacerowe spotkanie może zakonczone "zwiedzeniem " przez Stupka domu i zobaczę w praniu jak psio/ chłopięce relacje się układają.
Chciałabym aby Stupek zanim zmieni dom poznał i oswoił sie z nowymi opiekunami.
Nie wiem co o tym sądzicie , bo jak dla mnie to wygląda dość obiecująco.

Posted

Brzmi dobrze. Sprawdzić oczywiście warto. Jestem za :).

Powstaje zatem pytanie: robić ogłoszenia?! Czy też wstrzymać się do momentu sprawdzenia tego domu...?

Wpłynęły pieniądze z bazarku, od halbiny i Stupek jest na maleńkim plusie :). Oddaję kasę rodzicom.

Posted

Jesteśmy po pierwszym wspólnym spacerku z przyszłymi opiekunami Stupka.
Wrażenia bardzo pozytywne.
Pani budzi zaufanie i widac, że ma bardzo fajne podejście do psa no i co ważne ( a tego się m in. bałam) "ustawia" syna bardzo mądrze - z pewnością Stup nie będzie zabawką dla dziecka tylko ważnym domownikiem.
Chłopak bardzo dojrzały i ogromnie zaangażowany. Ucieliśmy sobie poważną rozmowę ;)o tym ile Stup juz przeszedł w zyciu i jak bardzo teraz potrzebuje dobrego i kochajacego opiekuna - Marcin strasznie przejęty wypytywał o szczegóły , o to jak ma z pieskiem postępować zwłaszcza na początku gdy Stup jeszcze nie będzie miał ochoty do zabawy, gdy będzie tesknił za poprzednim domem.
Mądry chłopak i choc widac było, że marzy by juz Stupka zabrać ze sobą, sam przyznał, że dla dobra pieska musi jeszcze trochę poczekac i oswoić go najpierw na wspólnych spacerach.
A następny wspólny spacer mamy umówiony na sobotę.
No a teraz jak Stupek - niestety przy spotkaniu na początku pełne przerażenie. Później w miarę spaceru trochę się rozkręcił ale cały czas bardzo mnie pilnował.
Dał sie dziecku pogłaskać , nie protestował, nie warczał.
Później przekazałam chłopcu smycz i trochę pobiegali razem ale cały czas Stup łypał czy się nie oddalam i trzymał dystans max kilkunastu metrów.
Widać było, że jest napięty i zaniepokojony choć pod koniec spaceru dał sie w końcu chłopcu namówić na "łapówkę" w postaci kawałków kurczaka. To dobry znak bo Stup jak jest poważnie wystraszony to za diabła nie da się namówić na jedzenie .
Dlatego mysle ,że jeszcze kilka takich wspólnych wypadów dla złagodzenia stresu przeprowadzkowego się przyda.

a to "dokumentacja " z pierwszego spotkania:

nowi Opiekunowie

i Stupek taki trochę spięty i niepewny ale tragicznie nie jest;)




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...