taks Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: zapraszam serdecznie tylko stroje robocze proszę załozyć i zero makijażu bo jak gości psy dopadną to mało "wyjściowo" się po takich wybuchach entuzjazmu wygląda - wylizywanko i okłady z futra nawet na głowie gwarantowane A tak na serio to nie pisałam dawno bo nie mam praktycznie żadnych rewelacji. Weszliśmy w etap normalnego , codziennego zycia rodzinnego:lol: Stup jest już całkowicie zadomowiony, powoli ( czyli w miejscach mało uczęszczanych i daleeeeko od aut) zaczynam go juz spuszczać ze smyczy. Bardzo ładnie przychodzi na wołanie choć i tak się raczej zbytnio nie oddala . Generalnie "banda" trzyma sie już razem a Stup zabiega o przywództwo stada. Robi to jednak z klasą a nie na chama , nie agresją tylko metodą małych kroczków i powiedziałabym że czegoś w rodzaju pertraktacji z "podwładnymi" -to raczej przypomina wypasioną kampanię wyborczą niż zamach stanu:evil_lol: O swoich wodzowskich kwalifikacjach przekonał juz duże suki , trzyma się jeszcze tylko dotychczasowa szefowa czyli jamniczka. W domu przejawia się to prawem do wyboru lepszego miejsca na kanapie, atrakcyjniejszej zabawki, lepszej pozycji ( czyli bliżej mnie;)) gdy rozdaję głaski. Ale sa i obowiązki - pilnowanie ruchu na klatce schodowej, sygnalizowanie nadciagających gość, na spacerach pozycja "na szpicy", decyzja co stado ma ignorować a co opyskować , pertraktacje ze mną w sprawie wyboru trasy - no kupa powaznych zadań ale jak ktoś lubi ( a Stup lubi) rządzić to ... Niechęć Stupka do dzieci nie mija ale to żaden problem - w domu szanse na takie spotkanie ma bliskie zeru a poza domem obchodzimy z bezpiecznej odległości ( dla Stupka bezpiecznej oczywista:diabloti:) i sprawa załatwiona. I słuchajcie , Stup jest pierwszym moim psem który przechodzi absolutnie obiojętnie koło "pyszności" leżących na trawnikach - żadne kostki z kurczaka, skórki z kiełbasy, spleśniały chleb, ziemniaki z obiadu ( czyli wszystko co "dobrzy ludzie" w ilościach hurtowych wywalaja przez okna dla "ptaszków"). Bożżż jak to przyjemnie tak sobie iść z psem i nie rzucać się mu co chwilę do gardła i wyrywać kolejne znalezisko. Quote
Isadora7 Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 Moja Ruda dostaje wściekłej pasji na widok dzieci. A Rambo który zawsze kochał cały Świat... wtóruje jej. No nic makijażu praktycznie nie stosuję, u mnie byłoby to wydawanie zbędnej kasy z tych samych powodó co w przyapdku Stupka. Quote
__Lara Posted October 29, 2009 Posted October 29, 2009 taks :loveu::loveu::loveu: Ty to piszesz boskie relacje :loveu::loveu::loveu:można tak czytać i czytać :loveu::loveu::loveu: Quote
maciaszek Posted October 29, 2009 Author Posted October 29, 2009 Taks, uwielbiam te Twoje relacje :) :loveu::loveu:. I naprawdę BARDZO się cieszę, że Stupek został u Ciebie !!!! Quote
taks Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Stupek dzis stracił męskość:diabloti: Trzeba było podjąć tę decyzję bo okazał się bardzo "jurnym" samczykiem - niestety spotkania na spacerach z cieczkujacymi suczkami nieuniknione a on nakręcał sie tak, że było to niebezpieczne dla jego zdrowia ( obrzmiewał tak ze nawet krew w moczu się pojawiała - co na początku, zanim nie poznałam przyczyny mało mnie o zawał nie przyprawiło) no i bezpieczeństwa- bo czując sukę stawał się zupełnie "niesterowalny" a nie chcę go przecież do konca zycia trzymać tylko na smyczy. W "pakiecie" wyczyścilismy tez dokładnie zębiska i pozbyli się tych paskudnie sterczących piątych pazurków w tylnych łapach. Zabieg przeszedł bez niespodzianek - teraz Stupeczek spokojnie odsypia ranne emocje :lol: a Dziewczynki chodzą na paluszkach przejęte ,że Stupek "chory" ( obwąchały na przywitanie a teraz faktycznie jakby rozumiały, że on musi miec spokój - obserwują ale się nie zbliżają i są bardzo spokojne) Rekonwalescencja bedzie też na pewno bezproblemowa - operowalismy u wypróbowanego juz przez nas wielokrotnie mistrza skalpela do którego umiejętnosci mam pełne zaufanie a ja wzięłam urlop więc "opieka pielęgniarska" będzie w najblizszych dniach całodobowa Quote
JOMA Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Ale świetny wątek :loveu: - taks dziękujemy :loveu: Quote
maciaszek Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 No i Stupek się doigrał :diabloti: (chociaż i tak by się to stało przecież...). Dobrze, że ciachnięty został. Mam nadzieję, że przejdzie mu ochota śmigania za pannami z cieczką! Choć teraz mógłby je zarywać błyskiem zębów ;). Taks, jak będziesz miała chwilkę i ochotę oczywiście też, to cyknij mu jakiś fotki, prooooszęęęę :). Quote
taks Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Na razie mam tylko takie jak się Stupek zabawia z Szarą . Szara to ta czarna plama z wywalonym rózowym jęzorem - padł mi flesz więc musicie włączyć wyobraźnię:diabloti: Quote
maciaszek Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 Uśmiechnięty, szczęśliwy jamnik! To jest to :) :) :). Quote
__Lara Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Jamnior wspaniały :loveu::evil_lol::loveu: Quote
Isadora7 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 __Lara napisał(a):Jamnior wspaniały :loveu::evil_lol::loveu: i jaką rozrechotaną twarz ma :):):) Quote
__Lara Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Isadora7 napisał(a):i jaką rozrechotaną twarz ma :):):) Taką uwielbiam :loveu::diabloti::loveu: wtedy niezły "dzik" w nie wstępuje :evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu: Quote
taks Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 Jesteśmy po spacerze ( długim jak zwykle, bo tak chciał) i śniadanku wciągniętym z wielkim apetytem. Gdyby nie opatrunki na tylnych łapkach to nikt by nie uwierzył, że 24 godziny temu Stup był na stole operacyjnym:lol: Twarda sztuka;) Quote
__Lara Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 taks napisał(a):Jesteśmy po spacerze ( długim jak zwykle, bo tak chciał) i śniadanku wciągniętym z wielkim apetytem. Gdyby nie opatrunki na tylnych łapkach to nikt by nie uwierzył, że 24 godziny temu Stup był na stole operacyjnym:lol: Twarda sztuka;) No to rzeczywiście :cool3: zazdroszczę Ci go taks :cool3::lol: Quote
diana79 Posted November 7, 2009 Posted November 7, 2009 dzielny chłopak :lol: gdzie by mu było lepiej niż u Kochanej Taks :loveu::loveu::loveu: Quote
taks Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Zdjęcie rekonwalescenta;) słodkie spanko po spacerze i obiadku Quote
maciaszek Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Jakoś tak się wydłużył czy tylko mam takie wrażenie :evil_lol: :evil_lol: ?? Pięknie wygląda :). Taki błyszczący jest i rozanielony :loveu:. Quote
taks Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 maciaszek napisał(a):Jakoś tak się wydłużył czy tylko mam takie wrażenie :evil_lol: :evil_lol: ?? . Taaak, najpierw wyadoptowałaś mi taką długą , paskudną owłosioną dżdżownicę a teraz się dziwisz:diabloti: ;) Jeszcze muszę tylko uszka ponaciągać i będzie wypisz wymaluj rasowy jamnior - można zakładać hodowlę:evil_lol: i sprzedawać na metry ps. zmierzyłam - od nosa do końca ogona ma na razie 107 cm Będę sprawdzać:eviltong: A futerko mu się faktycznie śliczne zrobiło bo go futruję gammolenem i biotyną Quote
maciaszek Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Aaa tam od razu dżdżownicę. Raczej rozplaskaną ze strachu stonogę (bardziej pasuje kolorystycznie ;)) :evil_lol:. Nawet nie masz pojęcia jak się cieszę, że on u Ciebie został :multi: :loveu:. Quote
__Lara Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 taks, czy można Ci go ukraść? :diabloti: plissssssssssss :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
taxelina Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 I co tam? bo dawno nikt nic nie pisal.. Quote
taks Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 U nas wszystko w najlepszym porządku. Ranki po zabiegu pięknie zagojone, nawet śladu nie ma dla niewtajemniczonych. Ze Stupka niezły dominant- poczuł się juz zupełnie jak u siebie w domu i ustawia suczki ile wlezie. Śmiesznie to wygląda jak taki pyrtek ( bo przecież najmniejszy ze stada) pcha się wszędzie pierwszy i ofukuje resztę za brak szacunku. Z tym wpychaniem sie do pierwszego szeregu ma co prawda ułatwione zadanie bo po prostu przechodzi pod brzuchami konkurencji - jak widać każda metoda dobra byle skuteczna. No i najlepsze jest w aucie jak jedziemy na "wypasione" spacerki. Stup lubi wyglądac przez okno a ze z wysokości siedzenia słabo widać to drancioch wymyślił rozwiązanie- najzwyczajniej i dosłownie włazi Foce na plecy ( a ta o dziwo zupełnie nie protestuje tylko lezy nieruchomo żeby "pasażer" nie spadł) i tak "rozplaskany" na jej grzbiecie , obejmując jej szyję przednimi łąpami potrafi całą trasę wytrzymać zapatrzony w widoki za szybą. Istny cyrkowiec- zreszta generalnie jest bardzo sprawny fizycznie i odwazny w róznych wymyślanych przez siebie"ewolucjach gimnastycznych" ( czasem aż mi skóra cierpnie jak mnie czyms zaskoczy). To byłby swietny psiak do agility- szkoda że zupełnie nie mam na to czasu Quote
diana79 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 jak miło się czyta takie dobre wieści :loveu: Taks podziwiam wyrozumiałość Twoich sunieczek :loveu: Quote
taks Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 tak, trzeba przyznać, że są niebywale wyrozumiałe. Aż sama się dziwię skąd w nich tyle cierpliwości- juz nie raz wydawało mi się, że Stup przekroczył granice przyzwoitości a one co najwyżej w takich sytuacjach robią miny zgorszonych ciotek i patrzą na mnie znacząco ( "zobacz jaki cham- widzisz i nie grzmisz?":diabloti:). Póki nikomu nie dzieje się krzywda , nie mieszam się jednak w ich układy - w końcu wszyscy są dorośli więc niech się uczą asertywności:eviltong: Zresztą w gruncie rzeczy wszyscy się bardzo lubią i na zewnątrz stoją murem jedno za drugim ( na spacerach Stup potrafi "z narażeniem życia"własną piersią zasłaniać Suki przed groźnymi intruzami) więc wszystko jest OK Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.