maciaszek Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 :calus::calus::calus: Trzymaj się. Quote
Isadora7 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 taks napisał(a):Tak , tak, - juz czytałam:multi::multi::multi: wielki kamień mi spadł z serca ( dobrze, że nie na nogę bo by się gipsem skończyło:diabloti: ) A wracając do Stupka - jutro WIEKI DZIEŃ wieczorkiem jeszcze tylko dogadam z DT szczegóły co do jutrzejszych terminów i ..ostatnia wspólna noc:placz: O fajny dzień dzisiaj. Stupek ma zieloną noc, jamnik Dżeki się odnalazł (na dziewczynki poszedł), a jamniś ze Szczecina już u Greven. Quote
leni356 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Isadora7 napisał(a):O fajny dzień dzisiaj. Stupek ma zieloną noc, jamnik Dżeki się odnalazł (na dziewczynki poszedł), a jamniś ze Szczecina już u Greven. Uuu to teraz Dżeki pewnie jajka straci ;) Fajny dzień, fajny. Prawdziwie jamniczy dzień i nawet słonko świeci :lol: Quote
Isadora7 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 leni356 napisał(a):Uuu to teraz Dżeki pewnie jajka straci ;) Fajny dzień, fajny. Prawdziwie jamniczy dzień i nawet słonko świeci :lol: Ech pięknie by było, czekam na telefon od babki która dokarmia jamniczą rodzinę pozostawioną na działkach :shake: Quote
JOMA Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 :Cool!::Cool!::Cool!: - to już za chwilę ten WIELKI DZIEŃ Quote
taks Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Pożegnałam Stupka i ruszył w drogę. Mówcie co chcecie ale psy to stworzenia które rozumieją daleko wiecej niż nam się wydaje. Wszystko wczoraj i dziś od świtu było jak zawsze - te same pory, te same czynności i pies tez zachowywał sie jak zwykle - luzik , wesołe podrygi. Auto też nie jest juz dla niego postrachem bo ostatnia podróz do weta była bezstresowa i nawet wyglądało, że mu sprawia przyjemnośc wygladanie przez szyby. Teraz też wybiegł radośnie przed dom . Niestety gdy ruszyliśmy w strone auta, totalne przerażenie i całą siłą zaczął rwać w stronę domu. Kompletna załamka:shake:. ON WIEDZIAŁ! Skąd , jak, nie mam pojęcia ale wiedział. Jest juz w rękach nowych opiekunów. Mam obiecane szczegółowe relacje wieczorem. Dzień będzie długi. Quote
fizia Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 __Lara napisał(a):Stupku, trzymaj się dzielnie!!! I Ty Taks również. Wyobrażam sobie, jakie to musiało być przykre doświadczenie, kiedy tak bał się wsiąśc do samochodu. Quote
taks Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Mam juz pierwsze wieści z trasy- Stupek smutny i wtula się w siatki ze swoimi rzeczami. Dobrze,że ma coś "swojego". Quote
Isadora7 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Stupuś ale ci się biedaku w główce kołacze on musi uwierzyć ze tam mu będzie dobrze. Potrwa. Quote
__Lara Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 taks napisał(a):Mam juz pierwsze wieści z trasy- Stupek smutny i wtula się w siatki ze swoimi rzeczami. Dobrze,że ma coś "swojego". :( dokładnie, musi potrwać... taks, właśnie, Ty też się trzymaj! Quote
leni356 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Gdzie Stupi jedzie teraz? Trzymaj się, Taks.. Quote
taks Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 mam,mam,mam wiadomości:multi::multi::multi: Stupek grzecznie dojechał (nie było daleko bo koło Olkusza) zwiedził dom i ... wpakował się do łóżka ( Państwo nie zdążyli przed wyjazdem zaścielić;)) Zjadł grzecznie i apetytem obiad. "Zaliczył" już też spacer do lasu gdzie był ponoć suuper grzeczny, trzymał się ścieżek i nie ciągnął na smyczy. Teraz ma siestę i smyranko , ponoć w TRÓJKĘ czyli z udziałem całej rodziny. To najbardziej radosna z wiadomości. Napiszę juz otwarcie - Pan po stracie ukochanego psa nie chce juz brać kolejnego na stałe( pewno zbyt bolesnie przeżył rozstanie) ale bez protestów zgodził się na dt. Pani jest urzeczona Stupkiem i marzy aby go zatrzymać... Wszystko więc w łapkach Stupka i jego zdolnosciach do rozkochiwania w sobie opiekunów( a ma je łobuz , oj ma) No w każdym razie umowa jest taka, że "jak nic się nie zmieni w Pana decyzji" to Stup jest tam 2 tyg. po których wraca do mnie. I tu sama się dziwię co piszę ale marzę aby Stupka wiecej nie widzieć na oczy ( no chyba, że z wizytą) - pełna schzofrenia:shake: Quote
fizia Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 O rany, to bardzo mocno trzymam kciuki, żeby to już był ostateczny Dom Stupka i żeby nie musiał go opuszczać. Mam nadzieję, że tak własnie będzie. Moim zdaniem, kto raz miał psa, już zawsze będzie w głębi serca marzył o takim przyjacielu. Moja mama po śmierci naszej suni Almusi też powiedziała, że nigdy, przenigdy już się nie zgodzi na innego psa, że już więcej tego nie przeżyje itd Ale po kilku miesiącach namawiania z mojej strony, wreszcie uległa, zgodziła się i teraz kocha Śrubkę strasznie - swoją drogą dlatego właśnie Śrubka jest Śrubką, bo się śmiejemy, że mimo wszystko udało się Jej wkręcić :) Quote
maciaszek Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 Nie zazdroszczę rozstania... :shake:. Szkoda, że nie da się zwierzakom wytłumaczyć, że pewne rzeczy są dla ich dobra. Ale jestem pewna, że Stupik szybko się tam zaaklimatyzuje i poprawi humor sobie i Tobie :). Również trzymam kciuki za jego zdolności rozkochiwania w sobie ludzi. A zwłaszcza TYCH ludzi ;). Tytułu na razie nie zmieniam. Quote
taks Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 maciaszek napisał(a): Tytułu na razie nie zmieniam. tfu, tfu , na psa urok:evil_lol: tak może faktycznie tytułu nie zmieniaj - nie jestem przesądna ale po co kusić los;) umówmy się, że Stupi jest na wczasach na wsi miałam kolejny telefon - opala się z Panią w jesiennym słonku na balkonie. I odtańczył juz swój cudowny indiański taniec ( stójka i młynek przednimi łapkami i do tego ten jego szelmoski uśmiech półgębkiem) po paru godzinach pobytu. A ja musiałam na ten przywilej czekać parę dni - czyżbym była zazdrosna:oops::roll: Quote
maciaszek Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 [quote name='taks']tfu, tfu , na psa urok:evil_lol: tak może faktycznie tytułu nie zmieniaj - nie jestem przesądna ale po co kusić los;)W zasadzie to tytuł mówi prawdę :evil_lol:. Bo przecież Stupek jest wciąż w dt. A ja musiałam na ten przywilej czekać parę dni - czyżbym była zazdrosna:oops::roll:W sumie to nawet masz prawo, ale z drugiej strony jest to też powód do radości :multi:, bo to znaczy, że powoli zaczyna mu się tam podobać :). Quote
diana79 Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 oby Stupek rozkochał tak Pana, że on nie będzie chciał go oddać :evil_lol: to jest dzielny chłopak, szybko poprawił mu się humor :multi: Taks nie masz się co martwić :lol: teraz tylko trzymać kciuki aby już tam został na stałe :thumbs: Quote
maciaszek Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 A ja chciałam BARDZO podziękować taks za to, co zrobiła dla Stupika, a zrobiłaś taks BARDZO dużo :modla::modla::modla: :Rose::Rose::Rose: :loveu: :loveu: :loveu:. Quote
taks Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 :oops: oklaski proszę wstrzymaj aż spiszę umowę adopcyjną:eviltong::evil_lol: przynajmniej ja dopiero wtedy odetchnę z ulgą;) Quote
maciaszek Posted September 19, 2009 Author Posted September 19, 2009 Na razie to dziękuję Ci za te 2 tygodnie :eviltong:. Quote
__Lara Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 taks napisał(a):tfu, tfu , na psa urok:evil_lol: tak może faktycznie tytułu nie zmieniaj - nie jestem przesądna ale po co kusić los;) umówmy się, że Stupi jest na wczasach na wsi miałam kolejny telefon - opala się z Panią w jesiennym słonku na balkonie. I odtańczył juz swój cudowny indiański taniec ( stójka i młynek przednimi łapkami i do tego ten jego szelmoski uśmiech półgębkiem) po paru godzinach pobytu. A ja musiałam na ten przywilej czekać parę dni - czyżbym była zazdrosna:oops::roll: No to się rozgościł maluch na dobre :loveu: taks, a to wszystko dzięki Tobie, to Twoja praca i miłość tak podziałały na Stupka, teraz mu starczy chwila żeby przekonać się do człowieka :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
maciaszek Posted September 20, 2009 Author Posted September 20, 2009 Są jakieś wieści po nocce? Quote
Isadora7 Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 maciaszek napisał(a):Są jakieś wieści po nocce? Nooo właśnie :):):) Quote
taks Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 Są , jasne, SMS miałam juz o 7 rano a później jeszcze tel.:lol: Stupek noc przespał jednak w swoim łóżeczku . U mnie też odkąd je dostał to moje wyrko miał juz w pogardzie. Bladym switem Pani juz cała zwarta i gotowa lecieć ze Stupkiem na siusiu a ten drań spał w najlepsze jak suseł. :evil_lol: No więc jednak był spacer, sniadanko i ... niedzielne zawiązywanie sadełka w łózku z całą Rodzinką. Wyglada na to że na szczęscie zupełnie juz sie zaaklimatyzował w nowym miejscu. I wcale mu się nie dziwię - jako jedynak jest dopieszczany na okrągło, spacerki znacznie atrakcyjniejsze niż u mnie a ludzie super mili - czego pies może chcieć wiecej? A z zabawnych wieści - Stup miał okazję zobaczyc swoje odbicie w lustrze ( lustrzana tafla do samej ziemi) i baaardzo był zainteresowany . Studiowanie lustra jest ponoć jego ulubionym zajeciem:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.