Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='sucha']Widziałyście / widzieliście ?
http://reniferu.pl/62076/niezwykle-realistyczne-rysunki-olowkiem/

Widzę, że przy fotorealizmie jak zwykle wszyscy pieją z zachwytu... pytanie tylko PO CO takie coś rysować?
Te rysunki to nic nadzwyczajnego -czas i cierpliwość, nic poza tym. Nie ma w tym nawet krztyny wkładu autora.
Jaki jest sens w robienie z siebie drukarki? :diabloti:

Dobry rysunek, to taki rysunek który ma w sobie ŻYCIE.... taki w którym rysownik ujął jakąś część siebie - pokazał swoją kreskę, swój styl... swoją interpretację rzeczywistości... lub choćby sam wybrał kompozycję (rysunek z natury).
Dobry rysunek, to rysunek, który jest RYSUNKIEM.
Owszem, może być realistyczny.. a nawet fotorealistyczny momentami, ale w momencie kiedy wygląda dokładnie tak samo jak zdjęcie, to gdzie tu artyzm? Gdyby odpuścił te rysunki kilka godzin wcześniej, to efekt byłby o niebo lepszy ;)

Posted

No właśnie zależy, do czego dążysz.. ja lubię "odrysowywać" ;) uważam, że osiągnęłabym szczyt swojej samokontroli i cierpliwości, gdybym coś takiego narysowała. Ale nie potrafię i to dla mnie moja słabość, że się poddaję gdy rysunku nawet w połowie nie skończyłam ;)

Posted

Moim zdaniem każdy kto potrafi coś stworzyć co wzbudza podziw, zachwyt zawsze znajdzie swojego fana-jedni lubia to, inni tamto.. Niektorym podoba sie Monet innym Salvador Dali..
Ja np rysując dążę do uzyskania realizmu ale nigdy nie jest to prawie jak zdjecie- zawsze jest w tym jakas część rysunku ode mnie . I słysze tyle opinii ludzi.. Jedni sie zachwycają, dopytuja co i jak, czy duzo mam zamówien... od innych słyszę że to takie dziecinne rysunki, ze ładnie wykonane ale kto by to powiesił na ścianie-do niczego nie pasuje. A jeszcze inni spojrzą i tylko uslysze Ehe- lub nie uslysze nic :P
Przecież płakać nie będę.. a robić co kocham i umiem (zreszta robie to do czego dążyłam od zawsze) będę ;)

Mi sie wiele odmian artyzmu podoba akurat- podziwiam zarówno te bardzo realistyczne, jak i dzieła z wytworu wyobraźni. Każdy ma swój styl :)

Posted

[quote name='betty_labrador']Moim zdaniem każdy kto potrafi coś stworzyć co wzbudza podziw, zachwyt zawsze znajdzie swojego fana-jedni lubia to, inni tamto.. Niektorym podoba sie Monet innym Salvador Dali..
Ja np rysując dążę do uzyskania realizmu ale nigdy nie jest to prawie jak zdjecie- zawsze jest w tym jakas część rysunku ode mnie . I słysze tyle opinii ludzi.. Jedni sie zachwycają, dopytuja co i jak, czy duzo mam zamówien... od innych słyszę że to takie dziecinne rysunki, ze ładnie wykonane ale kto by to powiesił na ścianie-do niczego nie pasuje. A jeszcze inni spojrzą i tylko uslysze Ehe- lub nie uslysze nic :P
Przecież płakać nie będę.. a robić co kocham i umiem (zreszta robie to do czego dążyłam od zawsze) będę ;)

Mi sie wiele odmian artyzmu podoba akurat- podziwiam zarówno te bardzo realistyczne, jak i dzieła z wytworu wyobraźni. Każdy ma swój styl :)


Monet i Salvador Dali to dwie różne bajki, owszem - ale obie zaliczają się do kategorii sztuki TWÓRCZEJ.

Bycie drukarką nie jest twórcze w żaden sposób. Można sobie takie rysuneczki popełniać, owszem - dla rozgrzania ręki, przyjemności, albo na zamówienie, jeśli ktoś bardzo chce mieć ołówkowe zdjęcie... ale śmieszą mnie trochę te pochwalne peany, które zawsze zbierają takie rysunki, a tymczasem naprawdę DOBRA SZTUKA przechodzi ludziom koło nosa zupełnie niezauważona...

http://fc07.deviantart.net/fs71/i/2012/159/f/f/japanese_temple___sketch_by_syntetyc-d52rmmz.jpg
http://fc01.deviantart.net/fs30/i/2008/098/9/7/sketch_for_painting_by_passinglife.jpg
http://fc09.deviantart.net/fs71/i/2012/293/d/8/hot_rod_tank_sketch_by_futureelements-d5iey3f.jpg
http://fc02.deviantart.net/fs48/i/2009/229/b/8/White_Queen_paint_sketch_by_mbreitweiser.jpg
http://fc08.deviantart.net/fs71/i/2013/010/9/a/sketch_dump_poses_by_kittylolite-d5pzz76.jpg
http://th03.deviantart.net/fs18/PRE/f/2007/121/f/6/ArtRage_sketch_by_zhuzhu.jpg
http://th09.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011/083/c/1/portrait_sketch_by_carnegriff-d3cdvao.jpg
http://fc02.deviantart.net/fs70/f/2011/186/e/3/cold_night_by_akreon-d3l262s.jpg
http://th01.deviantart.net/fs71/PRE/i/2011/003/2/5/charcoal_sketch_by_alifann-d36cfbe.jpg

Czasem trzy kreski są tysiąckroć bardziej wartościowe, niż najbardziej wygłaskany i dopracowany aż do porzygu rysunek fotorealistyczny.

Ludzi, którzy takie rysunki tworzą, owszem - należy podziwiać. Za CZAS i CIERPLIWOŚĆ... bo na pewno nie za talent - nawet, jeśli go mają, to akurat w tych pracach tego nie pokazują.

Do zrobienia takiego rysunku nie potrzeba talentu. Potrzeba cierpliwości i zaparcia.
Oczywiście utalentowana osoba zrobi taki rysunek szybciej i przyjdzie jej to z większą łatwością... ale nawet kompletne beztalencie jest w stanie coś takiego zrobić... wystarczy przekalkować zdjęcie (niestety większość z takich rysunków to kalki zdjęć...) , a potem z uporem maniaka zapełniać "piksel po pikselu".

Czego nie cierpię w takich rysunkach najbardziej - właśnie tego, że zazwyczaj osoby, które je rysują robią to "po kawałku", co świadczy o KOMPLETNYM braku wyobraźni.
Dobry rysownik nie pracuje z rysunkiem centymetr po centymetrze... nie robi tego tak, że najpierw w portrecie narysuje oczy, potem zacznie babrać sie z włosami i nie weźmie się za twarz dopóki włosy nie będą fotorealistyczne... dobry rysownik pracuje z CAŁYM rysunkiem jednocześnie.
A powód jest prosty - dobry rysownik ma WYOBRAŹNIĘ i jej używa. Rzadko kiedy podpiera się w swoich pracach zdjęciami, częściej rysuje z natury lub z wyobraźni - dlatego tworząc szkic umie go objąć umysłem "od ogółu do szczegółu".

Za to zwykle ci, którzy biorą się za coś takiego, to ludzie którzy nic poza przerysowywaniem zdjęć nie potrafią - nie mają wyobraźni i nie potrafią podzielić rzeczywistości na "warstwy" (od ogółu do szczegółu). Oni pojmują świat kawałkami, takimi jakie są widoczne na zdjęciach... potrafią doskonale przerysować zdjęcie, ale jak przyjdzie co do czego i naprawdę muszą coś NARYSOWAĆ (a nie przekopiować) to to patrzenie na świat kawałkami ich gubi - nagle okazuje się, że taka osoba nie potrafi widzieć i przelewać na papier proporcji/kątów itp.

Oczywiście to, że ktoś rysuje takie "zdjęcia" nie oznacza, że przy okazji nie jest dobrym, naprawdę utalentowanym rysownikiem - może być i tak, że fotorealizm praktykuje "obok" zwykłego rysunku. Nie mówię, że robienie czegoś takiego jest złe ;)

Ale kiedy po raz kolejny widzę, jak wielki zachwyt wzbudza w ludziach bycie drukarką, to aż mi się żal robi, że prawdziwa sztuka nigdy w ludziach takich emocji nie wzbudzała... (pomijając innych "z branży")

Posted (edited)

makot'a;20303033 napisał(a):

(...)
Ale kiedy po raz kolejny widzę, jak wielki zachwyt wzbudza w ludziach bycie drukarką, to aż mi się żal robi, że prawdziwa sztuka nigdy w ludziach takich emocji nie wzbudzała... (pomijając innych "z branży")


Święta racja. Aktualnie uczę się rysować, idę raczej w komiks... Jeśli rysuję ze zdjęć to tylko po to aby mieć wzór pozy, którą bym chciała ewentualnie narysować (bo z anatomią u mnie średnio : D ).

Moim zdaniem ludzi, którzy robią tego typu rysunki można podziwiać za technikę, a nie za twórczość, bo.....sorki, ale równie dobrze można cyknąć fotkę i wyjdzie podobnie :) Takie osoby można nazwać rzemieślnikami, ponieważ mają do perfekcji opanowany warsztat. Twórcami staliby się, gdyby do tego warsztatu dołączyli swoją inwencję, wyobraźnię, dodawali elementy, których nie ma na zdjęciu...
Widziałam kiedyś bardzo fajną pracę. Dziewczyna korzystając ze zdjęcia, stworzyła bardzo ciekawy rysunek przedstawiający Alicję z Krainy Czarów - i tam stwierdziłam, że autorka dąży do bycia twórcą, a nie rzemieślnikiem :)

A żeby nie było tylko gadania to...taki szybki szkic postaci z mangi Bleach:

Edited by WiedźmOla
Posted

Więc ja wolę nie być artystą, a rzemieślnikiem. Lubię tak rysować (chociaż nigdy nie doprowadziłam żadnego takiego rysunku do końca). I tyle ;) teraz sztuką są sedesy - więc i tak uważam, że nazwanie fotorealizmu sztuką nie jest żadną obrazą w obliczu tego, co czasami się za nią uważa.

Posted

Jeżeli ktoś to lubi to ja nie mam nic przeciwko. Zawsze podziwiam chęć ludzi do robienia jakiejkolwiek formy rysunku. A i hiperrealizm trzeba uznawać, bo nawet jeśli ktoś przerysowuje, to po pierwsze ćwiczy warsztat, a po drugie uważa to za swoją pasję. A ludzie bez pasji są smutni, prawda? :)

Posted (edited)

[quote name='WiedźmOla'] Twórcami staliby się, gdyby do tego warsztatu dołączyli swoją inwencję, wyobraźnię, dodawali elementy, których nie ma na zdjęciu... [/QUOTE]
[quote name='WiedźmOla']A i hiperrealizm trzeba uznawać, bo nawet jeśli ktoś przerysowuje, to po pierwsze ćwiczy warsztat, a po drugie uważa to za swoją pasję. A ludzie bez pasji są smutni, prawda? :smile:[/QUOTE]
W większości swoich prac zawsze dodaję coś, czego nie ma na zdjęciu. Nie dostaję idealnych zdjęć, by wykonać ich wersję rysunkową. Najczęściej dostaję tragicznej jakości zdjęcie zrobione komórką, na których kompletnie nie widać szczegółów. Prośby jakie dostaję od osób zamawiających portrety, to : narysowanie w tej pozie, ale żeby było widać wyraźnie układ sierści - charakterystyczny dla tego konkretnego psa, narysowanie normalnych oczu, bo na tym zdjęciu jest prześwietlenie od lampy, albo dorysować ucięte ucho, czy wręcz odwrotnie - narysować bez tej okropnej blizny na głowie, która tyle niemiłych wspomnień i łez wyzwala. Ludzie są sentymentalni i chcą mieć idealny portret swojego psa, ale z tego zdjęcia - żadnego innego. Jednakże na tym zdjęciu nic nie widać.
Lubię fotorealizm, bo to mi sprawia frajdę.Ale przede wszystkim uczę się w ten sposób. Każdy mój rysunek, choć widać mój styl, to jest inny, bo w każdym rysunku kombinuję w inny sposób, szukam czegoś nowego.
Sama mam zdjęcie swojego pierwszego psa. Uwielbiam to zdjęcie, ale jest na prawdę kiepskie, również zrobione komórką. Jestem przeszczęśliwa, że chociaż komórkę mialam. Ale chciałabym mieć w tej właśnie pozie swojego pierwszego psa, którego straciłam nagle, z dnia na dzień, na ścianie w nienagannej formie. Dlatego zrobię rekonstrukcję. I w zasadzie swoje rysunki nazywam bardziej rekonstrukcjami, bo podpierając się innymi zdjęciami odwzorowuję układ sierści, oczu, nosa i innych szczegółów.
Mam swój cel, do którego dążę. I nie jest to wierne kopiowanie zdjęć, bo chcę coś od siebie dawać, jednakże lubię perfekcjonizm, więc ten fotorealizm w moich pracach jest pewnym elementem calej układanki i kiedyś ją ułożę.
Początkowo się oburzyłam, jak czytałam wypowiedź makoty, ale ... po głębszej analizie doszłam do wniosku, że ma rację. Choć sama rysuję na razie jedynie portrety fotorealistyczne, to traktuję to jako dobry warsztat. Jest to dla mnie trening.
Powyżej wrzucałam zdjęcie softa zaczętego. Jest to zupelnie inny pies niż bokser, sierść kręcona, długa etc. Dzięki takiemu treningowi nauczyłam się nowego spojrzenia na szczegóły, światlo, cień i inne elementy. Dosłownie dziergam go, na razie ...
Za każdym jednak razem jak siadam do tego rysunku po dłuższej przerwie, "widzę" więcej i inaczej do niego podchodzę.

kiedyś ktoś się już mnie spytał: po co ? Otóż po to, bo ludzie chcą.
Sama sobie taki fotorealistyczny portret sprawię. Tyle że, to nie będzie portret z idealnego zdjęcia, tylko rekonstrukcja wszystkiego, czego na nim nie ma.

Uważam, że rysunek to świetna forma ... "retuszu". Mam pomysł już na kilka kolejnych prac, ale wpierw muszę dokończyć zamówione prace, na których muszę narysować coś czego nie ma. Choć zapewne inni tego nie widzą, ja o tym wiem i dostrzegają i doceniają to Ci, co zamawiają takie banalne fotorealistyczne portrety.
Pozdrawiam.

Edited by Bolsbokser
Posted

też uważam, że rysowanie 'z głowy' jest trudniejsze i zachwycają mnie proste szkice z kilku kresek, ale tak dokladne 'przekopiowanie' zdjęcia nie świadczy o braku talentu. nie każdy nawet po długich ćwiczeniach będzie w stanie tak wypracować rękę. To są moim zdaniem dwie różne rzeczy i zarówno jedna jak i druga może wzbudzać zachwyt innych.

i przy okazji wrzuce bazgroł jeszcze ;)


trójząb nie skończony bo muszę go jeszcze skonsultować, czy z ptakami czy bez ptaków, ale później nie bede miała już możliwości zeskanowania więc wrzucam tutaj tak :)

Posted

No to jeszcze lepsze ;)
Ale tak sobie przemyślałam - ciekawa jestem, jak wyszedłby facetowi taki fotorealizm na A4. Te koty widać, że sto razy większe od prawdziwego, to i łatwiej ze szczegółem trafić.

Posted

Jeśli mogę coś doradzić, to zamiast rysować takie kudłate kontury spróbuj trochę odważniejszej, ciągłej kreski, a w przypadku białych elementów zamiast rysowania konturów możesz zacieniować tło;)

Posted

[quote name='Aga3006']Jeśli mogę coś doradzić, to zamiast rysować takie kudłate kontury spróbuj trochę odważniejszej, ciągłej kreski, a w przypadku białych elementów zamiast rysowania konturów możesz zacieniować tło;)[/QUOTE]
Dzięki za rady ;) na razie to ja po prostu próbuję różnych rzeczy w przy rysunku ;) a te 'kudłate' kontury lubię :oops: :lol:

Posted

Smok dobry, nawet bardzo, ale coś mi język nie pasuje..
Witam po długiej przerwie :) Ciesze się, że mimo to ktoś tutaj jeszcze maluje ;) Mam nadzieje, że jak tylko napiszę egzaminy to do was z powrotem dołączę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...