Jump to content
Dogomania

ŚLICZNOTKA LENKA - 1,5 roku w schronisku - W DOMU! POTRZEBNE KCIUKI!


Recommended Posts

Posted

Lenka pojechała dzisiaj natomiast na ostry dyżur... Rozerwała sobie klamry, zrobiła się spora dziura w szwie i sączyła się z tego ropa. Podejrzewam, że zrobiła to tylnią łapą, bo widziałam jak się drapie (na pewno ją swędziało/kłuło itp.), pysiem nie miała możliwości sięgnąć, bo jest i była w kołnierzu i widziałam, że sięgała tylko do łapki.

Została zszyta, ale nasz lokalny wet "pocieszył" nas, że dużo psów pada kilka dni po usunięciu śledziony :placz:
Mam nadzieję, że nie spotka to Lenki... :shake: To taka kochana, spokojna i grzeczna sunia.

Mamy ją teraz w domu (Malwinka pojechała do domu więc sie rozluźniło), zjadła spory kawał pasztetowej z ręki i wypiła trochę wody.

Koszty dzisiejszej akcji to 85 zł (wet policzył sobie extra za pracę po godzinach) + 5 zł przejazd do lecznicy do Janowa Lubelskiego.

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem czy to dom tak podziałał na Lenkę czy to zszycie, ale jest to nie ten sam pies co w boksie przed wyjazdem do weta :crazyeye: Tupta, merda ogonkiem, cieszy się do każdego, je sama bez podawania z ręki, pije... A w boksie leżała praktycznie cały czas w bezruchu na kołdrze i trzeba ją było karmić z ręki.

Posted

A może to domowa sunia . Szkoda ,że wet nie potraktował Was jako stałego klienta a suni jak bezdomnego psiaka . " Pocieszenia " nie komentuję . Przelew zrobię w poniedziałek .

Posted

Reno2001 napisał(a):
Dobrze wiedziec. Dzięki Erica :loveu:.


Nie ma za co ;)

Ugh, ale się wystraszyłam, jak przeczytałam o zerwaniu klamer - 2 kroki od stanu przedzawałowego :shake:
Komentarza weta też nie komentuję :roll:
Dobrze, że sunia w domu czuje się lepiej.

Posted

U Lenki jak na razie wszystko ok. Szwy całe, suni dopisuje dobry humor i apetyt. W domu czuje się jak ryba w wodzie, jest bardzo towarzyska, uwielbia pieszczoty, do wszystkich macha ogonkiem. Z czystością i chodzeniem na smyczy jest rewelacja. Lenka to cud miód dziewuszka :loveu:
Jeszcze wczoraj trochę bała się schodów, ale dzisiaj zasuwa po nich jak torpeda, tylko muszę jej kołnierz podtrzymywać, bo biedulka wciąż zahacza nim o stopnie.

Posted

Lenko zdrowiej ślicznotko. Ona jest przecudna :loveu: Bardzo mi się spodobała od samego początku... w jej oczkach i wyrazie pyszczka jest coś takiego co budzi same pozytywne uczucia... człowiek miałby ochotę wziąć ją na kolanka i głaskać, głaskać, głaskać... rozpieszczać, przytulać...
Że też ja nie mogę mieć więcej psiaków :placz:

Posted

Puściły kolejne klamry :placz: znów jest dziura. Jutro (właściwie dzisiaj) rano do weta. Tamto zszyte sie trzyma, ale dalsza część szwu puściła. Lenka nie może dosięgnąć rany to znalazła inny sposób: drapie sie tylnią łapą i potem ją liże...:shake:
Już wieczorem założyłam jej dodatkowo ubranko bo zauważyłam, że klamry się ruszyły i zaczęła wyciekać limfa. A teraz to już zupełna dziura się zrobiła :-( Założyłam jej właśnie świeże ubranko, bo tamto zmoczone na amen (limfa wycieka).

Posted

Lenka została znów zszyta. Na szczęście nie było tak źle, w środku szwy nie puściły i już się ładnie wszystko zrasta. Nie ma ropy. Ale na zewnątrz trzeba było znów zszywać, bo jeszcze by tego brakowało, żeby pazurek zahaczył o to co jest w środku :shake:
Wet uspokoił mnie, że u psów z usuniętą śledzioną moment krytyczny to 3-4 doba po zabegu czyli Lenka ma to już za sobą. Uff.
Oczywiście zaraz po zszyciu jeszcze w lecznicy zaczełą się znów drapać :mad: ale ubrałam wdzianko (drugie, "profesjonalne", schnie wyprane i będzie na zmianę), w domu jeszcze zamontowałam pieluszkę tetrową zmoczoną rivanolem wg zalecenia weta i Lenka jest teraz obezwładniona:



A tak wygląda brzunio podczas przemywania




A Lenka... no słodka jest po prostu :loveu:




Koszty znów spore, bo 116 zł (zszycie + nowy zestaw antybiotyków i leków przeciwbólowych - te z operacji się już skończyły) + 2,20 zł rivanol + 5 zł przejazd do lecznicy.

Z racji tego, że koszty są spore postanowiłam umieścić rachunki do wglądu (wiem, że mi ufacie, ale właśnie w ramach zaufania ;)).
To z piątku:
http://img205.imageshack.us/img205/763/rachunek.jpg
Tu rozpiska co było w piątek robione:
http://img29.imageshack.us/img29/5666/rachunek1.jpg
A to z dzisiaj, z tymże trzeba odjąć 60 zł (zakupiłam przy okazji 20 sztuk tabletek na odrobaczenie):
http://img194.imageshack.us/img194/9673/rachunek2.jpg

Konto Lenki zostało wzbogacone o kwotę 95.50 zł - pozostałość po hotelowaniu Malwinki!

Posted

Lenka :( biedactwo... ale ma tą ranę sporą... a ona taka malutka :shake:
Słodzizna straszna... i te oczka...
W przyszłym miesiącu postaram się coś dla niej dorzucić...

Posted

Ra_dunia, nie wiem czy zauważyłaś, że Lenka leży na kocyku od Ciebie :loveu:
Ubranko też mamy darowane, ale już nie pamiętam od jakiej dobrej duszy :oops:

Lenka jak się wygoi to jest w pełni gotowa do adopcji. Pobyt w domu odmienił ją jak pod dotykiem czarodziejskiej różdżki: ogonek w górze i często w ruchu :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...