Murka Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Lenka pojechała dzisiaj natomiast na ostry dyżur... Rozerwała sobie klamry, zrobiła się spora dziura w szwie i sączyła się z tego ropa. Podejrzewam, że zrobiła to tylnią łapą, bo widziałam jak się drapie (na pewno ją swędziało/kłuło itp.), pysiem nie miała możliwości sięgnąć, bo jest i była w kołnierzu i widziałam, że sięgała tylko do łapki. Została zszyta, ale nasz lokalny wet "pocieszył" nas, że dużo psów pada kilka dni po usunięciu śledziony :placz: Mam nadzieję, że nie spotka to Lenki... :shake: To taka kochana, spokojna i grzeczna sunia. Mamy ją teraz w domu (Malwinka pojechała do domu więc sie rozluźniło), zjadła spory kawał pasztetowej z ręki i wypiła trochę wody. Koszty dzisiejszej akcji to 85 zł (wet policzył sobie extra za pracę po godzinach) + 5 zł przejazd do lecznicy do Janowa Lubelskiego. Quote
Murka Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Nie wiem czy to dom tak podziałał na Lenkę czy to zszycie, ale jest to nie ten sam pies co w boksie przed wyjazdem do weta :crazyeye: Tupta, merda ogonkiem, cieszy się do każdego, je sama bez podawania z ręki, pije... A w boksie leżała praktycznie cały czas w bezruchu na kołdrze i trzeba ją było karmić z ręki. Quote
izzie1983 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Może przez to, że w związku ze śledzioną źle się czuła? :roll: Quote
Jo37 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 A może to domowa sunia . Szkoda ,że wet nie potraktował Was jako stałego klienta a suni jak bezdomnego psiaka . " Pocieszenia " nie komentuję . Przelew zrobię w poniedziałek . Quote
Kaaasiaaa Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 nawet ludzie po takiej operacji musza lezec i nie wstawac z lozka przez kilka dni, takze mysle ze i ona musi odpoczac Quote
Erica Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Reno2001 napisał(a):Dobrze wiedziec. Dzięki Erica :loveu:. Nie ma za co ;) Ugh, ale się wystraszyłam, jak przeczytałam o zerwaniu klamer - 2 kroki od stanu przedzawałowego :shake: Komentarza weta też nie komentuję :roll: Dobrze, że sunia w domu czuje się lepiej. Quote
Murka Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 U Lenki jak na razie wszystko ok. Szwy całe, suni dopisuje dobry humor i apetyt. W domu czuje się jak ryba w wodzie, jest bardzo towarzyska, uwielbia pieszczoty, do wszystkich macha ogonkiem. Z czystością i chodzeniem na smyczy jest rewelacja. Lenka to cud miód dziewuszka :loveu: Jeszcze wczoraj trochę bała się schodów, ale dzisiaj zasuwa po nich jak torpeda, tylko muszę jej kołnierz podtrzymywać, bo biedulka wciąż zahacza nim o stopnie. Quote
Korciaczki Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 funia napisał(a):Suńka nie wygłupiaj sie,wracaj do zdrowia;) :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Reno2001 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Jeśli ona taka super, to nie wróżę jej długiego pobytu u Was :cool3:. Quote
Jo37 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Obyś miała rację .Widać ,że to domowa sunia . Całe szczęście ,że miała operację w odpowiednim momencie . Quote
sacred PIRANHA Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 zamówiłam w sklepie zoologicznym Immunodol:-) Quote
Ra_dunia Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Lenko zdrowiej ślicznotko. Ona jest przecudna :loveu: Bardzo mi się spodobała od samego początku... w jej oczkach i wyrazie pyszczka jest coś takiego co budzi same pozytywne uczucia... człowiek miałby ochotę wziąć ją na kolanka i głaskać, głaskać, głaskać... rozpieszczać, przytulać... Że też ja nie mogę mieć więcej psiaków :placz: Quote
Murka Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Puściły kolejne klamry :placz: znów jest dziura. Jutro (właściwie dzisiaj) rano do weta. Tamto zszyte sie trzyma, ale dalsza część szwu puściła. Lenka nie może dosięgnąć rany to znalazła inny sposób: drapie sie tylnią łapą i potem ją liże...:shake: Już wieczorem założyłam jej dodatkowo ubranko bo zauważyłam, że klamry się ruszyły i zaczęła wyciekać limfa. A teraz to już zupełna dziura się zrobiła :-( Założyłam jej właśnie świeże ubranko, bo tamto zmoczone na amen (limfa wycieka). Quote
Reno2001 Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 O matko, Lenka nie wygłupiaj się. Bądź grzeczna i nie rozdrapuj ran, bo wszystko bedzie się goiło 5 razy dłużej. Quote
Jo37 Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Nie mam słów . Teraz faktycznie będzie zabawa . Może trzeba będzie dawać jej środki przeciwbólowe ? Quote
Ra_dunia Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 O matko :-( Leneczko bądź grzeczną psinką i już przestań sobie ranę rozdrapywać... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... Quote
Tola Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Nie bedzie mnie do konca tyg. ; Lenka trzymam kciuki, zeby wszystko było dobrze... Quote
Murka Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Lenka została znów zszyta. Na szczęście nie było tak źle, w środku szwy nie puściły i już się ładnie wszystko zrasta. Nie ma ropy. Ale na zewnątrz trzeba było znów zszywać, bo jeszcze by tego brakowało, żeby pazurek zahaczył o to co jest w środku :shake: Wet uspokoił mnie, że u psów z usuniętą śledzioną moment krytyczny to 3-4 doba po zabegu czyli Lenka ma to już za sobą. Uff. Oczywiście zaraz po zszyciu jeszcze w lecznicy zaczełą się znów drapać :mad: ale ubrałam wdzianko (drugie, "profesjonalne", schnie wyprane i będzie na zmianę), w domu jeszcze zamontowałam pieluszkę tetrową zmoczoną rivanolem wg zalecenia weta i Lenka jest teraz obezwładniona: A tak wygląda brzunio podczas przemywania A Lenka... no słodka jest po prostu :loveu: Koszty znów spore, bo 116 zł (zszycie + nowy zestaw antybiotyków i leków przeciwbólowych - te z operacji się już skończyły) + 2,20 zł rivanol + 5 zł przejazd do lecznicy. Z racji tego, że koszty są spore postanowiłam umieścić rachunki do wglądu (wiem, że mi ufacie, ale właśnie w ramach zaufania ;)). To z piątku: http://img205.imageshack.us/img205/763/rachunek.jpg Tu rozpiska co było w piątek robione: http://img29.imageshack.us/img29/5666/rachunek1.jpg A to z dzisiaj, z tymże trzeba odjąć 60 zł (zakupiłam przy okazji 20 sztuk tabletek na odrobaczenie): http://img194.imageshack.us/img194/9673/rachunek2.jpg Konto Lenki zostało wzbogacone o kwotę 95.50 zł - pozostałość po hotelowaniu Malwinki! Quote
Ra_dunia Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Lenka :( biedactwo... ale ma tą ranę sporą... a ona taka malutka :shake: Słodzizna straszna... i te oczka... W przyszłym miesiącu postaram się coś dla niej dorzucić... Quote
Joodith Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Leniu nie rozrabiaj. Brzuszek sam się zagoi, nie pomagaj mu :nonono2: Quote
Murka Posted June 22, 2009 Author Posted June 22, 2009 Ra_dunia, nie wiem czy zauważyłaś, że Lenka leży na kocyku od Ciebie :loveu: Ubranko też mamy darowane, ale już nie pamiętam od jakiej dobrej duszy :oops: Lenka jak się wygoi to jest w pełni gotowa do adopcji. Pobyt w domu odmienił ją jak pod dotykiem czarodziejskiej różdżki: ogonek w górze i często w ruchu :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.