Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

matko jaki on śmieszny :lol: rękę mi niedługo wyrwie i chyba pochodzimy na łańcuszku jakiś czas bo w zwykłej obroży to fruwam :D skacze jak dzieciuch, leci do przody, zatrzymuje sie, patrzy na mnie i widzę jak zwoje pracują, w oczach zaświecają się qrwiki i heejaaa na mnie galopem :evil_lol: całe szczęście daje spokój jak się tyłem odwracam bo bylabym cała podrapana już :lol:

Posted

oo matko jaki wariatuńcio uroczy, tylko deczko zabidzony, dupka chuda

skacze jak dzieciuch, leci do przody, zatrzymuje sie, patrzy na mnie i widzę jak zwoje pracują, w oczach zaświecają się qrwiki i heejaaa na mnie galopem :evil_lol:

no kocha Cie całym serduchem :lol:

Posted

jak mu dechu deczko zbaraknie to sie uspokoi
nic mu nie bedzie
ale radoche musi z siebie wywalic boooo no bo jakos musi to z niego wyjsc
daj mu troche czas ale z konsekwencja hihihi
pwowdzenia i wielkiej radochy wam obojgu!!!!

Posted

Fides79 napisał(a):
oo matko jaki wariatuńcio uroczy, tylko deczko zabidzony, dupka chuda

no kocha Cie całym serduchem :lol:


nie jest chudy, tylko mięśni mniej niż sadełka

wilczy zew napisał(a):
oby się wariatuńcio nie poddusił

ma ze 2lata,czy starszy


jak się poddusi to się uspokoi :diabloti:
wg mnie nei ma więcej niż 2 lata - dzieciak z niego jest

Tekla64 napisał(a):
jak mu dechu deczko zbaraknie to sie uspokoi
nic mu nie bedzie
ale radoche musi z siebie wywalic boooo no bo jakos musi to z niego wyjsc
daj mu troche czas ale z konsekwencja hihihi
pwowdzenia i wielkiej radochy wam obojgu!!!!


no musi jakoś dać upust energii :lol: ma jej duużo w sobie, wiec póki co na długiej lince biega, ale będziemy robić też spacery na krótkiej smyczy coby się chłopak ogarnął

Posted

wilczy zew napisał(a):
tylko za bardzo go nie podduś aby krzywda mu się nie stała :mad:

emocje to mu aż uszami tryskają :lol:

nie mam prądu więc nie wiem kiedy się pojawię tu :roll:


jak mu się krzywda stanie to szybko się zregeneruje - młody, silny :diabloti:

a na brak prądu - dynamo :lol: ;)

Posted

[quote name='malawaszka']matko jaki on śmieszny :lol: rękę mi niedługo wyrwie i chyba pochodzimy na łańcuszku jakiś czas bo w zwykłej obroży to fruwam :D skacze jak dzieciuch, leci do przody, zatrzymuje sie, patrzy na mnie i widzę jak zwoje pracują, w oczach zaświecają się qrwiki i heejaaa na mnie galopem :evil_lol: całe szczęście daje spokój jak się tyłem odwracam bo bylabym cała podrapana już :lol:



On Ci tak dziękuje za Twoją dobroć ;)



[quote name='wilczy zew']tylko za bardzo go nie podduś aby krzywda mu się nie stała :mad:

emocje to mu aż uszami tryskają :lol:

nie mam prądu więc nie wiem kiedy się pojawię tu :roll:


Przynajmniej trochę spokoju będzie :eviltong::evil_lol:



[quote name='jambi']wasia wasia skąd masz dużego czarnucha?????? pięknościowy!!!!!

a dudka gratuluje, na żywo nigdy nie widziałam, a chciałabym :)



a mnie się podoba, i to bardzo! niezwykle yntelygentne psy :) czy ja wspominałam że mamusia mojej Joko ukochanej była rasy Puli własnie? ;)

http://img685.imageshack.us/img685/1069/dsc0079oa.jpg - super!!! :klacz:


Bo Ty się nie znasz :eviltong: :scared:

Posted

[quote name='jambi']wasia wasia skąd masz dużego czarnucha?????? pięknościowy!!!!!


z czarnuchowni :grins:

[quote name='WATACHA']On Ci tak dziękuje za Twoją dobroć ;)


nooo jak mi zęby wybija to ja mu podziękuję :evil_lol: i będziemy robić bazarki na sztuczną szczękę dla wasi srasi :diabloti:

a młody jest genialny - szaleniec, ale do ogarnięcia, chciałam go w rzeczce wypluskać wstępnie, ale się ciotek boi :D w ogóle boi się patyka, boi się jak zrobię buuuu :roll: no taki wielki ciaput, jutro go zapoznam z Luną - ciekawe co będzie; dziś się czesaliśmy - baaardzo fajnie stał grzecznie i cierpliwie, powyrywałam kołtuny, hakami go wyczesałam, ale jeszcze trochę zostało, tylko nie chciało mi się już :D wywaliłam go na plecy i kurde mym oczom ukazał się przykry widok naprawdę był mocno podziurawiony :( tylne łapki zwłaszcza :shake: takie grube blizny ma i ze 2 albo 3 zostawione takie jakieś metalowe(?) zszywki - nei wiem czy to zamiast nici było stosowane i nie wiem jak to się wyjmuje :niewiem: muszę chyba wetowi to pokazać; no i jeszcze jedno niemiłe odkrycie - młody ma urwany kawał ucha :( ale i tak jest kochany :loveu:

Posted

Co ten dzieciak musiał przejść,aż strach pomyśleć.Bidulek.:shake:

A na szczękę nazbieramy :evil_lol:

U ludzi takie zszywki się stosuje zamiast nici,ale czy to się ściąga muszę jutro zapytać mądrych.

Posted

[quote name='malawaszka']z czarnuchowni :grins:



nooo jak mi zęby wybija to ja mu podziękuję :evil_lol: i będziemy robić bazarki na sztuczną szczękę dla wasi srasi :diabloti:

a młody jest genialny - szaleniec, ale do ogarnięcia, chciałam go w rzeczce wypluskać wstępnie, ale się ciotek boi :D w ogóle boi się patyka, boi się jak zrobię buuuu :roll: no taki wielki ciaput, jutro go zapoznam z Luną - ciekawe co będzie; dziś się czesaliśmy - baaardzo fajnie stał grzecznie i cierpliwie, powyrywałam kołtuny, hakami go wyczesałam, ale jeszcze trochę zostało, tylko nie chciało mi się już :D wywaliłam go na plecy i kurde mym oczom ukazał się przykry widok naprawdę był mocno podziurawiony :( tylne łapki zwłaszcza :shake: takie grube blizny ma i ze 2 albo 3 zostawione takie jakieś metalowe(?) zszywki - nei wiem czy to zamiast nici było stosowane i nie wiem jak to się wyjmuje :niewiem: muszę chyba wetowi to pokazać; no i jeszcze jedno niemiłe odkrycie - młody ma urwany kawał ucha :( ale i tak jest kochany :loveu:



Ciotek się boi?A co my, żeśmy mu zrobiły?My fajne kobitki jesteśmy :)

Szkoda go strasznie.Same wiemy, że ugryzienie psa boli, a co dopiero tak dotkliwe pogryzienie.Ale co zrobić, teraz już tylko można to chłopakowi miłością wynagrodzić i postarać się by miał już tylko same miłe chwile :)

Posted

malawaszka napisał(a):
no to jak nie zaczniesz LENIU dawać emotek to ja nigdy nie będę wiedziała czy to żart czy co :lol:



Emotki, emotki...a jakby ich nie było to co miałabym pisać w co drugim zdaniu w nawiasie-żart;)?I to nie powód, żeby kogoś od leni (i to drukowanymi:placz:) zwyzywać (żart- nie chce mi się emotki szukać:diabloti:).A w ogóle to ja mam na drugie Żart :evil_lol:, uwielbiam dowcipkować:p, a na trzecie Leń ...
A po za tym od wczoraj ciągle czubów spotykam i może mi się udzieliło:razz:
Do tego czyhają na mnie chmary komarów na suficie (30-40 sztuk) i czekają tylko kiedy zamknę oczy by się wessać w me delikatne ciałko.Ale one nie wiedzą, że ja zaraz wyciągnę swą tajną broń zwaną potocznie odkurzaczem i zginą w czarnej, śmierdzącej dziurze.
Chyba jestem przemęczona :shake:

Posted

WATACHA napisał(a):
Zresztą co ja mam się dziwić jak ja mieszkam w domu wariatów, z całego towarzystwa jedynie Mentor jest w miarę normalny.


:lol: ahahhaha

a komarów współczuję! ja znowu nie rozstaję się z offem ale dzisiaj i tam mnie gady pogryzły! jakieś odporne pokolenie czy co :shock:

Posted

malawaszka napisał(a):
:lol: ahahhaha

a komarów współczuję! ja znowu nie rozstaję się z offem ale dzisiaj i tam mnie gady pogryzły! jakieś odporne pokolenie czy co :shock:



Straszne są atakują nawet w dzień, przystanąć nie można, bo zaraz dziabią.Ile jeszcze będą ci krwiopijcy?Ostatnio ktoś mówił, że lata już nie będzie.I wiecie dziś jak wysiadłam z autobusu zapachniało mi jesienią i jakoś liści dużo ... może rzeczywiście lato się kończy.Komary się skończą to zaraz będzie nowy wylęg kleszczy.Ostatnio jak byliśmy na działce to wzięłam orzeszka laskowego celem skonsumowania go i na skorupie pod liściem(?) siedziały dwa wstrętne kleszczory fuj...

Posted

Moni zszywki ze staplera możesz zdjąć samodzielnie (z pomocą weta może będzie wygodniej ;) ), albo w sklepie medycznym kupić "rozszywacz" wówczas zrobisz to bezboleśnie bez pomocy weta.
Bardzo fajny psiurek ;)

Posted

Erhan napisał(a):
Moni zszywki ze staplera możesz zdjąć samodzielnie (z pomocą weta może będzie wygodniej ;) ), albo w sklepie medycznym kupić "rozszywacz" wówczas zrobisz to bezboleśnie bez pomocy weta.
Bardzo fajny psiurek ;)


ale jak to się zdejmuje? jak to wygląda pod skórą? żebym mu nie rozerwała - nasz wet nie używa tego więc pewnie też nie ma tego rozszywacza :niewiem:

Posted

echh na nasze miejsko-parkowe komary nic nie pomaga, ani kufajka, ani off czy inny psikacz, ani oganianie sie smyczą, ani okopcanie dymem papierosowym, krwiożercze cholery i tak znajdą sposób żebi biednemu ludkowi utrudnic życie :angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...