Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale miałam do nadrobienia stronek:roll:
MWaszko Wszystkiego co najlepsze w Nowym 2010 Roku;) Dopiero teraz, bo dopiero dziś wieczorem wróciłam do Poland:p
Zauważyłam, że ślicznie Ci wychodzi śnieg na fotach:crazyeye::loveu: - mi dalej wychodzi lekko nbiebieski:oops:

Posted

malawaszka napisał(a):
a ja mam opory czy wklejać :lol:




No to wklej siebie - Ty na upartego spełniasz nowe kryteria nowej wersji blogasków : możesz zajść w ciążę. :diabloti:
Twoje suki nijak nie dadzą rady. Więc ich nie wklejaj .:evil_lol:

Posted

[quote name='Hanna R.']No to wklej siebie - Ty na upartego spełniasz nowe kryteria nowej wersji blogasków : możesz zajść w ciążę. :diabloti:
Twoje suki nijak nie dadzą rady. Więc ich nie wklejaj .:evil_lol:

no jak moje suki nie dadząrady - Pepa jak najbardziej jeszcze dałaby radę :lol: ja póki co musze odpocząć po narodzinach Jasia :evil_lol:









Posted

ariss napisał(a):
Kocham Twoje kocie zdjęcia!!!!

Daj ich więcej!!!!


nie ma już małych kotów to i zdjęcia nie takie fajne :roll: teraz zima i kociska śpią, a jak nie śpią to ganiają i się leja tak szybko, że mój aparat nie nadaża :(

Posted

o kurde Vectra mnie ostrzegła i się zamknęłam w sobie :lol:


a dziś byłam z Luną u weta obciąć pazury, które miała tak długaśne, że zaczęły ją bolec :mdleje: uroki mieszkania na wsi i biegania po miękkiej trawce i piasku :roll: w domu próbowałam jej obcinać, ale taka wojna, że zrezygnowałam bo głupek zaczynała się mnie bać :( pojechałam więc do weta... :mdleje: koszmar!!! ostatnim razem kiedyś tam wetka jej ciachnęła za mocno i koniec... dramat!!!! mnie bolą ręce, cała spocona wróciłam, wet też umordowany, Luna zapluta, umordowana, ale pazury obcięte... niech mi ktoś powie co teraz zrobić, żeby następnym razem było spokojnie bo to naprawdę był koszmar... jak dzwoniłam do weta i powiedziałam o co chodzi to się uśmiał... pewnie pomyślał, ze mam jakiegoś mega brytana a tu taka mała pipka, ale jaka waleczna :oops: aż się bałam, ze ona mi zawału dostanie :( ale no co zrobić? tak zostawić nie wolno pazurów bo boli przy chodzeniu, usypiać do pazurów - bez sensu bo to szczeniaczek już nie jest, więc co? mam troche czasu na przygotowanie się... zanim jej odrosną bo że sie będa same ścierać to już wiem, że nie ma co liczyć :(

Posted

ja na początku też miałam straszną walkę, ale cierpliwością, smaczkami i dobrym słowem doszłam do tego, że gasska sobie śpi przy obcinaniu, no ale że u ciebie to by była dłuuuuuuuuuuga droga to może pilniczkiem jej piłuj, po troszku i systematycznie, wtedy nie będziesz musiała obcinać, tylko czy dla Lunki to nie będzie równie nieprzyjemne jak obcinanie:niewiem:

Posted

to też będzie jazda :( po dzisiejszej akcji jestem załamana, bo ona u weta była spokojna wcześniej przy pazurach, dopiero teraz sie to porobiło jak jej ciachnęła za bardzo a Luna panikara

nic to... spróbuję ją odczulić - najpierw na samo trzymanie łapy i dotykanie pazurów....

Posted

:roflt: jeju ale masz histeryczke:glaszcze:

kurde moje stoja na stole i jak mowie ze pazury to podaja lape:roll:.... a ja jeszcze obcinam wlosy miedzy poduszkami i tez stoja:evil_lol:... Moze za bardzo sie z nia cackasz... i ona widzi ze Ty masz stracha i od razu zaczyna histerie:niewiem:. Moze niech sprobuje ktos kto nie ma tak emocjonalnego stosunku do psicy. I tak po jednym pazurku....albo nawet zaczac tylko od potrzymania lapki na dluzej

Posted

lolka75 napisał(a):
:roflt: jeju ale masz histeryczke:glaszcze:

kurde moje stoja na stole i jak mowie ze pazury to podaja lape:roll:.... a ja jeszcze obcinam wlosy miedzy poduszkami i tez stoja:evil_lol:... Moze za bardzo sie z nia cackasz... i ona widzi ze Ty masz stracha i od razu zaczyna histerie:niewiem:. Moze niech sprobuje ktos kto nie ma tak emocjonalnego stosunku do psicy. I tak po jednym pazurku....albo nawet zaczac tylko od potrzymania lapki na dluzej


włosy między poduchami jej obcinam - może nie mega lajtowo, ale bez histerii i szarpania się itd... ja nie panikuję przy obcinaniu, ale zeby tego uniknąć własnie pojechałam do weta bo wcześniej u weta nie było takich chisterii, a tu dziś niespodzianka :mdleje; do tej pory bolą mnie ręce :(

Posted

Pozdrowienia od kluchy dla Luny :evil_lol:

Waszaka oprócz tego zlituj się nad nią i tnij jej po jednym pazurze, choćby co 1, 2 dni. Robiłam też ćwiczonka bez żarcia: piesek się wyrywa, piesek nie idzie. Czyli trzymasz tak długo, dopóki się nie uspokoi, jak już histeria minie, to kwalisz bez entuzjazmu i puszczasz. Oczywiście najpierw na sucho. Mi to działa, a one ten sam typ to może akurat. Ważne żeby się nie rozćwierkiwać jak już ją puścisz.

Ps.Działa Ci telefon? Wysłałam 2 esy, 1 idzie, 2gi odrzucony....

Posted

zerduszko napisał(a):
Pozdrowienia od kluchy dla Luny :evil_lol:

Waszaka oprócz tego zlituj się nad nią i tnij jej po jednym pazurze, choćby co 1, 2 dni. Robiłam też ćwiczonka bez żarcia: piesek się wyrywa, piesek nie idzie. Czyli trzymasz tak długo, dopóki się nie uspokoi, jak już histeria minie, to kwalisz bez entuzjazmu i puszczasz. Oczywiście najpierw na sucho. Mi to działa, a one ten sam typ to może akurat. Ważne żeby się nie rozćwierkiwać jak już ją puścisz.

Ps.Działa Ci telefon? Wysłałam 2 esy, 1 idzie, 2gi odrzucony....



będę próbować :roll: ja mam zakaz ćwierkania do niej już ze szkolenia bo się za bardzo rozpraszała :lol: ona jest dziwna w ogóle :( czasem już myślę, żeby do jakiegoś behawiorysty z nią się umówić :niewiem:

tel działa kurcze - tzn dzwonić mogę

Posted

Kup Monika glotynkę i sama obcinaj .... Lalka ma to co Luna .... wszelkie zabiegi z obcinaniem jej czegoś = zeżreć weta ... kupiłam gilotynkę i sama jej obcinam krogulce ... ona jako jedyna nie ściera pazurów ..

Posted

Vectra napisał(a):
Kup Monika glotynkę i sama obcinaj .... Lalka ma to co Luna .... wszelkie zabiegi z obcinaniem jej czegoś = zeżreć weta ... kupiłam gilotynkę i sama jej obcinam krogulce ... ona jako jedyna nie ściera pazurów ..


no i nie czytają!!!! pisałam na początku - mam gilotynę, ale nie da mi, jest to samo co u weta, więc dlatego pojechałam, żeby do mnie już całkiem nie straciła zaufania, ale to guzik dało bo i tak musiałam na niej leżeć :( ja muszę teraz do następnego obcinania odzyskać jej zaufanie :mdleje: potem jej obetnę pazury i do następnego obcinania znowu będę odzyskiwać zaufanie :( ona taka jest dziwna no :( a mnie sieaż płakać chce bo to nie jest miły widok jak własny pies chowany od szczeniaka się mnie boi :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...