xxxx52 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 "Nie chwali sie dnia przed zachodem slonca" Poczytajcie sobie lekture np.samsunga. Quote
margaret Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 ojtam ojtam:), to nie tyle chwalenie co radość że posuwamy się małymi kroczkami do przodu, kolejne deklaracje przybywają, tymczas się zdecydował - na razie mamy sie z czego cieszyć, co nie znaczy osiadać na laurach:) takie pozytywne motywowanie się do dalszego boju kurka u was też tak zimno? jak Peggy i Meggy się mają w taki mróz? u mnie -12 rano było:( Quote
danka4u1 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 No, rzeczywiście...na mapie wygląda to na prawdziwy cud topograficzny...ale może poprzez przegląd wątków szybciej coś możemy znaleźć. Każda ma inne wątki, więc może.. Quote
danka4u1 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 [quote name='xxxx52']"Nie chwali sie dnia przed zachodem slonca" Poczytajcie sobie lekture np.samsunga. A my prosimy po raz ostatni nie zasmiecać nam wątku, bo takie wypowiedzi to spam i trollowanie. Jesli chcesz nam pomóc, to potrzebujemy konkretnych rad, a nie teorii. Quote
kazik132 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 xxxx52 napisał(a):"Nie chwali sie dnia przed zachodem slonca" Poczytajcie sobie lekture np.samsunga. Ojej!A co to za wpis?Nie znam wątku Samsunga,ale czytałam wątki psów tego DT,gdzie mają jechać P&M.Więc co ma do rzeczy watek Samsunga?Ja się cieszę,że psy pojadą ze schroniska,gdzie siedzą od tylu lat!Przykre czytać takie wypowiedzi:( Quote
margaret Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 spokojności nam życzę, twórzmy atmosfere do współpracy raczej niż do konfliktu siebie też będę upominać:) danka a widziałaś ten wątek dopiero mi wpadł: http://www.dogomania.pl/threads/197123-Częstochowa-gt-cała-Polska-(zwrot-kosztów-paliwa) Quote
danka4u1 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Nie widziałam tego. Margaret, prosze napisz na tym wątku- albo/i na pw- że potrzebujemy transportu. Oby nas koszty nie przerosły. Piszę do Ciebie pw Quote
ULKA12 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 xxxx52 napisał(a):Ulka12-czy kolo Twojego miejsca zamieszkania mieszkaja dogomanianki,ktore od czasu do czasu wpadlyby porobic zdjecia psow ,zrobic opisy do ogloszen? Piszesz ,ze bierzesz psy do domu,to ten psi pokoj gdzie sie znajduje? Polla nie bedzie sie bala ,jak ja zabierzesz do siebie do domu. To dobrze ,ze je socjalizujesz ,zabierajac autem ,chodzac po miescie ,uczac je dobrych manier. Jeśli chodzi o dogomanki mieszkające w pobliżu to mam przyjemność znać dwie Malawaszkę i Olalolaa, poza tym było u mnie kilka osób z dogo kiedy przywoziły do mnie psy na tymczas, wystarczy poczytać wątki psiaków, które były u mnie w hotelu i będzie wiadomo, które to osoby. Zdjęcia robię sama ale jak mogę skorzystać z fachowca z dobrym sprzętem chętnie korzystam :-) "Psi pokój" znajduje się w moim domu, jest to osobne pomieszczenie, ogrzewane i wyłożone płytkami z osobnym wyjściem bezpośrednio na podwórze. Przeznaczone wyłącznie dla psów. Polly mieszka również w moim domu ale ze względu na jej charakter musiałam ją zabrać do mieszkania z nią trzeba pracować 24h na dobę. Nie sądzę aby obecność innych psiaków zestresowała Polly, ją stresuje człowiek. Co do wątku Samsunga nie bardzo kojarzę jego wątek dlatego nie mogę się odnieść do jego losów, ale chętnie poczytam jak podeślesz mi wątek. P&M będą mieszkać razem z Dyziem i Leonem obydwa pieski są wykastrowane i przyjazne więc nie powinno być problemów. :-) Quote
xxxx52 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 [quote name='danka4u1']A my prosimy po raz ostatni nie zasmiecać nam wątku, bo takie wypowiedzi to spam i trollowanie. Jesli chcesz nam pomóc, to potrzebujemy konkretnych rad, a nie teorii. Wiesz jestem pragmatykiem ,realiska i mimo ,ze zdjecia z przyszlego hotelu dla psow sa duzo obiecujace ,to mimo wszystko nie mozna wpadac w euforie .Proponuje danka4u1,jedz na miejsce z tymi suczkami zdaj nam relacje ,powtorz tak za pol roku te odwiedziny niezapowiedziane i jezeli bedziesz zachwycona to podziel sie z nami ta radosna wiadomoscia ,ze psy sa szczesliwe ,socjalne,maja pelne brzuszki,sa zdrowe i sa przygotowane do adopcji.Takie to informacje daja radosc.To jest moja rada o ktora pytasz..Wiesz z wieloletniego doswiadczenia wiem ,ze "papier jest cierpliwy"i ze zaufanie to jest okey,ale kontrola to jest zawsze najlepsza. Bede happy ,gdyz bylam w tym schronisku schronisku ,sama poznalam te panny (nie wiem czy ty bylas?)I lezy mnie na sercu podobnie jak Tobie i wszystkim dobro tych seniorek .Chyba wiesz rowniez ,ze adopcje tych pieskow beda bardzo ciezkie.O finasowych zasobych psow to juz nie wspomne.Wroce na watek tak za pol roku ,i mam nadzieje ze bedzie taka eufora jak teraz Pozdrawiam i zycze czesliwej spokojnej podrozy panien do nowego lokum.psy te slicznosci zasluguja na wspanialych opiekunow. Quote
Angel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Olena czy te 50 zł to stała deklaracja ? * juz nie moge pisać.. zbyt wiele bo łzy cisną mi sie same do oczu. Nie dość ze tak rzadko u nich bywałam teraz to jeszcze zamiast ja głupia wykorzystać te ostatnie wspólne chwile to.. nie ma mnie przy nich. Bede szukała transportu.. najwyżej pociągiem je podwioze jakoś..tylko nie wiem jak zareaguja..i czy ja dam rade potem poprostu je oddac i jechać dalej sama :( bardzo chciałabym to ja dowieźć je na miejsce.. ale to nie możliwe niestety.. *uffff...u mnie zawsze jest tak, że becze już kupe czasu przed rozstaniem.. ale one bardzo zapadły mi w pamięci i sercu.. one jedyne kochały mnie tak mocno.. chciałabym je kiedys tam odwiedzic.. :( Quote
Hala Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 XXX ja ciebie nigdy zadowolonej nie widziałam. malkontentka z ciebie straszliwa. Usmiechnij się kobieto, coś sie dobrego dzieje wokół ciebie... to chyba powód do radości. Dziewczyny! Cieszę się z wami. Jestem winna dwupakowi jakieś 6 zł ze starego bazarku. No ale chyba będę musiała dorzucić coś jeszcze. ;) Quote
margaret Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Hala - jak dorzucić - to koniecznie:) Angel trzymaj się ! xxxx52 - częściowo przyznaję ci rację, ale chyba trochę na wyrost odbierasz co piszemy, ja mam wrażenie, że czujemy po prostu radość a nie jakiś bezpodstawny hurraoptymizm połączony z naiwnością, mnie np. nie foty przekonują ale rekomendacje, a z pewnością zapytam o opinię malawaszka, dzięki Ulka że podzieliłaś się "znajomościami", że tak powiem:) to tez mi się podoba, jesli ktoś jest w stanie podać namiar do osób, które go znają i ja znam - moja nadzieja rośnie, no a teraz ja biorę swój dwupak na łakę złapać troche wiatru i ostatki dzisiejszego słońca Quote
kazik132 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Angel napisał(a):Olena czy te 50 zł to stała deklaracja ? * juz nie moge pisać.. zbyt wiele bo łzy cisną mi sie same do oczu. Nie dość ze tak rzadko u nich bywałam teraz to jeszcze zamiast ja głupia wykorzystać te ostatnie wspólne chwile to.. nie ma mnie przy nich. Bede szukała transportu.. najwyżej pociągiem je podwioze jakoś..tylko nie wiem jak zareaguja..i czy ja dam rade potem poprostu je oddac i jechać dalej sama :( bardzo chciałabym to ja dowieźć je na miejsce.. ale to nie możliwe niestety.. *uffff...u mnie zawsze jest tak, że becze już kupe czasu przed rozstaniem.. ale one bardzo zapadły mi w pamięci i sercu.. one jedyne kochały mnie tak mocno.. chciałabym je kiedys tam odwiedzic.. :(Ej!No teraz to już i ja uroniłam łzę wzruszenia.Chyba rozumiem,co przeżywasz.Ale będziemy się cieszyć,zobaczysz:)A włąsciwie dlaczego nie mogłabys z nimi jechać,aby je odwieźć? Quote
Angel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 kazik132 napisał(a):Ej!No teraz to już i ja uroniłam łzę wzruszenia.Chyba rozumiem,co przeżywasz.Ale będziemy się cieszyć,zobaczysz:)A włąsciwie dlaczego nie mogłabys z nimi jechać,aby je odwieźć? a jak mam jechac ? nie mam prawka.. dopiero za rok planuje jak skończe 18 :D już wczoraj pisałam z danka.. powiedziałam co czuje ale z dnai na dzien jak wszystko nabiera pełniejszych obrotów to czuje coraz większe cisniecie w gardle.. oczywiście ciesze sie, ze się udało.. tzn wszystko ku temu zmierza. Ale dla mnie to nie jest wcale łatwe.. kocham je jak swoje, są dla mnie wyjątkowe.. to zawsze dzięki nim jak szłam do schroniska wkurzona czy zdolinowana to kiedy je zobaczyłam a one zaczeły po mnie skakac i szaleć to uśmiech przychodził sam, a wszystkie złości mijały bezpowrotnie.. to one sprawiają, że chce mi sie tam chodzic.. bo jak patrze nieraz na cierpienie w schronisku to powiem szczerze, że z jednej strony nie chce sie tam iść.. ale jak widziałam ich radość z tego, że poprostu jestem koo nich.. coś niesamowitego. A jak przypomne sobie jak goniłam je po wybiegu, bo za nic nie chciały sie do mnie zbliżyc i najmniejszy mój krok konczył sie ucieczka do budy.. potem sie udało i spacery były w miare ale zawsze te gonienie po wybiegu.. aż pewnego dnia przyszłam a one na mnie juz czekały, merdały ogonami i dostrzegły we mnie przyjaciela.. dostrzegły we mnie kogoś więcej niż tylko człowieka, który tak naprawde jest bezradny.. pokochały mnie, a ja je. I to taka miłościa, ze nie ogarniam jak to sie stało w tak krótkim czasie.. ale jak pisze pewien pisarz: "(...) prawdziwa miłość oznacza, że zależy Ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz." z wielkim bólem serca ale oddam je.. oddam w lepsze miejsce.. aby one były szczęśliwe.. ja też sie ciesze, że wszystko sie układa ale.. bez nich to schronisko to nie to samo.. nie bd wariactwa, letniego pluskania we wodzie i skakania po mnie a ja umorusana wracam do domu smiejąc sie ze wszystkiego co z nimi było. gleba w kaluze czy poprostu gonito.. Quote
xxxx52 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Angel-takie to nasze zycie jest,ze nie mozna za mocno przywiazywac sie do zwierzat co mamy pod nasza opieka,gdyz jest tyle tez wspanialych istot czekajacych na nasza pomoc.Pomysl ,ze suczki jeszcze nie maja wlasnych stalych domow.Kiedy takowy dostana i mysle ze dobry ,odpowiedzialny wtedy napewno bedziesz happy ,ze przyczynilas sie miedzy innymi i Ty osobiscie do ich uratowania. Wiesz to tylko Ty masz problemy ze soba ,bo psy tego nie maja. Quote
Angel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 xxxx52 napisał(a): Wiesz to tylko Ty masz problemy ze soba ,bo psy tego nie maja. ahhh.. czyli miłość nazywasz problemem ? miło.. mam problemy ze sobą ? nie sądze.. to że naprawde przywiązuje sie do psów i je kocham to jestem z tego zadowolona- bo niczego nie udaje i jest to prawdziwe uczucie. Nie wiem jak jest z tb.. skoro sądzisz ze mam problem ze soba kochając. Co do psów to sądze zupełnie inaczej.. Quote
margaret Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 jak podejrzewam się nie rozumiecie, jakbyście innymi językami mówiły, dziewczyny! proszę o skupienie na celu:) Angel - xxxx5 pięknie ci pisała tylko jej ostatnie zdanie koślawo wyszło:) no nikt nie jest doskonały, więc wykasuj i popatrz na poprzednie może? a teraz w temacie - malawaszka 100% laurkę dla Ciebie -Ulka- wystawiła:) i jeszcze dostałam zapewnienie, że jak malawaszka będzie swoje psiaki u Uli odwiedzać to i naszym gwiazdom fotki strzeli Quote
xxxx52 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 To powiedzenie oznacza ,ze psy sie szybko przywiazuja do nowych opiekunow i przyzwyczaja do nowego otoczenia,szybko zapominaja to co my dla nich robimy,natomiast czlowiek mysli ,ze bez nas psy sa nieszczesliwe,my cierpimy,ale to nie jest tak .Slowo milosc jest tylko ulotne,slowo milosc oznacza ,ze pragniemy wszystkiego nalepszego dla czy to naszych rodzin czy do naszych czworonogow.No ale to dlugi temat .Moja 18 corka tez jest zakochana ale nie w psach. Mysle ze M&P jak beda psiaki zadowolone to Ty jako wolontariuszka i opiekunka tych psinek tez bedziesz zadowolona.Pomysl te psy odwiedzalas co sobote czy niedziele,a co by bylo, gdybys miala je jako DT czy w hoteliku.Zrobilabys sie zbieraczka ?,gdyz kazdy pies jaki bys dostala i chcaiala uratowac ,nie moglabys sie z nimi rozstac ?.Co wtedy by bylo?To sie nazywa slepa milosc.Moim zdaniem po to ratujemy psy czy inne istoty boskie ,zeby innych ludzi uszczesliwic ,a istotom tym dac nowych opiekunow i godne zycie .To takie kazanie na dobranoc. Quote
margaret Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Angel to pewnie wie, ale serce i tak boli, ja to rozumiem, niedawno miałam na tymczasie w drodze do DS suczkę przez 3 godziny w domu, i wystarczyło by się rozczulić i potęsknić za nią, i jeszcze od czasu do czasu dzwonię co u niej słychać:) rozsądek to jedno, emocje drugie:) a ja zagadam znów uparcie w temacie jednakowoż, istnieje pewna szansa że P i M mogłyby sie zabrać zdaje sie w weekend z innym psiakiem do czestochowy od poznania, będę dogadywać, to na razie tylko widnieje gdzieś w dali, no ale gdyby pewnie byśmy do podziału mieli koszty, jak równiez konieczność dowiezienia suczek danego dnia z obornik do poznania - czy to wogle jest z naszej strony do zrobienia? Quote
Ajula Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 acha, czyli te dwie panienki są do przewiezienia :) Quote
Angel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 ja moge pociągiem postarać się dowieźć chociażby do tego poznania.. Quote
Angel Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Angel napisał(a):ja moge pociągiem postarać się dowieźć chociażby do tego poznania.. doszły też fanty od megi_winters :loveu: bardzo dziękuje, sama chyba kupie 2 ciuszki.. ale kase wrzuce do dwupakowej kieszeni jak cos bd miała bo teraz jestem spłukana ; ( a bazarek postaram sie zrobic jutro ; ) Quote
danka4u1 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 [quote name='Angel']doszły też fanty od megi_winters :loveu: bardzo dziękuje, sama chyba kupie 2 ciuszki.. ale kase wrzuce do dwupakowej kieszeni jak cos bd miała bo teraz jestem spłukana ; ( a bazarek postaram sie zrobic jutro ; ) Oby był tran sport i nie powaliła nas kwota- ile to może być w granicach przyzwoitości?- to damy radę. Angel, zrobisz bazarki, jak będziesz miała więcej czasu. Doszły nowe wpłaty, poszukaj na wątku, bo codziennie coś przybywa. Mam nadzieję, że jeszcze aniołek opatrznościowy cos dorzuci- trzeba miec nadzieję i pomagać losowi. Teraz piszę z moni , która udostępni konto PayPal, bo Mariat deklarowała pieniążki. Jak dojdzie dwupak bedzie miał juz więcej, ale o stałe deklaracje trzeba zadbać. Ja piszę, ale nic....piszę dalej. Trzeba mieć nadzieje i pomagać losowi. Quote
Diora Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Oooo, już w ten weekend? Nowa perspektywa przed nami, ciekawe czy wypali :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.