Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ciocie, no niestety :-(
Ja targana emocjami i w szale kobiecej egzaltacji stwierdzilam ze to jest to
Ale jednak nie jest tak kolorowo jak mi sie wydawalo

Mamy juz coraz wiecej watpliwosci

Pan chcial po psa przyjechac pociagiem i to od razu
Nie wiem dlaczego szukal psa akurat z Warszawy skoro ma schronisko w Swinoujsciu (a wiec pod nosem), na Allegro rowniez latwiej byloby mu wybrac psa ze swoich rejonow
Coz, moze sie myle, moze zle oceniam, Kris jest zdecydowanie przeciwny tej adopcji, powiedzial ze nie ma zaufania do tego czlowieka
Zreszta Negri zna Krisa wiec wie jaki ma stosunek do zwierzat i do ludzi - z reguly jest otwarty na wszystko a tu - niestety nie

Pan Radek mieszka sam z mama, zgodzil sie na wizyte przedadopcyjna ale na prosbe Krisa czy moze porozmawiac z mama (w koncu pies bedzie wiele godzin sam w domu bo Pan pracuje - a wiec do opieki pozostanie mama) - Pan zareagowal dosyc nerwowo i stwierdzil, ze po co rozmowa z mama, ze jest dorosly i ma 31 lat, hmmm dziwna reakcja :roll:
Co ma piernik do wiatraka?
Mama chyba bedzie zajmowac sie z psem?:roll:
Cisza

W domu jest 15-letni piesek, Pan chce miec 2 psa bo mieszka w bloku na parterze i szuka psa, ktory szczekaniem ostrzegalby potencjalnych zlodziei
Mowilam ze Znajdek jest spokojny i lagodny wiec jego pomoc w tym zakresie bedzie raczej marna
Rano wszystko zaczelo mi sie ukladac w logiczna calosc - w allegro byly wzmianki ze pies zna podstawowe komendy (a tak naprawde umie tylko podac lape;)), Pan wspominal w mailu ze pewnie ma juz uksztaltowany charakter - czyzby chcial go tresowac na psa obronnego?:roll:

Znajdek/Kajtek juz za duzo przeszedl w swoim krotkim zyciu zeby tachac go samochodem ok 600 km - w nieznane i niepewne zreszta:shake:
Ja jestem na nie, nie podoba mi sie wiele detali w tej adopcji

Acha, Pan dodal jeszcze ze mial wczesniej kaukaza ale "pies mu zdechl" -moze jestem przewrazliwiona ale doslownie mnie zatkalo, nigdy przenigdy nie przeszloby mi takie slowo przez gardlo - nie wazne czy to domowa myszka, chomik, kanarek
"Zdechl" :shake:

Posted

Ra_dunia napisał(a):
:roflt: :roflt: :roflt:

Z mojego bazarku na Emi i Znajdka uzbierało się dzięki cioteczkom Eva2406 i Negri2008 - 56 zł :multi: Ze swojej strony dorzucam jeszcze 24 zł. Dochód dzielę na pół, więc na Znajdka Kajtka niedługo przeleję 40 zł :smile:


Wspaniale :multi::multi::multi:
Bardzo dziekuje :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='Bjuta']Też mi się nie podobało, że pies od razu kliknięty - przed rozmową. List wydawał się OK, ale więcej można powiedzieć po rozmowie. No to usuwam ofertę.

Mimo ze w aukcji wyraznie bylo zaznaczone zeby nie licytowac

Na razie nie wystawiaj moze Allegro jeszcze przez chwilke - zeby nie robic zadymy
Jeszcze sprawdzam pewna rzecz:oops:

Posted

Też mi się nie podobało, że pies od razu kliknięty - przed rozmową. List wydawał się OK, ale więcej można powiedzieć po rozmowie. No to usuwam ofertę.

Posted

Maszaberla napisał(a):


Na razie nie wystawiaj moze Allegro jeszcze przez chwilke - zeby nie robic zadymy
Jeszcze sprawdzam pewna rzecz:oops:


Ale to allegro się nieskończyło... po prostu usunęłam ofertę tego pana pod pretekstem "brak porozumienia". Mam usunąć allegro w ogóle? (jeszcze jest ważne 6 dni). Może jednak szkoda, bo Znajdek/Kajtek ma 2 obserwatorów...

Posted

Bjuta napisał(a):
Ale to allegro się nieskończyło... po prostu usunęłam ofertę tego pana pod pretekstem "brak porozumienia". Mam usunąć allegro w ogóle? (jeszcze jest ważne 6 dni). Może jednak szkoda, bo Znajdek/Kajtek ma 2 obserwatorów...


Nie, nie usuwaj oczywiscie
Moze trafi sie ktos inny?
2 obserwatorow? :oops::angryy:

Posted

__Lara napisał(a):
O, to nie ma mowy! Nie oddamy Znajdka w nieznane, i to na psa obronnego! też dziwne... facet ze Świnoujcia, a psa chce z Warszawy...


Prawda ze calosc jakas.. podejrzana?

Posted

__Lara napisał(a):
O, to nie ma mowy! Nie oddamy Znajdka w nieznane, i to na psa obronnego! też dziwne... facet ze Świnoujcia, a psa chce z Warszawy...


Tym bym się nieprzejmowała... Wyadoptowałyśmy przez allegro najstarszego adoptowalnego psa z Zabrza (Rejmo 14 lat minimum) do ... Poznania! A Maciusia do Tarnobrzegu, też przez allegro. Czasem ktoś się w fotce zakocha i już.
Ale ten facet to nie był przypadek jakiego szukamy. :shake:
Kajtek! Nie martw się! Dom się znajdzie!

Posted

Przeredagowałam odrobinę ten fragment allegro o przeszkoleniu, zostało coś takiego -

"Został gruntownie przebadany

i okazało się, że jest w świetnej formie!

Ma ok 3 lata.

Jest psem trochę przeszkolonym!

Przynajmniej zna podstawowe komendy."

Posted

Bjuta napisał(a):
Tym bym się nieprzejmowała... Wyadoptowałyśmy przez allegro najstarszego adoptowalnego psa z Zabrza (Rejmo 14 lat minimum) do ... Poznania! A Maciusia do Tarnobrzegu, też przez allegro. Czasem ktoś się w fotce zakocha i już.
Ale ten facet to nie był przypadek jakiego szukamy. :shake:
Kajtek! Nie martw się! Dom się znajdzie!


No możliwe, ale tak jak napisała Maszaberla, potem w całość jak się to złoży to nie wygląda dobrze. Więc trzeba dalej domku szukać. I pieniążków na dt.

Posted

No i co tu odpisać...?

nie rozumiem dlaczego Państwo , usunęliście mnie z licytacji z powodu jak jest tam napisane " braku porozumienia" ??? wydawało mi się , że zależy Państwu na znalezieniu normalnego domu dla tego psa , najwidoczniej napisaliście tam nieprawdę...
uważam , iż takie postępowanie i wybieranie miasta dla psa jest nie fair z waszej strony bo , Międzyzdroje są za daleko , może w międzyczasie ktoś do was zadzwonił powiedzmy z Katowic to również wam nie pasuje , jak to powiedział Pan Krzysztof podczas dzisiejszej rozmowy telefonicznej ze mną , cytuję "wolelibyśmy żeby to był ktoś z okolic Warszawy..." no to życzę Wam wszystkiego najlepszego i oby gryzło każdego z Was sumienie , że pozbawiliście tego psa normalnego domu i kochającego go właściciela , życzę miłej lektury, oraz głębokich i owocnych rozważań
Z Poważaniem

Posted

Hm, a czemu nie chcecie zrobić wizyty przedadopcyjnej? Skoro Pan się zgodził... Przez telefon wrażenia mogą być różne. Ja was nie namawiam, ale wydaje mi sie, że nie wszystko po sprawdzeniu tu musi być takie niepokojące.

Posted

:-( Ciężka sprawa.
Powiem Wam szczerze,że w moim przypadku odległość też by nie grała roli.
Może jednak ktoś z okolic tego pana udałby się na wizytę przedadopcyjną? Szkoda Znajdka...

Posted

jesli macie finanse i miejsce na trzymanie psa miesiacami to mozna czekac moze kiedys trafia sie inne oferty -ale wydaje mi sie ze opinie to powinny byc po sprawdzeniu domu.to ze ktos nie zyczy sobie rozmowy z mama jestem w stanie zrozumiec skoro to jest dorosla osoba i nie wpychac sie na sile w prywatne sprawy obcych ludzi - nie wszyscy musza sie na to zgodzic.wystarczy ze sie zgodzil na rozmowe i wizyte w domu

Posted

Przelałam swoje 20 dychy dla Kajtusia ;)
Pewnie będzie małe opóźnienie w księgowaniach bankowych przez święto.

Przeczytałam szczegóły ewentualnej adopcji Kajtusia :roll:

Ten domek nie wydaje się zły ale musi być sprawdzony.
Chyba nie ma co się spodziewać po "męskim" twardym języku czułości na temat śmierci psa. ;)
ONI MÓWIĄ INACZEJ. To my, dogociotki mówimy, że "pies odszedł" :-(

Wizyta przedadopcyjna to podstawa, ale bardzo trudno znaleźć osoby, które tego się podejmą i zrobią to dobrze.
Im dłużej jestem na dogo stwierdzam, że brak wizyty przedadopcyjnej zaprzepaścił wiele adopcji.

Dlatego coraz bardziej skłaniam się w stronę taką, aby w ogłoszeniach określać okolice w których szukam domu.
Jednym słowem tam gdzie sama będę mogła pojechać i wszystko sprawdzić i miasta, w których wiem, że jest zaufana osoba, która mi na pewno pomoże.

Wiem, ogranicza to trochę szansę psa ale daje pewność, ze adopcja będzie dobra i nie będzie żadnych nieporozumień z potencjalnymi domkami....

Bo tak naprawdę co dobrego wynika z tego, że ktoś zgłasza się po psa, my nie mamy pewności że dom jest właściwy i rezygnujemy bo nie mamy jak tego domu sprawdzić?

Sorry, że się madrzę :oops::evil_lol:

Posted

[quote name='Negri_2008']Przelałam swoje 20 dychy dla Kajtusia ;)
Pewnie będzie małe opóźnienie w księgowaniach bankowych przez święto.


Dziekuje :loveu:

[quote name='Negri_2008']
Przeczytałam szczegóły ewentualnej adopcji Kajtusia :roll:

Wizyta przedadopcyjna to podstawa, ale bardzo trudno znaleźć osoby, które tego się podejmą i zrobią to dobrze.
Im dłużej jestem na dogo stwierdzam, że brak wizyty przedadopcyjnej zaprzepaścił wiele adopcji.

Dlatego coraz bardziej skłaniam się w stronę taką, aby w ogłoszeniach określać okolice w których szukam domu, czyli Warszawa i okolice czyli tam gdzie sama będę mogła pojechać i wszystko sprawdzić.

Wiem, ogranicza to trochę szansę ale daje pewność, ze adopcja będzie dobra i nie będzie żadnych nieporozumień z potencjalnymi domkami....

Bo tak naprawdę co dobrego wynika z tego, że ktoś zgłasza się po psa, my nie mamy pewności że dom jest właściwy i rezygnujemy bo nie mamy jak tego domu sprawdzić?

Sorry, że się madrzę :oops::evil_lol:

Tu nie o madrzenie chodzi ale o rzetelne stanowisko

Masz racje Negri, Bjutko zaznacz to prosze w Allegro ze szukamy domu np. do 200 km od Warszawy
Pies jest aktualnie wlasnoscia TOZu i oni z gory zastrzegli ze dla jego bezpieczenstwa (i tez mozliwosci kontroli dalszych losow) - chca go wydac tylko do domu w promieniu... 50 km

Mtf Zalesie - pojedziesz na wizyte przedadopcyjna do tego Pana?
Zawiesiesz pozniej psa prawie pod Szczecin? Bardzo sie ciesze
Bedziesz regularnie odwiedzac psa?
Bo Pan nie bedzie wchodzic na dogo i bawic sie w robienie zdjec
Podam Ci namiary i adres - zalatwisz, zagwarantujesz - ok pies pojedzie do nowego domu

Pan powiedzial dobitnie "kliknalem, kupilem psa i jest moj wiec nie rozumiem pytan"

Czy nie swiadczy o nim tez to ze ma oba numery telefonow - do mnie i do Krisa ale wolal bawic sie w maile i napisal histerycznego maila, pelnego egzaltacji?
"Zycze powodzenia":roll:

Ciotki zastanowcie sie, nie bede Znajdka wypychac w pierwsze lepsze miejsce tylko dlatego ze trafil sie facet, co do ktorego nie mam 100% pewnosci

Co da wizyta, jaka mam gwarancje ze bedzie dobrze traktowal Znajdka?
Napisalam ze to nie jest pies, ktory ma byc szkolony na szczekajacego obronce a po latach po prostu sobie "zdechnie"
Jesli dorosla osoba mieszka ze swoja matka to nie widze sensu jej ukrywania na czas wizyty - przeciez to ona bedzie zajmowac sie psem przez polowe dnia

Pat nie pamietasz goraczkowej akcji oddania Sary?:-(
Ludzie wydawali sie cudowni a nikt, doslownie nikt nie "przeswietlil" domu i co sie pozniej okazalo?

Wole chuchac na zimne, brakuje mi deklaracji na okreslona kwote, wiem o tym
Trudno, najwyzej zostane sama, bez Was - bede lozyc na hotelik z wlasnej kieszeni
Ale to ja znalazlam psa i nie oddam go do czlowieka, tylko dlatego ze zglosil sie jako pierwszy
Mam nadzieje ze moje przyjaciolki mnie nie opuszcza mimo wszystko:oops:

Posted

[quote name='Maszaberla']Pat nie pamietasz goraczkowej akcji oddania Sary?:-(
Ludzie wydawali sie cudowni a nikt, doslownie nikt nie "przeswietlil" domu i co sie pozniej okazalo?

Pamiętam bardzo dobrze, nie wpycham cię przecież na siłę w tę adopcję. Własnie dlatego jednak rzuciłam myśl sprawdzenia domku. Jesli wizyty przedadopcyjne nie dają gwarancji, to co daje? Nic, nic nie daje. Oczywiście wszyscy mamy jakieś odczucia i standardy i tej emocjonalno racjonalnej mieszanki się trzymajmy. Zawsze jest ryzyko. Nie wiem czy jest ktoś koło tego pana, kto by psa odwiedzał. Może jest, może nie ma, trzeba sprawdzić na dogo.. Nieraz psy jadą przez pól Polski, jak np. Kongo z Brodnicy do Zgorzelca i domek jest super, wizyty przed i po adopcyjne i wszyscy szczęsliwi, pies też, choć ciocia Bumel, która była jednym z motorów adopcji mieszka w Wawie...
Pewnie, ze łatwiej jak pies jest blisko nas. Zaznaczcie w allegro, że do 50 km od Wawy i po sprawie i dyskusji.

Posted

[quote name='sonikowa']Pamiętam bardzo dobrze, nie wpycham cię przecież na siłę w tę adopcję. Własnie dlatego jednak rzuciłam myśl sprawdzenia domku. Jesli wizyty przedadopcyjne nie dają gwarancji, to co daje? Nic, nic nie daje. Oczywiście wszyscy mamy jakieś odczucia i standardy i tej emocjonalno racjonalnej mieszanki się trzymajmy. Zawsze jest ryzyko. Nie wiem czy jest ktoś koło tego pana, kto by psa odwiedzał. Może jest, może nie ma, trzeba sprawdzić na dogo.. Nieraz psy jadą przez pól Polski, jak np. Kongo z Brodnicy do Zgorzelca i domek jest super, wizyty przed i po adopcyjne i wszyscy szczęsliwi, pies też, choć ciocia Bumel, która była jednym z motorów adopcji mieszka w Wawie...
Pewnie, ze łatwiej jak pies jest blisko nas. Zaznaczcie w allegro, że do 50 km od Wawy i po sprawie i dyskusji.

Nie 50 ale 200 km
Kto zawiezie psa do Miedzyzdrojow?
Czy oddalabys psa jak bys miala choc cien watpliwosci?
Watpie
I tylko dlatego ze trafila sie osoba zainteresowana

Oczywiscie ze wizyta przedadopcyjna duzo daje ale musialaby byc matka tego czlowieka ale on tego nie chce
Czy jeszcze mam cos dodawac?
Zupelnie nie rozumiem tego ataku - rozumiem ze bedziemy sie teraz klocic zamiast dojsc do porozumienia?

Posted

Kris79 napisał(a):
Zupelnie nie rozumiem tego ataku - rozumiem ze bedziemy sie teraz klocic zamiast dojsc do porozumienia?


O jakim ataku mówisz?:crazyeye: Uważacie, że to nie ten dom, to nie. Nikt was przecież do niczego nie zmusza. Pokaż mi choć jedno zdanie, w który napisałam, że macie go oddać, albo, że byłam wobec was agresywna.
Napisałam tylko, że wizyta przedadopcyjna pozwala ocenić sytuację. Przecież tak się robi w wielu adopcjach! Co w tym złego?
A że daleko - cóż, psy już tak podróżowały, wizyty były. Ze Znajdkiem chcecie inaczej, ok.

O 50 km napisała Maszaberla, że TOZ go nie chce dalej wydać.

Posted

sonikowa napisał(a):
O jakim ataku mówisz?:crazyeye: Uważacie, że to nie ten dom, to nie. Nikt was przecież do niczego nie zmusza. Pokaż mi choć jedno zdanie, w który napisałam, że macie go oddać, albo, że byłam wobec was agresywna.
Napisałam tylko, że wizyta przedadopcyjna pozwala ocenić sytuację. Przecież tak się robi w wielu adopcjach! Co w tym złego?
A że daleko - cóż, psy już tak podróżowały, wizyty były. Ze Znajdkiem chcecie inaczej, ok.

O 50 km napisała Maszaberla, że TOZ go nie chce dalej wydać.


Pat nie denerwuj sie tak - zupelnie niepotrzebnie
To nie ten dom, naprawde - moze sie myle
TOZ chce do 50 km ale jesli znajdzie sie cos blizej - nie bedzie przeszkod

Posted

Maszaberla, skorzystaj z mapy pomocy dogo.

Trzeba tam się zarejestrować i odszukać ciotki z tamtych okolic, które się zadeklarowały do wizyt przedadopcyjnych ;)
To niczego niestety nie gwarantuje bo niektóre ciotki albo milczą albo wskazują inne osoby :angryy:

No, chyba ze jest już po ptakach bo Pan Radek jakiś drażliwy jest. Co nie świadczy o tym, że będzie "złym domkiem" ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...