donacja Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 gagata napisał(a):Hi, bo kazdy ocenia wg siebie? Bo TZ nysli.. No tak jeszcze jeden pies to nic wiec i jeszcze jeden TZ to moze tez nic ?? I protestuje..:evil_lol: A może myśli: przecież jeden TZ nie wydoli na tyle psów...I będzie potrzebny drugi...I tak proporcjonalnie do rosnącej liczby psów... Quote
Ewa Marta Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 To jest jakaś myśl:lol: Jeden TZ więcej do wyprowadzania psów;) Dajcie znac co u Ajaksa. Czy ktoś do niego jeździ? Jestem już na urlopie nad morzem, wykupiłam dostęp do internetu, żeby móc śledzić na bieżąco co się dzieje, a tu cisza.... Tęsknię za tym wielkoludem o pięknych oczach:-( Quote
Ewusek Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 niestety nie dostarlam do Ajaksa w piatek, bo musialam na cito wyladowac w przychodni okulistycznej... moja Joko, z ktora teraz wszedzie jezdze, bo ma "chore oko" miala problem... pekl jej wrzod na rogowce, ktory od 2 tygodni leczymy po urazie i miala krwawy wyciek... nie moglam tegop zlekcewazyc.... Ewa, moje dzieci rozumieja i nie widza problemu, zeby byl jeszcze jeden pies, czy dwa czy trzy... ale TZ rozumie... bo ten "jeszcze jeden" na dzien dzisiejszy = 3 ... Quote
Zofia.Sasza Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 Dziewczyny, sorki, że ja tak z doskoku, ale mi się życie potężnie skomplikowało :placz: W tym tygodniu wybieram się do jamora do Warki obejrzeć lokum dla wielkopsa. Jakby ktoś coś chciał - dzwońcie! Quote
asiaf1 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Czsami go wyprowadzam jak jestem u "mojego" psa. Psiak po operacji czuje się dobrze. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do obcych czyt.mnie:lol: Quote
mysza 1 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 asiaf1 napisał(a):Czsami go wyprowadzam jak jestem u "mojego" psa. Psiak po operacji czuje się dobrze. Jest bardzo przyjaźnie nastawiony do obcych czyt.mnie:lol: O, cześć;) ja oba wyprowadzam i żadnemu się nie chce wracać:evil_lol: Quote
Ewa Marta Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Boże, musi mu być smutno w tym kołnierzu w dzień, w któym nikogo u niego nie ma:-( Jestem za daleko, ale cały czas o nim myślę. Trzymam kciuki za ten hotel dla niego!!!! Quote
gusia0106 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 [quote name='Ewa Marta']Boże, musi mu być smutno w tym kołnierzu w dzień, w któym nikogo u niego nie ma:-( Jestem za daleko, ale cały czas o nim myślę. Trzymam kciuki za ten hotel dla niego!!!! Się nic nie martw Ewa :cool3: Wysłałam Ci nawet mms ale wciąż oczekujesz ;) Właśnie od niego wróciłam. Kołnierz mu skrócili i jakoś nauczył się w nim egzystować. Na spacer to mnie pociagnął z takim powerem, że byłam w szoku :crazyeye: On nabiera sił z dnia na dzień :lol: Przy mnie Pani doktor sprawdziła mu jak się goi rana pokastracyjna i dobrze się goi. No i z wiadomości dobrych - Ajaks na Gagarina miał robione trzy biopsje - ze skóry na biodrach (łysej i brzydkiej jakby ktoś nie wiedział ;) ), z węzła chłonnego i ze skóry moszny. W żadnej z próbek nie ma nawet pół komórko nowotworowej :multi: A Pani doktor, która robiła usg jąder mówi, że jak na jej oko to się tam nic złego nie dzieje, i że to jest po prostu zwykła struktura jądrowa ;) No, zobaczymy jeszcze co będzie na histopato... I myślałam w pierwszej chwili, że mam urojenia. Ale nie mam :lol: I Ajaks drogie Ciotki zaczyna nam na tych łysych plackach na pupie porastać. I uszy też ma lepsze. Już tak nie trzepie głową i aż tak nie śmierdzi Jakość zdjęć niestety komórkowa... Quote
teapot Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Gusia- aniele dobrych wiadomości! :loveu::loveu::loveu: Ajaks :multi::multi::multi: Quote
gameta Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 A czy coś wiadomo, kiedy mu zrobią plastykę ? Cudownie, że nie ma w próbkach nowotworu :multi::multi::multi: Quote
teapot Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 [quote name='gameta']A czy coś wiadomo, kiedy mu zrobią plastykę ? Cudownie, że nie ma w próbkach nowotworu :multi::multi::multi: Oj Gameta,Gameta - mam wrażenie, że chcesz kolejnego ptaszka do kolekcji! ;):evil_lol:;) Gameta wie o co chodzi, a tych którzy nie wiedzą a chcą się dowiedzieć zapraszamy tu: Quote
gameta Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 [quote name='teapot']Oj Gameta,Gameta - mam wrażenie, że chcesz kolejnego ptaszka do kolekcji! ;):evil_lol:;) Czyżbyś właśnie określiła mnie kolekcjonerką prąć :razz: :mad: :eviltong: I patrz, ten też odjajony :evil_lol: Quote
donacja Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 gameta napisał(a):Czyżbyś właśnie określiła mnie kolekcjonerką prąć :razz: :mad: :eviltong: I patrz, ten też odjajony :evil_lol: Jak pech to pech, koń wałach i pies wykastrowany... Quote
gameta Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 donacja napisał(a):Jak pech to pech, koń wałach i pies wykastrowany... żadnej radości :shake: Quote
donacja Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 gameta napisał(a):żadnej radości :shake: Ale jakie zabezpieczenie-1000%!!!! Quote
gusia0106 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 gameta napisał(a):A czy coś wiadomo, kiedy mu zrobią plastykę ? Cudownie, że nie ma w próbkach nowotworu :multi::multi::multi: No więc - niewiadomo. Ale niewiadomo z prostej przyczyny wbrew pozorom - wczoraj Pani doktor sama z resztą zaczęła ten temat :evil_lol: Prosiła, żebyśmy się nie denerwowały, że to wszystko tyle trwa, ale jest to uwarunkowane medycznie. Na początku walczyli z obrzękiem, później z ogromnym, ropnym zapaleniem skóry - dopiero jak było to doprowadzone do jako takiego stanu możliwa była kastracja. Teraz czekamy aż się rana pokastracyjna zagoi, pewnie na wyniki histopatologii i dopiero wtedy będzie decyzja o plastyce. Antybiotyki Ajaks bierze cały czas, długo bo długo, ale tak właśnie trzeba. Quote
sleepingbyday Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 wróciłam, zaglądam, a tu takie miłe wieści. byle tak dalej :multi:. od Ajaksa wielu ludzi mogłoby się uczyć pogody ducha. Quote
jola_li Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Wreszcie wróciłam!!!!!!!!!!!! Wyjazd mi się przedłużył i dopiero godzinę temu dotarłam do domu z mazurskiej wioski, gdzie mam też swoich psich podopiecznych... 11 dni bez dostępu do internetu... Myślałam o Ajaksie... Dziś nie dam rady, ale jutro do niego pojadę!!! Jak miło czytać dobre wieści... Oby ostateczne wyniki okazały się optymistyczne..... Quote
Zofia.Sasza Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Mnie dziś szwy zdejmują... Ale jutro przybrykam. ;) Quote
gusia0106 Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 jola_li napisał(a):Wreszcie wróciłam!!!!!!!!!!!! Wyjazd mi się przedłużył i dopiero godzinę temu dotarłam do domu z mazurskiej wioski, gdzie mam też swoich psich podopiecznych... 11 dni bez dostępu do internetu... Myślałam o Ajaksie... Dziś nie dam rady, ale jutro do niego pojadę!!! Jak miło czytać dobre wieści... Oby ostateczne wyniki okazały się optymistyczne..... Ja podjadę dzisiaj :lol: Quote
gameta Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 No dobra dziewczyny, koniec śmiechów: tu jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/kiedys-byl-owczarkiem-141580/ potrzebne mu miejsce od końca lipca... Pomyślcie. To też ONEK !!! :shake: Ja nie wierzę w to co widzę :shake: Quote
Nanhoo Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 sleepingbyday napisał(a):co to k**** jest?????? no coz SBD to jest przyklad naszego CZLOWIECZENSTWA. jakis bogobojny mieszkaniec naszego katolickiego kraju, moze coniedzielnie odwiedzajacy przybytek Pana Boga :angryy: doprowadzil ta bogu ducha winna psine do takiego stanu. zeby nie bylo watpliwosci ten psiak nie stal sie taki w ciagu 2 dni. wszyscy bogobojni katolicy spacerujacy miesiacami obojetnie obok jego nieszczescia to nastepny przyklad naszej krajowej empatii na nieszczescia :angryy: Quote
Ewa i flatki Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 No proszę Cię Nanhoo - też należę do katolickiej i praktykującej części naszego społeczeństwa i jest mi przykro, kiedy ktoś stawia znak równości między praktykami religijnymi a sadyzmem i znieczulicą. W każdym kraju i wśród wyznawców wielu religii spotykamy i dobrych ludzi i zwyrodnialców, nie zapominaj o tym, prosze. Quote
Ewa Marta Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 gusia0106 napisał(a):Się nic nie martw Ewa Właśnie od niego wróciłam. Kołnierz mu skrócili i jakoś nauczył się w nim egzystować. Na spacer to mnie pociagnął z takim powerem, że byłam w szoku :crazyeye: On nabiera sił z dnia na dzień :lol: Przy mnie Pani doktor sprawdziła mu jak się goi rana pokastracyjna i dobrze się goi. No i z wiadomości dobrych - Ajaks na Gagarina miał robione trzy biopsje - ze skóry na biodrach (łysej i brzydkiej jakby ktoś nie wiedział ;) ), z węzła chłonnego i ze skóry moszny. W żadnej z próbek nie ma nawet pół komórko nowotworowej :multi: Gusiu, dzięki za cudowne wiadomości:loveu: Od razu lepiej mi się odpoczywa na urlopie, kiedy to przeczytałam!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.