Ewa Marta Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 gusia0106 napisał(a):Fajnie Ewa, że do niego pojechaliście. On tak lubi odwiedziny :loveu: A jak chcesz to wyślij mi zdjęcia mailem, wstawię ;) Zdjęcia już wysłałam:lol: To prawda. On natychmiast wychodzi na spacer, jak widzi kogoś, kto dotyka jego smyczy. A właśnie! Jaka wypasiona nowa smycz:multi: Rewelacja! Dla mnie to prawdziwa przyjemność móc pobyć z nim trochę, poprzytulać się do tego futra i widzieć, jak z dnia na dzień robi się zdrowszy. Quote
gusia0106 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Ale Ewa zrobiła fajne zdjęcia Ajaksowi :lol: Quote
mysza 1 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Powalony, przygnieciony i jaki zadowolony:loveu: Quote
Ewa Marta Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 To nie ja robiłam, ja głaskałam:lol:Zdjęcia robil mój TZ. Niestety komórką, bo nie mieliśmy ze sobą aparatu, ale i tak widać zadowolone pycho Ajaksa:loveu: Quote
admirabilis6 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Jaki piekny Ajaniu! A dzis wieczorem sadny dzien- USG i decyzja o operacji. Kciuki za Ajania. Quote
Isadora7 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Trzymam kciuki za Ajania Potrzymam razem z Tobą :) Quote
Ewa Marta Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Ja tez potrzymam! Dajcie znać, jak coś będzie wiadomo. Quote
Anna_33 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Zdjecia piekne, bo i Ajaks cudo na czterech lapach)) Dzis wieczorem? To moze juz cos wiecie? Quote
Ewusek Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 dodaje pieknotka :-) szkoda, ze nie wiedzialam o nim wczesniej, bo w piatek mialam wolne.... dopiero co trafilam na jego watek z jakiegos banerku... gusia0106 napisał(a)::) A wiecie co? Jego wiek został oceniony na 11 lat i 9 miesięcy, ale ja to bym jednak obstawiała mimo wszystko, że on nie ma tyle. Nawet zęby (te które ma :evil_lol: ) nie są takie tragiczne tam kazdy pies komputerowo jest oceniany na X lat (ile poda wlasciciel jak nie zna dokladnej daty) i 9 miesiecy :-) Quote
Ewa Marta Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Witajcie, wróciłam od Ajaksa, byliśmy na spacerze. Kiedy weszłam do niego, spał mocno. Dopiero, jak zaczęłam go głaskać, to podniósł łeb i ucieszyl się tak bardzo, że aż mi łzy przesłoniły widok:lol: Merdal ogonkiem, kręcił się i bardzo stanowczo chcial wyjść. On mnie już chyba kojarzy ze spacerami:loveu: Po powrocie dowiedziałam się, że dzisiaj pewnie około 14-tej, Ajaks będzie miał kastrację. Wczorajsze USG nie wykazało zmian nowotworowych w miąższu, a reszta okaże się po wycięciu jąder i po zrobieniu badań histopatologicznych. Prawdopodobnie dzisiaj będzie miał robioną tylko kastrację, decyzja o dalszej kosmetyce (tzn. zrobieniu z Ajaksa dziewczynki, jak powiedziała pani doktor) jest narazie wstrzymana. Pytała, co zamierzamy z nim dalej robić. Tam nie ma warunków na mieszkanie dłuższy czas. W tej chwili w pomieszczeniu obok przebywa śliczna młodziutka bezdomna sunia. Jest przemiła, kiedy podeszłam, żeby ją pogłaskać, była w siódmym niebie. Tak więc trzymajcie kciuki za Ajaksa od mniej więcej 14:00 albo najlepiej już od teraz:lol: Postaram się wpaść do niego w piątek, ale nie wiem, jak mi się uda, bo w piątek w nocy ruszam na 2 tygodnie urlopu. Mam nadzieję, że znajdą się dobre dusze, które go będą każdego dnia odwiedzać. On tego bardzo potrzebuje. Robiliśmy dzisiaj zdjęcia, ale nie mam ich przy sobie, bo mój TZ zabral swój telefon. Prześlę Gusi po południu i uśmiechnę się do niej, żeby wrzuciła je na wątek. Quote
gusia0106 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ewa Marta napisał(a):Witajcie, wróciłam od Ajaksa, byliśmy na spacerze. Kiedy weszłam do niego, spał mocno. Dopiero, jak zaczęłam go głaskać, to podniósł łeb i ucieszyl się tak bardzo, że aż mi łzy przesłoniły widok:lol: Merdal ogonkiem, kręcił się i bardzo stanowczo chcial wyjść. On mnie już chyba kojarzy ze spacerami:loveu: Po powrocie dowiedziałam się, że dzisiaj pewnie około 14-tej, Ajaks będzie miał kastrację. Wczorajsze USG nie wykazało zmian nowotworowych w miąższu, a reszta okaże się po wycięciu jąder i po zrobieniu badań histopatologicznych. Prawdopodobnie dzisiaj będzie miał robioną tylko kastrację, decyzja o dalszej kosmetyce (tzn. zrobieniu z Ajaksa dziewczynki, jak powiedziała pani doktor) jest narazie wstrzymana. Pytała, co zamierzamy z nim dalej robić. Tam nie ma warunków na mieszkanie dłuższy czas. W tej chwili w pomieszczeniu obok przebywa śliczna młodziutka bezdomna sunia. Jest przemiła, kiedy podeszłam, żeby ją pogłaskać, była w siódmym niebie. Tak więc trzymajcie kciuki za Ajaksa od mniej więcej 14:00 albo najlepiej już od teraz:lol: Postaram się wpaść do niego w piątek, ale nie wiem, jak mi się uda, bo w piątek w nocy ruszam na 2 tygodnie urlopu. Mam nadzieję, że znajdą się dobre dusze, które go będą każdego dnia odwiedzać. On tego bardzo potrzebuje. Robiliśmy dzisiaj zdjęcia, ale nie mam ich przy sobie, bo mój TZ zabral swój telefon. Prześlę Gusi po południu i uśmiechnę się do niej, żeby wrzuciła je na wątek. Pewnie, że wstawię:) Ajaksa nigdy dość :loveu: Ja od soboty, jak mi Radar trochę po kastracji wydobrzeje, postaram się być u Ajaksa jaknajczęściej. To chyba trzeba się zabierać za szukanie mu porządnego tymczasu. Myślę tylko, że musimy mieć informacje - jak często trzeba z nim będzie jeździć na kontrolę do weta, jaka karma, jakie (czy jakieś ? ) specjalne zabiegi. I pytanie kluczowe - czy pieniążki od boskiej sponsorki z krainy bananów wystarczą na pokrycie kosztów ewentualnego dt bądź hotelu? Quote
gusia0106 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ewusek napisał(a):dodaje pieknotka :-) szkoda, ze nie wiedzialam o nim wczesniej, bo w piatek mialam wolne.... dopiero co trafilam na jego watek z jakiegos banerku... tam kazdy pies komputerowo jest oceniany na X lat (ile poda wlasciciel jak nie zna dokladnej daty) i 9 miesiecy :-) Ewusku, Kochana moja :loveu: Czyli u Ciebie nie ma miejsca na ewentualne tymczasowanie Ajaksa? Wielka, wielka szkodaaaaa - bo to super tymczas by był............ Quote
Ewa Marta Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ewusek napisał(a):szkoda, ze nie wiedzialam o nim wczesniej, bo w piatek mialam wolne.... dopiero co trafilam na jego watek z jakiegos banerku... Na szczęście już wiesz i gdybyś tylko mogła wpaść do niego czasem, mnie byłoby łatwiej jechac na urlop:roll: To niewiarygodne, jak ten pies łapie za serce. Z każdą wizytą coraz bardziej się do niego przywiązuję i w dniu, w którym nie mam jak tam pojechać, mam okropne wyrzuty sumienia... Myślę o nim, jak tam siedzi zamknięty i strasznie mi go szkoda... On zasłużył na długie spacery, na dużo miłości i większy kawałek podłogi bez obroży i przywiązanej smyczy 24 godziny na dobę:shake: gusia0106 napisał(a):Ewusku, Kochana moja :loveu: Czyli u Ciebie nie ma miejsca na ewentualne tymczasowanie Ajaksa? Wielka, wielka szkodaaaaa - bo to super tymczas by był............ Gusiu, ja zrozumiałam, że Ewusek mogła wpaść w piątek do Ajaksa, bo miała czas, a nie, że u niej nie ma miejsca... Quote
gusia0106 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ewa Marta napisał(a):Gusiu, ja zrozumiałam, że Ewusek mogła wpaść w piątek do Ajaksa, bo miała czas, a nie, że u niej nie ma miejsca... O ja durna :icon_roc: Może i racja :razz: Quote
Ewa i flatki Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Raczej histopatolog z SGGW bada, przecież to są procedury rutynowe. Moim sukom zawsze bada ta sąma specjalistka. Quote
Ewa Marta Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Czy ktoś coś wie na temat Ajaksa? Jak po operacji? Quote
Ewa i flatki Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Cytat z smsa Zofia.Sasza: Z Ajaksem ok, Pełne wyniki badań za 4 tygodnie. Quote
Ewa Marta Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Cytat z smsa Zofia.Sasza: Z Ajaksem ok, Pełne wyniki badań za 4 tygodnie. Ufff... dzięki:lol: Nie wiem jeszcze jak, ale muszę jutro do niego podskoczyć. Chyba, że ktoś już wie na pewno, że będzie u niego? Acha! Prosilam grzecznie, żeby w czasie narkozy obcięli mu pazury. Pani doktor obiecała, że to zrobią. Mam nadzieję, że nie zapomnieli, bo Ajaksowi naprawdę trudno chodzić z takimi szponami... Quote
Ewa i flatki Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ciekawe, czy nie zapomnieli? Ja nie będę, bo zarobiona dość jestem, więc przejażdżka przez całą Warszawę za długo trwa. Odwiedzajcie chłopaka licznie :lol: Quote
mysza 1 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ja byłam po 18 to był w fazie wybudzania. Nie wiem czy pazury obcięte, bo nie widziałam. Trzeba mu bardzo szybko tymczas znaleźć, tam się męczy. Pamiętam jak nasz malutki Lucek mieszkał w tym samym miejscu, pod stołem obok wanny, a ważył 10 kg i tez na smyczy. Kilka miesięcy. Nie miałyśmy wyjścia, bo nie chodził. Ale jak już przyjechał do nowego domu to kilka dni odsypial lecznicowy stres (a byłysmy u niego dzień w dzień 3 razy dziennie) Ajaks jest duży, tam ciasno. Pilnie DT. Quote
Ewa Marta Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 mysza 1 napisał(a):Trzeba mu bardzo szybko tymczas znaleźć, tam się męczy. Pamiętam jak nasz malutki Lucek mieszkał w tym samym miejscu, pod stołem obok wanny, a ważył 10 kg i tez na smyczy. Kilka miesięcy. Nie miałyśmy wyjścia, bo nie chodził. Ale jak już przyjechał do nowego domu to kilka dni odsypial lecznicowy stres (a byłysmy u niego dzień w dzień 3 razy dziennie) Ajaks jest duży, tam ciasno. Pilnie DT. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Moment, w którym musze go ponownie przywiązać na krótkiej smyczy i zostawić samego jest najtrudniejszy. Z każdą wizytą jest to coraz trudniejsze. ja niestety nie mamtakicj znajomości, bo za krótko jestem na dogo, ale mioże ktoś z Was mógłby poszukać domku płatnego? Przecież w lecznicy też trzeba płacić za jego pobyt. Ja się dołożę w razie czego. On sie tam po prostu męczy, zwłaszcza teraz, kiedy jest po kastracji i będzie chciał zmieniać pozycję:-( Bardzo mi ciężko wyjeżdżac na urlop. Mam wrażenie, że na początku więcej osób jeździło do niego. Rozumiem, wszyscy mamy pracę, rodziny, dom i swoje czworonogi. Ale on tam naprawdę ma ciężko i dopóki nie ma tego domu, trzeba go odwiedzać przynajmniej raz - dwa razy dziennie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.