Madzialen Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Dziewczeta na gronie napisane jest ze dzis Cygan poszedl do domu;D Nie wiem czy sie cieszyc czy moze zaszlo nieporozumienie. Oby nie:):) Quote
ania_sami Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 na probe, zobaczymy co z tego bedzie. Quote
siekowa Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Pewnie chodzi o to czy Cyganek dogada się z psem tej pani. Trzymam kciuki. Quote
haliza Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 O rany, nie oddycham, boję się zapeszyć..........:p Quote
koosiek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Mówiłam już, że Cygan ma cholernego pecha? Na początku było ok, razem poszliśmy na spacer, Cygan nawet sobie podskakiwał (matko, jak on dawno nie był taki szczęśliwy!), w domu też super, łaził, zwiedzał. Raz pokazał zęby drugiemu psu, gdy tamten próbował na niego wskoczyć, ale poza tym ok. A dzisiaj rano dostałam wiadomość, że jednak się nie dogadali... To nie był zły dom, ale nie był to też dom dla Cygana. Przynajmniej już wiemy, że nie może iść do rodziny z innym psem. A ja miałam takie przeczucie, że się nie uda.... Quote
Madzialen Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 ja pier.. Cygan naprawdę ma niesamowitego pecha;/ a już miałam nadzieję ze jego zziębnięta doopka będzie miała dom:( Quote
Onaa Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Przecież Cygan to chodząca łagodność, poza tym jest już starszy to nie powinien być zaczepny do innych psów. To może tamten psiak się nie nadaje do innych psów. Biedny , biedny Cygan. Ale jak on teraz za schroniksowe kraty z domowej kanapy wróci :(. Przecież jego serce może nie wytrzymać takiej traumy :( !!! Quote
haliza Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 O rany a tak się bałam :-( Cyganku musisz jeszcze mieć troszkę cierpliwości, ty mały biedaku...:shake: Quote
Kostek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 jak mozna po kilkunastu godzinach stwierdzic ze pies gdzies sie nie nadaje....paranoja Quote
Neris Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Cyganek naprawdę jest pechowy, widocznie za słabo trzymałam kciuki... Quote
haliza Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Kostek napisał(a):jak mozna po kilkunastu godzinach stwierdzic ze pies gdzies sie nie nadaje....paranoja Mnie też się wydaje, że to była nieprzemyślana decyzja, przecież wiadomo, że chwilę trzeba żeby zrozumiały, że teraz razem będą zamieszkiwały - trudno żeby domownik przyleciał i dał buzi na powitanie nowemu psiakowi:cool3:.Nawet nie miał szansy spróbować.Ale może i lepiej,widać, że to przerosło nowy domek,tylko szkoda, że ucierpiał na tym pies.Zawsze mówię, że trzeba się trzy razy zastanowić aby nikogo nie skrzywdzić :-( .A te psy już wystarczająco wycierpiały....:shake: Quote
Kostek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 dokladnie a Cygan juz szczegolnie, ciagle jakies zmiany ktore na dobre nie wychodza:( Quote
Olu. Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Biedak :( Trzeba czekać na kolejny domek... Quote
koosiek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Sorry, ale pretensje do tamtej dziewczyny są po prostu nie na miejscu. Od początku było mówione, że jeśli psy przez weekend się nie zaakceptują, to Cygan nie będzie mógł zostać. I przepraszam bardzo, co ma znaczyć "To może tamten psiak się nie nadaje do innych psów.". Dogo, myślisz, że zostawiłabym go tam, gdyby coś było nie tak? Tamten pies na widok Cygana cieszył się jak mało który, zachęcał do zabawy, Cygan też był zadowolony. Do wieczora było ok, dopiero rano coś się zepsuło, Cygan przegonił tamtego psa z jego posłania do przedpokoju i tam ten pies musiał zostać. Już kiedyś pisałam, że Cygan zęby potrafi pokazać, gdy coś mu nie pasuje. Rozumiem, że szkoda wam Cygana, ja też strasznie przeżyłam całą tą sytuację, miałam łzy w oczach, gdy musiałam zadzwonić do Taubiego i powiedzieć, że Cygana trzeba zabrać. Strasznie chciałam, żeby się udało. Ale nie kosztem innego psa! Moim zdaniem trzeba się skupić na szukaniu Cygankowi tymczasu. Jeżeli z innym psem, to tylko tam, gdzie będą mogli przebywać w osobnych pomieszczeniach. Quote
Onaa Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Jejku, koosiek tak napisałaś ten post że wyglądałoby na to że Cygan to jakiś postrach innych psów. A przecież to starszy słaby psiak. I pewnie dlatego trochę ząbkami macha, bo co mu innego pozostało. A poza tym w nowym domu może czuł się niepewnie. I musiał sobie jakoś radzić. Może gdyby było więcej czasu to psiaki by się jakoś dogadały. Nie sądziłam że byś zostawiła Cyganka w tym domku gdyby coś było nie tak i tamten psiak by od początku nie akceptował Cyganka, ale po prostu może nie każdy pies chce mieć psiego towarzysza w swoim domu. Mnie jest bardzo żal Cygana. Już było tak z jednym starszym psem, że wyszedł ze schroniska, a potem musiał do niego wrócić. Przez chwilę poczuł się wolny, szczęśliwy, czył zainteresowanie i troskę ludzi a potem bach ! pustka i samotność w schroniskowym boksie. Psiak się prawdopodobnie załamał i koniec. Quote
koosiek Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Dogo, to nie jest szesnastoletni starowina, co ledwo łapami powłóczy! On się tam zachowywał zupełnie inaczej niż w schronie. Biegał, skakał. W Azylu nigdy nie było problemów z jego stosunkiem do psów, ale w Azylu on był w zupełnie innych warunkach, kilkadziesiąt psów i kilkunastu ludzi, tutaj był jeden pies, jeden człowiek. Sama pewnie wiesz, bo to wcale nie taki wyjątkowy przypadek, że nie zawsze to, jak pies zachowuje się w schronie, jest adekwatne do tego, co robi w domu. Jeszcze raz powtórzę - bardzo zależy mi na Cyganie i na tym, żeby znalazł swój własny dom. Ale to nie był ten dom. Quote
Onaa Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 Czyli jak na psiaka z depresją to nie jest źle. Czyli poczuł wiatr w żaglach. Szkoda tylko że to nie ten dom. Quote
haliza Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 To nie tak :oops: , że są pretensje :shake: tylko zrobiło mi się go bardzo żal (kiedyś powrót do schronu przeżyła Corsa z Rzeszowa) bo każdy taki powrót z domu do schroniska mocno nadweręża psychikę - ale czasem wszystkiego nie da się przewidzieć, smutne to ale się tak zdarza :-( Czekamy na nowy domek, może się tym razem uda ;) nie może być zawsze pod górę :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.