Jump to content
Dogomania

Staruszek Cygan,Mix Sznaucera i Pudla, bardzo źle znosi schron - Pojechał do domu.


Recommended Posts

  • Replies 467
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mówiłam już, że Cygan ma cholernego pecha?

Na początku było ok, razem poszliśmy na spacer, Cygan nawet sobie podskakiwał (matko, jak on dawno nie był taki szczęśliwy!), w domu też super, łaził, zwiedzał. Raz pokazał zęby drugiemu psu, gdy tamten próbował na niego wskoczyć, ale poza tym ok. A dzisiaj rano dostałam wiadomość, że jednak się nie dogadali...

To nie był zły dom, ale nie był to też dom dla Cygana. Przynajmniej już wiemy, że nie może iść do rodziny z innym psem.


A ja miałam takie przeczucie, że się nie uda....

Posted

Przecież Cygan to chodząca łagodność, poza tym jest już starszy to nie powinien być zaczepny do innych psów.
To może tamten psiak się nie nadaje do innych psów.

Biedny , biedny Cygan.
Ale jak on teraz za schroniksowe kraty z domowej kanapy wróci :(.
Przecież jego serce może nie wytrzymać takiej traumy :( !!!

Posted

Kostek napisał(a):
jak mozna po kilkunastu godzinach stwierdzic ze pies gdzies sie nie nadaje....paranoja


Mnie też się wydaje, że to była nieprzemyślana decyzja, przecież wiadomo, że chwilę trzeba żeby zrozumiały, że teraz razem będą zamieszkiwały - trudno żeby domownik przyleciał i dał buzi na powitanie nowemu psiakowi:cool3:.Nawet nie miał szansy spróbować.Ale może i lepiej,widać, że to przerosło nowy domek,tylko szkoda, że ucierpiał na tym pies.Zawsze mówię, że trzeba się trzy razy zastanowić aby nikogo nie skrzywdzić :-( .A te psy już wystarczająco wycierpiały....:shake:

Posted

Sorry, ale pretensje do tamtej dziewczyny są po prostu nie na miejscu. Od początku było mówione, że jeśli psy przez weekend się nie zaakceptują, to Cygan nie będzie mógł zostać.
I przepraszam bardzo, co ma znaczyć "To może tamten psiak się nie nadaje do innych psów.". Dogo, myślisz, że zostawiłabym go tam, gdyby coś było nie tak? Tamten pies na widok Cygana cieszył się jak mało który, zachęcał do zabawy, Cygan też był zadowolony. Do wieczora było ok, dopiero rano coś się zepsuło, Cygan przegonił tamtego psa z jego posłania do przedpokoju i tam ten pies musiał zostać. Już kiedyś pisałam, że Cygan zęby potrafi pokazać, gdy coś mu nie pasuje.

Rozumiem, że szkoda wam Cygana, ja też strasznie przeżyłam całą tą sytuację, miałam łzy w oczach, gdy musiałam zadzwonić do Taubiego i powiedzieć, że Cygana trzeba zabrać. Strasznie chciałam, żeby się udało. Ale nie kosztem innego psa!


Moim zdaniem trzeba się skupić na szukaniu Cygankowi tymczasu. Jeżeli z innym psem, to tylko tam, gdzie będą mogli przebywać w osobnych pomieszczeniach.

Posted

Jejku, koosiek tak napisałaś ten post że wyglądałoby na to że Cygan to jakiś postrach innych psów.
A przecież to starszy słaby psiak. I pewnie dlatego trochę ząbkami macha, bo co mu innego pozostało. A poza tym w nowym domu może czuł się niepewnie. I musiał sobie jakoś radzić. Może gdyby było więcej czasu to psiaki by się jakoś dogadały.
Nie sądziłam że byś zostawiła Cyganka w tym domku gdyby coś było nie tak i tamten psiak by od początku nie akceptował Cyganka, ale po prostu może nie każdy pies chce mieć psiego towarzysza w swoim domu.

Mnie jest bardzo żal Cygana.
Już było tak z jednym starszym psem, że wyszedł ze schroniska, a potem musiał do niego wrócić. Przez chwilę poczuł się wolny, szczęśliwy, czył zainteresowanie i troskę ludzi a potem bach ! pustka i samotność w schroniskowym boksie. Psiak się prawdopodobnie załamał i koniec.

Posted

Dogo, to nie jest szesnastoletni starowina, co ledwo łapami powłóczy! On się tam zachowywał zupełnie inaczej niż w schronie. Biegał, skakał.

W Azylu nigdy nie było problemów z jego stosunkiem do psów, ale w Azylu on był w zupełnie innych warunkach, kilkadziesiąt psów i kilkunastu ludzi, tutaj był jeden pies, jeden człowiek. Sama pewnie wiesz, bo to wcale nie taki wyjątkowy przypadek, że nie zawsze to, jak pies zachowuje się w schronie, jest adekwatne do tego, co robi w domu.

Jeszcze raz powtórzę - bardzo zależy mi na Cyganie i na tym, żeby znalazł swój własny dom. Ale to nie był ten dom.

Posted

To nie tak :oops: , że są pretensje :shake: tylko zrobiło mi się go bardzo żal (kiedyś powrót do schronu przeżyła Corsa z Rzeszowa) bo każdy taki powrót z domu do schroniska mocno nadweręża psychikę - ale czasem wszystkiego nie da się przewidzieć, smutne to ale się tak zdarza :-(
Czekamy na nowy domek, może się tym razem uda ;) nie może być zawsze pod górę :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...