Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Kierownik schroniska powiedział, że pies jest do wyleczenia. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Zaraz napiszę na mopomanii, że DT na juz Quote
LACRIMA Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Jeśli wyciągnięcie go i zaczniecie leczyć dokładam się finansowo plus stałe miesięczne. Quote
Dorothy Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 przyjade dzis po psa. Zadzwoncie i powiedzcie ze bede. Prosze mi dac znac do ktorej jest schronisko. Niech go dla mnie trzymaja. Jesli sie okaze ze np tylko do 16 to trzeba szukac kogos kto go do tej 16 wezmie i zaczeka na mnie, moge sie nie wyrobic, choc bede sie starac. D Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dorothy napisał(a):przyjade dzis po psa. Zadzwoncie i powiedzcie ze bede. Prosze mi dac znac do ktorej jest schronisko. Niech go dla mnie trzymaja. D To skopiowałam: Wydawanie zwierząt do adopcji codziennie w godzinach od 10:00 do 14:00 oraz od 15:00 do 17:00 Pomiędzy 14:00 a 15:00 zwierzęta spożywają posiłek, więc Schronisko jest czasowo zamknięte. Zaraz będę dzwonić Quote
LACRIMA Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ania! napisał(a):Sytuacja wyglada tak. Do dwóch godzin mam zadzwonić do kierownika, czy jest ktoś kto zabierze. jeżeli się ktoś znajdzie to go wydadzą dlaczego do dwóch godzin? A do trzech i pół nie można? Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Pies został uśpiony :-( Co to jest za schronisko? Godzinę temu weterynarz mówi mi, że jest podjęta decyzja o uśpieniu, potem kierownik, że jak się znajdzie dom to pies jest do wyleczenia i mam dzwonic do 2 godzin A teraz dzwonię, zeby powiedzieć, ze psa się zabierze a on mi mówi, że nastapiła pomyłka, bo briard został uśpiony dzisiaj RANO :angryy: Podobno znaleźli go nieprzytomnego. Czy ci ludzie są poważni? Quote
Dorothy Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 :-(:-(:-( no to ja juz nie wiem. nie zdazylam? napewno? powiedzialas im ze jest osoba chetna do adopcji? pewnie boja sie wydac chorego psa, wiem ze bywaja takie problemy :-( boja sie odpowiedzialnosci :-( moze tam kto ma znajomosci zeby jeszcze sprawdzic Quote
LACRIMA Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dorothy napisał(a):przyjade dzis po psa. Zadzwoncie i powiedzcie ze bede. Prosze mi dac znac do ktorej jest schronisko. Niech go dla mnie trzymaja. Jesli sie okaze ze np tylko do 16 to trzeba szukac kogos kto go do tej 16 wezmie i zaczeka na mnie, moge sie nie wyrobic, choc bede sie starac. D O kurcze! Daleko masz? Gdzie go zabierasz? Napiszcie koniecznie, czy schronisko poinformowane. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dorothy napisał(a)::-(:-(:-( no to ja juz nie wiem. nie zdazylam? napewno? powiedzialas im ze jest osoba chetna do adopcji? pewnie boja sie wydac chego psa, wiem ze bywaja takie problemy :-( boja sie odpowiedzialnosci :-( moze tam kto ma znajomosci zeby jeszcze sprawdzic Mówiłam, że przyjedzie ktoś po niego, że psiak będzie leczony. Podobno znaleźli go rano nieprzytomnego i od razu dostał zastrzyk. Najpierw wetka mi mówi, ze jest zakwalifikowany do uśpienia, ten potem, że da się go leczyć, a teraz, że u nich nie ma czegoś takiego jak "kwalifikacja do uspienia" i że już nie żyje :angryy: Niech ktoś z Krakowa pójdzie tam i zobaczy, może on faktycznie jeszcze żyje, tylko tak jak mówisz przestraszyli się Quote
Dorothy Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 KTO ZNA KOGOS Z KRAKOWA??? matko nie wiem co robic..:-( Quote
j3nny Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 ze schronu czesto przychodza sprzeczne i bledne informacje, mam nadzieje ze jednak zyje:( Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Może on faktycznie żyje. Przecież ile mogą mieć uśpień w ciągu jednego dnia. Weterynarz nie pamięta, ze rano usypiała nieprzytomnego psa? Quote
Maupa4 Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ania! napisał(a):Pies został uśpiony :-( No to sie spóźniłam a chciałam się zdeklarować że dorzucam się do miesięcznego utrzymania u Dorothy ... Jakby info o uspieniu było jednak pomyłką to moja deklaracja jest aktualna. Quote
Dorothy Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dorothy - no szaleńcza akcja pomocy :crazyeye: z Twojej strony coz, nie jestem pewna ze mądra akcja, ale... od trzech dni czekalam na info o wynikach, na cokolwiek :-( a tu taka historia zamiast odpowiedzi :-( Quote
Onaa Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 No ta już nic nie rozumiem :shake:. To wet mówi że psa stan krytyczny a kierownik że można psa uratować. Dorothy - no szaleńcza akcja pomocy :crazyeye: z Twojej strony. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 I powiedział mi, że mam do dwóch godzin zadzwonić, czy bedzie dom dla niego. Że on wie, że da się go leczyć. Dzwoniłam chyba kilka minut później i już wtedy powiedział, że pies nie żyje od rana Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dogo07 napisał(a):No to już zupełnie nic nie rozumiem. O co chodzi ? I to ta sama osoba podałą Ci Aniu te dwie róźne informacje ? Asior, gdzie Ty jesteś, może Tobie by się udało jakieś wiarygodne info otzrymać. Ta sama, nawet podał mi komórkę, żeby w ciągu tych dwóch godzin do niego zadzwonić Quote
Onaa Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ania! napisał(a):I powiedział mi, że mam do dwóch godzin zadzwonić, czy bedzie dom dla niego. Że on wie, że da się go leczyć. Dzwoniłam chyba kilka minut później i już wtedy powiedział, że pies nie żyje od rana No to już zupełnie nic nie rozumiem. O co chodzi ? I to ta sama osoba podałą Ci Aniu te dwie róźne informacje ? Asior, gdzie Ty jesteś, może Tobie by się udało jakieś wiarygodne info otzrymać. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Asior napisał(a):sory, juz jestem ... usnęłło mi się razem z dzieckiem :shake: Teraz dzwonię do schroniska i zajęte jest u wetów.... Może uda Ci się czegoś dowiedzieć Quote
Asior Posted May 14, 2009 Author Posted May 14, 2009 sory, juz jestem ... usnęłło mi się razem z dzieckiem :shake: Teraz dzwonię do schroniska i zajęte jest u wetów.... Quote
Onaa Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 A może do kierownika, bo to on chyba podejmuje wszystkie decyzje w schronie. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Dogo07 napisał(a):A może do kierownika, bo to on chyba podejmuje wszystkie decyzje w schronie. To właśnie on podał mi dwie rózne informacje :shake: Ale może Asior uda się coś załatwić, może jeszcze nie jest za późno Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Ale dlaczego podali mi różne informacje? W takiej sytuacji nie było chyba innego wyjścia tylko eutanazja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.