Diuna B. Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Dogo07 napisał(a):Diuna B. - a toto cudo kudłate w Twoim avatarze to Twoje briardziątko może :) ? A i owszem-jedno z moich 4 briardziątek:lol: Quote
Diuna B. Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 To może by go nazwać Dexter-pasuje mi do czarnego briarda. Quote
Onaa Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 A ja jestem ciekawa skąd psiak się wziął w schronisku. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się ktoś kto doceni tego pięknego psiaka, chociaż wiadomo, że ludzie wolą mniejsze psinki. A ten briardzik na sporego wygląda. No i komuś będzie się chciało dbać o to futerko :). Quote
Asior Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 złe wieści... psiak prawie wogóle przestał chodzić... Wczoraj Pan Borys musiał go na rękach nieść od weta :( Teraz tylko leży w boksie :( Z tego wszystkiego nawet nie dopytałam o imie biedak.... Mam nadzieje, ze nie skończy się najgorszym :( Quote
malawaszka Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Asior - a czym innym może się taki stan skonczyć w schronisku? tu pewnie jedynie jakaś droga kuracja może pomóc i ciepło pod dupcią :placz: Quote
Maupa4 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Asior napisał(a):złe wieści... psiak prawie wogóle przestał chodzić... Wczoraj Pan Borys musiał go na rękach nieść od weta :( Teraz tylko leży w boksie :( Widziałyśmy go z ockhamą w czwartek. W czwartek już praktycznie nie wstawał. Przez dwie godziny jak byłyśmy w schronie raz zmienił miejsce leżenia ale podobno podnosił się sam. Przy nas - mimo wszelkich możliwych prób zachęty - wcale nie reagował. Apatia kompletna ... A jest na prawdę piękny ... Quote
Asior Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 maupeczko, byłaś w krakowie i nie dałaś znać????:shake: szkoda :( Quote
Maupa4 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Asior napisał(a):maupeczko, byłaś w krakowie i nie dałaś znać????:shake: szkoda :( Asior - nie pomyślałam ... :oops: Przepraszam. Ale niedługo znowu będę ... ;) Quote
Asior Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 To koniecznie następnym razem daj znać ;) A Wy byłyście specjalnie u niego czy tak przy okazji ( jeśli można widzieć ;) ) Quote
Maupa4 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Do schroniska pojechalyśmy specjalnie dla niego. Miałam biriardy więc będąc w Krakowie po prostu musiałam go zobaczyć. Chciałam się czegoś więcej dowiedzieć ale nie dowiedziałyśmy się właściwie niczego (źle trafiłyśmy godzinowo). No ale posiedziałyśmy z nim koło godziny i gadałyśmy z nim - dlatego pisałam że w czwartek był już kompletnie apatyczny. Leżał sobie spokojnie i nie reagował na nasze gadanie. Żeby się podniósł można było sobie tylko pomarzyć - dlatego też i zdjęcia są takie jakie są (mam jeszcze kilka - może coś z nich jeszcze da się wybrać). Jest piękny - więc jakby ktoś go chciał niech się nie zastanawia. Szkoda go w tej klatce z tymi "chorymi" łapami. Quote
Maupa4 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Asior - a jeszcze mam pytanie: czy dla Ciebie było by dużym problemem żeby się dokładnie dowiedzieć czy wiadomo co z tymi jego łapami ? Czy briard miał badania, rentgen ? Jak tak to jaka jest diagnoza ? Jakie leki dostaje ? No i jakie są rokowania według wetów ? Może jakby było wiadomo więcej to łatwiej było by szukać domu ? Quote
Asior Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 jak byłam wczoraj to nie był apatyczny, miałam z nim dość dobry kontakt, ale też nie wstawał... W ciągu tygodnia tak przestał chodzić :( Wątpię, zeby ktoś się "skusił" na takiego wielkoluda, którego trzeba będzie nosić :( Maupeczko... nie masz nikogo na oku, kto podjął by się tak karkołomnego czynu jak jego adopcja ze schroniska??? :-( Quote
Onaa Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Aniu - dziękuję. Czy Ty też jesteś posiadaczką mopka ? Myślałam że na forum briardów jakoś uda się zainteresować jego losem :(. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Wkleiłam te zdjęcia na mopomanię. A czy to, ze nie wstaje jest wynikiem tych łap? Zastanawiam się, czy on się już zwyczajnie nie poddał :placz: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Dogo07 napisał(a):Aniu - dziękuję. Czy Ty też jesteś posiadaczką mopka ? Myślałam że na forum briardów jakoś uda się zainteresować jego losem :(. Tak mam briardkę. I strasznie mi żal tego biedaka. Może on potrzebuje jakiś lekarstw, czy suplementów, żeby go na nogi postawić. Wtedy może będzie łatwiej o adopcję. Quote
Maupa4 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Ania! napisał(a):Wkleiłam te zdjęcia na mopomanię. Te moje ?? :crazyeye: One kiepskie bo było "straszne" słońce a on tylko leżał ... no i nie było jak robić mu zdjęć ... :oops: Mam jeszcze takie ... Przedziałek na grzbiecie ... Przycięte uszy ... to znaczy tak ma przycięte uszy ... Kiepsko widać ale on ma uszy przycięte na "półokrągło" - ja nie wiem jak się przycina uszy bo ja miałam z niekopiowanymi uszami. Co jeszcze zauwżyłyśmy to to, że ma przełysienia na grzbiecie - włos jest rzadszy i widać skórę ale na skórze nie ma zmian - ładna "niebieska" skóra tylko z plackiem przełysienia "w partii lędzwiowej". Włos w ogóle ma ładny i w dobrym stanie (nie umiem tego określić ale włos jest ok) . Ania! napisał(a): A czy to, ze nie wstaje jest wynikiem tych łap? Zastanawiam się, czy on się już zwyczajnie nie poddał :placz: Na to to Asior musiała by odpowiedzieć. Jak byłyśmy w czwartek przed południem to niestety ale cały tył (łapy i ogon) miał mokre. No czy tylko czy się położył na mokrym czy się zsiusiał pod siebie tego nie wiem. Tak samo jak nie wiem czy jeżeli się zsiusiał pod siebie to dlatego że nie miał siły wstać czy "nie trzyma" moczu ze względu na problemy z kręgosłupem. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Dałam to pierwsze na którym widać pychlek, to leżące i dwa z pierwszych postów jak jeszcze stoi. Żeby to się wszystko jakoś dało wyleczyć. Zasługuje na nowy, dobry dom. Zresztą wszystkie te sierotki zasługują. Teraz juz wiadomo dlaczego jest w schronisku. Po co komuś pies chory, lepiej wyrzucieć niż leczyć :placz: Pewnie w domu już nowy :shake: Z tymi uszami też nie wiem, bo moja również nie jest kopiowana. Quote
Dorothy Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 powiedzcie mi, przeciez w Krakowie jest weterynarz w schronisku, JAKA JEST JEGO DIAGNOZA czy mozna sie tu tego dowiedziec?? Quote
Asior Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Z tego co wiem, psiak ma wstępnie stwierdzoną dysplazję.... Chyba dziś miał mieć robione prześwietlenie tych łap.... Wydaje mi się, ze jak był taki mokry to raczej przez to, ze nie jest w stanie wstać i robi pod siebie przez to :placz: Jutro zadzwonie i dopytam o niego jeszcze Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Jeżeli to dysplazaja to bardzo szybko zwaliła go z nóg. Przecież on tydzień temu jeszcze chodził. A ma coś na czym może się położyć? Bo na zdjęciach lezy chyba na betonie. Quote
Asior Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 no właśnie na betonie leży :( ma budę, ale chyba się do niej ciężko mu będzie doczołgać :roll: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 A teraz jeszcze jest taka pogoda. Moją Lenkę też dzisiaj łapki bolą, a przecięż ona normalnie chodzi i biega. Ma lekką dysplazję, a on już nie wstaje. :placz: Oby jak najszybciej była znana pełna diagnoza Quote
Onaa Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Zastanawiam się co można by mu podłożyć na ten beton, Asia Ty masz jakiś pomysł ? A jeśli chodzi o diagnozę to w schronisku jakoś ciężko to widzę :(. Quote
Asior Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 jeśli sika pod siebie to raczej nic tam podłożyć nie da się :( Do tego on jest dość daleko od gł budynku, nawet doglądać go nie ma jak :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.