Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sluchajcie, ciezko jest cos doroadzac nie widzac psa jego rekcji, reakcji kota, zachowania wlasciciela w momemcie prezentowania problemowego zachowania. Czasem mozna wrecz pogorszyc sprawe jesli jednego dnia zasypie sie czlowieka masa roznych rad, porad, podpowiedzi. Nie wiem na ile powazna jest sprawa i co sie dokladnie dzieje, czy panstwo panuja w gole nad psem w innych dziedzinach zycia,zadzwonie jak tylko kawe wypije bo jestem nieprzytomna.

Moja rada....jesli ich nie stac, dom rewelacyjny....robimy zrzutke na behawioryste. Moge do Andrzeja zadzwonic, pogdac i moze cos wynegocjowac.

Po rozmowie z Panstwem sie odezwe, prosze mi tu nie panikowac. Grunt to spokoj i opanowanie;)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No juz po rozmowie, Pani niezwykle sympatyczna:loveu:

Sobie chwilke porozmawialysmy jak to wszystko tam wyglada.
Przez kilka dni Panstwo beda koty i psa izolowac, w tym czasie beda budowac wiez z psem i cwiczyc posluszenstwo. Jak juz chlopak troszke przywyknie do nowych warunkow, Panstwo lepiej poznaja jego reakcje, zobacza jakie metody pracy z psem przynosza efekty a jakie nie bedziemy zapoznawac towarzystwo:p

Z rozmowy wynikalo ze raczej nie jest to agresja a ogromne podniecenie i zainteresowanie. Pies widzi kota, jest na smyczy bardzo chce leciec i zobaczyc co to tez jest a ze nie moze to zaczyna sie szarpac i szczekac. Jesli faktycznie mowimy o tych emocjach to duzy sukces, latwiej zapanowac nad tym niz zachowaniami agresywnymi.

Jak juz psisko bedzie umialo wykonywac podstawowe komendy, bedzie potrafilo sie skupic na wlascicielu zaczniemy proces poznawania kota. Napewno bedzie latwiej niz w chwili obecnej.

Umowilam sie na kolejny telefon za dwa trzy dni.

A wlasciciele psa rewelacja:loveu::loveu::loveu:
Nie spodziewaja sie cudow w przeciagu kilku dni, wiedza ze wymagac to bedzie czasu, cierpliwosci i pracy. A to podstawa sukcesu:cool3:

Posted

furciaczek napisał(a):

Z rozmowy wynikalo ze raczej nie jest to agresja a ogromne podniecenie i zainteresowanie. Pies widzi kota, jest na smyczy bardzo chce leciec i zobaczyc co to tez jest a ze nie moze to zaczyna sie szarpac i szczekac. Jesli faktycznie mowimy o tych emocjach to duzy sukces, latwiej zapanowac nad tym niz zachowaniami agresywnymi.



Dobrze, że to nie agresja tylko zainteresowanie.

W każdym razie stoicki spokój to to nie jest.
A taki pisaliśmy w ogłoszeniu

Mam nadzieję, że Państwo nie czują się mimo wszystko zawiedzeni:shake:

Posted

majku33krakow napisał(a):
to odizolowac koty od psa.


Mam ten problem od ponad 5 lat:roll::roll:Bully i Borrego nie toleruja naszych kotow ; Gubera (15kg) i Muzi (6-7 kg).Koty byly pierwsze w domu ale trzeci pudel Baxi (zaTM) spal z kotami w jednym lozku, no od czasu do czasu szczekal ale bylo super..:loveu::loveu:

Moja amerykanska wetka poradzila....puscic koty, psy razem niech sie dzieje co chce najwyzej zadrapia...psiury:crazyeye::crazyeye:niestety to nie zdalo egzaminu bo balismy sie, ze oczy psom wydrapia (koty maja pazury)

Koty i 2 psy sa od ponad 5 lat izolowane...czyli....duza sypialnia nalezy do kotow w dzien, jest wybieg na dwor, drzwi nie zamkniete , bramka dla dzieci (zwierzeta sie widza):roll::roll:Bully potrafi warowac przy bramce pare godzin, szczeka , a Muzia czarna kotka podchodzi pod bramke, zaczepiajac i wydajac dziwne mruki....

W nocy odwrotnie, psy spia w osobnej sypialni, do kotow nalezy caly dom wlaczajac kuchnie...dom bardzo duzy, parterowy z ogrodem, jeziorem i basenem....jest to troche meczace ale nie mamy innej rady...

Mysle, ze Verterek jak pozna panstwa, dom , bedzie wiedziec ze to jego chalupa zaakceptuje koty???

Posted

Negri, na 100% nie jestem pewna czy to faktycznie tylko zainteresowanie, tak wynikalo z opisu...a wiecie ze czasem mozna zle interpretowac rozne rzeczy.
Panstwu raz udalo sie uspokoic psa wiec mysle ze strasznej tragedii to to niema....ale zawsze trzeba byc przygotowanym na to ze jednak sie nie uda. Choc wlasciciele pelni wiary i wydawali sie byc pozytywnie nastawieni.

Posted

maciaszek napisał(a):
Furciakowa, skoro już Cię eksploatujemy jako doradcę w sprawach psio-kocich :eviltong: to może zajrzysz jeszcze tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13377629#post13377629 proooooszęęęę :).


Kochana, zajzalam ale obawiam sie ze nic tam po mnie;)
Naprawde niewiele moze czlowiek zdzialac na odleglosc...no i tam raczej niema checi na zostawienie psiaka w obecnym domu. Ale gdybym mogla jakos inaczej pomoc jestem do dyspozycji:p

Posted

furciaczek napisał(a):
No juz po rozmowie, Pani niezwykle sympatyczna:loveu:

Sobie chwilke porozmawialysmy jak to wszystko tam wyglada.
Przez kilka dni Panstwo beda koty i psa izolowac, w tym czasie beda budowac wiez z psem i cwiczyc posluszenstwo. Jak juz chlopak troszke przywyknie do nowych warunkow, Panstwo lepiej poznaja jego reakcje, zobacza jakie metody pracy z psem przynosza efekty a jakie nie bedziemy zapoznawac towarzystwo:p

Z rozmowy wynikalo ze raczej nie jest to agresja a ogromne podniecenie i zainteresowanie. Pies widzi kota, jest na smyczy bardzo chce leciec i zobaczyc co to tez jest a ze nie moze to zaczyna sie szarpac i szczekac. Jesli faktycznie mowimy o tych emocjach to duzy sukces, latwiej zapanowac nad tym niz zachowaniami agresywnymi.

Jak juz psisko bedzie umialo wykonywac podstawowe komendy, bedzie potrafilo sie skupic na wlascicielu zaczniemy proces poznawania kota. Napewno bedzie latwiej niz w chwili obecnej.

Umowilam sie na kolejny telefon za dwa trzy dni.

A wlasciciele psa rewelacja:loveu::loveu::loveu:
Nie spodziewaja sie cudow w przeciagu kilku dni, wiedza ze wymagac to bedzie czasu, cierpliwosci i pracy. A to podstawa sukcesu:cool3:


... to mi ulżyło.... :mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:

furciaczek - bardzo Ci dziękuję :loveu::loveu::loveu: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Posted

__Lara napisał(a):
... to mi ulżyło.... :mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:

furciaczek - bardzo Ci dziękuję :loveu::loveu::loveu: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:


Oby wszystko sie zakonczylo szczesliwie:roll::roll:mysle, ze panstwo madrzy i zrozumieja pare rzeczy:lol::lol:Verterek dobry pies ale nie mial do czynienia z kotami:crazyeye::crazyeye:dla niego to tez nowosc:cool3::cool3:

Posted

dziewczyny, jest tu Fur wiec ja juz nie bede nic pisala
moja CC tez dusila naszego kota od 1,5 mca z nia pracujemy i jest olbrzymia poprawa - da sie, tylko trzeba olbrzymiej cierpliwosci, zrozumienia i pracy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...