Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja na wątku Łatusia, bo bazarek już zamknięty bardzo dziękuję Madziu za książkę bazarkową. Była tak pięknie zapakowana, strasznie miłe to z Twojej strony, dziękuję:)

Posted

[quote name='MagdaNS']Łatusiu poszło właśnie dla Ciebie 200 zł z bazarku książkowego :)

Wpłata doszła :)
Doszło też 50 zł od ketuni i 20 zł od GosiT :)

Posted

Oj, tak Łatuś zdecydowanie się u nas zasiedział :(
Przynajmniej znamy go już na wylot i wiemy doskonale do jakich warunków się nadaje, a do jakich nie.

Za ok. tydzień Łatuś pojedzie na kontrolę oczka (od poprzedniej wizyty minęło już pół roku, a po tym czasie mieliśmy sie zgłosić na kontrolę). Marzy mi się, żeby można już było odstawić kropelki, ale na pewno tak się nie stanie, bo to oczko dalej mętne. Może będzie poprawa, ale leczyć trzeba będzie dalej :(
Fajnie choć, że Łatuś pozwala sobie to oczko zakrapiać bez problemów.

Posted

ile w końcu latek ma kochany Łatek?
Murciu - napisz tak w skrócie jaki jest i jakiego domku mu trzeba. Tzn ja tak mniej więcej wiem, ale na pewno łatwiej byłoby coś skrobnąć po skompilowanej informacji od Ciebie ;)
Nie jestem pewna, czy zdążę dla Łatusia tekst napisać bo od jutra mam krótki urlop i na pewno nie będę miała dostępu do netu, ale spróbuję ;) No i przecież Eloise piknie pisze :D

Posted

No więc tak:
Łatek ma ok. 7 latek.
Jest bardzo grzeczny i cichy w domu. Spokojnie może zostawać sam, nie wyje, nic nie niszczy, nie wymaga długich spacerów, ruchu itp. Ogólnie jest bardzo spokojny, ale skwapliwie skorzysta z okazji aby być pogłaskanym, zwłaszcza po brzuszku :) oraz żeby się trochę pobawić (lubi piszczące zabawki i gryzaki). Pięknie zachowuje czystość, nie znaczy w domu (nie podsikuje, jak to się niektórym psom zdarza).
W pełni toleruje koty. Psy także, ale w pewnym granicach. Sam nie zaczepia, ale jest sobkiem, nie lubi psiego towarzystwa i bywa gburowaty (warczy np. jak wejdzie na jakiegoś psa, w obronie jedzenia lub zabawki). U nas świetnie fukncjonuje w grupie kilku psów i nic się nie dzieje. Psy po prostu nauczyły się olewać jego zachowanie i nie wchodzą mu w drogę.
Świetnie sobie radzi poruszając się po domu i ogrodzie. Nie ma problemu nawet z wchodzeniem po schodach. Świetnie reaguje na głos ludzki i swoje imię. Umie prosić, siadać, dawać łapkę...
Nie nadaje sie do domu z małymi dziećmi.

Posted

Przyszedł czas na kolejne rozliczonko :(

Stan konta na 17 marzec wynosił +185,10 zł
Wpłaty:

10 zł eloise
50 zł ketunia
20 zł GosiaT
200 zł MagdaNS (bazarek)
160 zł baldek2
15 zł mari23
30 zł stonka1125
Razem: 670,10 zł

Koszty:
240 zł hotelowanie
18 zł szczepienie p. wściekliźnie
Razem: 258 zł

670,10 zł - 258 zł = 412,10 zł
Stan konta na 16 kwiecień wynosi +412,10 zł.

Ta kwota niestety do końca kwietnia ulegnie zmianie, bo znów się krople kończą :( No i jeszcze w kwietniu musimy zawieźć Łatusia na wizytę kontrolną.

Postaram się niedługo o nowe wiosenne fotki grubaska :)

Posted

Tekścik dla Łatusia. Oczywiście na końcu trza dodać normalną formułkę o kastracji, szczepieniu i takie tam standardy ;)

"Witam, mam na imię Łatek.
Mówią, że mam siedem lat i jestem super. To, czy mam siedem lat, to nie wiem, ale co do tego, że jestem super – nie ma żadnych wątpliwości (ja nie mam).
Mieszkam sobie w hoteliku dla psów w potrzebie i czekam aż wreszcie mnie ktoś pokocha i adoptuje.
Jestem bardzo mądry, ładnie chodzę na smyczy, zostawiony sam w domu niczego nie niszczę. Oczywiście w domu się nie załatwiam (w ogóle nie rozumiem, jak inne psy mogą mieć takie głupie pomysły). Uwielbiam się bawić – zwłaszcza ganiać za moimi piszczącymi zabawkami i baaardzo, ale to baaardzo lubię jak ktoś mnie głaszcze, pieści, przytula… oj tak – to po prostu kocham. Mógłbym nawet za to oddać moją ukochaną piszczącą piłeczkę.
Co do innych czworonogów… hmmm… te takie, co to one łażą po wysokich sprzętach i miauczą to nawet lubię (ale nie mówcie innym psom, bo stracę autorytet). Inne psy, też mogą być, ale lepiej niech żaden mi swojego nosa do mojej miski nie ładuje! Nie dam sobie w kaszę dmuchać! Porządek musi być! Moje miejsce, moja miska i już. Ale nie bójcie się, tak ogólnie to ja bardzo spokojny jestem, tylko wiem, że o swoje to trzeba walczyć (tak było w schronisku, w którym przedtem mieszkałem).
To teraz pewnie chcecie wiedzieć, czemu taki super pies jak ja nie ma domu?
Bo ja prawie nie widzę na jedno oczko a drugiego nie mam. Tak - właśnie to sprawia, że nikt mnie nie chce.
Ale może ktoś z Was jednak zauważy, jaki jestem tak wewnątrz, z charaktru, a nie tylko mój zewnętrzny mankament… a jak już zauważy, to… podaruje mi dom?
Bardzo, bardzo Was o to proszę.
Wasz psiak, który widzi sercem.
Łatek."

Posted

Łatuś był dzisiaj w Lublinie na wizycie kontrolnej u okulisty dr Balickiego.
Ogólnie jest lepiej, oczko jest lepiej nawilżone (ufff, to moje zakrapianie sztucznymi łzami parę razy dziennie coś daje), ale znów przerastają rogówkę naczynia krwionośne i znów trzeba zakrapiać sterydem - dexamethason.
Poza tym nadal krople trzeba zakraplać, te które były. Łatuś będzie je musiał dostawać do końca życia, w innym wypadku stan oka może się bardzo pogorszyć :(
Jakiejś super poprawy niestety nie ma się co spodziewać :(

Koszty dzisiejszej wyprawy:
60 zł przejazd do Lublina
40 zł wizyta u okulisty
9,20 zł dexamethason
52,50 zł krople robione
Do tego dojdą jeszcze sztuczne łzy - jutro dokupimy - ok. 40 zł

Posted

ja wyrodna matka ;) nie wiem jak się nazywam- rozsypuję się po kawałku a córcia mi dokłada... :) tekst już skopiowany, ogłoszenia będą, póki co jeszcze robię Karmelce :)

Posted

ha - ściągnęłam Cię myślami :) nie wiedziałam, że aż tak skuteczna jestem :D Taaa... wyrodna matka... dziecko w klatce trzyma i każe spać na legowisku... są tu na dogo dowody :D

Posted

o nie- ja jej tam nie trzymam- rzecz w tym, ze ona sama się trzyma :)
a z legowiska nie korzysta żaden pies- tylko koty sąsiadów, lub Ania i jej lalki ;)

Posted

Łatuś był u nas trzy miesiące z dwoma oczkami i mam zapisane, że w drugim miesiącu pobytu krople były kupowane dwa razy. W pierwszym miesiącu też miał kupowane krople (pod koniec miesiąca, bo wizyta była po pewnym czasie od przyjazdu do nas) i w trzecim też. W czwartym był wypadek z oczkiem :(

Teraz jeszcze nie napoczęłam nowo kupionych kropelek, jeszcze na dziś-jutro starczy tych z poprzedniego miesiąca, ale to dlatego, że w okresie przedświątecznym często nie wyrabiałam i zakrapiałam Łatka tylko dwa razy (powinno być trzy).

TZ kupił jakieś tańsze sztuczne łzy (okulista powiedział, że mogą być tańsze, byleby jakieś były podawane), muszę sprawdzic ile dokładnie kosztowały, ale duużo mniej niż te ostatnie zapisywane przez okulistę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...