mari23 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Biedny Łatusiek!:-( Biedna Murka!:-( ... oczywiście deklaracji nie wycofuję - zlecenie będzie aktualne dopóki Łatuś domku nie znajdzie... Quote
Murka Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Doszły wpłaty: 50 zł ketunia 10 zł funia Miałam twardy orzech do zgryzienia, żeby wymyśleć jak teraz robić rozliczenia, bo parę osób zadeklarowało, że nadal będzie wpłacać deklarowaną kwotę na Łatka. Nie wiem ile tego miesięcznie będzie; nie mogę (i nie chcę) wymagać, aby było tego 240 zł. Więc wykombinowałam, że będę robić rozliczenia jak wcześniej, a w razie gdyby coś w miesiącu brakowało, to my będziemy tę kwotę wypełniać. Quote
baldek2 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Napisalam ,ze nadal bede pokrywac koszty leczenia Latusia ale deklaracje za hotelik oczywiscie tez podrzymuje . Quote
stonka1125 Posted August 26, 2009 Author Posted August 26, 2009 ja myslę ,że jeżeli łatuś ma fundusz weterynaryjny w osobie baldek2(:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:),to po prostu mureczka podliczaj co przyszło i koniec,wiadomo że nie będzie 240 ale zawsze coś no nie?ja tam wiem że łatek i tak jest szczęśliwy,żal mi tylko,że go bolało,ale "gdyby kózka nie skakała,to by nóżki nie złamała" Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 w takim razie przedłużam allegro Łatuniowi, a na pw prześlę baldkowi dane do wpłaty bezpośrednio na allegro na moje konto - czy tak może być? Quote
Ra_dunia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Mureczko - jak się goi rana Łatusia zadziory? Quote
Murka Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Wczoraj Łatek był w Klinice Lublinie, bo zmartwił nas jego stan ogólny: był bardzo smutny, nieruchawy, osowiały, nie widzieliśmy aby się załatwiał i od przedwczoraj nie pił wody. W dodatku miał ostrą bolesność w dole brzucha. Obawialiśmy się, że mógł doznać oprócz utraty oka jakiegoś urazu wewnętrznego. W klinice w Lublinie skierowano go na USG i RTG. Na szczęście wszystko tam jest w porządku (RTG nie uwzględniło przepony i tylko jej stanu nie jesteśmy pewni), tylko jedna nerka jest nieco powiększona, ale w skutek wieku. Wet z kliniki napoił strzykawką Łatka i nakazał go obserwować; Po powrocie z Lublina podałam Łatkowi mleko, wypił z mlaskaniem dwie miski :p W nocy wyjadł psie chrupki z miski. Dzisiaj rano po spacerku już normalnie pił wodę. Ogólnie dziś czuje sie już lepiej, także wygląda na to, że wczoraj i przedwczoraj przechodził jakiś kryzys :roll: Szwy są nienaruszone. Dziś Łatek skończył antybiotyki, ale kołnierz jeszcze parę dni sobie ponosi dla pewności. TZ pojechał z Łatkiem do Lublina, bo nasza wetka ze Stalowej Woli jest na urlopie, a w Lublinie musieliśmy odwiedzić Bonę (jest tymczasowo w klinice) i dostarczyć jej karmę. Poza tym w Lublinie są fachowcy i gdyby Łatek wymagał specjalistycznej opieki miałby tam wszystko zapewnione. Quote
Ra_dunia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Może po tych antybiotykach tak się zachowywał? Ja też jak biorę antybiotyki to jestem "wczorajsza"... Łateczku - nie przysparzaj już więcej problemów. Bądź zdrowy. Quote
jestem_wredna Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Murka, może ja trochę "rychło w czas", ale jakbyście potrzebowali kiedyś jakiejś pomocy w Lublinie to dawaj znać. Gdzie leczycie Łaciaka? Kurczę, muszę go kiedyś poznać. Imiennik mojego schroniskowca ;) Quote
stonka1125 Posted August 27, 2009 Author Posted August 27, 2009 a moją tymczasowiczke lunkę po prostu "paraliżuje"kołnierz,cały czas lezy i wygląda jakby miała umierać,w momencie zdjęcia kołnierza dostaje totalnej głupawki i jest nie tą samą lunką Quote
Ra_dunia Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 hahaha... też znam ten paraliż. Mój Mel jak dostaje kołnierz, to siada, spuszcza głowę i tak siedzi... i siedzi... i siedzi i tylko spode łba patrzy "co ty mi wredna babo zrobiłaś?" Quote
iwlajn Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 I kto by pomyślał że Łatek taką zadziorką będzie?:) On takim przyjacielem świata się wydaje, a tu proszę - dzieci nie lubi, innych piesków, nawet suczki nie bardzo. Chyba po prostu nie chce mieć "rywali" w miłości swojego pana lub pani. Quote
GochaT Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 słuchajcie może będzie lepiej jak zostanie pozbawiony męskich atrybutów, moja dziewczynka tez jest spoko bez brzoskwinki! Ale musimy jeszcze poczekać... Quote
Ra_dunia Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Też sądzę, że kastracja to dobre wyjście dla małego zadziory ;) A co się tak cicho u Łatunia zrobiło?? Quote
Murka Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Z kastracją musimy niestety poczekać do końca leczenia oka. Tak radził okulista. Ciachanko na pewno mu nie zaszkodzi :diabloti: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted September 1, 2009 Posted September 1, 2009 Łaciaty ma 50 wyświetleń, ale w allegro nie uwzględniłam jego oczka straconego. Nie wiem, czy ta informacja powinna być umieszczona, może teraz jeszcze niech będzie w niezmienionym stanie, a najwyżej następne będzie uderzeniem w litość... Quote
Isadora7 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Rodzice Maciusia :) napisał(a):Łaciaty ma 50 wyświetleń, ale w allegro nie uwzględniłam jego oczka straconego. Nie wiem, czy ta informacja powinna być umieszczona, może teraz jeszcze niech będzie w niezmienionym stanie, a najwyżej następne będzie uderzeniem w litość... Takie informacje wg mnie należy od razu umieszczać. Potem jak głuchy telefon bedzie rpzekazywana informacja że nasze aukcje nie oddają prawdy. To akurat mówię bo się z tym spotkałam bezpośrednio. Quote
Murka Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Łatek w okolicy weekendu będzie miał zdejmowane szwy. Wówczas zdejmiemy też kołnierz i porobimy nowe aktualne zdjęcia. Mam nadzieję, że kogoś w końcu chwyci za serce ten mały łobuz, bo kochany jest naprawdę :loveu: Quote
Murka Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Jak już będą aktualne fotki to możnaby pomyśleć o czymś takim: wpisać w allegro miasto Kraków (tam jest najwięcej adopcji staruszków, kalek i psów specjalnej troski, tam mieszkają inni ludzie :p), a w tekście aukcji, że pies jest w Janowie Lubelskim, ale że pomożemy w transporcie. W taki sposób dom znalazła Lenka bez śledziony. Przyszło 20 zł od Gosi z Jarocina ;) Quote
Ra_dunia Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 W aukcjach powinny być napisane zawsze tylko i wyłącznie prawdziwe informacje... więc chyba jednak lepiej, jak uaktualnisz allegro od razu. Quote
iwlajn Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Murko, czy Łatuś już biega bez kołnierza?:) Quote
Murka Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Łatuś jutro jedzie na usunięcie szwów. Wreszcie będzie mógł brykać bez kołnierza :eviltong: Quote
Ra_dunia Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Łatuś tylko nie brykaj za bardzo :mad: i już nie rozrabiaj. Quote
Murka Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Łatek już ma szwy zdjęte i kołnierz ściągnięty :multi: Przy okazji (był w Lublinie u okulisty) zostało skontrowane leczone oczko, jest lepiej. Okulista zapisał nowe krople i mamy je używać jak skończą się te, których używamy teraz. Trzeba też będzie podawać sztuczne łzy do nawilżania oka (te akurat mamy na asortymencie hoteliku, więc nie trzeba będzie kupować). Następna kontrola za 2-3 miesiące. Jedyne co mnie martwi to skóra na brzuchu: przy USG została wygolona i od tamtej pory jest mocno zaczerwienieniona, Łatkowi wyraźnie dokucza. Na razie smaruję to maścią. Z jednej strony (smarowanej) zaczerwienienie zeszło, ale pojawiło się na drugiej stronie :roll: Quote
Ra_dunia Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Pewnie jak odrastają mu włoski to go drażnią... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.