Tola Posted September 27, 2019 Author Posted September 27, 2019 15 minut temu, Havanka napisał: Kremik na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/do-adopcji-zostal-juz-tylko-kremik-CID103-IDAGGfQ.html https://www.olx.pl/oferta/czy-ktos-pokocha-bialo-rudego-kota-CID103-IDBMlEE.html Powodzenia kotku ! Elu, pięknie Ci dziękuję, ja teraz tylko z doskoku na forum, na razie nie da się inaczej. Quote
Havanka Posted September 27, 2019 Posted September 27, 2019 1 minutę temu, Tola napisał: Elu, pięknie Ci dziękuję, ja teraz tylko tylko z doskoku na forum, na razie nie da się inaczej. Wiem Tolu i mam nadzieję, ze wkrótce wszystko wróci do normy i będzie tak jak było. Zostawiam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia ! Quote
andzia69 Posted September 27, 2019 Posted September 27, 2019 Tola - to gdybyś mogła tej chudej, czarnej suni zrobić lepsze zdjęcia może wtedy powrzucam na grupy ttb i ktoś jej pomoże :( i dobrze by bylo dowiedzieć się czegokolwiek - głównie o to jaka do psów Tej Quote
Jaaga Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 11 godzin temu, andzia69 napisał: Tola - to gdybyś mogła tej chudej, czarnej suni zrobić lepsze zdjęcia może wtedy powrzucam na grupy ttb i ktoś jej pomoże :( i dobrze by bylo dowiedzieć się czegokolwiek - głównie o to jaka do psów Tej Anita, wczoraj wieczorem Tola mi mówiła, że sunia taka trochę wystraszona, nie wisiała na siatce, jak inne małe w tym kojcu. Do psów pewnie ok, bo tam jest dużo psów w jednym boksie. Na kontakt przez FB ze schroniskiem nie licz. Kiedy ja pytałam o Olliego, pierwszego psa, który do nas trafił z Zamościa, a którego tam wypatrzyłam na ich zdjeciach, to nie raczyli kompletnie się odezwać. To zapytałam tu Tolę i Olly do nas predziutko przyjechał. W podobnym stanie była Beza, jak do nas przyjechała, żal mi jej bardzo. Bez pomocy z zewnątrz nie przeżyje tam za nic. Quote
elik Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 Dnia 25.09.2019 o 20:20, Tola napisał: Dnia 27.09.2019 o 08:10, Jaaga napisał: Jaka śliczna suczka. Gdyby była poza schroniskie, to na pewno szybko znalazłaby dom. Biedaczka wychudzona, żebra na wierzchu. Jak przyjdą mrozy, to w tym stanie, z taką sierścią nie da rady. To zdjęcie wygląda jakby było zrobione w zimie właśnie. Sunia w nietypowy sposób trzyma lewą tylną łapkę. Może warto byłoby sprawdzić czy coś jej nie dolega? Quote
Tyśka) Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 Dnia 5.09.2019 o 21:35, Havanka napisał: Tysia, nie mam jak pomóc tej biednej Kropeczce. Zrobiłam jedynie ogłoszenie na Kraków. Przepraszam, ze trochę zmieniłam Twój tekst, ale treść jest ta sama: https://www.olx.pl/oferta/smierc-opiekunow-skazala-ja-na-samotnosc-i-zapomnienie-CID103 Havanko, b-b dziękuję Wam za ogłoszenia. Przepraszam, że b-b Cię nie cytuję, ale mam problem z multicytowaniem, a z telefonu ciężko mi się przenosi cytaty... Przepraszam też za milczenie, mam armagedon i mnóstwo zmian wokół. Dopiero powoli nadrabiam zaległości na Forum. W dniu 14.09 Kropka pojechała do Domu Stałego. Z racji, że już od 3 dni nie reprezentowałam strony TL-Adopcje to wiem tylko z prywatnej relacji pani M., że domek się Kropce trafił bardzo cierpliwy, ale osobiście nie rozmawialan z domkiem. Dziewczyny na wizytę p/a pojechały z Kropka i już tam została. Do towarzystwa ma druga sunie, przybłędę. Błąkała się po okolicy przez jakiś czas (parę lat temu), a dotarła pod dom Państwa i oni otworzyli dla niej serce i już została. Państwo prowadzili te DT swego czasu. Sunie dopiero się docierają, a Kropka jest przerażona. Tak mocno, że pierwszego dnia uciekła i trzy dni jakby zapadła się pod ziemię... Państwo szukali ja przez trzy doby niemal nieprzerwanie. Nikt jej q okolicy nie widział, wszyscy bali się najgorszego. Wróciła... sama i czekała na otworzenie furtki. Boi się nadal i próbuje uciekać mimo szczelnego płotu (nadal wszyscy zachodzą w głowę jak udało się jej uciec przy tak ogrodzonym podwórzu), więc na razie państwo pracują nad zaufaniem i Kropka po podwórku biega na lince. Rodzina bardzo cierpliwa i ciepła, dzieci mają niezwykle wyczucie. Państwo wychodzą z nią na spacery i kochają już ja mocno. Kropka mieszka niedaleko, więc pani M. będzie ja odwiedzać. Tyle wiem. Dostalan zdjęcia jedynie z pierwszego dnia. Rezydentka: I Kropka z najmłodszym członkiem rodziny: Dziękuję Wam za ogłoszenia raz jeszcze. :) 2 Quote
andzia69 Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 1 godzinę temu, elik napisał: To zdjęcie wygląda jakby było zrobione w zimie właśnie. Sunia w nietypowy sposób trzyma lewą tylną łapkę. Może warto byłoby sprawdzić czy coś jej nie dolega? pewnie tam nikt nei sprawdzi, skoro nawet psy szczepień nie mają :( Quote
elik Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 5 godzin temu, andzia69 napisał: pewnie tam nikt nei sprawdzi, skoro nawet psy szczepień nie mają :( Sami z siebie pewnie nie sprawdzą. Trzeba ich do tego nakłonić. Quote
Havanka Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 7 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Havanko, b-b dziękuję Wam za ogłoszenia. Przepraszam, że b-b Cię nie cytuję, ale mam problem z multicytowaniem, a z telefonu ciężko mi się przenosi cytaty... Przepraszam też za milczenie, mam armagedon i mnóstwo zmian wokół. Dopiero powoli nadrabiam zaległości na Forum. W dniu 14.09 Kropka pojechała do Domu Stałego. Z racji, że już od 3 dni nie reprezentowałam strony TL-Adopcje to wiem tylko z prywatnej relacji pani M., że domek się Kropce trafił bardzo cierpliwy, ale osobiście nie rozmawialan z domkiem. Dziewczyny na wizytę p/a pojechały z Kropka i już tam została. Do towarzystwa ma druga sunie, przybłędę. Błąkała się po okolicy przez jakiś czas (parę lat temu), a dotarła pod dom Państwa i oni otworzyli dla niej serce i już została. Państwo prowadzili te DT swego czasu. Sunie dopiero się docierają, a Kropka jest przerażona. Tak mocno, że pierwszego dnia uciekła i trzy dni jakby zapadła się pod ziemię... Państwo szukali ja przez trzy doby niemal nieprzerwanie. Nikt jej q okolicy nie widział, wszyscy bali się najgorszego. Wróciła... sama i czekała na otworzenie furtki. Boi się nadal i próbuje uciekać mimo szczelnego płotu (nadal wszyscy zachodzą w głowę jak udało się jej uciec przy tak ogrodzonym podwórzu), więc na razie państwo pracują nad zaufaniem i Kropka po podwórku biega na lince. Rodzina bardzo cierpliwa i ciepła, dzieci mają niezwykle wyczucie. Państwo wychodzą z nią na spacery i kochają już ja mocno. Kropka mieszka niedaleko, więc pani M. będzie ja odwiedzać. Tyle wiem. Dostalan zdjęcia jedynie z pierwszego dnia. Bardzo się ucieszyłam z domku Kropeczki, bo strasznie było mi jej żal. Mam nadzieję, ze ten strach minie, że Kropeczka potrzebuje tylko wiecej czasu na aklimatyzację. Najważniejsze, by nowa rodzina miała na tyle cierpliwości, żeby przetrwać ten czas. Jeżeli będziesz miała o niej jakieś wieści, to napisz Tysia, proszę. Quote
Havanka Posted September 28, 2019 Posted September 28, 2019 23 godziny temu, Tola napisał: Mam bardzo dobrą wiadomość dotyczącą kocurka Szymusia - jego 2 bracia zamieszkali w domu w Pruszkowie, jeden brat w w DS w Legionowie. No i dzisiaj do p. Janiny do DT zadzwonił pan z Legionowa, że jego kociak będzie szczęśliwszy, jak dołączy do niego braciszek:) Tak więc Szymuś jedną łapka już w Legionowie, jak zwykle szukamy transportu do Warszawy, na który czeka Szymuś i 3 inne kociaki. Szymuś w DT u p. Janiny Jakie ładne zdjecie Szymka ! No to fuksem udało mu się z tym domkiem. Ciekawe, czy pozna braciszka? Powodzenia Szymuś ! 1 Quote
Tola Posted September 29, 2019 Author Posted September 29, 2019 Dnia 27.09.2019 o 21:47, andzia69 napisał: Tola - to gdybyś mogła tej chudej, czarnej suni zrobić lepsze zdjęcia może wtedy powrzucam na grupy ttb i ktoś jej pomoże :( i dobrze by bylo dowiedzieć się czegokolwiek - głównie o to jaka do psów Tej Dnia 28.09.2019 o 08:44, Jaaga napisał: Anita, wczoraj wieczorem Tola mi mówiła, że sunia taka trochę wystraszona, nie wisiała na siatce, jak inne małe w tym kojcu. Do psów pewnie ok, bo tam jest dużo psów w jednym boksie. Na kontakt przez FB ze schroniskiem nie licz. Kiedy ja pytałam o Olliego, pierwszego psa, który do nas trafił z Zamościa, a którego tam wypatrzyłam na ich zdjeciach, to nie raczyli kompletnie się odezwać. To zapytałam tu Tolę i Olly do nas predziutko przyjechał. W podobnym stanie była Beza, jak do nas przyjechała, żal mi jej bardzo. Bez pomocy z zewnątrz nie przeżyje tam za nic. Dnia 28.09.2019 o 10:54, elik napisał: To zdjęcie wygląda jakby było zrobione w zimie właśnie. Sunia w nietypowy sposób trzyma lewą tylną łapkę. Może warto byłoby sprawdzić czy coś jej nie dolega? Chciałam dzisiaj jechać do schroniska, ale okazało się, ze pracownik, który może najwięcej powiedzieć o psach będzie dopiero we wtorek, więc podjade dopiero we wtorek - zrobię nowe zdjęcia, poobserwuję łapkę, może dowiem się czegoś więcej o suni. 1 Quote
Tola Posted September 29, 2019 Author Posted September 29, 2019 Dnia 27.09.2019 o 21:20, Havanka napisał: Wiem Tolu i mam nadzieję, ze wkrótce wszystko wróci do normy i będzie tak jak było. Zostawiam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia ! Dnia 28.09.2019 o 19:22, Havanka napisał: Jakie ładne zdjecie Szymka ! No to fuksem udało mu się z tym domkiem. Ciekawe, czy pozna braciszka? Powodzenia Szymuś ! Dziękuję bardzo za życzenia! Szymusiowi faktycznie poszczęściło się, p. Janina mówi, że kocurek czekał właśnie na ten dom! Szymuś wyrusza jutro do nowego domu i do brata, proszę o kciuki. Razem z Szymusiem do Warszawy jedzie jeszcze jeden kocurek, ale o tym jutro... Quote
Tola Posted September 29, 2019 Author Posted September 29, 2019 I jeszcze Chałwa w nowym domu w Krakowie 1 Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Byłam dzisiaj w schronisku - czarnej suczki już nie ma:( Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Maluszek, który bardzo zapadł mi w serce Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Tutaj z bardzo przyjaznym czarnym, młodym psiakiem, też nowym w schronisku; piesek nieduży, to ten maluszek jest taki malusi. Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Suczki z pierwszego boksu - wszystkie proludzkie (ta ruda w głębi trochę bardziej nieśmiała), wszystkie proszą o odrobinę uwagi:( Przylepka, cały czas domagała się uwagi Młoda, przyjazna Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Znalazłam dzisiaj jeszcze takie maleństwo Quote
elik Posted October 1, 2019 Posted October 1, 2019 1 godzinę temu, Tola napisał: Byłam dzisiaj w schronisku - czarnej suczki już nie ma I pewnie nikt nic nie wie :( Quote
Tyśka) Posted October 1, 2019 Posted October 1, 2019 Dnia 23.02.2019 o 20:54, Tyś(ka) napisał: Kolejne... Pozwalam sobie zacytować własny post, bo nie wiem czy pamiętacie... a uważam, że zasługuje na post tutaj... ON. Był ogłaszany od lutego... Dopiero po jakimś czasie, bo w połowie marca poruszył Czyjeś serca i znalazły się osoby, które postanowiły pomóc temu psu. To u nich znalazł swoją przystań. Niestety nie na długo: psiak odszedł 16. września. Jedyne co pociesza to to, że nie odszedł jako numer w schronisku, ale jako imienny pies. Przez ostatnie niecałe pięć miesięcy życia miał na imię Hektor. Był bardzo biednym psem z setką psich lat na karku - patrząc na jego stan: bardzo kiepskich lat... Wszystkie miesiące życia na wolności to była jedna wielka walka i jeżdżenie po specjalistach. W sumie gabienty weterynaryjne były jego drugim domem. Pod koniec życia jedynie leżał i załatwiał się pod siebie. Zresztą, robił pod siebie i rozjeżdżał się, kiedy tylko pogoda się kiepściła i robiło się wilgotniej, zimniej, bardziej mokro.... nawet gdy jeszcze był na chodzie. Cierpiał na zaawansowaną dyskospondylozę odcinka piersiowego i lędzwiowego, nie miał ani skrawka zdrowego kręgosłupa i wg ortopedów to aż miało znamiona cudu, że w ogóle chodził... Oprócz problemów ortopedycznych walczył też z chorymi uszami.... m.in. z pałeczkami ropy błękitnej (do końca życia był kurowany), wychudzeniem (po przytyciu ważył zaledwie 33kg wagi, a to kawał psa), anemią, problemami skórnymi... Pochłonął masę pieniędzy, ale Opiekunowie wiedzieli, że warto - życie swoje miał kiepskie to chociaż końcówkę życia miał godną... Każdy, kto go zobaczył po raz pierwszy płakał mocno. Teraz wszyscy płaczą za nim. I chociaż rzadko się uśmiechał to był kochanym psem - i co najważniejsze... pokochanym. Pod koniec życia musiał być często kąpany, ale on nie narzekał - zwłaszcza, że po kąpaniu spał pod kocykiem Dzisiaj jedynie chcę powiedzieć - żegnaj Hektorku... 9 2 Quote
elik Posted October 1, 2019 Posted October 1, 2019 Biedne psisko :( Dobrze, że choć na koniec życia ktoś o niego zadbał, że go pokochał. Żegnaj piesku, biegaj za TM wolny od bólu [*] 1 Quote
Tola Posted October 1, 2019 Author Posted October 1, 2019 Ja też żegnam Hektorka [*] Biedny psiak, takie straszne życie, tyle bólu, cierpienia:( Dobrze, ze chociaż w tym ostatnim czasie oprócz bólu zaznał też troski i miłości . Tak bardzo boli jednak świadomość, ze większość starszych psów w schroniskach odejdzie w cierpieniu i w samotności., nie uzyskają pomocy. A tyle tych siwych mordek, tyle zrezygnowanych, często przerażonych oczu:(. 1 1 Quote
Jaaga Posted October 2, 2019 Posted October 2, 2019 18 godzin temu, Tola napisał: Znalazłam dzisiaj jeszcze takie maleństwo Tolu, przez tego szpicusia to spać nie będę mogła. Nie mówiłaś o nim wczoraj. Gdyby był bezpieczny, wykąpany i wyczesany, to dom zaraz znalazłby się. To pies czy suka? Moja mama ma niestety sunię po operacji prostowania kości u dr Novaka, w kolejce psa do operacji aorty w sercu. Nie wiem, czy zgodziłaby się, ale gdyby jakimś cudem, to czy Tolu byłaby opcja, że fundacja opłaciłaby mu karmę i weta? Bez tego nawet nie mam co pytac, bo mama jest na kredytach na te operacje. 1 Quote
Jaaga Posted October 2, 2019 Posted October 2, 2019 Rozmawiałam z mamą, ma się zastanowić, bo nie wie czy w obecnej sytuacji podoła. Jej suni operowanej u dr Novaka rozeszła się rana jak Lindzie i nie chce się goić, mały przed operacją ma mieć dziś robiony rezonans serca, nie wiadomo, czy stan nie pogorszy się po narkozie. Mama boi się, że sama nie ogarnie tego wszystkiego. Ja zapchana dodatkowymi kotami absolutnie nie mogę pozwolić sobie na utrzymanie kolejnego psa, inaczej bardzo chciałabym jej pomóc. Wstawię ją na FB na grupie szpicowej i tyle mogę. Może ktoś jeszcze tu ma jakiś pomysł na pomoc sunieczce? Tak tu pusto i cichutko ostatnio. Boję się, że skończy jak ta czarna chudzinka, bo trudno mi uwierzyć w adopcję ze schroniska psa w takim stanie. Obawiam się najgorszego :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.