Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uczyli ten którego bardzie psy nie lubią zostaje?? A dożyje kolejnego transportu? Szkoda ze nie mozna ich było w kagańce ubrać. A co do tolerancji suk czy innych psow to wszystko może sie zmienić, on dziś mocno zestresowańy

 

 

 

Posted

Mnie się wydaje że to te same.  Młodszy,  który pojechał,  z czarną maską,  starszy który został,  z siwym pysiem.  Niestety,  reakcje psów,  są w takich momentach nieprzewidywalne i właśnie z tego powodu,  często trzeba zmienić plany. Dla psów,  które zostają w schronisku,  zabierany szczęściarz często staje się wrogiem,  a on  jak już znalazł się w aucie,  będzie bronił dostępu innym psom.  Jak zabieraliśmy Bliss ze schronu,  to te,  które zostały,  a biegały luzem,  koniecznie chciały ją zjeść,  a i na nas,  patrzyły mniej przyjaźnie,  niż na początku. Dlatego lepiej jest wyprowadzać psy do odbioru poza schronisko,  dobrze je trzymając,  rzecz jasna.  Staruszek,  też wyjedzie ze schronu.  Mocno w to wierzę. 

  • Upvote 1
Posted
1 godzinę temu, Tianku napisał:

na fb jest napisane że ten który został  jest agresywny w stosunku do ludzi

 

Moim zdaniem nie powinno się tak szybko przyklejać etykietki "pies agresywny " ; onek był moment  wcześniej zaatakowany przez kolegę, wyprowadzony na tym chwytaku, a nie wiemy, co przeżywa w boksie z tyloma samcami.

Być może warczał ze strachu, stresu.

3 - kg Duszka tez byla wyprowadzana na tym chwytaku i  gryzła.

Prawda jest taka, ze nie będzie miał teraz lekko :(

  • Upvote 3
Posted
5 minut temu, Tola napisał:

Moim zdaniem nie powinno się tak szybko przyklejać etykietki "pies agresywny " ; onek był moment  wczesniej zaatakowany przez kolegę, wyprowadzony na tym chwytaku, a nie wiemy, co przeżywa w boksie z tyloma samcami. 

Prawda jest taka, ze nie będzie mia teraz lekko :(

na fb nawet napisali że bardzo :(  czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora

ale się skomplikowało

Posted
8 minut temu, Tianku napisał:

na fb nawet napisali że bardzo :(  czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora

Pies odwarkiwał się, zapierał się, był niespokojny.

Napisałam do Marzeny, ze to zbyt ostra opinia.

Jak można po 10 min. tak ocenić pogryzionego psa?

 

 

  • Upvote 3
Posted
4 minuty temu, Tianku napisał:

na fb nawet napisali że bardzo :(  czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora

ale się skomplikowało

szkoda, bardzo

to zwykłe odreagowanie. wystarczyło przejść z nimi na spacer, wyciszyć emocje

Posted

Jak to często w życiu bywa - przegrał, bo nie potrafił się dobrze zaprezentować, nie potrafił wykorzystać szansy. 

Bardzo to smutne:(

Czy to jest agresywny pies?

P1260609.JPG

  • Upvote 2
Posted

Powinien jechać sam i w klatce. I do tej klatki, być pakowany raczej poza schroniskiem, bez komentarzy ze strony pozostających tam psów. Albo umówić transport, a psu podać odpowiednio wcześniej Sedalin. Poza schronem, może się okazać zupełnie innym psem. Tu był w stresie, walczył o prawo do opuszczenia schroniska z dawnym towarzyszem niedoli, a obecnie - konkurentem.

Posted
51 minut temu, konfirm31 napisał:

Mnie się wydaje że to te same.  Młodszy,  który pojechał,  z czarną maską,  starszy który został,  z siwym pysiem.  Niestety,  reakcje psów,  są w takich momentach nieprzewidywalne i właśnie z tego powodu,  często trzeba zmienić plany. Dla psów,  które zostają w schronisku,  zabierany szczęściarz często staje się wrogiem,  a on  jak już znalazł się w aucie,  będzie bronił dostępu innym psom.  Jak zabieraliśmy Bliss ze schronu,  to te,  które zostały,  a biegały luzem,  koniecznie chciały ją zjeść,  a i na nas,  patrzyły mniej przyjaźnie,  niż na początku. Dlatego lepiej jest wyprowadzać psy do odbioru poza schronisko,  dobrze je trzymając,  rzecz jasna.  Staruszek,  też wyjedzie ze schronu.  Mocno w to wierzę. 

To są te same psy, bo w schronie nie ma innych onków.

Posted
2 minuty temu, Tola napisał:

Jak to często w życiu bywa - przegrał, bo nie potrafił się dobrze zaprezentować, nie potrafił wykorzystać szansy. 

Bardzo to smutne:(

Czy to jest agresywny pies?

P1260609.JPG

zaprezentował się normalnie i przewidywalnie, tylko zawiodły nieprzygotowane odpowiednio osoby

  • Upvote 1
Posted
2 minuty temu, Tola napisał:

Pies odwarkiwał się, zapierał, był niespokojny. N

Napisałam do Marzeny, ze to zbyt ostra opinia.

Jak można po 10 min. tak ocenić pogryzionego psa?

 

 

Pies był mocno zdenerwowany zaistniałą sytuacją i miał prawo tak się zachowywać.Gro psów jest wyprowadzanych na chwytaku ze względu na pogryzienie a później już w normalnych warunkach stają się łagodne,kochane.

Tola pamiętasz Filipka sznaucerka po operacji cewki moczowej,który do mnie przyjechał? Nie dał się wyjąć z budy,musiał być wyprowadzony na chwytaku,wił się jak wąż.Nie wierzyłam,że jest agresywny i autentycznie nie był agresywny,bardzo kochany proludzki psiak.

Nie powinno się oceniać psa nie mając z nim dłużej do czynienia.

  • Upvote 2
Posted
10 minut temu, Anula napisał:

Pies był mocno zdenerwowany zaistniałą sytuacją i miał prawo tak się zachowywać.Gro psów jest wyprowadzanych na chwytaku ze względu na pogryzienie a później już w normalnych warunkach stają się łagodne,kochane.

Tola pamiętasz Filipka sznaucerka po operacji cewki moczowej,który do mnie przyjechał? Nie dał się wyjąć z budy,musiał być wyprowadzony na chwytaku,wił się jak wąż.Nie wierzyłam,że jest agresywny i autentycznie nie był agresywny,bardzo kochany proludzki psiak.

Nie powinno się oceniać psa nie mając z nim dłużej do czynienia.

Oczywiście.

Pies miał uszkodzone ucho, które oglądał pracownik, był w stresie, na chwytaku, podgryzany przez kolegę.

Nie jestem ekspertem od zachowania onków, ale najnormalniej bardzo zal mi tego psa :(

 

  • Upvote 1
Posted
4 minuty temu, Tola napisał:

Oczywiście.

Pies miał uszkodzone ucho, które oglądał pracownik, był w stresie, na chwytaku, podgryzany przez kolegę.

Nie jestem ekspertem od zachowania onków, ale najnormalniej bardzo zal mi tego psa :(

 

to nie jest problem onków, tylko typowej reakcji psa. Pies odreagowuje w chwycie.

  • Upvote 1
Posted
1 minutę temu, mdk8 napisał:

Dla mnie to jest pies przerażony , który nie wie co się dzieje i co z nim robią.

Musimy mu  pomóc.

Ma ktoś jakiś pomysł ?

ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :(

Posted
3 minuty temu, Tianku napisał:

ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :(

Nie wiem . Ale dziewczyny pisały , że na fb  wystawili mu wizytówkę - " agresor "

Posted
8 minut temu, Tianku napisał:

ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :(

Pies i tak by nie pojechał, bo:

- psy poza boksem były do siebie nieprzyjaznie nastawione, 

- p. Ania nie miała  klatki

-  pies miał krwawiące ucho i w grę wchodzi szycie

 

Gorzów definitywnie zrezygnował z zabrania psa, po info na FB, ze  agresywny (pojawiła się propozycja kierownika schronu, ze w lutym moze podwiezc psa niedaleko Gorzowa, bo bedzie w tamtych stronach)

Posted

Może tak łatwo nie przypinajmy mu łatki agresora. Ten pies nie miał dobrych doswiadczeń z ludźmi ani ze zwierzętami, które wyczuwały jego słabość i go atakowały. Cały czas musiał mieć sie na baczności, zeby przeżyć. Więc na pewno nie będzie potulny w pierwszym kontakcie. Żal mi go bardzo, bo takie opinie o nim przekreślają jego szansę na opuszczenie schronu.

 

Przypominam, ze trwa bazarek na transport onka, który pojechał do Gorzowa. Jeżeli ktoś mógłby pomóc, to zapraszam!

 

Posted
20 minut temu, Tola napisał:

Pies i tak by nie pojechał, bo:

- psy poza boksem były do siebie nieprzyjaznie nastawione, 

- p. Ania nie miała  klatki

-  pies miał krwawiące ucho i w grę wchodzi szycie

 

Gorzów definitywnie zrezygnował z zabrania psa, po info na FB, ze  agresywny (pojawiła się propozycja kierownika schronu, ze w lutym moze podwiezc psa niedaleko Gorzowa, bo bedzie w tamtych stronach)

A może porozmawiać jeszcze raz z Gorzowem i wyprostować zachowanie psa.Przecież najpilniej potrzebował pomocy właśnie on.

Czy będzie miał szyte autentycznie ucho?

A może opcja innego DT by wchodziła w grę.Nie można bidaka tak zostawić.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...