beka Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Uczyli ten którego bardzie psy nie lubią zostaje?? A dożyje kolejnego transportu? Szkoda ze nie mozna ich było w kagańce ubrać. A co do tolerancji suk czy innych psow to wszystko może sie zmienić, on dziś mocno zestresowańy Quote
Tianku Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 na fb jest napisane że ten który został jest agresywny w stosunku do ludzi Quote
beka Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 A w ogole to te psy wyglądają inaczej niż na wcześniejszych fotach. Napewno te same? Quote
konfirm31 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Mnie się wydaje że to te same. Młodszy, który pojechał, z czarną maską, starszy który został, z siwym pysiem. Niestety, reakcje psów, są w takich momentach nieprzewidywalne i właśnie z tego powodu, często trzeba zmienić plany. Dla psów, które zostają w schronisku, zabierany szczęściarz często staje się wrogiem, a on jak już znalazł się w aucie, będzie bronił dostępu innym psom. Jak zabieraliśmy Bliss ze schronu, to te, które zostały, a biegały luzem, koniecznie chciały ją zjeść, a i na nas, patrzyły mniej przyjaźnie, niż na początku. Dlatego lepiej jest wyprowadzać psy do odbioru poza schronisko, dobrze je trzymając, rzecz jasna. Staruszek, też wyjedzie ze schronu. Mocno w to wierzę. 1 Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 1 godzinę temu, Tianku napisał: na fb jest napisane że ten który został jest agresywny w stosunku do ludzi Moim zdaniem nie powinno się tak szybko przyklejać etykietki "pies agresywny " ; onek był moment wcześniej zaatakowany przez kolegę, wyprowadzony na tym chwytaku, a nie wiemy, co przeżywa w boksie z tyloma samcami. Być może warczał ze strachu, stresu. 3 - kg Duszka tez byla wyprowadzana na tym chwytaku i gryzła. Prawda jest taka, ze nie będzie miał teraz lekko :( 3 Quote
Tianku Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 5 minut temu, Tola napisał: Moim zdaniem nie powinno się tak szybko przyklejać etykietki "pies agresywny " ; onek był moment wczesniej zaatakowany przez kolegę, wyprowadzony na tym chwytaku, a nie wiemy, co przeżywa w boksie z tyloma samcami. Prawda jest taka, ze nie będzie mia teraz lekko :( na fb nawet napisali że bardzo :( czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora ale się skomplikowało Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 8 minut temu, Tianku napisał: na fb nawet napisali że bardzo :( czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora Pies odwarkiwał się, zapierał się, był niespokojny. Napisałam do Marzeny, ze to zbyt ostra opinia. Jak można po 10 min. tak ocenić pogryzionego psa? 3 Quote
Perełka1 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 4 minuty temu, Tianku napisał: na fb nawet napisali że bardzo :( czy teraz ma szansę pojechać ze schroniska? :( dostał łatkę agresora ale się skomplikowało szkoda, bardzo to zwykłe odreagowanie. wystarczyło przejść z nimi na spacer, wyciszyć emocje Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 Jak to często w życiu bywa - przegrał, bo nie potrafił się dobrze zaprezentować, nie potrafił wykorzystać szansy. Bardzo to smutne:( Czy to jest agresywny pies? 2 Quote
konfirm31 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Powinien jechać sam i w klatce. I do tej klatki, być pakowany raczej poza schroniskiem, bez komentarzy ze strony pozostających tam psów. Albo umówić transport, a psu podać odpowiednio wcześniej Sedalin. Poza schronem, może się okazać zupełnie innym psem. Tu był w stresie, walczył o prawo do opuszczenia schroniska z dawnym towarzyszem niedoli, a obecnie - konkurentem. Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 51 minut temu, konfirm31 napisał: Mnie się wydaje że to te same. Młodszy, który pojechał, z czarną maską, starszy który został, z siwym pysiem. Niestety, reakcje psów, są w takich momentach nieprzewidywalne i właśnie z tego powodu, często trzeba zmienić plany. Dla psów, które zostają w schronisku, zabierany szczęściarz często staje się wrogiem, a on jak już znalazł się w aucie, będzie bronił dostępu innym psom. Jak zabieraliśmy Bliss ze schronu, to te, które zostały, a biegały luzem, koniecznie chciały ją zjeść, a i na nas, patrzyły mniej przyjaźnie, niż na początku. Dlatego lepiej jest wyprowadzać psy do odbioru poza schronisko, dobrze je trzymając, rzecz jasna. Staruszek, też wyjedzie ze schronu. Mocno w to wierzę. To są te same psy, bo w schronie nie ma innych onków. Quote
Perełka1 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 2 minuty temu, Tola napisał: Jak to często w życiu bywa - przegrał, bo nie potrafił się dobrze zaprezentować, nie potrafił wykorzystać szansy. Bardzo to smutne:( Czy to jest agresywny pies? zaprezentował się normalnie i przewidywalnie, tylko zawiodły nieprzygotowane odpowiednio osoby 1 Quote
Anula Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 2 minuty temu, Tola napisał: Pies odwarkiwał się, zapierał, był niespokojny. N Napisałam do Marzeny, ze to zbyt ostra opinia. Jak można po 10 min. tak ocenić pogryzionego psa? Pies był mocno zdenerwowany zaistniałą sytuacją i miał prawo tak się zachowywać.Gro psów jest wyprowadzanych na chwytaku ze względu na pogryzienie a później już w normalnych warunkach stają się łagodne,kochane. Tola pamiętasz Filipka sznaucerka po operacji cewki moczowej,który do mnie przyjechał? Nie dał się wyjąć z budy,musiał być wyprowadzony na chwytaku,wił się jak wąż.Nie wierzyłam,że jest agresywny i autentycznie nie był agresywny,bardzo kochany proludzki psiak. Nie powinno się oceniać psa nie mając z nim dłużej do czynienia. 2 Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 10 minut temu, Anula napisał: Pies był mocno zdenerwowany zaistniałą sytuacją i miał prawo tak się zachowywać.Gro psów jest wyprowadzanych na chwytaku ze względu na pogryzienie a później już w normalnych warunkach stają się łagodne,kochane. Tola pamiętasz Filipka sznaucerka po operacji cewki moczowej,który do mnie przyjechał? Nie dał się wyjąć z budy,musiał być wyprowadzony na chwytaku,wił się jak wąż.Nie wierzyłam,że jest agresywny i autentycznie nie był agresywny,bardzo kochany proludzki psiak. Nie powinno się oceniać psa nie mając z nim dłużej do czynienia. Oczywiście. Pies miał uszkodzone ucho, które oglądał pracownik, był w stresie, na chwytaku, podgryzany przez kolegę. Nie jestem ekspertem od zachowania onków, ale najnormalniej bardzo zal mi tego psa :( 1 Quote
Perełka1 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 4 minuty temu, Tola napisał: Oczywiście. Pies miał uszkodzone ucho, które oglądał pracownik, był w stresie, na chwytaku, podgryzany przez kolegę. Nie jestem ekspertem od zachowania onków, ale najnormalniej bardzo zal mi tego psa :( to nie jest problem onków, tylko typowej reakcji psa. Pies odreagowuje w chwycie. 1 Quote
mdk8 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Dla mnie to jest pies przerażony , który nie wie co się dzieje i co z nim robią. Musimy mu pomóc. Ma ktoś jakiś pomysł ? 1 Quote
Tianku Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 1 minutę temu, mdk8 napisał: Dla mnie to jest pies przerażony , który nie wie co się dzieje i co z nim robią. Musimy mu pomóc. Ma ktoś jakiś pomysł ? ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :( Quote
mdk8 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 3 minuty temu, Tianku napisał: ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :( Nie wiem . Ale dziewczyny pisały , że na fb wystawili mu wizytówkę - " agresor " Quote
Tola Posted January 26, 2017 Author Posted January 26, 2017 8 minut temu, Tianku napisał: ale to on już definitywnie nie pojedzie tam gdzie miał jechać do Gorzowa czy tylko teraz dwóch nie mogli zabrac? :( Pies i tak by nie pojechał, bo: - psy poza boksem były do siebie nieprzyjaznie nastawione, - p. Ania nie miała klatki - pies miał krwawiące ucho i w grę wchodzi szycie Gorzów definitywnie zrezygnował z zabrania psa, po info na FB, ze agresywny (pojawiła się propozycja kierownika schronu, ze w lutym moze podwiezc psa niedaleko Gorzowa, bo bedzie w tamtych stronach) Quote
Havanka Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Może tak łatwo nie przypinajmy mu łatki agresora. Ten pies nie miał dobrych doswiadczeń z ludźmi ani ze zwierzętami, które wyczuwały jego słabość i go atakowały. Cały czas musiał mieć sie na baczności, zeby przeżyć. Więc na pewno nie będzie potulny w pierwszym kontakcie. Żal mi go bardzo, bo takie opinie o nim przekreślają jego szansę na opuszczenie schronu. Przypominam, ze trwa bazarek na transport onka, który pojechał do Gorzowa. Jeżeli ktoś mógłby pomóc, to zapraszam! Quote
Anula Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 20 minut temu, Tola napisał: Pies i tak by nie pojechał, bo: - psy poza boksem były do siebie nieprzyjaznie nastawione, - p. Ania nie miała klatki - pies miał krwawiące ucho i w grę wchodzi szycie Gorzów definitywnie zrezygnował z zabrania psa, po info na FB, ze agresywny (pojawiła się propozycja kierownika schronu, ze w lutym moze podwiezc psa niedaleko Gorzowa, bo bedzie w tamtych stronach) A może porozmawiać jeszcze raz z Gorzowem i wyprostować zachowanie psa.Przecież najpilniej potrzebował pomocy właśnie on. Czy będzie miał szyte autentycznie ucho? A może opcja innego DT by wchodziła w grę.Nie można bidaka tak zostawić. Quote
Jo37 Posted January 26, 2017 Posted January 26, 2017 Psiak powinien pojechać do Jamora. Wtedy ocena byłaby wiarygodna. Tylko trzeba uzbierać minimum 450,00 zł miesięcznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.