Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tola napisał(a):
A w okolicach Piłsudskiego od 3 dni biega młody owczarek długowłosy w obrozy...
Mam nadzieję, ze ktos go szuka.


przedwczoraj taki sam krecił się wzdluz wyszynskiego pare godzin...bedzie wysyp wałęsających się po sylwestrze cos czuje;/
na moim osiedlu wisza ogloszenia o zaginionym yorku (uciekl 31grudnia) i małym szarym kotku...

Posted

Nie trafił do schroniska ostatnio DON? Moje miasto jest całe zaplakatowane informacją o zaginięciu pieska/suczki (nie pamiętam...) właśnie Długowłosego Owczarka Niemieckiego...

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nie trafił do schroniska ostatnio DON? Moje miasto jest całe zaplakatowane informacją o zaginięciu pieska/suczki (nie pamiętam...) właśnie Długowłosego Owczarka Niemieckiego...


przed sylwestrem nie, a czy teraz nie ma to sprawdze jutro;-)

Posted

Ty$ka napisał(a):
Nie trafił do schroniska ostatnio DON? Moje miasto jest całe zaplakatowane informacją o zaginięciu pieska/suczki (nie pamiętam...) właśnie Długowłosego Owczarka Niemieckiego...

Moze to ten błąkający się po Zamościu?
Pies nie jest na pewno ofiara nocy sylwestrowej, bo był widziany jeszcze przed świętami

Posted

I właśnie gdzieś przed świętami pojawiły się pierwsze plakaty o zaginięciu. Ale by tyle przeszedł? (choć mógł go jeszcze ktoś wywieźć...) Jutro postaram się plakatowi zrobić zdjęcie to wstawię.

Posted

Ty$ka napisał(a):
I właśnie gdzieś przed świętami pojawiły się pierwsze plakaty o zaginięciu. Ale by tyle przeszedł? (choć mógł go jeszcze ktoś wywieźć...) Jutro postaram się plakatowi zrobić zdjęcie to wstawię.


a skąd ty Ty$ka jestes?

Posted

Oto efekt wystrzałów sylwestrowych ........ błąkająca się Colie na Płoskiem koło nas ....Szczęsliwie udało się odczytać szczątkowe litery ulicy na obrozy od wewnątrz i sunia o imieniu Luna własnie
została odebrana z naszego domu przez szczęsliwą rodzinę .:multi:




Uploaded with ImageShack.us

Posted

Na Karolówce koło PSs jest plakat suni ,która zginęła niedawno .Sunia jest po operacji i ma do zdjęcia szwy .
Jest nieduza dłuzszy włos i tri color .Moze ktoś widział ?
Trudno powiedzieć więcej bo zdjęcie widziałam jak było juz ciemno .
Plakat wisi na przystanku nie opodal Pss dołek .

Posted

funia napisał(a):
Oto efekt wystrzałów sylwestrowych ........ błąkająca się Colie na Płoskiem koło nas ....Szczęsliwie udało się odczytać szczątkowe litery ulicy na obrozy od wewnątrz i sunia o imieniu Luna własnie
została odebrana z naszego domu przez szczęsliwą rodzinę

miała szczęście, że trafiła na was...ile z tych sylwestrowych uciekinierów nie będzie miało takiego szczęścia i będzie się gdzieś włoczyc i byc moze nigdy do domu nie wrocą ehh...

funia napisał(a):
Na Karolówce koło PSs jest plakat suni ,która zginęła niedawno .Sunia jest po operacji i ma do zdjęcia szwy .
Jest nieduza dłuzszy włos i tri color .
Plakat wisi na przystanku nie opodal Pss dołek .

poszukam plakatu w drodze do schroniska... może akurat gdzieś mi się rzuci w oczy...w sumie dogomaniakom, to wszystkie psy na miescie się rzucaja w oczy, takie juz nasze zboczenie;-)

Posted

Ciekawa jestem w jaki sposób schronisko przygotowalo się do obowiązującej od 1-go stycznia ustawowo obowiązkowej sterylizacji i kastracji sprzedawanych zwierząt?Mam nadzieję,że nie dojdzie do łamania prawa!!!!

Posted

zadra napisał(a):
Ciekawa jestem w jaki sposób schronisko przygotowalo się do obowiązującej od 1-go stycznia ustawowo obowiązkowej sterylizacji i kastracji sprzedawanych zwierząt?Mam nadzieję,że nie dojdzie do łamania prawa!!!!

Zadra bardzo proszę rozwiń to szerzej.Rozumiem,że każde zwierze będzie sterylizowane,kastrowane przed wydaniem ze Schroniska - czy tak?

Posted

zadra napisał(a):
Ciekawa jestem w jaki sposób schronisko przygotowalo się do obowiązującej od 1-go stycznia ustawowo obowiązkowej sterylizacji i kastracji sprzedawanych zwierząt?Mam nadzieję,że nie dojdzie do łamania prawa!!!!

Myślę, że o wiele więcej przygotowań musiały poczynić schroniska, w ktorych takich zabiegów nie wykonywano wcale. W zamojskim schronisku sterylizacje i kastracje odbywają sie juz od dłuższego czasu - do tej pory na życzenie, a teraz obligatoryjnie - poki wszystkie psiaki nie zostaną poddane zabiegowi, wydluzy sie czas oczekiwania na psiaka (jesli zostanie wybrany akurat taki, ktory jeszcze nie został wyciachany) i tyle.
Anula napisał(a):
Rozumiem,że każde zwierze będzie sterylizowane,kastrowane przed wydaniem ze Schroniska - czy tak?


dokładniej każde zwierze domowe;-)
Nie wiem tylko jak się to ma do szczeniąt? No i pytanie co zrobic z pieskami bardzo starymi (np. ostatnio wyciągałam 12letniego staruszka), lub w złym stanie zdrowotnym, ktory nie pozwala na wykonanie takiego zabiegu (pies trafia do schroniska baaaardzo wychudzony)...bo wydac nie wyciachanego psa ze schroniska nie można - będzie musiał chyba poprawic swoj stan zdrowia w schronisku, by został potem wyciachany i komukolwiek wydany?

Posted

Anula napisał(a):
Zadra bardzo proszę rozwiń to szerzej.Rozumiem,że każde zwierze będzie sterylizowane,kastrowane przed wydaniem ze Schroniska - czy tak?

.
Nowelizacja ustawy narzuca na gminę obowiązek sterylizacji i kastracji zwierzat w schroniskch.Do 31 marca,przynajmniej u nas , zabiegi będą wykonywane w miare możliwości(bylam dzisiaj w tej sprawie w odpowiednim wydziale UM) od tej daty,czyli terminu zatwierdzenia programu opieki nad zwierzetami bezdomnymi ,żadna suka,czy pies nie może byc sprzedany bez wczesniej przeprowadzonego zabiegu sterylizacji.
Mam tylko nadzieję,że przez ten okres jak najmniej psów zdolnych do rozrodu opuści schronisko.Wg mnie to nie jest kwestia przepisów tylko świadomości.

Posted

Wie ktoś, jak w związku z nowelizacją została rozwiązana sprawa szczeniąt (od ktorego tygodnia/miesiaca zycia są kastrowane w schronisku?) i psów bardzo starych, u ktorych narkoza wiąże się z duzym ryzykiem na przyklad? Rozumiem, ze jak pies trafia do schroniska w złym stanie i nie nadaje się w zwiazku z tym do kastracji, nie moze opuscic schroniska poki jego stan zdrowia nie będzie pozwalał na wykonanie zabiegu? Zadra, wiesz coś na ten temat jak wygląda to od strony prawnej?

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Wie ktoś, jak w związku z nowelizacją została rozwiązana sprawa szczeniąt (od ktorego tygodnia/miesiaca zycia są kastrowane w schronisku?) i psów bardzo starych, u ktorych narkoza wiąże się z duzym ryzykiem na przyklad? Rozumiem, ze jak pies trafia do schroniska w złym stanie i nie nadaje się w zwiazku z tym do kastracji, nie moze opuscic schroniska poki jego stan zdrowia nie będzie pozwalał na wykonanie zabiegu? Zadra, wiesz coś na ten temat jak wygląda to od strony prawnej?

Wydaje mi się,że dodatkowe informacje zawarte zostaną w programie opieki nad zwierzetami bezdomnymi.Gmina ma obowiązek sporzadzenia go do 1 lutego a potem ma przekazać program do konsultacji mi in organizacjom prozwierzecym.MYslę,że szczeniaki mozna starylizować na styl amerykański,natomiast psy stare i chore w oparciu o decyzje weta.

Posted

Kobieta, która zgłosiła chęć adopcji ONki z pierwszego boksu kwarantanny ( tej smutnej ) denerwuje się, że ktoś umówił się z nią na wizytę przedadopcyjną i nie pojawił się.
Nie umiałam jej nic konkretnego odpowiedzieć, bo nie wiem, kto się tym miał zająć , jak wyglądała rozmowa z panią i dlaczego nikt nie dotarł z wizytą.
Szkoda by było gdyby pani zrezygnowała ( jeżeli dom jest konkretny ).
A psy z zamojskiego schronu już od wczoraj są sukcesywnie poddawane zabiegom.

Posted

Nie wiem, czy metoda amerykańska sterylizacji szczeniąt zda egzamin w schronisku- w końcu, to poważna operacja, a szczeniaki trafiają w różnym stanie.

Posted

Żunia napisał(a):
Kobieta, która zgłosiła chęć adopcji ONki z pierwszego boksu kwarantanny ( tej smutnej ) denerwuje się, że ktoś umówił się z nią na wizytę przedadopcyjną i nie pojawił się.
Nie umiałam jej nic konkretnego odpowiedzieć, bo nie wiem, kto się tym miał zająć , jak wyglądała rozmowa z panią i dlaczego nikt nie dotarł z wizytą.
Szkoda by było gdyby pani zrezygnowała ( jeżeli dom jest konkretny ).
A psy z zamojskiego schronu już od wczoraj są sukcesywnie poddawane zabiegom.

Nikt z Panią się nie umawiał na wizytę przedadopcyjną,ponieważ dom okazał się nieodpowiedni juz podczas rozmowy telefonicznej.Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje?

Posted

Żunia napisał(a):
Nie wiem, czy metoda amerykańska sterylizacji szczeniąt zda egzamin w schronisku- w końcu, to poważna operacja, a szczeniaki trafiają w różnym stanie.

Faktem jest,że trafiają w róznym stanie, faktem jest równiez to,że wiele z nich umiera na parwowirozę zaraz po adopcji z powodu baraku szcepień na wirusowki.Fundacja,ktorej nazwy tutaj nie wymienię,mająca w swoim statucie opiekę nad zwierzetami również ze schroniska powinna zdobyc fundusze na tak ważny cel.Może warto rozliczać z zadań statutowych nie tylko fundację ZEA.

Posted

zadra napisał(a):
Faktem jest,że trafiają w róznym stanie, faktem jest równiez to,że wiele ich umiera na parwowirozę zaraz po adopcji z powodu baraku szcepień na wirusowki.Fundacja,ktorej nazwy tutaj nie wymienię,mająca w swoim statucie opiekę nad zwierzetami również w schronisku powinna zdobyc fundusze na tak ważny cel.Może warto rozliczać z zadań statutowych nie tylko fundację ZEA.


Faktem jest też, że szczepienie na wirusówki mogłoby powiększyć "żniwo" umieralności na domniemaną parwowirozę (choć w przeciagu roku brałam szczenięta z Zamościa i żadne nie miało parwo, ani te wydawane przez nas ze schroniska), bo musiałoby być wydzielone osobne pomieszczenie dla szczeniąt po szczepieniach i przed szczepieniami, aby mogła być zachowana kwarantanna - pomieszczenie, gdzie przy wejściu zmieniane byłoby ubranie, które ulegałoby stałej dezynfekcji, podobnie zresztą jak ktoś zajmujący się nimi. Kwarantanna musiałaby być 14 dniowa, potem powtórne odrobaczenie, znów 14 dni i dopiero szczepienie i całkowita izolacja, aby szczenię nabrało odporności wtórnej, a potem miesiąc przerwy i ewentualna sterylizacja/kastracja, co daje nam już minimum 2 miesiące + czas rekonwalescencji po zabiegu, więc szczenię podrosłoby w schronisku bez możliwosci socjalizacji np. w mieście, na smyczy, z człowiekiem, w sytuacjach nowych - kto wziąłby potem zdziczałego szczeniaka, skoro niektóre trafiają do schroniska już podrośnięte? Pół biedy, jeśli trafia szczenię np. 7-8 tygodniowe; gorzej, jeśli trafia np. 4miesięczne. Myślę, że lepiej byłoby, aby miasto zapewniło do każdego adoptowanego szczeniaka np. talon na kastracje/sterylizacje; jeśli zabieg byłby darmowy, ludzie chętniej by z tego korzystali. Albo np. po zgłoszeniu się z umową adopcyjną talon byłby przyznawany na miejscu, u weta, i zabieg byłby wykonywany. Myślę, że w ten sposób adopcyjność szczeniąt by nie spadała, więcej z nich miałoby szanse na domy, szczeniakarnia nie byłaby przepełniona (bo czasem bywa, że jest po 15 szczeniąt naraz, a jakby był taki przestoj, to ta liczba po prostu by wzrastała), a ilość zabiegów byłaby zwiększona. Takie rozwiązanie wydaje mi się bardziej racjonalne. Pomijam też, że np. wielu wetów nie tnie metodą amerykańską, bo jest ona uznawana (m.in. również obecnie w coraz szerszych kręgach wet Ameryki) za szkodliwą dla rozwoju fizycznego i psychicznego szczeniąt.

Posted

zadra napisał(a):
Faktem jest,że trafiają w róznym stanie, faktem jest równiez to,że wiele z nich umiera na parwowirozę zaraz po adopcji z powodu baraku szcepień na wirusowki.

no to zrobmy im sterylke, obnizmy im w ten sposob odporność, umieralnosc zmniejszy sie na bank:-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
no to zrobmy im sterylke, obnizmy im w ten sposob odporność, umieralnosc zmniejszy sie na bank:-)

NIe rozumiem Twojego wpisu? Należy im podwyższyć odporność przez drobaczenie,szczepienie w odpowiednim terminie i w dalszej kolejności sterylizację.Ustawa narzuca obowiązek sterylizacji wszystkich psów i nie ma o czym dyskutować.Trzeba to tylko przeprowadzić fachowo i umiejetnie,a to juz zadanie personelu schroniska i opieki weterynaryjnej.Nikt nie twierdzi,że bedzie łatwo.

Posted

zadra napisał(a):
NIe rozumiem Twojego wpisu? Należy im podwyższyć odporność przez drobaczenie,szczepienie w odpowiednim terminie i w dalszej kolejności sterylizację.Ustawa narzuca obowiązek sterylizacji wszystkich psów i nie ma o czym dyskutować.Trzeba to tylko przeprowadzić fachowo i umiejetnie,a to juz zadanie personelu schroniska i opieki weterynaryjnej.Nikt nie twierdzi,że bedzie łatwo.


Niestety, ustawa ma wiele dziur, a to moim zdaniem właśnie jedna z nich.

Posted

Kobieta dzwoni do kogo się da i twierdzi, że umówiła się na wczoraj na wizytę przedadopcyjną.
Przekazuję, to co wiem.
Poczytałam o tych amerykańskich sterylkach i włos się na głowie jeży-ich efekty w dalszym życiu psa mogą być przerażające.Dopiero zaroi się w schronach od kalekich, nie zróważonych psychicznie psów....
Z tego co wiem, szczeniakami i staruszkami ustawodawcy mają zająć się w najbliższym czasie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...