Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Długo by opowiadać;)

To Ty Ania opowiedz, co wymysliła Pati, a zajrzyj na [URL="http://www.nero.egonet.pl"]www.nero.egonet.pl[/URL];) Ziutka pieknie tam aktualizuje i można wszytkiego się dowiedzieć :)

Posted

No to donosze jak idzie akcja a niestety nie idzie najlepiej:shake: ok.40kg karmy, ręczniki,koce itp. troche smyczy i misek to strasznie mało:-( w zeszłytm roku było prawie 200kg karmy a tu co.Myślę że jeszcze nie zamknę akcji,dzisiaj znowu troche osób przyniosło więc zaczyna coś ruszać i zobaczymy czy się ludzie zlitują nad zwierzakami:mad:

  • 2 weeks later...
Posted

Anuś....powoli i się uzbiera :) zobaczysz :) lepiej dłużej przeciągnąć zbiórkę i napewno sporo rzeczy się uzbiera :)
Trzymam kciuki za udaną akcję :cool3:

  • 3 weeks later...
Posted

A ja mam dobrą wiadomość, którą zasłyszałam dziś w radio. Facet za zabicie kota został skazany na 6 miesięcy więzienia bez zawieszenia.Są I instancji skazał go na jakies śmieszne roboty publiczne, ale Pan Prokurator (chwała mu za to!) wkurzył się potężnie, odwołał się i Sąd II instancji wydał taki własnie wyrok. Bez zawiasów! Może coś się ruszy wreszcie w polskim prawie.

Posted

[quote name='Lilek']A ja mam dobrą wiadomość, którą zasłyszałam dziś w radio. Facet za zabicie kota został skazany na 6 miesięcy więzienia bez zawieszenia.Są I instancji skazał go na jakies śmieszne roboty publiczne, ale Pan Prokurator (chwała mu za to!) wkurzył się potężnie, odwołał się i Sąd II instancji wydał taki własnie wyrok. Bez zawiasów! Może coś się ruszy wreszcie w polskim prawie.
Jakoś w to nie wieżę :shake:

Posted

[quote name='łolkiee']Aniu i jak tam idzie ci ta akcja??
Chyba czytasz mi w myślach bo właśnie miałam napisać o akcji.Otóż idzie-nie czarujmy się- beznadziejnie:roll: a to dlatego że dyrektor szkoły po miesiącu trawania akcji stwierdził że to musi być pomoc lokalna i nie może to pojechać poza naszą gminę.Myślałam że wybuchnę po prostu tam bo przecież już się zgodził i dostał wszystkie wiadomości o Waszej fundacji i doskonale wiedział że nie będzie to dla lokalnego schroniska.Ja tam próbowałam wytłumaczyć,nie mówiąc już o tym ze przez ten miesiąc pare razy robiłam prezentacje itp i cała szkoła już o tym słyszała i zebrało się tego dużo..no i wczoraj idę do szkoły biore klucz do zaplecza,wchodze,patrze nie ma zbiórki:angryy: Pytam się pani o co chodzi a ona że udalo jej się szybko załatwić transport i karma pojechała do przyborówka http://www.uwandy.schronisko.net/ :angryy:nawet nie napisali o tym chyba w aktualnościach:/ rozumiem ze wszystkie zwierzaki potrzabują pomocy i dobra ale przyborówko dostaje naprawde dużo pomocy a Wam jest ona bardziej potrzebna:placz: dlatego obróciłam się na pięcie i wyszłam bo co miałam zrobić..Tyle się napracowałam i wszystko na nic:placz: ale wiecie co? Jaszcze raz zrobię tę alkcję,tym bardziej że w szkole tylko u siebie.Napewno będzie mniej bo do moejsc publicznych chetniej przynoszą ale to nic.Porobię też wreszcie zdjęcia tych ciuchów na bazarek i poproszę kogoś żeby go poprowadził,z tego też troche kasy będzie.Naprawde Was wszystkie przepraszam bo narobiłam Wam wszystkim i sobie nadzieji i tak po prostu mi to ukradli...bo jak inaczej to nazwac skoro zorganizowałam akcję a oni to wywieźli.I obiecuję że postaram się jeszcze bardziej żeby psiaki chociaż na chwile miały pełne brzuszki.Mama dzisiaj potworny dzień,jestem zła na dyrekcję,jeszcze Pati mi kuleje:placz:Już nie wiem co mam robić z tym wszystkim:shake: Jeszcze raz przepraszam..

Posted

Ania, przestań! A co Ty Kochana jestes winna? Chciałas dobrze, ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
Sprawa przykra, ale nie przypuszczam, zeby ktokolwiek miał Ci coś za złe.

Nie martw się Pati. Moja sunia tez co jakiś czas ma takie fazy, że kuleje. Dzieje się to zwykle po szleństwach na działce z Noddim. tez się martwiłam tym, byłam u weterynarza...ale nic nie dał, a Pepce to samo przechodzi :)

Trzymaj się :)

  • 2 weeks later...
Posted

[FONT=Tahoma]Przeraża mnie każdy telefon. Ludzie dzwonią, że gdzieś jest pies, zwierzak w takiej to a takiej sytuacji, Uważają , że telefon załatwił wszystko. Potem opowiadają znajomym jak zainteresowali sie zwierzakiem i mu pomogli. Każdego z takich tel-ratowników pytam - jak jego zdaniem mam pomóc zwierzakowi? Telefon to początek góry lodowej. Trzeba zwierzaka złapać ( zabrać) , trzeba go zbadać, trzeba zaszczepić, odrobaczyć, często leczyć, trzeba gdzieś go umieścić. [/FONT]
[FONT=Tahoma]Fundacja NERO ma pod swoimi skrzydełkami ponad 60 psów. Psów, które w większości przypadków wymagają specjalistycznego leczenia, muszą brać leki, często takie które muszą jeść karmę specjalistyczną, muszą być operowane. Opiekujemy się zwierzakami, które nie przyszły do nas z super warunków, tylko niejednokrotnie stanęły na progu życia i śmierci. Nie mamy schroniska, miejsca gdzie moglibyśmy je umieścić i nie płacić za to. Wszystkie nasze zwierzaki mieszkają w hotelach.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Nikt się nie zastanawia jakie koszty ponosimy w związku z przejęciem każdego psa czy kota? Nikogo nie interesuje z jakich źródeł są środki na utrzymanie zwierząt? [/FONT]
[FONT=Tahoma]Dobra, zakładam watek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny. Radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni. A my zaczynamy główkować skąd zebrać kasę na spełnienie tych rad ( słusznych i koniecznych).[/FONT]
[FONT=Tahoma]Do czego zmierzam. Drogie ciotki, cieszę się jak zaglądacie na watki i interesujecie się naszymi wspólnymi zwierzakami i proszę Was o dalsze zainteresowanie. Prawda jednak jest taka, Fundacja robi bokami, nie możemy przyjąć już ani jednego psiaka, nie mamy za co go przyjąć. Nie mamy pieniędzy na opłacanie hotelu za te psiaki, które już mamy, a dołożenie kolejnych ok 20,- dziennie to pętla na szyję.[/FONT]
[FONT=Tahoma]Na każdym wątku wołam o pomoc finansową. Fundacja utrzymuje się tylko z datków od sponsorów, a sponsorzy też maja swoje finansowe granice - mogą dać tyle ile mogą. [/FONT]
[FONT=Tahoma]Ciotki i wujkowie proszę w imieniu zwierzaków - pomóżcie nam je ratować, bez Waszej pomocy nasza praca będzie musiała się skończyć.[/FONT]
[FONT=Calibri]Proszę, nie zostawiajcie nas z tym problemem samych. Proszę nie w swoim imieniu lecz Falka, Lulu, Burego, Darka i wszystkich tych par oczu, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im spokojnie zasnąć. PROSZĘ[/FONT]

  • 1 month later...
Posted

Zima dała się we znaki wszystkim, Pani Eli i Panu Andrzejowi też dopiekła. Rozpadł się parnik do gotowania jedzenia dla psiaków, zamarzła woda w instalacji, śnieg zawalił drogę, a w autku wysiadło ogrzewanie.
Macie jakiś pomysł na pomoc dla nich?

Posted

[quote name='łolkiee']Mamcia wiesz gdzieś na podaruję był parnik właśnie ale nie wiem czy jest jeszcze aktualny...[/QUOTE]
Sorki czy już wiadomo czy ten parniki jest aktualny ?
Przy takiej ilości psiaków parnik,to podstawa egzystencji tych psów właśnie.

Posted

Witajcie,serdecznie dziękuję za troskę i propozycje pomocy. Na razie z grubsza sytuację udało się opanować,udało się tanio kupić kocioł pasujący do starego parnika, a dziś dostałam ofertę podarowania dwóch(!) parników.Najgorsza jest zamarznięta instalacja, bo wodę do parnika trzeba nosić wiadrami. Ale na to nic nie można poradzić. Mam nadzieję, że wiosna w końcu przyjdzie.

Posted

elmira napisał(a):
No i super :) Od przybytku głowa nie boli. Jeśli ktoś może podarować, to warto wziąć. A z tą wodą to masakra, ale faktycznie nic nie da się zrobić.

A da się:) trzeba ją tak mocno przytulić :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...